Część trzecia: Kreator mody, model
Tom Ford, Dolce & Gabbana, Gianni Versace, Jean-Paul Gaultier, Guccio Gucci, Tommy Hilfiger, Thierry Mugler, Karl Lagerfeld, Yves Saint Laurent, Christian LaCroix, John Bartlett, Neal Decker, Christian Dior, Fred Halston, Calvin Klein, Wolfgang Joop, Helmut Lang... Niewiele jest dziedzin życia tak wszechwładnie zdominowanych przez gejów jak świat mody. Podczas wielkich pokazów w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku czy Mediolanie, gejowscy kreatorzy nadają ton. Ich kreacje są śmielsze, seksowniejsze, bardziej wyzywające i rewolucyjne niż ich heteroseksualnych kolegów. Jean-Paul Gaultier ubrał Madonnę w słynne szpiczaste i metalowe staniki a swoim modelom kazał nosić spódnice i sztyblety z lakierowanej skóry. Versace nobilitował kicz. Lagerfeld z włosami związanymi w kitkę i nieodłącznym wachlarzem jest inscenizacją samego siebie. Calvin Klein wykreował modę na seksowną męską bieliznę.
Fenomen szczególnej koncentracji gejów w świecie mody występuje na całym świecie - nawet w Japonii i w Polsce. Jak do tego doszło? Był to z pewnością bardzo długi proces. Niegdyś, designer był jednocześnie rzemieślnikiem. Na potrzeby dworu króla Francji - który dyktował obyczaje w każdej dziedzinie - pracowało wielu słynnych krawców. Ich kreacje oglądamy na portretach słynnych osobistości tamtych czasów. Trudno się oprzeć wrażeniu, że wszystkie te falbany, koronki, atłasy, pióra i krzykliwe kolory, tak uwielbiane przez Ludwika XIV i jego poddanych są połączone z manierą, którą dziś nazwalibyśmy... sporym przegięciem.
Początku fenomenu "mody", jako elementu współczesnej cywilizacji szukać trzeba w późnych latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej wybuchła rewolucja obyczajowa. Jej motorem była młodzież - zupełnie nowa, potężna grupa konsumencka, która swój protest przeciwko mieszczańskiemu stylowi życia wyrażała przy pomocy muzyki, fryzury i ubioru. Trudno sobie dziś wyobrazić, jak bardzo szokujące były długie włosy Beatlesów i jak bardzo każdy nastolatek pragnął wyglądać dokładnie tak samo jak oni. Trzeba pamiętać, że do tego czasu istniała tylko moda dla dzieci i moda dla dorosłych. Młody chłopak, który wyrastał z krótkich spodenek, zakładał garnitur i krawat. Jak grzyby po deszczu wyrastały wtedy kluby i dyskoteki, a każda z nich była dla młodych bywalców wielką rewią mody. Na samym szczycie w hierarchii ważności stał słynny nowojorski klub Studio 54 gdzie spotkać można było największe gwiazdy. Tam właśnie rządził młodzieńczy indywidualizm i rozstrzygało się, co jest modne a co nie. Właśnie w tych czasach działał słynny Fred Halston, który potrafił doskonale podpatrywać pomysły gwiazd jednego wieczoru i przenosić je później do swych projektów. To on właśnie był jednym z pierwszych, który wykreował zapotrzebowanie na "designerskie ciuchy" i snobizm na "markową metkę."
Ubiór służył gejom od dawna jako sygnał rozpoznawczy. W latach sześćdziesiątych pojawiła się moda na skórę. Skórzane spodnie, kurtki i czapki, noszone z upodobaniem do dziś przez tak zwanych "skórzaków" zostały przejęte przez modę damską dzięki Dolce & Gabbana oraz Jean-Paul Gaultier. Potem narodził się tak zwany "hanky code", to znaczy system sygnalizowania swych upodobań seksualnych za pomocą chusteczek, noszonych w kieszeni na siedzeniu spodni. Również te chusteczki trafiły do świata mody i nosi je nadal mnóstwo heteryckich chłopaków, nie mających pojęcia, co właściwie znaczą. W latach osiemdziesiątych, wpływ mody gejowskiej nieustannie wzrastał. Mieli na nią wpływ artyści i zespoły jak David Bowie, Duran Duran, Culture Club, Elton John i Wham. Nastąpiła gigantyczna eksplozja branży odzieżowej. W miejsce dotychczasowej "konfekcji", produkowanych w wielkich ilościach jednakowych modeli, pojawił się ekskluzywny "fashion industry" czyli przemysł markowej odzieży, w którym liczyła się najbardziej się ekskluzywność, oryginalność i niepowtarzalność.
Na potrzeby tego przemysłu pracuje armia modelek i modeli. Czy wiecie, że pierwsi mężczyźni wyszli na wybieg dopiero na początku lat osiemdziesiątych?! Kto pamięta jeszcze spektakularną kampanię reklamową wody toaletowej Davidoff, w której po raz pierwszy wykorzystano nagość męskiego ciała?
Warunki, jakie spełnić musi model są surowe i jasno określone. Większość modeli ma od 17 do 21 lat, wzrost powyżej 180 cm, proporcjonalną budowę a także takie cechy charakteru jak punktualność, cierpliwość i niezawodność. Modele męscy zarabiają o wiele mniej niż ich koleżanki. Stawki zaczynają się od ok. 500 złotych dla nowicjusza do 20 tysięcy dla gwiazdora (oczywiście za każdą sesję).
Epoka telewizji i internetu sprawiła, że nawet najbardziej elitarne pokazy mody odbywają się na oczach milionowej publiczności. Wystarczy włączyć "Fashion TV" lub pokrewny kanał i już oglądać możemy skandaliczne rzekomo kreacje Arkadiusa.
Wasz - ®OME©