Słodki sztywniak, czyli temat wstydliwy
Problemy z erekcją
Siedziałem w pubie, gdy przysiadł się do mnie chłopak. Na oko miał około 25 lat. Przystojny, zadbany. Na pierwszy rzut oka, trudno się było zorientować czy jest gejem, czy nie. Rozpoczęliśmy rozmowę i już po chwili wiedziałem, że pracuje w dużej firmie jako controller. Jeszcze kilka piw i weszliśmy na odwieczny temat. Rzuciłem przynętę i spytałem: "A gdzie twoja dziewczyna?". Spojrzał na mnie smutno i powiedział: "Nie mam dziewczyny. Nie znamy się i dlatego mogę ci powiedzieć. Nie kochałem się jeszcze nigdy ani z dziewczyną, ani z chłopakiem. Zawsze, kiedy ląduję z kimś w łóżku i ma do czegoś dojść - przechodzi mi ochota. Jeszcze przed chwilą miałem taką erekcję, że wszystko bym rozniósł, a nagle wszystko mi opada - i koniec. Chce mi się wyć"...
Trochę statystyki
Problemy z erekcją ma wielu mężczyzn, a problem jest na tyle poważny, że na poważnie zajęła się nim medycyna. Statystyki podają bardzo różne dane i są dość niepewnym źródłem wiedzy na temat problemów najulubieńszej zabawki chłopców dużych i małych. Z jednej strony trudno precyzyjnie zdefiniować problemy z wzwodem, bo występują one w różnym nasileniu - od niegroźnych "awarii" po całkowitą impotencję. Dodatkowo, tylko niewielka część mężczyzn cierpiących na zaburzenia erekcji idzie z swym wstydliwym kłopotem do lekarza. Jeśli jednak przyjrzeć się liczbom, to od 20 do ponad 50 procent mężczyzn po 40-tce znać musi gorzki smak porażki w łóżku. Te same źródła mówią, że zaburzenia erekcji ma co 10-ty chłopak w wieku 18 - 35 lat! Opis łóżkowych kłopotów wygląda najczęściej tak, jak opisał je nieznajomy z pubu: Podczas pieszczot wstępnych wszystko jest w porządku. Chłopak jest podniecony, co wyraźnie dokumentuje imponująca zawartość slipów. Kiedy jednak partner daje do zrozumienia, że chciałby więcej, następuje katastrofa. W chwili, gdy trzeba założyć prezerwatywę, to najczęściej nie ma już na co. Pacjenci praktyk seksuologów dodają zwykle, że panicznie boją się stracić ukochanego partnera z powodu swej "niemocy": "Bo przecież on nie będzie chciał ze mną być, jak nam w łóżku nie wychodzi!"
"Dlaczego mi nie stoi?"
Przyczyny zaburzeń erekcji są skomplikowane. Lekarze rozróżniają generalnie dysfunkcję psychiczną lub fizyczną. Metoda diagnozy jest prosta: Jeśli pacjent ma tzw. "poranny namiocik" i zaspokaja się onanizmem - to fizycznie jest zdrowy, a w grę wchodzić mogą tylko przyczyny psychiczne. Jeśli natomiast kłopoty z wzwodem przez dłuższy czas, nie może się zaspokoić masturbacją i nie ma "porannego suchostoju" - to najpewniej przyczyna leży w zaburzeniach organicznych. Często jednak, jedna przyczyna powiązana jest z drugą. Niewielkie problemy z erekcją szybko przeradzają się w masywną dyskunkcję spowodowaną panicznym strachem przed utratą sprawności seksualnej. Każdy nieudany kontakt strach ten pogłębia i koło się zamyka.
Stres, depresja, przepracowanie, kłopoty domowe, wygórowane oczekiwania (dlaczego nie mogę się spuścić trzy razy pod rząd!!!), seks traktowany jako sport wyczynowy (zaliczam każdego, kto się napatoczy!) - wszystko to zabija w "maluchu" chęć do zaprezentowanie się w całej okazałości. Najlepszym przykładem działania stresu jest los tych, którym się wydaje, że "mogliby zawsze i w każdej sytuacji". Wiadomo, że tylko niewielu mężczyzn potrafi podniecić się podczas kręcenia gejowskich "pornoli"! Większość daje za wygraną już po paru minutach.
Mężczyzna jest istotą bardzo skomplikowaną. Impuls, powodujący wzwód powstaje w mózgu. Wyzwolony jest wrażeniami zmysłowymi (wzrok, dotyk, zapach) i fantazjami erotycznymi. Specjalne substancje i impulsy elektryczne przenoszą polecenia do ciał jamistych penisa, który zaczyna napełniać się krwią. Ale w mózgu powstawać mogą również impulsy hamujące wzwód. Brak koncentracji, nieumiejętność zrelaksowania się, działają na erekcję zabójczo.
Czy masz kłopoty z zdrowiem?
Czujesz się źle, nie masz energii, nic Ci się nie chce a seksu najmniej? Może jesteś po prostu chory - tylko o tym nie wiesz! Problemy z wzwodem wzmagają choroby takie jak arterioskleroza, cukrzyca, choroby serca, systemu nerwowego i nieprawidłowe działanie tarczycy. Nasz "little Willy" nie lubi lekarstw obniżających ciśnienie, łagodzących migrenę, leków antydepresyjnych, uspokajających, pobudzających, nasennych, niektórych preparatów hormonalnych zawierających estrogeny i gestageny.
A jak się prowadzisz?
Uwielbiasz szalone, całonocne balangi z prochami, papierosami i alkoholem, po których musisz rano wstać do pracy? Nie dziw się, że Ci potem nie wychodzi w łóżku. Powiedzmy brutalnie i otwarcie: Papierosy, alkohol w nadmiarze, nadwaga, tłusta dieta to dla "małego" zabójstwo! Badania wykazują, że palacze cierpią na kłopoty z erekcją aż dwukrotnie częściej niż wolni od nałogu!
Co zrobić gdy "nie stoi"?
Często pomaga już otwarta, szczera rozmowa z partnerem. Spokojnie wyłóż karty na stół. Jeśli Twój partner zareaguje brakiem zrozumienia - to i tak nie był to człowiek, z którym powinieneś się związać. Zadbaj o atmosferę. Romantyczna kolacja przy świecach, wspólna kąpiel w wannie, wino lub szampan (nie przesadzać!) rozwiązuje niejeden kryzys bez pomocy specjalisty. Jeśli nic nie pomaga - musisz udać się do psychologa. Jeśli stwierdzi on organiczne przyczyny braku wzwodu - nie załamuj się. W sytuacjach kryzysowych pomaga "cock-ring" czyli gumowa opaska nakładana na genitalia i powstrzymująca odpływ krwi z członka. Można też zastosować specjalną pompkę (można dostać w sex-shopach) lub łyknąć viagrę (nie stosować gdy masz uszkodzoną wątrobę, chore serce lub niektóre schorzenia oczu).
Nie możesz brać viagry? Pozostaje Ci jeszcze zastrzyk z prostaglandyny prosto w ciało jamiste wywołujący erekcję (SKAT). Terapia ta jednak musi być przeprowadzona pod nadzorem lekarza.
Jeśli nic nie pomaga - lekarze decydują się czasem na wszczepienie choremu protezy hydraulicznej. Mała pompka, ukryta w mosznie (woreczku zawierających jądra) powoduje sztuczny wzwód.
Łapiesz się po przeczytaniu artykułu jak piłkarz za krocze?
Pamiętaj, że sam możesz zadbać o poprawę sprawności seksualnej
obserwując poziom cholesterolu w krwi
rzucając palenie
obniżając ciśnienie krwi
uprawiając seks tak często jak tylko masz ochotę! Seks podnosi poziom testosteronu i sprawia, że "chce się" częściej!
uważaj z jazdą na rowerze! Twarde siodełko może uszkodzić wrażliwe nerwy w kroczu, jądrach i członku!
Pamiętaj - że seks jest najprzyjemniejszą rekompensatą, jaką natura przyznała nam w zamian za naszą śmiertelność. Korzystaj z tego daru do woli i bez wyrzutów sumienia - ale rozsądnie!
PS: To końcowa uwaga dla najmłodszych czytelników IS: Onanizm wcale nie wywołuje ślepoty, głuchoty ani nie ma wpływu na wyniki w nauce. I nawet jeśli onanizujesz się 5 razy dziennie - nie musisz się obawiać, że wyczerpie Ci się magazynek!
Opracował Tomek Juszkowski

|
Seba (niezalogowany, IP: 88.156.107.*)
2012.02.25 21:53
Mam 26 lat i zdarza mi się że po prostu już nie daje rady tyle razy i chciałaby moja partnerka. Dużą rolę odgrywa tu zmęczenie, zapracowanie. Ostatnio szukałem jakiś specyfików któe mogłyby mi jednorazowo pomóc i zdecydowałem sie na jeden o nazwie Noend. Pomógł :) Już nie mam na co narzekać...no a moja parneterka jest baaardzo zadowolona :D
mich (niezalogowany, IP: 87.205.203.*)
2010.12.08 12:19
ja ci nie pomogę ale mam podobną sytuację bo już napisałem niżej, i wybieram się do seksuologa z tym, pytanie do Ciebie: czy seksuolog po jednej wizycie stwierdzić mi może ze to tylko psychika moja i zapewnić mnie może że jestem zdrowy fizycznie? bo po wizycie u niego chciałbym głównie dowiedzieć się ze jestem zdrowy fizycznei to dalej już sobie poradzę. a co do Ciebie..hmm. to może inny lek, albo może gumka Ci uciska bo takie przypadki też sie zdarzają.. powodzenia
mich (niezalogowany, IP: 87.205.203.*)
2010.12.08 12:13
stary, ja Ci n
demot (niezalogowany, IP: 46.112.205.*)
2010.12.01 21:51
Witam, mam 23 lata, mam problem ze wzwodem domyslam się ze na tle psychicznym, mój penis ma 14 cm we wzwodzie, zawsze miałem z tego powodu kompleksy, byłem z tym u seksuologa- powiedział ze wszystko jest ok i z pewnością moge zadowolic kobiete. Czasem miewam bardzo silne wzwody przy masturbacji oraz grze wstepnej z moja dziewczyną, ale jak juz ma do czegos dojśc to jest pół zwód i nie moge w nia wejść, uważam ze to spowodowane stresem-ale nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Seksuolog przepisał mi polfilin na lepsze ukrwienie, brałem tydzien regularnie, zaprzestałem masturbacje jednak nie pomogło Czy penigra była by tu dobrym rozwiązaniem na mój problem? Ktoś stosował ??
mich (niezalogowany, IP: 77.255.246.*)
2010.10.10 19:02
Wasze wypowiedzi sa pocieszające (tzn że nie jestem sam) mam taka sytuację jak tu piszecie, podczas gry wstepnej jest ok, twardo itd i fajnie, a jak już co do czego to opada:/ mam 24 lata i zakładam na 99% ze to psychika moja mnie blokuje bo kocham tę dziewczynę i nie wiem co- może sie obawiam że jej nie zadowolę albo coś, i za 1 razem padaka, później poczytałem w necie i nastawiłem sie pozytywnie psychicznie(tak jak tu piszecie) i znowu kilka razy sie nie udało, wstyd i załamanie psych:/ i teraz postanowilem, że wezmę jakieś prochy i musi sie udać! tylko pytanie: czy nie ryzykuję za bardzo kupując jakies prochy bez rozmowy z lekarzem? myślę ze jak raz pojadę na jakiejś wiagrze to sie odblokuję i następne razy bedą juz ok, bo jestem zdrowym młodym człowiekiem, to doradzcie coś jak możecie, dzięki i powodzenia!
Malina (niezalogowany, IP: 87.207.236.*)
2010.03.27 22:06
Moja Kobietka działa na mnie, oj działa...ale jak mam w robocie zapierdziel i mega stres, to zapodaje Falumax - wspomagacz odporności fizycznej i seksualnej. Jest ok a Mała jak widzi, że zestresowany chodzę to staje na rzęskach, żeby łóżkowo było dobrze ;)
jim (niezalogowany, IP: 93.175.69.*)
2010.02.03 13:05
A ja Wam powiem że lubie sobie walnąc ze 2-3piwka dziennie i wypalam 1/2 paczki Mam już 35lat wiec nie taki młody,sex mam udany jednak przyznam że zapodam sobie czasem kamagre i jest jazda niesamowita, tu raczej wydaje mi się Panowie że to kwestia podniecenia,sam to wypróbowałem,nie zarzywam kamagry za kazdym razem ale raz na jakis czas. Fakt jest taki że po 10 latach mieszkania z kobietą podnieta jest trochę mniejsza ale zawsze da się cos wymyslic,to zmiana pozycji,prysznic,masaż!! Najgorzej jest jak kobieta położy się jak kłoda,wtedy cała podnieta mija i nic nie pomoże!!
tekdo (niezalogowany)
2009.07.12 21:50
Wedlug mnie to bzdura co pisza!!!Seks powoduje podobniez tak slyszalem z lepszego zrodla spadek testosteronu gdyz walac konia tryskasz caly testosteron z siebie przez co masz potem doła!!!!Wiec nie prawde pisza ze powoduje wzrost testosteronu.2.Przyklad siłownia po waleniu masz brak siły a majac testosteron nigdy nie uprawiajac seksu jako nastolatek gdy organizm produkuje testosteron bo nie ruchasz patrz nastolatki masz sile ze bys cos rozwalil...a uprawiajac seks spada testosteron...i masz mniej sily bo wypada z ciebie testosteron wraz ze sluzem czy sperma po trysnieciu w seksie ;) a z jajami i siodelkiem z jednej slyszalem ze nie prawda a z drugiej fakt jesli ciepla temperatura siodelka lub w wannie goraca woda zabija plemniki tak slyszalem i lepiej brac prysznic w chlodnej wodzie :)
roku (niezalogowany)
2009.06.21 11:19
Kurwa Chlopaki!
Przestancie sie martwic, nie jestescie impotentami. Jesli rano robak stoi to wszystko jest w porzadku. Ja nie moglem, nie umialem i nie wiedzialem jak sobie z tym poradzic. Spotkalem laske, ktora wyleczyla mnie na mase. Po pierwsze odstawcie pornole , po drugie zero raczki, po trzecie laska, ktora nie moze Wam dac odczuc, ze jestescie gorsi. Niech sie zamknie i robi swoje, a niepowodzenia po prostu przyjmijcie jako rzeczywistosc. Z czasem zobaczycie, ze zacznie wszystko wracac do normy. Proponuje na poczatku jakis wspomagacz, ja bralem cialis i mi pomogl. Wzialem go dwa razy, teraz nie potrzebuje. Moj rekord w bzykaniu to 9 razy pod rzad, gdy wczesniej nie moglem ani razu. Powodzenia chlopaki. Pamietajcie jedno, laska, odpowiednia laska jest najlepszym lekarstwem na ten delikatny problemik.
Glowa do gory a potem zobaczycie ze fiutki same beda stac :)
wasyl (niezalogowany)
2009.06.18 20:34
Witam!!Mam taki sam problem, jak inni mam już swoje lata 27, i jestem impotentem, ale od pewnego czasu biorę tabletki penigra, mam pytania ile na dzień można brać tabletek, żeby nie przedobrzyć z tym ? drugie kiedy poczuje się różnicę jak zacznie działać ? Czy może penigra zaszkodzić ? biorę ją drugi tydzień i na razie nie ma efektu, a biorę 2 tabletki dziennie jedną rano drugą wieczorem. A chciałbym żeby pomogło mi bo poznałem świetną dziewczynę i nie chcę jej straci ! A jestem nieśmiały miałem kilka dziewczyn moje kolejne pytanie czy dziewczyny czują coś, że ktoś jest impotentem ? Nie wiem też czy podczas ściskania, tulenia do siebie powinien stanąć penis ? Jestem impotentem już długi czas, proszę Was o pomoc i odpowiedzi z góry dziękuję .
|
|
|