Johan Paulik i inni...
Historia wytwórni Bel Ami i jej twórcy, znanego pod pseudonimem George Duroy, to zadziwiająca kariera, zbudowana na fascynacji pięknem, młodością i twardym zmysłem do robienia interesów. Rozpoczęła się ona na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to Duroy był pracownikiem teatrów w Bratysławie. Już wkrótce po upadku komunizmu, ówczesna Czechosłowacja - a zwłaszcza Praga, stała się magnesem dla międzynarodowych turystów. Gejowskie kluby i dyskoteki wyrastały jak grzyby po deszczu. Widząc ilu pięknych chłopaków kręci się po parkiecie, Duroy wpadł na pomysł kręcenia filmów gejowskich. Nie miał kamery, nie miał pieniędzy - potrafił dotrzeć do amerykańskiej wytwórni "Falcon" i przekonać jej szefów, że warto zainwestować pieniądze w Europie Wschodniej. Nakręcił pierwsze zdjęcia, a kasetę wysłał pocztą. Taśma po drodze zginęła, Amerykanie sądzili, że mają do czynienia z naciągaczem, ale potem zguba się znalazła i wszystko skończyło się dobrze.
W jednym z wywiadów, Duroy opowiadał, że na pierwsze ogłoszenia w prasie zwaliły się takie masy chłopaków, że nie mógł sobie dać rady. Zmienił więc system i od tej pory kandydatów wyszukują tzw. "talent scouts" czyli "szperacze". Jeśli taki "szperacz" wyśledzi ładnego chłopaka - na ulicy, w dyskotece - proponuje mu spotkanie z firmą Bel Ami i solidny zarobek. Z odmową spotyka się rzadko.
Pierwszy film serii Bel Ami ukazał się w 1993 roku - wyłącznie w USA, bo Duroy zagwarantował swoim wykonawcom, że to co wyrabiają na ekranie nigdy nie wpadnie w ręce rodziców, kolegów i nie będzie krążyło po szkole lub uczelni. W tym też mniej więcej czasie poznał w Bratysławie chłopca nazwiskiem Daniel Ferencik, który w krótkim czasie podbił serca milionów mężczyzn jako Johan Paulik. Daniel występował w turniejach tańca towarzyskiego i nigdy nie postała mu w głowie myśl, żeby zos
tać gwiazdą erotycznego filmu gejowskiego. Duroy namówił go na sesję zdjęciową z której fotkę możecie obejrzeć obok.
Po "premierze"pierwszych filmów sygnowanych znaczkiem Bel Ami, w gejowskim światku wybuchła sensacja. Tak świetnych chłopaków, naturalnych i pełnych wdzięku - nikt jeszcze nie widział. Kasety sprzedawały się tak dobrze, że George Duroy wkrótce zrezygnował z pośrednictwa wielkich dystrybutorów. Na dodatek - aby wzmóc zainteresowanie - rozgłosił, że jego chłopcy, występujący pod dźwięcznymi pseudonimami są.... heterykami (co zresztą może być prawdą).
Dziś, wytwórnia Bel Ami znana jest na całym świecie. Ukazują się coraz to nowe filmy, plakaty, albumy z zdjęciami, kalendarze. Duroy został bogatym człowiekiem. Rezyduje w Pradze, Bratysławie i Wiedniu. A jego chłopcy? Legendarny Johan Paulik ma 26 lat i pracuje w firmie Duroya. Podobno ma dziewczynę i kumpli, z którym gra w piłkę i chodzi na piwo. Wkrótce, na rynku ukaże się album z jego "dojrzałymi" fotografiami, autorstwa Howarda Roffmana.
®OME©