Trochę poczułam sie urażona, gdyż nie uważam żeby Polacy byli, aż tak ksenofobiczni i nastawieni anty do homoseksualistów- a przynajmniej nie młodzi ludzie w moim wieku. A owszem znajdą sie i tacy, ale tacy też znajdą sie napewno i na zachodzie. Jeśli moge sie wypowiadać na ten temat to jedynie w odniesienu do Anglików, których poznałam. Jeden z nich uważał ewidentnie wyższość Anglików nad resztą świata. Nie chodzi tylko o Polaków, którym zarzucał zacofanie- gdyż robia pranie tylko raz lub dwa w tygodniu (a jego zdaniem pranie robi sie codziennie- bo koszty i ochrona środowiska nie wiele znaczą w tym rozwiniętym świecie). Uważał on również Szkotów, Irlandczyków i Walijczyków za niegodnych miana Brytyjczyków. O homoseksualistów nie pytałam, ale pewnie byłyby podobnego zdania. Poznałam również dość dobrze pewnego Amerykanina, który uparcie próbował mi wpoić doskonałość jego narodu i kultury, naśmiewając sie z innych narodów i wytykając im błędy. Stąd uważam, że takie problemy dotyczą też innych narodów powszechnie uznanych za liberalne. Fakt faktem u nas ten problem jest znacznie częściej poruszany, gdyż Polacy nie do końca przywykli do odmienności. Przykładowo czarnoskóry polski obywatel ciągle wzbudza sensacje. Na zachodzie jest to zjawisko normalne. Prosze mi jednak wierzyć, że Polacy wyjeżdzający za granice prawie nigdy nie mają w sobie nic z ksenofobów i są liberalnie nastawieni. Wielu z nich po jakimś czasie wraca, (bo na dobrą sprawe życie tam jest fajne na krótką mete, ale na spędzenie tam reszty życia nie wielu sie decyduje) i zdaje mi sie, że przywozi ze sobą do naszego kraju sporą dawke akceptacji dla inności. Stąd głowa do góry nasz kraj nie jest aż taki zły jak nam sie wydaje.
pozdrawiam
Marta:)
pozdrawiam
Marta:)
Nie bójcie się ujawnić. Może tylko wam się wydaje, że otoczenie Was nie zrozumie. Nic nie mówiąc o sobie sami stwarzacie "temat zakazany". Jak w takiej sytuacji możecie mieć pretensję, że heteroseksulani Was nie rozumieję? Oni Was zwyczajnie nie znają, a to już leży w naturze ludzkiej, że tego co nie znamy to odrzucamy.
Drogi Lukaszu!
Zaden film i zadna ksiazka nie poruszyla mna w ostatnim czasie tak, jak Twoj list. Takie uczucia, jak i slowa znam z wlasnego zycia sprzed 17-stu lat. Dzisiaj, w duzo bardziej komfortowej sytuacji, siedze zdajac sobie sprawe, ze decyzja o wyjezdzie w 1988 roku, byla jak dotad najbardziej owocujaca decyzja. Oczywiscie duzo juz zapomnialem, bo sporo lat minelo, ale Twoj list obudzil to dawne uczucie bycia zamknietym pod szklanym kloszem, bycia pozbawionym powietrza do zycia. Masz racje - zycie w krajach zachodniej Europy jest latwiejsze, aczkolwiek nie bezproblemowe. Powietrza jednak nikt Ci nie zabierze. Pedz, pedz przed siebie z tobolkiem, swiat jest dla wszystkich, a przedewszystkim dla odwaznych. Zycze Ci mnostwo sily i odwagi, zycze Ci innych problemow, takich ktore Cie nie beda tak uziemialy, jak spoleczenstwo, ktore chyba niczego nie nauczylo sie z wlasnej historii. Zycze Ci przychylnych ludzi, ktorzy wskarza Ci droge, ktorzy dadza Ci podpore, gdy Ci bedzie ciezko ale i ktorzy beda Cie porywac do tancow i szalenstw do samego rana. Wszystko to ktos rowniez mnie chyba kiedys zyczyl, bo wszystko tak sie stalo.
Sciskam mocno,
Wojtek
Zaden film i zadna ksiazka nie poruszyla mna w ostatnim czasie tak, jak Twoj list. Takie uczucia, jak i slowa znam z wlasnego zycia sprzed 17-stu lat. Dzisiaj, w duzo bardziej komfortowej sytuacji, siedze zdajac sobie sprawe, ze decyzja o wyjezdzie w 1988 roku, byla jak dotad najbardziej owocujaca decyzja. Oczywiscie duzo juz zapomnialem, bo sporo lat minelo, ale Twoj list obudzil to dawne uczucie bycia zamknietym pod szklanym kloszem, bycia pozbawionym powietrza do zycia. Masz racje - zycie w krajach zachodniej Europy jest latwiejsze, aczkolwiek nie bezproblemowe. Powietrza jednak nikt Ci nie zabierze. Pedz, pedz przed siebie z tobolkiem, swiat jest dla wszystkich, a przedewszystkim dla odwaznych. Zycze Ci mnostwo sily i odwagi, zycze Ci innych problemow, takich ktore Cie nie beda tak uziemialy, jak spoleczenstwo, ktore chyba niczego nie nauczylo sie z wlasnej historii. Zycze Ci przychylnych ludzi, ktorzy wskarza Ci droge, ktorzy dadza Ci podpore, gdy Ci bedzie ciezko ale i ktorzy beda Cie porywac do tancow i szalenstw do samego rana. Wszystko to ktos rowniez mnie chyba kiedys zyczyl, bo wszystko tak sie stalo.
Sciskam mocno,
Wojtek
JA WYJECHALEM I ZYJE SOBIE SZCZESLIWIE W KRAJU GDZIE NIE MAM UCZUCIA ZE POWINIENEM BRAC JAKIES LEKRSTWO NA TO KIM JESTEM!!! A LUDZIE TRAKTUJA MNIE Z SZACUNKIEM TAKIEGO JAKIM JESTEM!!! POLECAM A WISLY KIJEM NIE ZAWROCISZ PRZYNAJMNIEJ NIE W CIAGU NAJBLIZSZYCH DWOCH POKOLEN!!! TO PRZYKRE ALE PRAWDZIWE.
Christi-arch ! To oczywiste, ze poza Polska nie bedziemy sie czuc tak calkiem U SIEBIE. Ale, pozostajac w Polsce, czy mozemy, tak naprawde, w obecnej sytuacji, CZUC SIE SOBA ?
NOAMIE HADAVIE bardzo cie prosze nie obrazaj polski ... wiem ze WANDA WASILEWSKA chciala zrobic pozytek z polski, wcielajac ja do systemu republik rad... fajowo prawda.... aha ja tez jestem zydem i bi .... ale mam inne podejscie do spraw w tym kraju.... i zostan w tym izraelu bo przez takich jak ty nie lubia nas ZYDOW i homoseksualistow .... a i jeszcze cos.. zauwazylem ze ostatnio ZAPANOWALA NA INNEJ STRONIE JAKAS "HETEROFOBIA" skoro sami nie mozecie porzucic wstretu do hetero to dlaczego oni maja porzucic do was(nas)....
Berlinczyku, chyba mnie nie zrozumiales. To, ze ze zjawiskiem mowienia na ulicy po polsku szeptem spotkalem sie tylko w Niemczech jest faktem i nie uda mi sie tego zmienic. Ot, cos takiego zaobserwowalem kilkakrotnie i poczulem sie tym zraniony. Zreszta zdarzylo sie to ladne kilka lat temu. Z pewnoscia wraz ze zmianami w Polsce i calej Europie opinie Niemcow o Polakach nie sa juz takie negatywne jak niegdys. Cieszy mnie to, ze Ty, zapewne sporo ode mnie mlodszy, mozesz juz sie czuc w Niemczech jak u siebie w domu. Ale, wydaje mi sie, ze jeszcze pietnascie - dwadziescia lat temu nie bylo to ( byc moze tylko dla niektorych ) takie latwe.
cudowny kawałek tekstu.. ja na szczęście jestem cudnym nielicznym wyjątkiem i mam wspaniałą kochającą rodzinę, w pełni akceptującą mój długi już związek.. moja mama podczas ostatniej z rozmów powiedziała mi że ona nam pomoże stąd wyjechać.. że pomoże nam byśmy mogły żyć normalnie.. a potem może i my ją ściągniemy bo dla heteryków też tu nie jest za wesoło..
pozdrawiam i życzę wszystkim dużo optymizmu i sił
pozdrawiam i życzę wszystkim dużo optymizmu i sił











0
0






















