Solidarność z gejami i lesbijkami wykazała za to Edyta Górniak. Piosenkarka w typowy dla siebie, nieco egaltowany sposób powiedziała nawet: "Każdy kto jest przeciwko środowisku gejowskiemu w Polsce jest przeciwko mnie".
Nasza Edi XD
Kochana ;-)
Nasza Edi XD
Kochana ;-)
jestem przekonana, ze moj komentarz zostanie odrzucony, bez podania powodow.... ale ciekawa jestem przede wszystkim jakie sa (wg Was) granice tolerancji. Odnosze wrazenie, ze interesuje Was tylko tolerancja poszerzona do granic absurdu, wiec o czym tu dyskutowac. To wstyd domagac sie tego, aby gwiazdy Was popieraly i krytykowac te, ktore tego nie robia... a gdzie jest ta Wasza tolerancja? Kazdy ma prawo do swoich pogladow. Popieram gwiazdy, ktore sie w te sluzbe nie angazuja, bo gwiazdy nie sa od tego.
Widze, ze jednak nie rozumiesz, albo poprostu istnieja w tobie poklady nienawisci skierowane do tych ktorym tego typu parady nie odpowiadaja. Gdyby to byla parada heteroseksualistow tez by mi to nie odpowiadao. Problem w tym ze wy sami chcecie sie stawiac na pregierzu. Jezeli ktos jest przeciwko paradzie, a nie przeciwko spokojnemu zyciu homoseksualistow to i tak bedzie w waszych oczach nietolerancyjnym, zacofanym, homofobem.
Owszem jestem z kobietą, mamy dziecko itd. Ale nie przyszloby nam do glowy, zeby obnazac sie publicznie i manifestowac swoja seksualnosc, bo to jest poprostu smieszne. Takim zachowaniem narazilibysmy sie na niechec ludzi do zwyczajnego ekshibicjonizmu. Chodzi o to, ze manifestacja wlasnej wolnosci nie moze w zaden sposb naruszac spokoju innego czlowieka. Zyjemy w kraju cywilizowanym i zyjac tu zgadzamy sie i akceptujemy prawo i wszelkie jego rygory i ograniczenia. Wy natomiast chcecie zwyklej anarchii, chcecie ze slowem "tolerancja" na sztandarach tworzyc anarchię, a wszelkie opory na tego typu szalenstwa nazywacie zacofaniem i nietolerancja, czy tez homofobią. Jedyna fobia jaka wystepuje w calym tym zgrzycie, to fobia tych ktorzy usilnie chca parady organizowac. Jak dziecko ktore tupie noga przed sklepem z zabawkami i wydziera sie w niebiglosy terroryzujac matke (nie kupisz mi zabawki to bede krzyczal). U was wyglada to w ten sposob, ze jezeli niepozwoli sie wam na przekraczanie granicy zdrowego rozsadku, granicy ktorej nie pozwolono by przekroczyc zadnej innej z grup spolecznych to nazywacie to brakiem wolnosci, brakiem tolerancji, homofobia itd.
Jak mozna nazwac brakiem wolnosci cos takiego??? Czy jestescie jakos segregowani? Zamykani? Nie mozecie chodzic normalnie po ulicy? Przytulac sie (w granicach rozsadku)?
Jak pisalem. Czy normalne byloby tego typu demonstrowanie przez filatelistow, brodazy, gumiarzy, spawaczy, ornitologow itd? Ot tak w celu zademonstrowania swojej sily i liczebnosci :) Litosci, przeciez to jest smieszne.
Dlaczego napisalem ze jestem hetero? Ano dlatego zeby bylo wszystko jasne. Gdybym sie nie podpisal to pewnie uwazalbys ze jestem farbowanym lisem ktory tutaj przyszedl i probuje mieszac, a ja najzwyczajniej chce bez obrazania spokojnie polemizowac i wyjasnic ze sa dwie strony medalu i ze obrazanie kogos z powodu niecheci do tego typu zbiegowisk mianem nietolerancyjnego homofoba jest conajmniej nie na miejscu. Dawkujcie troche rozsadniej te stopniowanie, bo jezeli w tej chwili ludzie przeciwni paradom sa waszym zdaniem nietolerancyjnymi, zacofanymi homofobami, to jak nazwalibyscie ludzi ktorzy faktycznie chcieli by ograniczyc wam prawa do wypowiedzi, pozamykali w specjalnych gettach i wytykali was palcami?
pozdrawiam, wiecej spokoju, rozwagi i zrozumienia zycze jezeli sami oczekujecie tego samego.
Agresja budzi agresje, a bedac obywatelami Polski tak ja jak i ty godzimy sie na pewne ograniczenia swobód w zamian za pewne przywileje takie jak ochrona panstwa, sluzba zdrowia itd. Proste logiczne, dla kogos kto rozumie istote panstwa i nie chce jej burzyc w imie pseudo wolnosci i pseudotolerancji.
Owszem jestem z kobietą, mamy dziecko itd. Ale nie przyszloby nam do glowy, zeby obnazac sie publicznie i manifestowac swoja seksualnosc, bo to jest poprostu smieszne. Takim zachowaniem narazilibysmy sie na niechec ludzi do zwyczajnego ekshibicjonizmu. Chodzi o to, ze manifestacja wlasnej wolnosci nie moze w zaden sposb naruszac spokoju innego czlowieka. Zyjemy w kraju cywilizowanym i zyjac tu zgadzamy sie i akceptujemy prawo i wszelkie jego rygory i ograniczenia. Wy natomiast chcecie zwyklej anarchii, chcecie ze slowem "tolerancja" na sztandarach tworzyc anarchię, a wszelkie opory na tego typu szalenstwa nazywacie zacofaniem i nietolerancja, czy tez homofobią. Jedyna fobia jaka wystepuje w calym tym zgrzycie, to fobia tych ktorzy usilnie chca parady organizowac. Jak dziecko ktore tupie noga przed sklepem z zabawkami i wydziera sie w niebiglosy terroryzujac matke (nie kupisz mi zabawki to bede krzyczal). U was wyglada to w ten sposob, ze jezeli niepozwoli sie wam na przekraczanie granicy zdrowego rozsadku, granicy ktorej nie pozwolono by przekroczyc zadnej innej z grup spolecznych to nazywacie to brakiem wolnosci, brakiem tolerancji, homofobia itd.
Jak mozna nazwac brakiem wolnosci cos takiego??? Czy jestescie jakos segregowani? Zamykani? Nie mozecie chodzic normalnie po ulicy? Przytulac sie (w granicach rozsadku)?
Jak pisalem. Czy normalne byloby tego typu demonstrowanie przez filatelistow, brodazy, gumiarzy, spawaczy, ornitologow itd? Ot tak w celu zademonstrowania swojej sily i liczebnosci :) Litosci, przeciez to jest smieszne.
Dlaczego napisalem ze jestem hetero? Ano dlatego zeby bylo wszystko jasne. Gdybym sie nie podpisal to pewnie uwazalbys ze jestem farbowanym lisem ktory tutaj przyszedl i probuje mieszac, a ja najzwyczajniej chce bez obrazania spokojnie polemizowac i wyjasnic ze sa dwie strony medalu i ze obrazanie kogos z powodu niecheci do tego typu zbiegowisk mianem nietolerancyjnego homofoba jest conajmniej nie na miejscu. Dawkujcie troche rozsadniej te stopniowanie, bo jezeli w tej chwili ludzie przeciwni paradom sa waszym zdaniem nietolerancyjnymi, zacofanymi homofobami, to jak nazwalibyscie ludzi ktorzy faktycznie chcieli by ograniczyc wam prawa do wypowiedzi, pozamykali w specjalnych gettach i wytykali was palcami?
pozdrawiam, wiecej spokoju, rozwagi i zrozumienia zycze jezeli sami oczekujecie tego samego.
Agresja budzi agresje, a bedac obywatelami Polski tak ja jak i ty godzimy sie na pewne ograniczenia swobód w zamian za pewne przywileje takie jak ochrona panstwa, sluzba zdrowia itd. Proste logiczne, dla kogos kto rozumie istote panstwa i nie chce jej burzyc w imie pseudo wolnosci i pseudotolerancji.
Super, że jesteś hetero - niewiele osób miałoby się odwagę przyznać. Tylko dlaczego tak się z tym obnosisz... fuj... kogo obchodzi twoja orientacja seksualna. jeszcze na pewno chodzisz po mieście ze swoją dziewczyną za rękę albo całujecie się nawet w miejscach publicznych... eeee... fu. jestem tolerancyjny, ale to obnoszenie się ze swoją heterycką orientacją seksualną tu już naprawdę za wiele.
Brawo Hubert. Może chociaż część ludzi o takiej orientacji jak twoja zrozumie, że przeciwnicy parad nie mają nic do tego jak żyjecie, co robicie, jak się kochacie itd. tylko drażni ich to, że homoseksualiści chcą się obnosić ze swoją innością i chwalić na paradach.
To jest chore. Zadnemu normalnemu hetero, nie przyjdzie do głowy żeby paradować i oznajmiać światu patrzcie, jestem hetero! Środowiska homoseksualne same sobie robią krzywdę i same z siebie robią biednych uciemiężonych ludzi.
Jeżeli ktoś nie chce oglądać parady równości, bo gorszy go widok całujących się przed kamerami, na środku ulicy, podczas wiecu dwóch panów, to ma prawo protestować, zupełnie tak samo jakby na ich miejscu była para mieszana która prezentowałaby swoje nazwijmy to "uczucia".
Cały pomysł parad jest pomysłem szukania sadzy, jak wsadzanie kija w mrowisko. Czy normalnym by było gdyby takie parady chcieli organizować: filateliści, brodacze, leworęczni, melomani i ci co noszą bokserki?
Ludzie opanujcie się! Obelzywe słowo "pedał" wzbiera we mnie dopiero wtedy gdy z powodu mojej niechęci do tego typu obscenicznego demonstrowania swoich preferencji seksualnych jestem nazywany homofobem, lub ze jestem nietolerancyjny.
O ile pamiętam ze szkoły to tolerancją nazywa się coś w zakresie od - do. Najwyrazniej niektorym myli się to słowo z anarchią. Nikt nie spycha was na margines, nikt nie chce was palić na stosach czy zamykać w gettach. Ludzie poprostu martwią się o to jak będzie wyglądać przyszła rodzina, nie chcą lansowania mody na związki geyowskie, a to w tej chwili usilnie homoseksualiści forsują. Jesteście inni, ok. bądźcie sobie. NIe musicie się ukrywać, ale na Boga, nie popadajcie ze skrajności w skrajność.
Pewnie zostane uznany za homofoba czy tez nietolerancyjnego bojówkarza MW.
Tak, głosowałem na Kaczyńskiego. Czy z tego powodu też jestem zły? Jestem menelem, prostakiem i faszystą? Bo przecież tak lansujecie u ludzi przekonanie o tych którzy głosowali na Kaczyńskiego. Gdzie wasza tolerancja?
pozdrawiam
Jacek, Hetero
To jest chore. Zadnemu normalnemu hetero, nie przyjdzie do głowy żeby paradować i oznajmiać światu patrzcie, jestem hetero! Środowiska homoseksualne same sobie robią krzywdę i same z siebie robią biednych uciemiężonych ludzi.
Jeżeli ktoś nie chce oglądać parady równości, bo gorszy go widok całujących się przed kamerami, na środku ulicy, podczas wiecu dwóch panów, to ma prawo protestować, zupełnie tak samo jakby na ich miejscu była para mieszana która prezentowałaby swoje nazwijmy to "uczucia".
Cały pomysł parad jest pomysłem szukania sadzy, jak wsadzanie kija w mrowisko. Czy normalnym by było gdyby takie parady chcieli organizować: filateliści, brodacze, leworęczni, melomani i ci co noszą bokserki?
Ludzie opanujcie się! Obelzywe słowo "pedał" wzbiera we mnie dopiero wtedy gdy z powodu mojej niechęci do tego typu obscenicznego demonstrowania swoich preferencji seksualnych jestem nazywany homofobem, lub ze jestem nietolerancyjny.
O ile pamiętam ze szkoły to tolerancją nazywa się coś w zakresie od - do. Najwyrazniej niektorym myli się to słowo z anarchią. Nikt nie spycha was na margines, nikt nie chce was palić na stosach czy zamykać w gettach. Ludzie poprostu martwią się o to jak będzie wyglądać przyszła rodzina, nie chcą lansowania mody na związki geyowskie, a to w tej chwili usilnie homoseksualiści forsują. Jesteście inni, ok. bądźcie sobie. NIe musicie się ukrywać, ale na Boga, nie popadajcie ze skrajności w skrajność.
Pewnie zostane uznany za homofoba czy tez nietolerancyjnego bojówkarza MW.
Tak, głosowałem na Kaczyńskiego. Czy z tego powodu też jestem zły? Jestem menelem, prostakiem i faszystą? Bo przecież tak lansujecie u ludzi przekonanie o tych którzy głosowali na Kaczyńskiego. Gdzie wasza tolerancja?
pozdrawiam
Jacek, Hetero
Zgadzam się z większością tez w tym artykule poza tym, że miałoby być czymś nieczystym popieranie m.in. przez Korę Henryki Bochniarz. Otóż, według Bochniarz zwiążki gejów powinny być prawnie uregulowane i jest ona bardzo przychylna gejom i lesbijkom. Co innego Borowski z SDPL, którego partia mówi o uregulowaniu prawnym związków homoseksualnych, a on sam, mówi, że jeszcze nie teraz....
I jeszcze coś: czy nie dosyć mamy walk, przepychanek politycznych? Polak czepi się wszystkiego? Ludzie tak zapatrzeni jesteśmy na Zachód a niestety daleko nam myślowo i kulturowo do ich systemów.Tam nikt nie robi sobie takich problemów że dana gwiazda wystąpiła dla tego lub tamtego bo są ważniejsze problemy! Głosujesz nie na artystę-ale na swoją przyszłość! A ona nie w rękach Steczkowskiej, Geppert itd.Myślę, iż koniecznie trzeba oddzielić politykę od społecznych aspektów naszej egzystencji! Nie zawężajmy swych umysłów i nie wydajmy takim postępowaniem opinii o naszym ograniczeniu! Polecam zdrową logiczną i obiektywną refleksję nam wszystkim! Pozdrawiam.
Nie rozumiem skąd te ludzkie domysły, osądy, że skoro dany artysta śpiewa na ich koncertach to włącza się w dyskryminację sexualności i wolności. Totalna bzdura jakaś i nieporozumienie.Cieszymy się i głosimy wszem i wobec wolności własnego wyboru a niektórzy jak widzę i czytam najchętniej zabroniliby tego czy tamtego, nakazaliby to lub tamto.Ludzie-opamiętajcie się-każdy ma prawo do tego co w danej chwili czuje,co dla niego najlepsze, co mu smakuje itd.Jeśli masz możliwość-wykorzystuj ją, jeśli masz talent pokaż go, nikt ci nie zabrania! Droga wolna, he, ale wcale nie taka łatwa jak się wydaje! Więc warto to doceniać a nie potępiać!
Sam jestem gejem i... szczerze nie odczuwam wskazywanej przez poprzedników dyskryminacji z żadnej strony. Myślę,iż wiele w tym temacie zależy od podejścia człowieka do samego siebie.Jeśli siebie cenię i szanuję to nikt nie jest w stanie mnie pogrążyć.Tolerancja powinna działać w obie strony i to z wielkim obiektywizmem! Skąd ten stereotyp, że gej to taki biedny poszkodowany uciemiężony człowiek. To nie zależy od systemu władzy ale od nas samych. Jak nas widzą, słyszą tak nas piszą. Dlatego warto czasem spojrzeć na siebie i obiektywnie ocenić bez demonstrowania i szlochania. Dlatego też nie widzę sensu demonstrowania swojej orientacji, uczuć na paradach itp. To naprawdę zbyteczne. To prawda, Warszawa jest miastem ciężkim w życiu ale nigdzie nie ma łatwo! Problemy ma każdy ale wszędzie da się żyć normalnie! Trzeba tylko chcieć i próbować.
Podobało mi sie stwierdzenie Kory Jackowskiej "człowiek z natury jest zły, nieposkromniony dlatego mamy prawo i wszelkie prawne unormowania, zakazy, nakazy, którym wszyscy podlegamy". I coś w tym musi być! Nie czuję się ponadto gorzej i inaczej od innych by protestować i domagać się zauważenia mojej osoby. I to nie mój egoizm ale wzajemne poszanowanie racji bliźnich co daje mi równowagę w postrzeganiu świata i radzeniu sobie z takim a nie innym życiem. Najważniejsze, że sam siebie cenię a przez to szanuję i cenię innych. A dobro dane innym zazwyczaj ze zwiększoną siłą powraca do nas! Np Justyna steczkowska słusznie zauważyła na stronie internetowej poświęconej Jerj twórczości, że przecież odwieczną prawdą jest to, że prawdziwe uczucia nosimy w sercu, a miłość do drugiej osoby jest najpiękniejsza wtedy, kiedy możemy być sami, we dwoje tylko dla siebie... Uważam, że nikt z tych artystów nie musi się tłumaczyć dlaczego śpiewa dla danego ugrupowania bo śpiewa dla ludzi, nie tworzy muzyki i nie jest artystą od wyborów do wyborów, trafia w słuch i duszę człowieka bez względu na ugrupowanie, przekonanie itd. Justyna Steczkowska np Jej teksty piosenek są bardzo życiowe i piękne i brak w nich jakichkolwiek złych emocji, więc nie rozumiem o co chodzi!
Sam jestem gejem i... szczerze nie odczuwam wskazywanej przez poprzedników dyskryminacji z żadnej strony. Myślę,iż wiele w tym temacie zależy od podejścia człowieka do samego siebie.Jeśli siebie cenię i szanuję to nikt nie jest w stanie mnie pogrążyć.Tolerancja powinna działać w obie strony i to z wielkim obiektywizmem! Skąd ten stereotyp, że gej to taki biedny poszkodowany uciemiężony człowiek. To nie zależy od systemu władzy ale od nas samych. Jak nas widzą, słyszą tak nas piszą. Dlatego warto czasem spojrzeć na siebie i obiektywnie ocenić bez demonstrowania i szlochania. Dlatego też nie widzę sensu demonstrowania swojej orientacji, uczuć na paradach itp. To naprawdę zbyteczne. To prawda, Warszawa jest miastem ciężkim w życiu ale nigdzie nie ma łatwo! Problemy ma każdy ale wszędzie da się żyć normalnie! Trzeba tylko chcieć i próbować.
Podobało mi sie stwierdzenie Kory Jackowskiej "człowiek z natury jest zły, nieposkromniony dlatego mamy prawo i wszelkie prawne unormowania, zakazy, nakazy, którym wszyscy podlegamy". I coś w tym musi być! Nie czuję się ponadto gorzej i inaczej od innych by protestować i domagać się zauważenia mojej osoby. I to nie mój egoizm ale wzajemne poszanowanie racji bliźnich co daje mi równowagę w postrzeganiu świata i radzeniu sobie z takim a nie innym życiem. Najważniejsze, że sam siebie cenię a przez to szanuję i cenię innych. A dobro dane innym zazwyczaj ze zwiększoną siłą powraca do nas! Np Justyna steczkowska słusznie zauważyła na stronie internetowej poświęconej Jerj twórczości, że przecież odwieczną prawdą jest to, że prawdziwe uczucia nosimy w sercu, a miłość do drugiej osoby jest najpiękniejsza wtedy, kiedy możemy być sami, we dwoje tylko dla siebie... Uważam, że nikt z tych artystów nie musi się tłumaczyć dlaczego śpiewa dla danego ugrupowania bo śpiewa dla ludzi, nie tworzy muzyki i nie jest artystą od wyborów do wyborów, trafia w słuch i duszę człowieka bez względu na ugrupowanie, przekonanie itd. Justyna Steczkowska np Jej teksty piosenek są bardzo życiowe i piękne i brak w nich jakichkolwiek złych emocji, więc nie rozumiem o co chodzi!
EEE tam - dziwna teza artykułu - jak artysta popiera gejów i lesbijki tudzież partie popierajace te grupy, to jest dobry i ok, a jak popiera innych a gejom i lesbijkom odmawia występów na ich imprezach - to nie jest OK. Bzdura
heh kiedyś mnie to zastanawiało (to było po kampanii prezydenckiej 95) co kasia kowalska może wiedzieć więcej o polityce niż ja(agitowała za Kwaśniewskim), szkoda mi sie zrobiło bo lubiłem jej słuchać i pomyślałem że się błaźni.. powyższy artykuł pokazuje że nie tylko ona to potrafi. wykożystywanie artystów w kampaniach politycznych to wyraz tego jak partie traktują swoich (potencjalnych) wyborców: jeżeli nie potrafią przekonać ich programem, wizją... próbuja pomigotać im przed oczami znanymi nazwiskami i wierzą w to że plebs ruszy zagłosować w wyborach na tę konkretną partię bo piosenkarka X spiewa jego ulubioną piosenkę. żałosne
ps:to co napisałem wyżej to moje zdanie sprzed 10 lat, teraz wiem (albo: posiadłem wiedzę) jakie są inne aspekty takiej taktyki... tak czy inaczej .. nie wiem czy mam powody żeby zmieniać swoje zdanie
ps2:artykuł dobry choć fragmenty poddalne lekkiemu "liftingowi" pasowały by do gazety nienaiwyższych lotów(fragment textu po małym retuszu;): "(...) choćby Stanisława Sojki (42 l.), który jakiś czas temu zadziwił znajomych i opinię publiczną zostawiając żonę dla swojej aktualnej konkubentki, aktorki i piosenkarki Grażyny Treli (39 l.), która występowała pod pseudonimem Graża T. Żeby już nie mówić o takich drobiazgach jak naga sesja zdjęciowa dla "Playboya" w której Radosław Pazura(32 l.) wziął udział wraz ze swoją konkubiną Dorotą Chotecką (30 l.)."
(podany w nawiasach wiek jest wymyślony.. niestety nie znam prawdziwego... za mało czytam dzienników z których mozna się o nim dowiedzieć;P)
pozdrawiam
ps:to co napisałem wyżej to moje zdanie sprzed 10 lat, teraz wiem (albo: posiadłem wiedzę) jakie są inne aspekty takiej taktyki... tak czy inaczej .. nie wiem czy mam powody żeby zmieniać swoje zdanie
ps2:artykuł dobry choć fragmenty poddalne lekkiemu "liftingowi" pasowały by do gazety nienaiwyższych lotów(fragment textu po małym retuszu;): "(...) choćby Stanisława Sojki (42 l.), który jakiś czas temu zadziwił znajomych i opinię publiczną zostawiając żonę dla swojej aktualnej konkubentki, aktorki i piosenkarki Grażyny Treli (39 l.), która występowała pod pseudonimem Graża T. Żeby już nie mówić o takich drobiazgach jak naga sesja zdjęciowa dla "Playboya" w której Radosław Pazura(32 l.) wziął udział wraz ze swoją konkubiną Dorotą Chotecką (30 l.)."
(podany w nawiasach wiek jest wymyślony.. niestety nie znam prawdziwego... za mało czytam dzienników z których mozna się o nim dowiedzieć;P)
pozdrawiam











0
0






















