
"Anioły w Ameryce" (Teatr Rozmaitości)
W serialu Sześć stóp pod ziemią geje David Fischer i Afroamerykanin Keith Charles z ich adoptowanymi dziećmi zakładają rodzinę. Kulturoznawca Brian Singleton nazywa serial powieścią o dojrzewaniu (Bildungsroman) samoakceptacji Davida. Szuka on duchowości w odmienianiu kościoła - Queering the Church, wedle wyrażenia Singletona. Raz po raz pojawia się w serialu sztuka współczesna (Claire Fisher studiuje w szkole artystycznej), zwłaszcza fotografie poliseksualności i sublimacji Nan Goldin, w tym zdjęcia osób chorych na AIDS, oraz lesbijskie i sadomasochistyczne prace Catherine Opie. Sześć stóp pod ziemią to także dzieło o gejowskiej żałobie. Dzieło gejowskiej żałoby. Kulturoznawca Robert Deam Tobin dostrzega powinowactwa serialu z Aniołami w Ameryce Tony'ego Kushnera i Godzinami Michaela Cunninghama: "Jak Anioły w Ameryce, Sześć stóp pod ziemią łączy żałobę z polityką, opierając się na tradycji myślowej wypracowanej w społeczności gejowskiej w odpowiedzi na AIDS. Odżegnując się od zrównania homoseksualizmu z chorobą, a heteroseksualizmu ze zdrowiem, artyści gejowscy posługują się wrażliwością kampową, aby jednocześnie odmłodzić przesłania humanistyczne i wezwać do zdecydowanego działania politycznego."
W serialu Sześć stóp pod ziemią rabinka (judaizm ma coraz więcej rabinek, w tym lesbijek!) subtelnie pociesza. Twórca filmu, zdeklarowany gej, Alan Ball podkreśla, że rodzina przedsiębiorców pogrzebowych Fisherów jest rodem z mrocznego Strindberga. Żydowska familia Brendy, rodzina psycholożek Chenowith, pochodzi z namiętnej tragedii greckiej, a może - zapytajmy - biblijnych opowieści o miłości.
Dramat Anioły w Ameryce jest także biblijny. Tudzież osadzony w estetyce grozy-gotycystyczny, romantyczny, postmodernistycznie wzniosły. I krytyczny społecznie. Jak prorocy, gromi bałwochwalców władzy. Grzmi na hipokrytów homofobów, polityków obojętnych na cierpienie. To dramat poetycki, który staje się najwspółcześniejszą, ponowoczesną tragedią. I jeszcze raz Robert Deam Tobin: "Anioły w Ameryce wyznaczyły drogę połączenia wrażliwości kampowej, Brechtowskiej obcości, gryzącej satyry politycznej... a także czułej elegijności przedstawień prywatnego opłakiwania i osobistej utraty, które pozwalają, aby trwała praca żałoby".
Anioły w Ameryce są znów aktualne, gdy panują represyjne, homofobiczne reżimy. Jednocześnie wskutek niebezpiecznych zachowań pogłębia się epidemia AIDS.
AIDS przyrównał do Holocaustu pisarz i aktywista gejowski Larry Kramer.
W Aniołach w Ameryce nie pada słowo Holocaust - konkluduje anglista Ludger Brinker - lecz cały dramat nasycony jest świadomością Shoa. Zagłada Żydów nawiedza także piękny serial o lesbijkach amerykańskich The L Word.
Działa tu także żydowska idei odnowy, naprawy, przywrócenia tikkun, którą wprowadził z tradycyjnej teologii do filozofii po Auschwitz Emil Fackenheim, rabin tradycji reformowanej. Anioły w Ameryce przynoszą taką nadzieję. Feministka Mandy Merck dostrzega w Sześć stóp pod ziemią nie-samowitość, to, co bliskie, swojskie a zarazem dalekie, obce (Freudowskie das Unheimliche), i twierdzi, że serial jest dziwny, niepokojący, ale koniec końców afirmuje życie.
Anioły w Ameryce to dzieło o życiu wewnętrznym. Introspekcja gejowska stanowi również walor serialu Queer as Folk. W obu dziełach gra zmysłowość, myśl i miłość.
Teatrolożka Agata Adamiecka widzi w przedstawieniach Krzysztofa Warlikowskiego transgresję. Z Aniołów w Ameryce wydobywa niezgodę, opór, przekroczenie. Twórczość Tony'ego Kushnera zaliczana jest do Jewish-American literature i gay culture. I rzeczywiście kultywowana jest tu podmiotowość żydowska i gejowska jako bunt. Bunt przeciw antysemityzmowi, przeciw nienawiści do gejów i kobiet oraz chorych na AIDS. Ostatnio "New York Times" przypomniał, że do homofobicznych aktów przemocy dochodzi nawet w tak przyjaznej homoseksualistom części Manhattanu jak Chelsea. Wrogość do lesbijek, gejów i transseksualistów charakteryzuje wiele rządów, które poprzez dyskryminację odmawiają mniejszościom praw człowieka.