eurypides77:
Mogła to być też niezbyt udolnie sformułowana myśl typu: "głosuję na Komorowskiego, by już w pierwszej turze wygrał on a Kaczyński przegrał sromotnie". Tak czy siak mocno nietrafione.
Wiem, że się czepiam, ale argumentacja pani Agnieszki Graff opiera się na błędzie arytmetycznym - jeżeli pani Graff poszła do wyborów i zagłosowała na kogokolwiek innego niż Kaczyński, to na kogokolwiek ten głos nie byłby oddany, w równym stopniu zmniejsza on prawdopodobieństwo wygrania Kaczyńskiego w pierwszej turze.
Tak więc "głosuję na Komorowskiego, żeby Kaczyński nie wygrał w pierwszej turze" to argument nieprawdziwy.
Tak więc "głosuję na Komorowskiego, żeby Kaczyński nie wygrał w pierwszej turze" to argument nieprawdziwy.
Mogła to być też niezbyt udolnie sformułowana myśl typu: "głosuję na Komorowskiego, by już w pierwszej turze wygrał on a Kaczyński przegrał sromotnie". Tak czy siak mocno nietrafione.
Wiem, że się czepiam, ale argumentacja pani Agnieszki Graff opiera się na błędzie arytmetycznym - jeżeli pani Graff poszła do wyborów i zagłosowała na kogokolwiek innego niż Kaczyński, to na kogokolwiek ten głos nie byłby oddany, w równym stopniu zmniejsza on prawdopodobieństwo wygrania Kaczyńskiego w pierwszej turze.
Tak więc "głosuję na Komorowskiego, żeby Kaczyński nie wygrał w pierwszej turze" to argument nieprawdziwy.
Tak więc "głosuję na Komorowskiego, żeby Kaczyński nie wygrał w pierwszej turze" to argument nieprawdziwy.
tonginzejzon:
Do momentu kiedy sądownictwo nie zostanie zmienione nie ma się czemu dziwić.
Tylko, że ta kobieta zawsze ma wyjście. Zawsze może usunąć dziecko nielegalnie.
To nie jest kwestia wylacznie sadownictwa, rowniez spoleczenstwa, policji, prawa i mediow.
Co z tego ze aborcja jest przy gwalcie legalna do 12 tygodnia, jesli za swiadome przedluzanie procedur tak zeby bylo "za pozno" prawo nie przewiduje zadnych konsekwencji? W takim razie to prawo jest po prostu martwe. W sytuacjach takich jak Alicji Tysiac jeszcze da sie wygrac, ale jak udowodnic ze ktos po prostu swiadomie przedluzal papierkowa robote? Praktycznie sie nie da.
"Zawsze moze xxxxx nielegalnie" - z wiekszosci sytuacji jest takie wyjscie, "zawsze mozna zlamac prawo", ale chyba nie o to chodzi?
Tym bardziej ze o ile normalna aborcja jest dosc bezpieczna o tyle w przypadku podziemnej nigdy nie wiadomo na co sie trafi, wiec ryzyko jest nieprzewidywalne i potencjalnie bardzo wysokie ze smiercia wlacznie.
Do momentu kiedy sądownictwo nie zostanie zmienione nie ma się czemu dziwić.
Tylko, że ta kobieta zawsze ma wyjście. Zawsze może usunąć dziecko nielegalnie.
To nie jest kwestia wylacznie sadownictwa, rowniez spoleczenstwa, policji, prawa i mediow.
Co z tego ze aborcja jest przy gwalcie legalna do 12 tygodnia, jesli za swiadome przedluzanie procedur tak zeby bylo "za pozno" prawo nie przewiduje zadnych konsekwencji? W takim razie to prawo jest po prostu martwe. W sytuacjach takich jak Alicji Tysiac jeszcze da sie wygrac, ale jak udowodnic ze ktos po prostu swiadomie przedluzal papierkowa robote? Praktycznie sie nie da.
"Zawsze moze xxxxx nielegalnie" - z wiekszosci sytuacji jest takie wyjscie, "zawsze mozna zlamac prawo", ale chyba nie o to chodzi?
Tym bardziej ze o ile normalna aborcja jest dosc bezpieczna o tyle w przypadku podziemnej nigdy nie wiadomo na co sie trafi, wiec ryzyko jest nieprzewidywalne i potencjalnie bardzo wysokie ze smiercia wlacznie.
Jakie dziecko? Płód, zarodek.
A nie dziecko.
Równie dobrze, nazwijmy to od razu "starcem nienarodzonym" bo przecież taki płód jest tak samo potencjalnym starcem jak potencjalnym dzieckiem.
Ba, o ile jest prawdopodobnie potencjalnym starcem/dzieckiem, to jest na pewno potencjalnym trupem, bo prędzej czy później trupem się stanie.
Jezu, nie ma to jak oderwana retoryka...
A nie dziecko.
Równie dobrze, nazwijmy to od razu "starcem nienarodzonym" bo przecież taki płód jest tak samo potencjalnym starcem jak potencjalnym dzieckiem.
Ba, o ile jest prawdopodobnie potencjalnym starcem/dzieckiem, to jest na pewno potencjalnym trupem, bo prędzej czy później trupem się stanie.
Jezu, nie ma to jak oderwana retoryka...
lilianne_blaze:
Do momentu kiedy sądownictwo nie zostanie zmienione nie ma się czemu dziwić.
Tylko, że ta kobieta zawsze ma wyjście. Zawsze może usunąć dziecko nielegalnie.
tonginzejzon:
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
W Polsce aborcja w przypadku gwaltu jest legalna do 12 tygodnia i nie "na slowo" tylko po tym jak prokuratura udzieli zgody. W praktyce bardzo czesto zdarza sie ze procedury specjalnie sa przedluzane zeby "nie zdarzyc", byly rowniez przypadki kiedy prokuratorzy zupelnie wprost odmawiali wydania odpowiedniego zaswiadczenia zaslaniajac sie "sumieniem".
Nawet pomijajac ten "drobiazg" ze w Polsce przyzwolenie na przemoc seksualna jest bardzo wysokie, policja i prokuratura maja to gdzies, wykrywalnosc jest smiesznie niska, a przecietny wyrok to 2-3 lata. Ofiary gwaltow i tak sa pozostawiane same sobie a w razie czego najczesciej rowniez zdane na podziemie aborcyjne.
(Przy okazji, taka mala ciekawostka - Ksiega Powtorzonego Prawa nakazuje zabijac ofiary gwaltu jesli "nie krzyczaly wystarczajaco glosno")
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
W Polsce aborcja w przypadku gwaltu jest legalna do 12 tygodnia i nie "na slowo" tylko po tym jak prokuratura udzieli zgody. W praktyce bardzo czesto zdarza sie ze procedury specjalnie sa przedluzane zeby "nie zdarzyc", byly rowniez przypadki kiedy prokuratorzy zupelnie wprost odmawiali wydania odpowiedniego zaswiadczenia zaslaniajac sie "sumieniem".
Nawet pomijajac ten "drobiazg" ze w Polsce przyzwolenie na przemoc seksualna jest bardzo wysokie, policja i prokuratura maja to gdzies, wykrywalnosc jest smiesznie niska, a przecietny wyrok to 2-3 lata. Ofiary gwaltow i tak sa pozostawiane same sobie a w razie czego najczesciej rowniez zdane na podziemie aborcyjne.
(Przy okazji, taka mala ciekawostka - Ksiega Powtorzonego Prawa nakazuje zabijac ofiary gwaltu jesli "nie krzyczaly wystarczajaco glosno")
Do momentu kiedy sądownictwo nie zostanie zmienione nie ma się czemu dziwić.
Tylko, że ta kobieta zawsze ma wyjście. Zawsze może usunąć dziecko nielegalnie.
tonginzejzon:
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
W Polsce aborcja w przypadku gwaltu jest legalna do 12 tygodnia i nie "na slowo" tylko po tym jak prokuratura udzieli zgody. W praktyce bardzo czesto zdarza sie ze procedury specjalnie sa przedluzane zeby "nie zdarzyc", byly rowniez przypadki kiedy prokuratorzy zupelnie wprost odmawiali wydania odpowiedniego zaswiadczenia zaslaniajac sie "sumieniem".
Nawet pomijajac ten "drobiazg" ze w Polsce przyzwolenie na przemoc seksualna jest bardzo wysokie, policja i prokuratura maja to gdzies, wykrywalnosc jest smiesznie niska, a przecietny wyrok to 2-3 lata. Ofiary gwaltow i tak sa pozostawiane same sobie a w razie czego najczesciej rowniez zdane na podziemie aborcyjne.
(Przy okazji, taka mala ciekawostka - Ksiega Powtorzonego Prawa nakazuje zabijac ofiary gwaltu jesli "nie krzyczaly wystarczajaco glosno")
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
W Polsce aborcja w przypadku gwaltu jest legalna do 12 tygodnia i nie "na slowo" tylko po tym jak prokuratura udzieli zgody. W praktyce bardzo czesto zdarza sie ze procedury specjalnie sa przedluzane zeby "nie zdarzyc", byly rowniez przypadki kiedy prokuratorzy zupelnie wprost odmawiali wydania odpowiedniego zaswiadczenia zaslaniajac sie "sumieniem".
Nawet pomijajac ten "drobiazg" ze w Polsce przyzwolenie na przemoc seksualna jest bardzo wysokie, policja i prokuratura maja to gdzies, wykrywalnosc jest smiesznie niska, a przecietny wyrok to 2-3 lata. Ofiary gwaltow i tak sa pozostawiane same sobie a w razie czego najczesciej rowniez zdane na podziemie aborcyjne.
(Przy okazji, taka mala ciekawostka - Ksiega Powtorzonego Prawa nakazuje zabijac ofiary gwaltu jesli "nie krzyczaly wystarczajaco glosno")
tonginzejzon:
Przerywanie ciąży dopuszcza się do 3 miesiąca jej trwania dlatego, że wtedy właśnie rozpoczynają pracę serce i mózg- a tak, jak śmierć serca i mózgu jest wyznacznikiem momentu śmierci człowieka, tak w naukowych środowiskach laickich za moment początku życia uważa się rozpoczęcie pracy przez te organy.
do stara malpa:
W UK i jeszcze w kilku innych państwach można przerwać ciążę czytaj zabić dziecko nawet w 6 miesiącu yyy życia?
no ja to nazywam życiem.
a jak będzie miał 2 miesiące i jeden dzień to już wtedy jest za duży aby przerwać jego życie?
jeżeli jest zagrożenie życia to jest zupełnie inna sprawa.
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
W UK i jeszcze w kilku innych państwach można przerwać ciążę czytaj zabić dziecko nawet w 6 miesiącu yyy życia?
no ja to nazywam życiem.
a jak będzie miał 2 miesiące i jeden dzień to już wtedy jest za duży aby przerwać jego życie?
jeżeli jest zagrożenie życia to jest zupełnie inna sprawa.
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
Przerywanie ciąży dopuszcza się do 3 miesiąca jej trwania dlatego, że wtedy właśnie rozpoczynają pracę serce i mózg- a tak, jak śmierć serca i mózgu jest wyznacznikiem momentu śmierci człowieka, tak w naukowych środowiskach laickich za moment początku życia uważa się rozpoczęcie pracy przez te organy.
do stara malpa:
W UK i jeszcze w kilku innych państwach można przerwać ciążę czytaj zabić dziecko nawet w 6 miesiącu yyy życia?
no ja to nazywam życiem.
a jak będzie miał 2 miesiące i jeden dzień to już wtedy jest za duży aby przerwać jego życie?
jeżeli jest zagrożenie życia to jest zupełnie inna sprawa.
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
W UK i jeszcze w kilku innych państwach można przerwać ciążę czytaj zabić dziecko nawet w 6 miesiącu yyy życia?
no ja to nazywam życiem.
a jak będzie miał 2 miesiące i jeden dzień to już wtedy jest za duży aby przerwać jego życie?
jeżeli jest zagrożenie życia to jest zupełnie inna sprawa.
tak samo jak zgwałcona kobieta powinna raczej wcześniej zgłościć ten fakt a nie po 4-6 miesiącach.
tonginzejzon:
mówisz o 6 miesiącu, w 6 miesiącu to już nie zygota ani płód w stadium wczesnym
to chyba normalne, że ciążę powinno się móc przerwać tylko do góra 2 miesiąca (moim zdaniem)
bywają sytuacje kiedy trzeba przerwać ciążę np w 6 miesiącu nie na życzenie ale z konieczności bo np jest zagrożone życie matki i nie ma innego wyboru to jest zajebista tragedia dla wszystkich dla rodziców, lekarza ale w takim przypadku nie nazwałbym tego zabójstwem inna sprawa jeśli nie ma potrzeby przerwania ciąży
a widziałeś może jak wygląda ''to'' w 6 miesiącu ciąży?
jak dla mnie to jest już dziecko
jak dla mnie to jest już dziecko
mówisz o 6 miesiącu, w 6 miesiącu to już nie zygota ani płód w stadium wczesnym
to chyba normalne, że ciążę powinno się móc przerwać tylko do góra 2 miesiąca (moim zdaniem)
bywają sytuacje kiedy trzeba przerwać ciążę np w 6 miesiącu nie na życzenie ale z konieczności bo np jest zagrożone życie matki i nie ma innego wyboru to jest zajebista tragedia dla wszystkich dla rodziców, lekarza ale w takim przypadku nie nazwałbym tego zabójstwem inna sprawa jeśli nie ma potrzeby przerwania ciąży










33
41























0
0






















