Nowy James Bond na 40 urodziny

Agent 007 i jego gejowskie przypadki

Gdyby nie agent 007 mało kto by wiedział, że Martini pić można wstrząśnięte lub mieszane. On sam preferował mieszane z oliwką. A za nim miliony miłośników dwudziestu dotychczas wcieleń Jamesa Bonda. Ostatnie z nich pojawiło się właśnie na ekranach kin w filmie "Śmierć nadejdzie jutro". Przystojny Pierce Brosnan ciągle jeszcze sprawdza się w roli Bonda, choć od poprzedniego epizodu wyraźnie się postarzał. Na usprawiedliwienie powiedzieć można, że gdyby normalny zjadacz chleba przeżył choć jedną z jego karkołomnych przygód, natychmiast osiwiałby ze strachu. Od czterdziestu lat, James Bond jest symbolem super-heterycznego-geroja. Co nie znaczy, że w filmach o przygodach agenta 007 nie pojawiały się wątki gejowskie i lesbijskie. Wręcz przeciwnie - były takie i to dość często.

Znakomita i niezapomniana pozostanie rola brutalnej pułkownikowej Rozy Klebb w "Pozdrowienia z Moskwy" (1963) granej przez niemiecką aktorkę Lotte Lenya. Dla przypomnienia: była to ta demoniczna niewiasta w wojskowym mundurze, podwładna złowrogiego Blofelda, która zabijała sztyletem wysuwającym się z czubka jej butów z cholewami. Wobec młodej i pięknej Tatiany Romanowej, pułkownikowa Klebb topniała i uruchamiała cały swój chropowaty arsenał zmysłowości. Jej dłoń na udzie ponętnej towarzyszki Tatjany nie pozostawiała wątpliwości co do ukierunkowania zainteresowań seksualnych. Warto dodać, że w tym odcinku wystąpił także polski aktor - Władysław Szeybal.

Maksymalnie zagejowiony był epizod pod tytułem "Diamenty są wieczne" (1971), gdzie wystąpiła para zbrodniczych i groteskowo przegiętych gejów: Mr. Kidd i Mr. Wint. Bond (jak zwykle koncertowo grany przez Sean'a Connery) miał łatwe zadanie, bo rozpoznawał ich po zapachu damskich perfum. W jednej z ostatnich scen, Kidd i Wint chcieli podsunąć Bondowi tort nadziany dynamitem. Oczywiście nie udało im się i musieli umrzeć - z ostatnim lubieżnym okrzykiem na ustach. Co za strata!

Warto także przypomnieć "Nigdy nie mów nigdy" z 1983 roku. Bondem był znów Sean Connery a Rowan Atkinson (znany jako Jaś Fasola) gadającym przez nos fajtłapą nazwiskiem Small-Fawcett. Niestety - nawet przepiękne krajobrazy wysp Bahamskich nie zmiękczyły heterycznego serca agenta 007, więc przymilania się i zaproszenia do wspólnego nurkowania Jasia Fasoli natrafiły na zimny głaz odmowy.

Wiemy, że w "Śmierć nadejdzie jutro" zagrała i zaśpiewała Madonna. Uwielbiana przez gejów gwiazda nie ma ostatnio dobrej passy. Jej własny film był katastrofą, jej piosenka do Bonda została zjechana przez krytykę.
Na gejowską wersję Jamesa Bonda przyjdzie jeszcze poczekać. Ale, jak powiada chińskie przysłowie, wystarczy posiedzieć nad brzegiem rzeki, a ciało wroga na pewno przepłynie któregoś pięknego dnia z prądem.

®OME©





 Oficjalna strona

artykuł IS
szukaj w hiacyncie
witryna WWW
e-mail
klip audio
klip video

podoba mi się nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


bond   (niezalogowany)   2004.10.19 15:35
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
a co wy k... wiecie o mnie?
 
Bondówka   (niezalogowany)   2003.02.16 23:29
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Jak wy tak możecie?:) A założe się, że nikt z was nie wie jaka jest jedna z ulubionych potraw Bonda...o Martini to każde dziecko wie! Swoją drogą Martini jest mniam mniam:)
 
Szymon Niemiec (34) Warszawa   2002.12.13 23:14
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Te...Szymborski....ty się nie wychylaj...he he he...bo się zawezmę i pójdę po butelkę do sklepu...
 
szymborski   (niezalogowany)   2002.12.13 17:51
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
ha ha ha.... bardziej fana Martini, niz Bonda:)))
 
autor przyjaciel IS (64) Kraków   2002.12.13 17:24
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Byłem pewien, że ktoś ten celowo wbudowany w tekst błąd zauważy :-) Brawo dla fana 007
 
Szymon Niemiec   (niezalogowany)   2002.12.13 17:02
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Martini miało być WSTRZĄŚNIĘTE i nie mieszane...to tak gwoli ścisłości...
 
ramzes:)   (niezalogowany)   2002.12.11 22:26
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
jas facola i connery w jednym lozku... kurcze to poprostu bylby odjazd.:)))

ramzes:)
 




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie

Zaloguj Zaloguj
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu randka gej książki les gej lgbt

 
teraz wszystkich online: 632
Mamy już 79016 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.027 s.