A u nas podobny odsetek ludzi (82 czy 83% - kilka dni temu były badania) nie życzy sobie premiera-geja.
:(
I pomyśleć, że gdybyśmy przegrali bitwę pod Grunwaldem, nasze losy mogłyby się potoczyć zupełnie inaczej ;)
:(
I pomyśleć, że gdybyśmy przegrali bitwę pod Grunwaldem, nasze losy mogłyby się potoczyć zupełnie inaczej ;)
korekta Berlin ma prawa landu, a sprawa przyjęło się a poprawność tłumaczeń to druga rzecz; wowi jest zarówno burzmistrzem jak i szefem landu, ale nadburzmistrz u niemców implikuje -> prezydent miasta. także tutaj trzeba jak już wyjaśniać termin, raz już takie coś tłumaczyłem.
Zanim odeślesz - sam sprawdź. Funkcja Wowereita nazywa się "Regierender Buergermeister" - czyli "rządzący burmistrz" (w Belinie jest wielu burmistrzów, bo to miasto, podobnie jak Warszawa ma autonomiczne dzielnice), w w hierarchii równy jest premierom krajów związkowych. Dlatego w jęz. polskim przyjęło się mówić "nadburmistrz".
Poodejrzewam, że Klausa Wowereita i Braci Kaczyńskich dzielą nie tylko przysłowiowe kilomentry i lata swietlne ale abslutnie kazda sprawa od mentalności przez markę krawata, pogląd na historię, braki w wyobraźni ... a na walucie kończąc. Kaczyńskich przenigdy nie da się porównać z żadnym postępowym politykiem czy urzędnikiem z zachodu bo są własnie jak te kartofle ...... nie silą się nawet żeby dorównać chociaż adio pomidorom, tylko zostaną już kartoflami na polskim kartoflisku :)











0
0























