Babę zesłał Bóg: Kto tu nosi spodnie...

Społeczeństwo i stereotypy

- Anna Krystowczyk -

Z przyzwyczajenia, niestety jedynie naciągniętego i wybujałego, że w związku kobieta-mężczyzna to samiec jest tym, który powraca do jaskini z upolowaną w lesie gazelą, samica zaś piecze ją nad domowym ogniskiem, powstaje pytanie, z którym spotkałam się już kilkukrotnie - a u was lesbijek jak to jest, która z was nosi spodnie?

Otóż wśród nas lesbijek z prababki na babkę, z babki na matkę, a z matki na córkę, przechodził zwyczaj brutalnych zawodów w wannie pełnej smaru. Zwyciężczyni triumfalnie przywdziewała żółte ogrodniczki al’a hydraulik i wymachując kluczem do odkręcania kolanek zwycięsko wydawała rykliwe "howg!". Stąd też wziął się stereotyp lesbo-chłopca, jak już szaleć, to szaleć. Nie wiem niestety dlaczego ta odpowiedź nigdy nie wystarcza ciekawskim. Przecież głupie pytania wymagają zwykle głupich odpowiedzi, i jakoś nie wiedzieć czemu wydaje mi się, że wielu z pytających właśnie tak to wszystko sobie wyobraża…

Stereotypowa lesba z magazynów dla panów musi być wyuzdaną zdzirą liżącą się ze swoją koleżanką na masce samochodu ze sznurkiem w tyłku. Inny stereotyp to babka, której widocznie nie dogodził żaden facet, dlatego z rozpaczy wybrała kobiety i codziennie wieczorem golarką pozbywa się rosnących jej z tego powodu baczków.

Nie ma nic pośredniego. Nawet dobór partnerki jest w stereotypowym świecie jednostajny - ta ładniejsza z długimi włosami to samica, tej męskiej z krótkimi przypadła rola samca. To właśnie ta druga biega pewnie po domu z wiertarką i po powrocie z pracy już od progu krzyczy "co na obiad kobieto?!" Jeżeli jednak jakimś cudem natura złączy ze sobą dwie kobieco wyglądające lesbijki pojawia się to słynne pytanie dotyczące podziału ról.

Zrób to sama!

Staram się być anty stereotypowa i większą uwagę poświęcam obserwacjom. Zarówno z nich, jak i z osobistych doświadczeń wiem, że w związkach lesbijskich jako takiego podziału na role po prostu nie ma. Nie wprowadza to jednak chaosu, żadna bowiem z par nie płacze raczej nad tym, że szafki nie dają się przykręcić albo, że z kranu cieknie woda. Idąc bowiem dalej za anty stereotypowym podejściem twierdzę, że to co umie facet, może też umieć kobieta. Jadąc kiedyś do Warszawy z pewną znajomą gdzieś pod Radzyminem popsuł nam się samochód. Już chciałam zatrzymywać kogoś i prosić o pomoc, kiedy moja towarzyszka podróży najzwyczajniej w świecie otworzyła maskę, pokręciła głową i od razu postawiła fachową diagnozę. Następnie otworzyła bagażnik, wyciągnęła wszelkie instrumenty i przystąpiła do operacji. Nie zdążyłam wypić kubka kawy z termosu, a już słychać było silnik samochodu. A niby baba, niby na samochodach się nie zna. Sadzę, że to właśnie te kobiety, które przez całe życie liczą na męską rękę, mimo że często muszą o nią prosić przez tydzień, nie umieją wbić gwoździa w ścianę. Wszystko przypomina mi trochę przyspieszony proces ewolucji. Nie mając faceta w domu kobieta musi sama radzić sobie z codziennymi sprawami. Czy jest w tym gorsza? Na pewno dokładniejsza. Ta dokładność wiąże się z niewiedzą jaką na początku posiada kobieta. Nie wiedząc bowiem jak wytapetować pokój kobieta najpierw wypyta, poczyta i dopiero przystąpi do działania. Facet natomiast choćby i nie wiedział - nie przyzna się do tego, jako że duma nie zawsze na to pozwala. Stąd też później wynikają sytuacje takie jak ta, której byłam świadkiem, gdzie z tapet ściennych dziecko porobiło wycinankę bo tatuś źle rozrobił klej i wszystko spadło gdy rodzice byli w pracy. Przynajmniej dzieciak miał zabawę… A propos wszelkich domowych remontów i tego typu rzeczy, bądźmy szczerzy, nie każdy facet ma ten tzw. fach w ręku i tak samo nie on robi te wszystkie remonty. Najczęściej po prostu zatrudnia się kogoś kto się na tym zna i wtedy nie stanowi to problemu. Czemu więc lesbijki nie miałyby robić tego samego bez rozpaczania, że to wszystko przez to, że nie mają chłopa. Jeżeli zaplącze się tu jakiś pan, który nie wierzy w to, że kobieta potrafi, odsyłam go do filmu homo.pl (kto oglądał wie, co mi po głowie chodzi).

 

Pieniądze, dzieci i rybki

Stereotypowo przyjęło się również tak, że to facet jest głównym utrzymankiem rodziny. W praktyce jednak każdy wie, że w naszej polskiej ziemi nie da się wyżyć z pensji jednej osoby, bo większość polaków to nie biznesmeni/biznesmenki w mercedesach, a średnio zarabiający ludzie. Zarobki są albo przeciętne, albo niskie w większości rodzin. Jeżeli jeszcze do tego dochodzą dzieci - wtedy nie każdą polską rodzinę stać co roku na luksusowe wakacje. I tu stereotyp mężczyzny-żywiciela się kończy. Do pracy idzie i mężczyzna, i kobieta i o tyle, o ile jeszcze parę lat temu to mężczyzna częściej wyjeżdżał za granicę za pracą, o tyle teraz można obserwować równowagę w tej kwestii. Znam również rodziny, w których nie wystarczy, że jedna z osób wyjedzie za granicę, wyjeżdżają oboje oddając dzieci pod opiekę babci. Jako że obserwuję historie takich dzieci na przykładzie pracy mojej rodzicielki wiem, że nie jest to zwykle kolorowy scenariusz. Może więc czas odrzucić stereotypowe myślenie, którym się wiecznie zasłania większość społeczeństwa i spojrzeć na wszystko realniej. Wśród socjologów często mówi się, że facet powinien zarabiać więcej aby mieć zapewnione to stereotypowe poczucie, że to on jest głównym żywicielem rodziny. To zapewne podnosi jego męskie ego i daje podwody do satysfakcji. Może to właśnie tłumaczy czemu w polskim rządzie kobiety zarabiają mniej mimo, iż chociażby na przełomie lat 2001-2005 85% posłanek miało wyższe wykształcenie, posłów zaś 81%. Różnica mała, ale do tego dochodzi jeszcze fakt, że większość kobiet w polskim rządzie może się pochwalić tytułem profesora czy dra habilitowanego. Może więc to socjologiczne podejście jest wytłumaczeniem dlaczego mimo bogatego gabarytu wykształconych pań w naszym kraju, prezydentem został elektryk, czy też człowiek, któremu w jakichś dziwnych okolicznościach zginęły papiery potwierdzające wyższe wykształcenie. Odbiegłam jednak od tematu, znów powracam więc do moich obserwacji - jako że sama obecnie zajmuje się studiowaniem nie zaś pracą i utrzymywaniem domu, mogę bowiem jedynie do nich się odwołać. Wśród par homoseksualnych wyraźniej widać, że również w tej sprawie nie ma podziału na zarabiających więcej i mniej. Jako że w większości w naszym kraju pary takie nie mają dzieci, nie mają również sporej części wydatków jakie mają pary hetero. Mogą się tym samym nie tylko przyłożyć bardziej do pracy i poświęcić jej z większą uwagą, ale też rocznie odłożyć więcej pieniędzy. Pracując nawet o szczebel niżej niż koleżanka-mężatka z dwójką dzieci, ostateczny bilans finansowy będzie większy po stronie koleżanki-lesbijki z partnerką i rybkami w domu.

Stereotypy przylgnęły mocno do naszego społeczeństwa. Dzięki nim wielu żyje się w prowizorycznie bezpieczniejszej rzeczywistości. Stereotypy mają tłumaczyć zachowania, mają być tarcza obronną przeciw temu co nowe. Lesbijkom pytanie "kto z was jest w związku facetem" stawia się z wyraźnie wyczuwalną w głowie myślą, jakoby dwie kobiety nie potrafiły same wkręcić nawet żarówki, lub też z chęcią ukazania, że lesbijki to babo-chłopy. Gejom pytanie "kto u was nosi spódnicę" stawia się by po prostu ośmieszyć ich w większości przypadków. Ja jednak pozostaję dalej anty stereotypowa, nie założę wprawdzie żółtych ogrodniczek ale mimo, iż przed rozpoczęciem pisania tego artykułu pomalowałam paznokcie, nie zniechęcę się tym i jutro sama odśnieżę dach garażu, po czym własnoręcznie wyszoruję samochód. Prawdziwe kobiece wyzwolenie… howg!

ania Anna Krystowczyk - Miłośniczka starych filmów, jazzu i fotografii. Skryta kochanka Zdzisława Beksińskiego, marząca o wyjeździe do Indii.

Kiedyś autorka bloga, w którym pół żartem - pół serio ujmowała bieżące i minione sprawy z życia LGBT.



podoba mi się (166) nie podoba mi się (7)
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.





strony:   1 2 3 4
mikewazowski (?)   2010.08.14 22:43
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
uwielbiam artykuły tej babki! mądrze i z humorem! :)
 
mikewazowski (?)   2010.08.14 22:42
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Uwielbiam komentarze tej babki! :) mądrze i z humorem!
 
matt23   (niezalogowany, IP: 77.223.213.*)   2010.02.28 14:21
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Należy tylko uważać, bo propagując antystereotypowość u homo, można popełniać te same błędy patrząc na hetero. "Nie wiedząc bowiem jak wytapetować pokój kobieta najpierw wypyta, poczyta i dopiero przystąpi do działania. Facet natomiast choćby i nie wiedział - nie przyzna się do tego, jako że duma nie zawsze na to pozwala". Stereotypy ułatwiają życie, jasne, jednak fajnie pisząc o nich, mieć na uwadze, że można je nadal popełniać. ot, tak jak moja doktorka na ćwiczeniach, mówiąc "ocenianie jest głupie".
pozdrawiam
m23
 
vito222222 (34)   2010.02.27 20:33
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
Kobiety bardzo szanujesz, a facetow?
No widzisz, bardziej ci zal dziecka niz faceta 25 letniego. Bo Ty masz takie gradacje, kobieta to wymaga opieki i wsparcia, facet da sobie rade, dziecko to male bezbronne a dorosly da sobie rade....
Ja tego nie mam - wszystkich ludzi traktuje jak jednolita mase. Wszystko mi jedno jaka plec,wiek itp, dopiero z tej masy czlekopodobnej jak cos zwroci moja uwage to sie na tym skupiam i wtedy ewentualnie cenie za cos tam,np faceta ze jest ladny i pewny siebie.
Ale ty masz pelne swiete prawo myslec jak chcesz i robic co ci sie podoba szczegolnie,ze niby pomagasz innym bardziej niz w sumie ja-)))
Ciekawe co musi czuc np chopak zabitego przez terrorystwo amerykanskich chlopaka ( obaj po powiedzmy sobie 25 lat i 2 latach zwiazku ) gdy slyszy, ze ktos obcy bardziej rozczula sie nad smiercia jakiegos dzieciaka bo to male niewinne dziecko a smierc jego ukochanego traktuje jako mniej szokujaca....chyba takim postepoaniem sprawilbys duza przykrosc temu zyjacemu chlopakowi....chcialbym abys troche zrozumial, ze oczywiscie wylaczajac bliskich do ktorych mamy specjalny stosunek - jesli dzielimy smierc ludzi obcych na mniej i bardziej przykra to chociazby dodatkowo ranimy bliskich tych rzekomo mniej przykrych zmarlych....Dlatego wlasnie podzialy sa zle i krzywdzace, nalezy byc humanista i traktowac ludzi co do zasady jako rownych! niezaleznie od wieku rady itp, tak wlasnie mowi chyba konstytucja szmatlawej ameryki - prawda? niby slowa ikony demokracji i praw czlowieka! No....rownych moj drogi, a nie slabowite kobiety i silni faceci co sobie dadza rade....

No ale mysl co chcesz, nagadalismy sie i bronisz sie do konca, wiec juz zdania nie zmienisz a ze mozesz tak myslec, i nikogo nie krzywdzisz to w tym roznieniu sie podejsciem widze kolejne bogactwo zycia i oczywiscie odbieram to pozytywnie-)))
Pozdrawiam-)))
 
tonginzejzon (23) Poznań   2010.02.27 20:22
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
słyszałem takie wypowiedzi i sam przyznam, ze bardziej żal jest mi dzieci niż dorosłych.
Tak napisałem, że mam duży szacunek do kobiet ale napisałem także, ze wyznaję zasadę Ty szanujesz mnie to ja szanuję Ciebie.
Jeżeli nie szanuje mnie kobieta albo mężczyzna to mnie to nie interesuję.

a widzisz różnicę między lubię bardzo a lubię lub pomiędzy szanuję a bardzo szanuję/ mam duży szacunek a mam szacunek?

jakiego wieku? mojego?
 
vito222222 (34)   2010.02.27 19:38
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Nie dasaj sie. Nie mysle ze jestes oglupiony. Nie ma idealow i kazdy moze sie mylic-))) I robi to-)) My mowimy o ludziach obcych, nie o bliskich. Nie mow ze nie slyszales takich wypowiedzi w mediach bo malo to wiarygodne abys nie czytal w necie, nie slyszalw radiu czy tv takich relacji....
Napisales ze masz duzy szacunek dla kobiet. To wystarcza. Tak samo jak ja pisze ze bardzo lubie arabow to oznacza ze sa narody ktore lubie mniej. Inaczej nie byloby sensu pisac ze bardzo lubie arabow skoro wszystkich bardzo lubie, rozumiesz? Rozumiesz, bo glupi nie jestes ale trudno ci sie przyznac do tego ze faktycznie ciut zle myslales-)) NO ale to prawa wieku-))
 
tonginzejzon (23) Poznań   2010.02.27 19:33
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
napisałem że mam duży szacunek do kobiet a Ty wnioskujesz że szanuję je bardziej od mężczyzn?
moja wyopowiedź tyczyła się wypowiedzi innej osoby.
łatwo ocenić czy ktoś potrzebuje pomocy, czasami sam o nią prosi.
każdy dzieli śmierć na mniej lub bardziej tragiczną
umiera Ci bliski to jest większa tragedia niż jak ktoś obcy na drugim końcu świata.
nie oglądam telewizji ale dla Ciebie i tak będe ogłupiony.
 
vito222222 (34)   2010.02.27 19:22
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
tonginzejzon (21) olsztyn - do ciebie

jest taka zasada myslenia ad maiori ad minus tzn z wiekszego wnioskowac omniejszym.jesli szanowalbys ludzi wszystkich rowno to nie napisalbys ze masz duzy szacunek dla kobiet! napisalbys ze szanujesz ludzi i im pomagasz jak widzisz ze cierpia.....nie wykrecaj sie tylko zastanow sie,ze faktycznie to jak to napislaes okazuje ze chciales te kobiety wyroznic ponad facetow.

A facetowi tez pomagasz z torbami? A jak to oceniasz ze kobieta czy facet wymagaja pomocy? Po tym ile maja ciala na sobie? teraz facetow szczuplych mnostwo - i dobrze bo takich lubie - wiec chyba ciagle komus pomagasz-))

Nie ma zadnego znaczenia plec, rozumiesz, zadnego! Ot widze kogos kto wymaga pomocy, pomagam ale olec tej osoby wiek itp rasa nie ma tu nic do rzeczy.Jezeli ma to znaczy ze nie pomagam dlatego ze szanuje ludzi ale pomagam dlatego ze szanuje kobiety, bialasow,starcow itp.....a dla mnie to dyskryminacja. Niby pomagasz a tak naprawde dyskryminujesz.

Spojrz jak to jest czeste w mediach, taka dyskryminacja w jaka wpadles. Masz np njusa o masakrze wspanialego narodu palestynskiego w strefie gazy i co? Ano mowia tak, zginelo 200 osob w tym 25 kobiec i 30 dzieci....Rozumiesz? jakby smierc faceta doroslego byla mniej tragiczna niz smierc kobiety lub dziecka...takie z nasz oglupiale spoleczenstwo......dzielimy smierc na mnie tragiczna np jak ginie wspanialy piekny 25 letni facet i na tragiczniejsza - jak ginie 3 latek!

ja sie oburzam takimi podzialami no ale coz.....taki jest i byl swiat,nigdy madrosc nie jest zjawiskiempowszechnym a glupota i otumanianie ludzi to podstawa spoleczenstw od tysiecy lat!
 
tonginzejzon (23) Poznań   2010.02.27 19:11
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
vito222222
Gdzie napisałem lub z jakiego zdania wywnioskowałeś, że szanuję bardziej kobiety niż mężczyzn?

niosę te torby bo widzę, że sobie nie radzi, nie każdy może iść na siłownie a poza tym czasami to nic nie da.
Czasami trzeba kupić coś większego czego nawet jeden silny dorosły facet nie radzi i wtedy tez powiesz kobiecie żeby poszła na siłownie?
Poza tym to nie jest tak, że tylko ja im pomagam ale one tez z chęcią mi pomogą np ja nie potrafię sobie wyprasować koszuli, być moze bym się nauczył ale moja koleżanka robi to dużo lepiej i szybciej.

Jestem ciekaw czy Ty potrafisz naprawić auto i nie chodzi mi tu o wymianę pękniętej wycieraczki.
No i ciekawe czy potrafisz np coś przyszyć, przebrać dziecko.
poza tym jeśli jakiś facet potrzebuje pomocy to nie mówię do niego ''Ty jesteś za mało umięśniony idź szybko na siłownie a po chwili uda Ci się wnieść samemu łóżko na 4 piętro.
 
vito222222 (34)   2010.02.27 18:41
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
tonginzejzon:

Sam mam duży szacunek do kobiet, przepuszczam je przez drzwi czy np niosę ciężkie torby do jej domu, ale jeśli wymaga ode mnie lepszego traktowania bo przecież jest kobietą to coś jest nie halo.
Wyznaję prostą zasadę Ty szanujesz mnie a ja Ciebie.


sammasz szacunek duzy dlakobiet? Wiekszy niz dla mezczyzn? czy mniejszy? Taki sam? A jak taki sam to moze nie masz szacunku dla kobiet ale dla ludzi? Bo to jednak roznica o tyle, ze z twojego wpisu mozna wywioskowac ze szanujsz akurat kobiety z jakiegos powodu bardziej niz mezczyzn a to mi wlasnie juz powiewa szowinistycznym podejsciem i utrwalaniem podzialow....

Czemu lapiesz za torbe z zakupami a nie kobieta ja taszczy? Co? Nie ma sily? To powinna miec chyba tyle sily aby zakupy pownosic! Tak jak faceci szczupli ida na silownie i nabieraja sily!

Ok postepujesz jak postepujesz, twoja sprawa,ale cos mi to wyglada ze nie traktujesz kobiet i mezczyzna na rowni ale wyznajesz zasade 'slabszej plci"ktora to zasada w moim glebokim przekonaniu przyczynia sie do dyskryminacjoi kobiet i powoduje ze wciaz nie sa traktowane narowni z facetem.
Bo jak niby uwazac za na rowni z facetem cale rzeczy pierdol -sory ale idzie mi o kontekst - ktore nie umieja nawet wniesc torby z zakupami do domu albo nie umieja naprawic auta albo wkrecic zarowki!

ja traktuje naprwde kobiety zupelnie na rowni z facetami i mysle zeprzeszkadza to tylko tym facetom i kobietom, ktorzy czerpia korzysci z podzialu spolecznego i braku rownosci!
 
strony:   1 2 3 4

Inne tematy 



Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 268
Mamy już 74033 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.032 s.