Między demagogią a ekshibicjonizmem

Czy możliwy jest dialog z partią Donalda Tuska?


Wisła Surażska
Czy Platforma Obywatelska jest siedliskiem homofobii? Partia której wielu prominentnych członków wywodzi się z środowisk liberalnych? Jedyna nadzieja obrony przed Samoobroną i Lepperem ostoją światopoglądowego i obyczajowego wstecznictwa? Podsumowując wydarzenia ostatnich dni i tygodni, wniosek nasuwa się sam. Wszędzie tam, gdzie lesbijki i geje wyszli na zewnątrz aby otwarcie demonstrować na rzecz tolerancji i przeciw dyskryminacji, tworzył się zgodny front oporu Ligi Polskich Rodzin, Młodzieży Wszechpolskiej, PiS i Platformy Obywatelskiej.

Stało się tak w Krakowie, gdzie większościowe uchwały sprzeciwiające się festiwalowi "Kultura dla Tolerancji" podjęli radni miejscy i niemal jednomyślnie deputowani do sejmiku wojewódzkiego. Sytuacja powtórzyła się w Warszawie. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk nigdy nie ukrywał swej skrajnej niechęci wobec gejów i lesbijek. Wielu jego koleżanek i kolegów postanowiło wykorzystać okazję żeby "pokazać profil". Między innymi posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska z Łodzi, która zaczynając w PZPR poprzez Unię Wolności przemieszcza się coraz bardziej na prawo i skończy pewnie w LPR. Nie wspominając już o posłance Ewie Kopacz z Radomia, której zdaniem "gej nie powinien ubiegać się o urząd publiczny".

Efektem akcji, organizowanych przez KPH czy ILGCN, był istny wylew jawnie homofobicznych wypowiedzi i deklaracji polityków PO, często o niesłychanie agresywnym natężeniu. Być może, w szeregach Platformy są ludzie światli i czuli na krzywdę i dyskryminację, którym wcale nie odpowiada wspólny Kampffront z polskimi nacjonalistami i faszystami. Jednak ich głosu nie słychać. Jeśli zaś już coś mówią lub piszą, to zachowują się jak słoń w składzie porcelany. Takie właśnie pobojowisko pozostawiła po sobie Wiesława Surażska, autorka felietonu zatytułowanego "Między demokracją a ekshibicjonizmem", zamieszczonym przez Rzeczpospolitą w środę 26 maja 04. Tekst ten jest przykładem kompletnego pomieszania z poplątaniem, braku wrażliwości, świętej wiary w kłamliwe i krzywdzące stereotypy i zwykłej demagogicznej manipulacji. Surażska, która z listy Platformy Obywatelskiej kandyduje do Parlamentu Europejskiego pisze, że "związek między homoseksualizmem a prostytucją nieletnich i pedofilią jest wstydliwie przemilczany przez postępowe media i ośrodki akademickie" i że "niektórzy geje, kręcąc się w okolicach publicznych toalet, odbywają tam od kilku do kilkunastu stosunków dziennie". Z jednej strony opowiada się za demokratycznymi prawami dla wszystkich, z drugiej - sugeruje że to że środowisko homoseksualne jest samo sobie winne ponieważ jest patologiczne.

Z fotografii, zamieszczonej na stronie Wiesławy Surażskiej spogląda otwarta, sympatyczna twarz. Zadzwoniłem więc do niej, by dowiedzieć się, co naprawdę myśli. Zamierzałem przeprowadzić zwykły telefoniczny wywiad, wywiązała się jednak ożywiona rozmowa, w toku której okazało się że kandydatka do poselskiego fotela w Parlamencie Europejskim, z wykształcenia psycholog, "ma poglądy złożone", że - jak często w Polsce - wypowiadała się o sprawach, o których nie ma kompetentnej wiedzy. Podczas swego pobytu w USA "zetknęła się z bardzo agresywnym ruchem gejowskim". Przyznała, że "na temat gejowskiego stylu życia nie powinna się w ten sposób wypowiadać". Dlaczego? Ponieważ pisząc felieton nie miała danych "dotyczących polskiej populacji gejów a uwagi, które tak dotknęły wiele osób dotyczyły tylko pewnego marginesu".
Tym niemniej, Wiesława Surażska jest zdania że (cytat): "Jeśli wasze postulaty mają być spełnione i młodzi ludzie mają być wychowywani w świadomości że obydwie orientacje równie dobre, to proszę zwrócić uwagę na to jakie są tego konsekwencje. Seksualizm młodych chłopców jest bardzo kruchą konstrukcją (...) Proces kształtowania ich tożsamości seksualnej jest pełen sprzeczności. Wy (homoseksualiści, przyp. red) uprawiacie marketing waszej orientacji seksualnej (poprzez marsze i parady). A dla młodego chłopca to nie jest wszystko jedno, czy pójdzie w jedną czy drugą stronę. A im większa populacja homoseksualistów - tym większy margines patologii".

Jest oczywiste, że homofobii Wiesławy Surażskiej nie można porównać z zwyrodniałą nienawiścią do gejów i lesbijek liderów faszystowskiej Młodzieży Wszechpolskiej Twaroga czy Wierzejskiego. Nie można jej także stawiać w jednym szeregu z figurami z PiS - jak Michałem Kamińskim czy Lechem Kaczyńskim. Surażska i jej koledzy z Platformy Obywatelskiej reprezentują "homofobię oświeconą". Swoje opinie, obiekcje, lęki i stereotypy ubierają w kulturalnie brzmiące frazesy. Nie unikają dialogu. Potrafią słuchać i wyciągać wnioski. To bardzo pocieszające, że Wiesława Surażska była głęboko zasmucona i zaniepokojona gwałtownym i pewnie agresywnym protestem, jaki wywołał jej felieton, tonem listów jakie otrzymała. Głęboko zasmuciło ją, że obraziła się na nią zaprzyjaźniona para gejów ("Nie chciałam nikogo urazić!"). Pod koniec rozmowy, kiedy dotknąłem wątku adopcji i wskazałem, że dotyczy on w przeważającej części lesbijek, wychowujących swoje własne potomstwo w nowym związku - była nawet skłonna uznać, że należą im się prawa rodzicielskie (podobnie jak ojcom-gejom). Jestem przekonany, że dłuższa, cierpliwa rozmowa przyniosłaby bardzo pozytywny rezultat.

Problemem jednej części polityków Platformy Obywatelskiej w interesującej nas kwestii praw gejów i lesbijek w Polsce jest niewiedza. Zwykła ignorancja. Problemem drugiej części - oportunizm. Kiedy jedni wygadują bzdury, trafiają na populistyczne manowce lub bratają się z faszyzującą prawicą - drudzy milczą, bojąc się by nie posądzono ich o "relatywizm moralny".
Jednak - moim zdaniem - pewna szansa na dialog jest. Widać dziś wyraźnie, że przesłanie polskiego ruchu LGBT nie dociera jeszcze do znacznej części polityków PO. Nie rozumieją czemu służą akcje uświadamiające, marsze i parady. Akcje organizacji gejowskich i lesbijskich odbierają jako "agresywny marketing". Węszą nawet obecność "potężnego lobby homoseksualnego" (!!!) Gdyby usprawnić metody informacji (propagandy - nie wstydźmy się słowa), gdyby znalazł się choć jeden prominentny polityk Platformy, który - odrzucając uprzedzenia - byłby gotów do konstruktywnej dyskusji, pojawiłaby się szansa na wzajemne zrozumienie. Na razie jednak - Platforma Obywatelska daje wyraźny sygnał, że na "różowych głosach" jej nie zależy.

Janusz Marchwiński

Wiesława Surażska kieruje Centrum Badań Regionalnych, kandyduje do Parlamentu Europejskiego z listy Platformy Obywatelskiej




 Strona Wisły Surażskiej

 "Między demagogią a ekshibicjonizmem" - Polemika z autorką felietonu z Rzeczpospolitej

artykuł IS
szukaj w hiacyncie
witryna WWW
e-mail
klip audio
klip video

podoba mi się nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


monia   (niezalogowany)   2007.10.20 12:04
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
ty koleś najpierw weź się za słownik ortograficzny a potem dopiero za komentowanie
 
Anty   (niezalogowany)   2005.11.14 1:05
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Geje i lezbijki to biologiczne wyrzutki społeczeństwa!!
 
lucky luke   (niezalogowany)   2005.09.25 15:28
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Wisła Surażska nie żyje. Zmarła dzień przed wyborami - nie zdążyli jej skreślić z listy. Mimo że jestem gejem, głosowałem na nią, bo nie interesowały mnie jej poglądy na temat homoseksualizmu, za to ceniłem jej wiedzę samorządzie i strategiach rozwoju regionalnego. Bardzo żałuję, że ta wybitna kobieta nie znajdzie się w sejmie.
A swoją drogą - kwestia praw homoseksualistów nie jest w Polsce pierwszym problemem do rozwiązania, a ta kobieta, jak wynika z tego, co tu napisano, była chętna do dyskusji i, być może, dałaby się nawet przekonać do racji gejów.
Jak każdy polski inteligent - uprzedzony, ale nie raz na zawsze.
 
Kasia   (niezalogowany)   2004.06.01 23:14
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Pytałam swego czasu Gilowską w tej kwestii - stanowcze nie, Tusk - nie jak wszyscy wiemy, Paweł Graś uważa nasze postulaty za temat zastępczy i niepotrzebny (możecie pisac do niego przez bloga http://www.pawelgras.blog.pl) ja już mu pisałam oburzona postawą krakowskiej PO... Moim zdaniem trzeba spisać na niepamięć wyborczą PO...zmądrzeją po latach :)) a teraz może wesprzeć nowe młode Zieloni 2004 ?
 
krzysiek (?)   2004.05.30 14:05
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
w sumie zgadzam się z autorem, ale z drugiej strony uważam takie usprawiedliwianie za szkodliwe.
nie ma usprawiedliwienia dla kogos kto publicznie wypowiada sie w kwestii o której nie ma pladego pojęcia, a jednoczesnie powtarza bardzo szkodliwe stereotypy.
nie ma też usprawiedliwienia dla redakcji, która taki tekst puszcza.
 
Tomek Górski   (niezalogowany)   2004.05.29 22:36
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Wiesz, Januszu, myślę, że to jest tylko inny język. Mów co chcesz, ale odkąd Watykan ogłosił, że należy nas traktować ze współczuciem i szanując poprzeczka się podniosła. A co do artykułu Surażskiej, to urąga on logice. Wywód: geje to molestanci dzieci i maniacy seksualni więc nie należy umacniać związków homoseksualnych - jest bezsensowny. Właściwy sens jej wywodu jest taki: pedały to świnie, nic im się nie należy i jak wybierzecie mnie to stawię im odpór. Twoim zdaniem druga osoba na liście PO w Warszawie pisze przez pomyłkę, bo się nie zna. A Rzeczpospolita też się nie zna. Oj, Januszu, kiedyś nie byłeś tak łatwowierny.
 




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 279
Mamy już 73669 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.022 s.