Na kogo zagłosuję? 

Opinie przed drugą turą wyborów
Zebrał: Mariusz Kurc
 
Robert Biedroń
Wieloletni prezes zarządu Kampanii Przeciw Homofobii (obecnie członek zarządu), autor „Tęczowego elementarza”, wydawca „Z Tango jest nas troje” i „Król i król”
Podczas drugiej tury wyborów będę w Brazylii. Jestem tak zdeterminowany by oddać mój głos, że specjalnie pojadę do najbliższego konsulatu. Nie mam jednak zamiaru wybierać między dżumą a cholerą, więc oddam pusty głos. Gombrowiczowskie upupianie lewicowego elektoratu, umizgiwanie i podlizywanie się obu kandydatów jest żenujące. Zarówno Kaczyński, jak i Komorowski utopiliby nas w łyżce wody. Nie ze mną te numery panowie!
aby ocenić wypowiedź trzeba się zalogować    37   30
 
Anna Grodzka
Szefowa Trans-Fuzji, organizacji działającej na rzecz osób transpłciowych
Z dwojga rozwiązań fatalnych pewnie rozsądniej byłoby wybrać mimo wszystko Bronisława Komorowskiego. By to jednak zrobić, trzeba byłoby pokonać wewnętrzny opór, co pewnie mi się nie uda. I tym sposobem najprawdopodobniej zagłosuję na Magdalenę Środę.
aby ocenić wypowiedź trzeba się zalogować    18   20
 
Krzysztof Kliszczyński
Prezes zarządu Lambda Warszawa
Będę głosował – z zaciśniętymi zębami – na Bronisława Komorowskiego. Nie będzie to jednak głos „za”, a głos przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Obaj kandydaci rozczarowują mnie, jeśli chodzi o podejście do praw osób LGBT. Mając jednak do wyboru fundamentalizm PiS-u i konserwatyzm PO - wybiorę rozwiązanie mniej złe.
Myślę, że każda z nas i każdy z nas muszą sami wybrać na kogo zagłosują. Namawiam tylko do jednego – zagłosujmy. Pozostając w domu oddajemy wybór innym.
aby ocenić wypowiedź trzeba się zalogować    43   8
 
Tomasz Raczek
Krytyk filmowy, publicysta, prezenter telewizyjny, wydawca (m.in. „Berka” i „Bierek” Marcina Szczygielskiego oraz „Zatoki ostów” Tadeusza Olszewskiego), szef programowy nFilmHD
Pierwsza tura debaty kandydatów na prezydenta RP stała się dla nas ważnym ostrzeżeniem: ani Bronisław Komorowski, ani Jarosław Kaczyński nie mają nam nic do zaproponowania. Na pytanie o to, jak zachowaliby się, gdyby na prezydenckim biurku znalazła się ustawa o związkach partnerskich (nie o małżeństwach homoseksualnych, ani o adopcji dzieci przez homoseksualistów, lecz ta najprostsza wersja o legalizacji związków z punktu widzenia prawa i finansów) zgodnie odpowiedzieli, że to sytuacja niemożliwa, abstrakcyjna i w naszym kraju dziwaczna, gdyż na czymś takim zależy tylko nielicznym grupom w Polsce. Praktycznie – marginesowym.
Jeśli chcecie teraz wybierać, który Pan K. jest lepszy to oświadczam wam – z punktu widzenia interesów gejów i lesbijek ten wybór jest całkowicie pozorny. Żaden nie jest lepszy – są tak samo zacofani i niepostępowi. Tak samo nas nie rozumieją i nie mają zamiaru tracić czasu na to, żeby dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. Powtarzają komunały i stereotypy, drepczą w miejscu zadowoleni z faktu, że ktoś zawiązał im na oczach czarną chustkę. Nie muszą nas dzięki niej widzieć. Ale my jesteśmy! I jest nas coraz więcej.
Na kogo powinniśmy głosować? Jeśli czujecie się członkami społeczności LGBT i kwestia praw społecznych dla gejów i lesbijek jest dla was ważna – nie głosujcie w ogóle. Poczekajmy, aż nasz głos stanie się dla kandydatów równie ważny jak stały się głosy lewicy spod znaku Napieralskiego. Aż szanse obu panów K. będą tak wyrównane, że opłaci im się otworzyć oczy, dostrzec nas i o nas zawalczyć. Wtedy na pytanie o przyszłość związków partnerskich będą mieli tak dużo do powiedzenia, że zabraknie im przyznanych na to 2 minut. Na razie bowiem na odprawienie nas z kwitkiem wystarczyło 15 sekund.
Jeśli nawet nie stanie się to w czasie tych wyborów, to z całą pewnością nastąpi już niedługo w czasie kolejnych – do sejmu czy władzy lokalnej. A wtedy znajdzie się być może miejsce wśród polityków także dla naszych nieukrywających się w fikcyjnych, dyplomatycznych małżeństwach przedstawicieli…
aby ocenić wypowiedź trzeba się zalogować    48   15
 
Ewa Tomaszewicz
Dziennikarka i blogerka (trzyczesciowygarnitur.blogspot.com), współtwórczyni kabaretu Barbie Girls
Od momentu ogłoszenia nazwisk pretendentów do Pałacu Prezydenckiego mam wrażenie, że uczestniczę w jakimś zakrojonym na szeroką skalę eksperymencie socjologicznym. Pokrótce jego reguły wyglądają tak: wybierzmy najgorszych kandydatów z możliwych, zróbmy im mierną kampanię wyborczą, w której dominować będą frazesy w stylu „mam receptę na wszystkie wasze problemy”, i zobaczmy, czy ludzie to kupią. Kwintesencją tej miernoty, bylejakości i nieliczenia się z wyborcami jest dla mnie Bronisław Komorowski, który, gdyby nie stała za nim Platforma Obywatelska, prawdopodobnie uzyskałby w pierwszej turze wynik w granicach błędu statystycznego. Żałuję, że w Polsce na kartach do głosowania nie ma, tak jak w niektórych krajach, rubryki „żaden z powyższych”. Taka legitymizacja możliwości, że sort kandydatów jest wybitnie nietrafiony, pomogłaby podjąć decyzję tym, którzy nie chcą wybierać „mniejszego zła”, a boją się nie wybrać w ogóle. Mnie w tym roku jest łatwo, bo z jednej strony nie widzę żadnych plusów u Komorowskiego, z drugiej nie boję się prezydentury Kaczyńskiego. Poza tym nie kupuję kampanii wyborczej opartej na straszeniu tą czy inną opcją – strach to potężne narzędzie i nic dziwnego, że nasi politycy tak chętnie się nim posługują, kłopot w tym, że oprócz straszenia, trzeba coś jeszcze wyborcom zaoferować. W obliczu szczęśliwie już się kończącej kampanii wyborczej czuję nie strach, a złość na polityków, że traktują swoich wyborców jak idiotów i zmienili święto demokracji, jakim powinny być wybory, w kpiny z demokracji. I z tej złości też sobie zakpię i, podobnie jak w pierwszej turze, oddam głos nieważny. Na kogokolwiek – Cthulhu, czyli „największe zło”, Lady Gagę, która ma więcej niż Cthulhu zwolenników na Facebooku, Hillary Clinton, bo jest kobietą, Ani DiFranco, bo ją kocham, i Lassie, bo wróciła. Na karcie do głosowania będzie sporo miejsca, tak że będę mogła się wykazać.
aby ocenić wypowiedź trzeba się zalogować    23   12
 
Agata Bielik-Robson, Agnieszka Graff, Magdalena Środa, Tomasz Basiuk, Stanisław Obirek
(cały tekst na stronie Krytyki Politycznej i w „Gazecie Wyborczej”, 28.06.2010 r.)
(…) Różnica między dwoma panami K. to różnica między demokratycznym państwem, w którym rządzą ludzie o poglądach innych niż nasze, a państwem, którego demokratyczne podstawy są systematycznie podkopywane przez Prezydenta. Naszym zdaniem równanie jest proste: Kaczyński to PiS. Przypomnijmy zatem, czym jest PiS, pogrzebmy choć trochę w pamięci. Rospuda. Zamknięcie klubu Le Madame. Białe miasteczko. Zakazy Parad Równości. Nazwiska Giertycha i Leppera też uruchomią parę wspomnień. W tle majaczy pomysł na konstytucyjny zakaz aborcji i ten drugi – by karać więzieniem za in vitro. IPN. Barbara Blida. I dalej: żałoba w barwach patriotycznych. (…)
„Wszystko nam jedno” oraz „im gorzej tym lepiej”  –  to jest stanowisko niebezpieczne. Naszym zdaniem, większość środowisk lewicowych, feministycznych i LGBT go nie podziela. Wczoraj, czyli przed pierwszą turą krytykowanie Komorowskiego miało sens. Dziś nie ma żadnego. Bo dziś mamy do wyboru dwóch panów K., innego kandydata po prostu nie ma. (…)
Dziś w Polsce rachunek jest prosty: jeśli nie zagłosujesz na Komorowskiego, to popierasz Kaczyńskiego. Jeśli nie pójdziesz na te wybory, to popierasz Kaczyńskiego. Jeśli skreślisz obu, to popierasz Kaczyńskiego. A zatem głosujmy na Bronisława Komorowskiego. Z niesmakiem, irytacją, poczuciem zawodu  –  głosujmy na Komorowskiego. Z jednego tylko powodu  – bo nie jest on Jarosławem Kaczyńskim. (…)
aby ocenić wypowiedź trzeba się zalogować    33   11
 



 Subskrypcja NEWSów IS

 NEWSY IS na Twojej stronie

 Archiwum NEWSów IS

 Kontakt z redakcją

artykuł IS
szukaj w hiacyncie
witryna WWW
e-mail
klip audio
klip video

podoba mi się (31) nie podoba mi się (3)
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.





strony:   1 2 3 4
adasko83 (28) Lublin   2010.07.06 18:08
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
na którego idiote głosowac???
jedne głupszy od drugiego, szkoda marnowac kartki papieru i niszczyć drzewo na taki bezsensowny cel....
 
marcepanowo (23) okolice strefy W   2010.07.04 18:58
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
a cisza wyborcza?
 
stara-malpa (?)   2010.07.03 20:14
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 3
 
hauru:
Tu nie trzeba wiedzy o żadnych postawach tylko podstawowych informacji z zakresu ordynacji wyborczej.
 


Twoja mądrośc mnie poraziła więc może odpowiesz mi na pytania na które i ja chętnie poznam odpowiedzi:
1.Czy Bóg istnieje?
2.Jaki jest sens życia?
3.Co się stało z J.Hoffą?
4.Kto zabił prezydenta Kennediego?
5.Czy Elvis żyje?
6.Po kiego grzyba Harry poznał Sally?
7.Czy Bolek kochał Lolka?
8.Po co Jasiowi była deseczka?
9.Czy często czytasz Rodong Sinmun?
Pytanie końcowe i najważniejsze, jesteś prawdziwym człowiekiem czy złośliwym programem napisanym przez informatyków z ABW?
 
hauru (24)   2010.07.03 10:17
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
stara-malpa:
sir_dan:

Głosy nieważne oddane świadomie są traktowane na równi z nieważnymi głosami osób, które oddały je w wyniku swej głębokiej niepełnosprawności intelektualnej. Świadome sprowadzanie się do takiego poziomu to dopiero dyshonor.
 


Jak widać wiedza o postawach obywatelskich nie jest Twoją mocną stroną.
Przedstawiłeś swoje zdanie tylko powiedz, po co ubierać myśli w ładne słowa skoro na końcu i tak słoma wyszła Ci z butów?Mam na myśli te dwa ostatnie zdania.
 


Tu nie trzeba wiedzy o żadnych postawach tylko podstawowych informacji z zakresu ordynacji wyborczej.
 
ilan (28) Łódź   2010.07.03 1:26
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
Żaden z obydwu kandydatów nie jest spełnieniem moich wyborczych oczekiwań. Jednak pamiętając ten dziwny twór zwany dziś szumnie IVRP zagłosuję przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Potrzebujemy spokoju na polskiej scenie politycznej, a nie po raz kolejny żenujących kłótni o miejsce przy stole. Nie jestem zadowolony przed wyborem jakiego muszę dokonać w drugiej turze, ale w takiej konfiguracji nie mam wątpliwości kogo chcę mieć za prezydenta przez następne 5 lat.
 
inersis (26) Łódź   2010.07.03 1:04
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
Lepiej postawić na mniejsze zło - bo głos nieważny to wybór większego ZŁA! A to zło będzie się panoszyć i sadzić do 2015 roku! To będzie naprawdę kupa zmarnowanego czasu!!! A tak może się uda cokolwiek uszczknąć, aby potem budować dalej...
 
japis (24) Bydgoszcz   2010.07.03 0:10
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
renfe:
Żenujące. Chciałbym przypomnieć że 4 lipca nie wybieramy "prezydenta wszystkich gejów i lesbijek", tylko głowę państwa, która przez 5 lat będzie nasz kraj reprezentować - reprezentować godnie, albo robić obciach na salonach jak nieboszczyk Lech. Wstyd mi za niektóre osoby, które swój wybór uzależniają tylko od tego, co kandydat sądzi o związkach homo. Tu gra się toczy o zbyt wysoką stawkę. A może niektórym "działaczom" wręcz zależy na wygranej Kaczyńskiego? Wszak jaki sens istnienia miałaby KPH gdyby nagle zniknęła homofobia i pojawiło się równouprawnienie? Może o to wam chodzi - o zadymę i awanturę? Mam dziwne wrażenie że niektórzy działacze z rozrzewnieniem wspominają lata 2005-7, ów złoty okres ciemnoty i zaścianku. Wtedy mogliście się Panowie wykazać, co?
 



ależ ja się z Tobą zgadzam !! Jednak w tym środowisku ktoś potrafi NORMALNIE myśleć !! Polska dziękuje za takich gejów jak Ty !! :-D
 
renfe (24) Warszawa   2010.07.02 21:57
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 2
 
Żenujące. Chciałbym przypomnieć że 4 lipca nie wybieramy "prezydenta wszystkich gejów i lesbijek", tylko głowę państwa, która przez 5 lat będzie nasz kraj reprezentować - reprezentować godnie, albo robić obciach na salonach jak nieboszczyk Lech. Wstyd mi za niektóre osoby, które swój wybór uzależniają tylko od tego, co kandydat sądzi o związkach homo. Tu gra się toczy o zbyt wysoką stawkę. A może niektórym "działaczom" wręcz zależy na wygranej Kaczyńskiego? Wszak jaki sens istnienia miałaby KPH gdyby nagle zniknęła homofobia i pojawiło się równouprawnienie? Może o to wam chodzi - o zadymę i awanturę? Mam dziwne wrażenie że niektórzy działacze z rozrzewnieniem wspominają lata 2005-7, ów złoty okres ciemnoty i zaścianku. Wtedy mogliście się Panowie wykazać, co?
 
paveo (21)   2010.07.02 15:27
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
Bardzo popieram idee "nieważnego głosu", bo dzięki niej można wyrazić swój sprzeciw. To taka swoista opcja "nie popieram nikogo", która np. o ile sie nie mylę jest obecna w ukraińskich wyborach.

Byłem bardzo zszokowany wynikami uzupełniających wyborów do senatu. W jednym z okręgów startowała tylko jedna kandydatka (!) wdowa po zmarłym w katastrofie smoleńskiej (!). Chwaliła się po wyborach tym, że dostała więcej głosów niż BK w tym okręgu. Zapomniała wspomnieć, że 19% osób oddało niewazny głos i frekwencja była o 10% niższa od wyborów prezydenckich.

W tych wyborach zacisnę zęby i z drżenie ręki postawie krzyżyk przy Komorowskim. Lepsza dżuma od cholery.
 
stara-malpa (?)   2010.07.01 17:10
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 5
 
sir_dan:

Głosy nieważne oddane świadomie są traktowane na równi z nieważnymi głosami osób, które oddały je w wyniku swej głębokiej niepełnosprawności intelektualnej. Świadome sprowadzanie się do takiego poziomu to dopiero dyshonor.
 


Jak widać wiedza o postawach obywatelskich nie jest Twoją mocną stroną.
Przedstawiłeś swoje zdanie tylko powiedz, po co ubierać myśli w ładne słowa skoro na końcu i tak słoma wyszła Ci z butów?Mam na myśli te dwa ostatnie zdania.
 
strony:   1 2 3 4


Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu
tagi

 
teraz wszystkich online: 76
Mamy już 74022 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.021 s.