''Mąż zarzuca żonie:
- Zdradziłaś mnie!
- Ty mnie też!
- Ale ja zdradziłem Cię z kobietą!
- Ja Ciebie też!''
Znajoma pyta: ''jak to jest z kobietą?''. Odpowiadam: ''chcesz sprawdzić?''
Następuje chwila konsternacji i ... koniec pytań....
- Zdradziłaś mnie!
- Ty mnie też!
- Ale ja zdradziłem Cię z kobietą!
- Ja Ciebie też!''
Znajoma pyta: ''jak to jest z kobietą?''. Odpowiadam: ''chcesz sprawdzić?''
Następuje chwila konsternacji i ... koniec pytań....
Świetny artykuł!
Przypomniał mi o rozmowie z moją (dużo starszą, heteroseksualną) siostrą, która nie mogła nadziwić się jak można uprawiać seks bez (prawdziwego) penisa (prawdziwego) meżczyzny. Odpowiedziałam jej:
- Przecież jest milion sposobów!!!!!!!!
A ona: - Jakich milion sposobów?!?!?!
Och, tak, bardzo mi było smutno, że ona ich nie zna.... ;) A żyje na tym świecie całe 10 lat dłużej niż ja....!
Przypomniał mi o rozmowie z moją (dużo starszą, heteroseksualną) siostrą, która nie mogła nadziwić się jak można uprawiać seks bez (prawdziwego) penisa (prawdziwego) meżczyzny. Odpowiedziałam jej:
- Przecież jest milion sposobów!!!!!!!!
A ona: - Jakich milion sposobów?!?!?!
Och, tak, bardzo mi było smutno, że ona ich nie zna.... ;) A żyje na tym świecie całe 10 lat dłużej niż ja....!
awildfox:
To chyba było też do mnie.
Nie, dla mnie nie "zależy". Czy prawdziwy, czy plastikowy, jednakowo mnie to kompletnie nie kręci. Nie lubię mieć w łóżku niczego, co kojarzyłoby się z męskimi genitaliami.
Tak wiem, wszyscy lubią strap-on'y a ja jestem dziwna. ;)
to juz zalezy czy zywy czy plastik ; D
To chyba było też do mnie.
Nie, dla mnie nie "zależy". Czy prawdziwy, czy plastikowy, jednakowo mnie to kompletnie nie kręci. Nie lubię mieć w łóżku niczego, co kojarzyłoby się z męskimi genitaliami.
Tak wiem, wszyscy lubią strap-on'y a ja jestem dziwna. ;)
Zajebiście napisane :D chociaż ja tam penisy lubie , ale to zrozumiałe :D
Piszemy ksiązki :) Aniu koniecznie :D
Piszemy ksiązki :) Aniu koniecznie :D
Hahaha Świetny artykuł jestem pełna podziwu niezłomności Autorki... =D
I ten lekki cyzinm... =P
Uwielbiam ludzi którzy potrafią pół żartem pół serio przedstawić bądz opowiedzieć jakiś problem w tym akurat przypadku... =D
Przeczytanie owego artykułu to jak zastrzyk optymistycznegO podejścia, dzisiaj już nic mnie nie wkurzy hehe... =D
I ten lekki cyzinm... =P
Uwielbiam ludzi którzy potrafią pół żartem pół serio przedstawić bądz opowiedzieć jakiś problem w tym akurat przypadku... =D
Przeczytanie owego artykułu to jak zastrzyk optymistycznegO podejścia, dzisiaj już nic mnie nie wkurzy hehe... =D
satanicus1991:
A tam, od razu zlinczowany. ;) Problem jest tak naprawdę dość powszechny, nie tylko wśród kobiet, ale wśród mężczyzn też. Sam przecież powiedziałeś, że ludzie zadają ci to pytanie, nie jest to więc kwestia wyłącznie "lesbijska".
..chociaż pewnie zaraz zostanę zlinczowany, 'nie mogę tego zrozumieć, nie jestem lesbijką'. Może to i racja, może żaden mężczyzna nie zrozumie tego w 100%.
A tam, od razu zlinczowany. ;) Problem jest tak naprawdę dość powszechny, nie tylko wśród kobiet, ale wśród mężczyzn też. Sam przecież powiedziałeś, że ludzie zadają ci to pytanie, nie jest to więc kwestia wyłącznie "lesbijska".





































































































































0
0





















