..tak, to są straszne teraz prześladowania gejów. To nie te czasy jak za komuny akcja Hiacynt przemaglowała po cichu środowiska gejowskie w Polsce i nakazała badania na AIDS. Ach ta krótka pamięć znawców historii najnowszej :-(
Dzieje sie tak, gdy policja ma powody, aby przypuszczac, ze wsrod demonstrantow beda osoby agresywne, niebezpieczne czyli po prostu "wywrotowe". Czemu ma przeciwdzialac fotografowanie ludzi przebranych za Giertycha i Kaczynskiego (te dwie figury szczegolnie zainteresowaly oddzial dokumentacyjny)? Polecam artykul Janusza Boguszewicza "Hiacynt na bis". Oczywiscie nikt nikogo nie zamyka i nie przesladuje, ale aktywnosc policji powinna byc przynajmniej ostrzezeniem.
Chciałbym wychować swojego syna na geja. Jak to zrobić?
Jako gej mój roczny obenie Pawełek będzie miał w życiu lepiej niż jako nie-gej. Już od podstawówki będzie miał lepsze oceny, bo w przypadku słabych stopni zarzucę nauczycielom homofobię. Potem przyjęcie do gimnazjum i liceum... Kązdy dyrektor szkoły przyjmie go z radością bo będzie wizytówką tolerancji i otwartośi jego placówki. O egazaminy na studia w ogóle się nie martwię, bo już w liceum syn bedzie działał w organizacjach gejowskich, fundacjach przeciw homofobii itp. Jeśli chodzi o sprawy bardziej przyziemne: brak możliwości niechcianej ciąży z przypadkową dziwczyną ułatwi mi wypuszczanie go na nocne imprezy i samodzielne wakacje. Tysiące ofert pracy, które otrzyma za pośrednictwem znajomych z klubów gejowskich i od poprawnych politycznie korporacji sprawiają, że mogę spokojnie myśleć nie tylko o jego przyszłości ale i o swojej starości.
Tylko powiedzcie co mam robić żeby on tym gejem został. Czy zapraszać do domu gejów i pozwalać im na odrobine swobody na oczach Pawełka? Czy może są jakieś szkolenia albo kliniki leczenia z heteroseksualizmu? Nie mogę przecież zdać się na samą genetyką bo obawiam się że bez pomocy wyrośnie taki frajer jak ja - heteroseksualny, zainteresowany pięknymi biustami i gładkimi udami urodziwych pań.
Jako gej mój roczny obenie Pawełek będzie miał w życiu lepiej niż jako nie-gej. Już od podstawówki będzie miał lepsze oceny, bo w przypadku słabych stopni zarzucę nauczycielom homofobię. Potem przyjęcie do gimnazjum i liceum... Kązdy dyrektor szkoły przyjmie go z radością bo będzie wizytówką tolerancji i otwartośi jego placówki. O egazaminy na studia w ogóle się nie martwię, bo już w liceum syn bedzie działał w organizacjach gejowskich, fundacjach przeciw homofobii itp. Jeśli chodzi o sprawy bardziej przyziemne: brak możliwości niechcianej ciąży z przypadkową dziwczyną ułatwi mi wypuszczanie go na nocne imprezy i samodzielne wakacje. Tysiące ofert pracy, które otrzyma za pośrednictwem znajomych z klubów gejowskich i od poprawnych politycznie korporacji sprawiają, że mogę spokojnie myśleć nie tylko o jego przyszłości ale i o swojej starości.
Tylko powiedzcie co mam robić żeby on tym gejem został. Czy zapraszać do domu gejów i pozwalać im na odrobine swobody na oczach Pawełka? Czy może są jakieś szkolenia albo kliniki leczenia z heteroseksualizmu? Nie mogę przecież zdać się na samą genetyką bo obawiam się że bez pomocy wyrośnie taki frajer jak ja - heteroseksualny, zainteresowany pięknymi biustami i gładkimi udami urodziwych pań.
zależy jak na to patrzeć. Państwa mają różne pomysły na zapewnianie bezpieczeństwa swoim obywatelom. Na przykład w Niemczech, przed antyszczytem (G8) tegorocznym policja uczy swoje psy próbek zapachów osób podejrzanych o największą "wywrotowość".











0
0





















