George Michael: Ważne jest w kim się naprawdę zakochasz

"Długo ukrywałem że jestem gejem"


George Michael
Nowa płyta George'a Michaela "Patience" odniosła ogromny sukces. W Niemczech już w pierwszym tygodniu po ukazaniu się w sprzedaży, wspięła się na pierwsze miejsce listy przebojów. Prasa podkreśla, że piosenkarz już dawno nie był w tak świetnej formie. Prestiżowy tygodnik "Der Spiegel" zamieszcza długi i ciekawy wywiad z kontrowersyjnym artystą, w którym George Michael opowiada o swym życiu, bolesnych ciosach jakie go dotknęły, a przede wszystkim o trudnej drodze do zaakceptowania swej homoseksualności. Oto najistotniejsze fragmenty tych zwierzeń:

- Dlaczego musieliśmy czekać na ten nowy album aż osiem lat?

Michael: Miałem po prostu blokadę. Po śmierci mojej matki w 1997 roku wpadłem w ciężką depresję. Ale sam nie myślałem, że wyjście z niej potrwa aż tak długo. A przecież poprzednio przez dwa i pół roku byłem w żałobie po stracie bliskiej mi osoby.

- Po śmierci Anselmo Feleppa, Twojego towarzysza życia, który umarł na AIDS w 1993 roku...

Michael: Myślałem już że jestem uodporniony na tragedie. Ale stracić matkę to coś innego.

................

- Twój ojciec pochodził z greckiej części Cypru i osiedlił się w Anglii. A Ty sam nazywasz się Georgios Kyriakos Panayiotou. Czy kiedykolwiek planowałeś zostać gwiazdą muzyki pop?

Michael: Nie, nigdy!

- Może Twój ojciec chciał żebyś prowadził grecką restaurację?

Michael: Nie, też nie. On chciał bym był kimś znaczącym. Adwokatem albo lekarzem. Porzucił jednak te plany kiedy miałem około dwunastu lat. Absolutnie nie chciałem wtedy pójść do prywatnej szkoły, bo miałem uczucie że niczego się tam nie nauczę.

- Pierwszy hit z grupą Wham! Odniosłeś w wieku dziewiętnastu lat. Byłeś otoczony mrowiem wrzeszczących i rozhisteryzowanych dziewcząt. Czy wiedziałeś już wtedy że jesteś gejem?

Michael: Wiedziałem na pewno że jestem biseksualny. Zaraz po założeniu Wham! Miałem doświadczenia zarówno homoseksualne jak heteroseksualne. Już wtedy chciałem się do tego przyznać, ale mi to odradzono. Ale o tym że jestem gejem przekonałem się dopiero wtedy, kiedy pierwszy raz zakochałem się w facecie. Od tej pory wszystko było jasne. Nie jest ważne z kim idziesz do łóżka - z dziewczyną czy z facetem. Ważne jest w kim się naprawdę zakochasz.

- Opowiedziałeś o tym rodzicom?

Michael: Nie. Długo się przed nimi ukrywałem. W latach80-tych nie było żadnej pomyślnej perspektywy dla gejów. AIDS był niczym ciemna chmura. Każdy ojciec i matka wpadali w panikę na myśl, że syn może się zarazić. Kiedy im wreszcie powiedziałem, odniosłem wrażenie, że i tak sami się domyślili. W naszych stosunkach nic się nie zmieniło.

- W jednej z najbardziej wzruszających piosenek "My Mother Had a Brother" (Moja matka miała brata) opowiadasz zupełnie nieprawdopodobną historię, a mianowicie, że Twój wujek popełnił samobójstwo w dniu, kiedy się urodziłeś. Zabił się, bo był gejem. Czy to prawda?

Michael: Niestety. Ta historia jest prawdziwa.

- Kiedy matka ci o tym opowiedziała?

Michael: Miałem wtedy 17 lat.

..................

- Gdybyś nie ukrywał że jesteś gejem - może nie doszłoby do skandalu związanego z aresztowaniem w 1998 w męskiej toalecie w Beverly Hills?

Michael: Dyskutowałem o tym z moim terapeutą. Byś może zrobiłem to dlatego, że podświadomie zaplanowałem taki skandal. Miałem dość bariery jaką stanowiła moja seksualność. Ale nie miałem odwagi powiedzieć po prostu jakiemuś dziennikarzowi: "Jestem gejem".

- I z tego powodu dostarczyłeś dziennikarzom o wiele bardziej spektakularną historię, opuszczając spodnie przed policjantem w cywilu?

Michael: Tak, to brzmi dziwnie, ale najwidoczniej tego właśnie podświadomie chciałem. Wiedząc, że moja kariera na tym nie ucierpi.

- Czy nadal używasz publicznych toalet?

Michael: O nie! Kiedy pytam kogoś w restauracji o toaletę boję się, że ten ktoś dostanie zawału serca!

- Twój były partner z Wham! Andrew Ridgeley delektuje się spokojnym życiem w luksusie. Nie zazdrościsz mu?

Michael: Zawsze mu zazdrościłem. Kiedy odwiedził mnie kilka dni temu właśnie wybierał się na wakacje z deską do surfowania.

- Mógłbyś tak żyć?

Michael: Otóż nie. Mam co prawda opinię leniucha, bo tylko sporadycznie wydają płyty. Ale w rzeczywistości jestem woraholikiem. W ubiegłym roku wziąłem tylko tydzień wolnego, przez pozostały czas pracowałem. Te pięć lat pracy nad "Patience" było torturą.

- Madonna i Ty należycie do nielicznych gwiazd lat osiemdziesiątych, utrzymujących się na powierzchni. Ale w przeciwieństwie do Madonny, która ciągle zmienia styl i image, pozostajesz wierny swojej linii. Nie lubisz ryzykować?


Michael: Doszedłem do wniosku że nie lubię innowacji. Zamiast eksperymentować ulepszam mój styl. Niemal wszystkie piosenki z nowego albumu sam napisałem i sam zaaranżowałem. Sam gram na większości instrumentów. W efekcie słucha się czystego George Michael'a. I tego właśnie chciałem.

- Nie boisz się starości?

Michael: Gdybym miał z tym problem, ufarbowałbym włosy i zgolił brodę. Ale trochę siwizny podoba mi się. Czuję się znakomicie. Pamiętajcie, że dwa największe rzekomo problemy na świecie: tycie i starzenie, są luksusem dostępnym tylko niewielkiej cząstce ludzkości.


Tłumaczenie i opracowanie: Gabriela Ruszowska-Meier - Berlin




 Oficjalne strona George'a Michaela

artykuł IS
szukaj w hiacyncie
witryna WWW
e-mail
klip audio
klip video

podoba mi się nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


Marek 10240   (niezalogowany)   2006.03.31 22:46
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
I to właśnie w Georgu mi się podoba (niezmienność, swój styl i charakter..) To powinna być muzyka dla pookoleń, a nie tak jak teraz (same tandetne przeróby znanych utworów). George rządzi.
 
marco   (niezalogowany)   2004.05.31 22:28
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
George Michael dokladnie opowiedzial cala historie co jak mialo miejsce w publicznej toalecie na Beverly Hills w jednym z ostatnich wywiadow dla Oprah. Otoz wedlug jego relacji, gdy on myl rece przy pisuarze podstawiony policjant (bardzo przystojny w/g Georga Michaela) symulowal zabawe ze swoim czlonkiem. Oczywiscie George Michael o tym nie wiedzial, myslal, ze jest to na serio, i ze jest to propozycja. Co wiec zrobil? W wywiadzie powiedzial dokladnie, " I responded in kind", co znaczy, ze zrobil to samo(!) Z tym, ze nie symulowal. Policjant zobaczyl to co mial zobaczyc i szybko wyszedl. George Michael wyszedl za nim. Na zewnatrz czekal jus policja w mundurach. Odwieziony zostal na posterunek Beverly Hills. Z tamtad odebral go jego kochanek, Ken, z ktorym jest do dzisiaj. Ken byl razem z Georgem w programie u Oprah. Mieszkaja razem w XVI wiecznym domu w Anglii pod Londynem. Ladnie i cieplo urzadzony, ale bez przepychu. Oczywiscie maja jeszcze dwa domy w USA, jeden w Kalifornii, a drugi w Teksasie. Dwa inne ostatnio sprzedali. Tak na margiensie, Ken jest bardzo przystojny.
George Michael zapytany czy nie obawia sie, ze z powodu "coming out", sprzedaz plyty nie ucierpi? George Michael odpowiedzial, "prawde mowiac, to nie zalezy mi na tym zeby homofobowie kupowali moje plyty". I dodal, "jestem na takim etapie swojego zycia, ze nie potrzebuje aprobaty"; z kontekstu wynikalo, ze mowi o ludziach, ktorzy moga miec problem z nim jako gejem.
Wywiad byl bardzo dobry. George byl bardzo wiarygodny (w koncu!). Nie przepraszal, czul sie bardzo komfortowo z faktem, ze publicznie jest gejem. Byl ze swoim partnerem. Bardzo dobry i pozytywny przyklad dla spolecznstwa. Oczywiscie odzew w prasie byl bardzo dobry. Sprzedaz plyty wcale nie spada...
 
ramzes   (niezalogowany)   2004.04.21 11:16
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
tak, dlatego takiego mam :))))
 
sisk   (niezalogowany)   2004.04.15 9:24
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
tak to prawda odrobina siwizny jest ok, tylko tacy faceci mi sie podobaja :)
 
LAPD   (niezalogowany)   2004.04.08 23:51
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Chcialbym byc na miejscu tego gliniarza kiedy michael sciagnal portki w wc.
 
Mik   (niezalogowany)   2004.04.07 21:29
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Wiemy, że przeszkody i cierpienie uszlachetnia.
Ja zastanawiam się czy Gwuazda - jaką jest już G.M. nie mogłabt nieco skłamać, że jest taka doskonała bo śpi w różowym pierzu Feniksa, pija i odzywia się ambrozją itd.
Wtedy dostalibyśmy może cos dodatkowego, nadzwyczajnego wraz z muzyką - taki blask gwiazdy, gwiezdny pył.

Mi tego nieco brakuje ...
 
doodoo   (niezalogowany)   2004.04.07 17:33
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
no wiem, dokladnie to o workaholic, ale lubie sie czasami czepiac ;P
 
Wojtek (26) Warszawa   2004.04.07 14:58
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Pewnie chodzi o work - holic, czyli o pracoholika.
 
doodoo   (niezalogowany)   2004.04.06 22:06
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
a co to jest za przypadłość "woraholik"? ;P jest uzalezniony od worów?
 




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie

Zaloguj Zaloguj
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu randka gej książki les gej lgbt

 
teraz wszystkich online: 612
Mamy już 79017 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.021 s.