Gratuluje dobrego tekstu :) zgadzam si z tymi slowami bo fakt: niby lesbijkom tez sie oberwie nie raz ale stosunkowo w naszym spoleczenstwie maja od gejow o wiele lepsze zycie jednak niestety nie jest to spowodowane niczym innym jak w znacznej wiekszosci- podnieta heteroseksualnych facetow ;/ a wiec czy jest sie z czego cieszyc??? niby lrzejsze zycie to powod do radosci ale nie zapominajmy ze IM chodzi jedynie o nasze ci.......
Widać, że autorka artykułu ma tzw. lekkie pióro. Kapitalnie napisane, temat wyczerpany do końca, a na dodatek odzwierciedlający w 100 % sytuację dotyczącą zarówno tolerancji w stosunku do nas a także "ponoć naszych pokoi " na tzw czacie. Więc jeżeli lesbijka nie ma co robić wieczorem we wtorek, lepiej niech wyjdzie na spacer/basen/do znajomych/zakupy?/kino - niż krążyć rozgorączkowanie po pokoju dla lesbijek, w którym znajdzie większość mężczyzn chętnych do oddania swojego materiału genetycznego niż faktycznie pozna kobietę, z którą będzie mogła porozmawiać na więcej tematów niż - "sory mała ile masz lat i w której jesteś klasie ".... marność nad marnościami...
Bardzo podoba mi się ten artykuł. Słusznie zostało zauważone, że lesbijki mają się o wiele lepiej, jeżeli chodzi tolerancję. Już nie jeden raz widziałem parę lesbijek trzymającą się za ręce, przechodzących przez ulice Opola, Krapkowic, Nysy, Gliwic, Wrocławia i innych polskich miast, w których bywam. Zauważam również pary gejów, ale Ci nigdy nie trzymają się za ręce. Idą obok siebie jak gdyby nigdy nic.
Zastanawiam się również, dlaczego coraz częściej przypadkowi napotkani na ulicy heterycy zadają mi pytanie typu: "Lubisz anal?" Czy coś w tym stylu. Owszem, widać po mnie odmienność orientacji, ale w żaden sposób się z tym nie obnoszę. Tym bardziej, co kogo obchodzi moje życie seksualne? Przecież to indywidualna sprawa każdego z nas. Równie dobrze, może mnie obrzydzać to, że chłopak, który zadaje mi ww pytanie, bawi się w trójkąciki.
Dla mnie sex nigdy nie był i nigdy nie będzie najważniejszy. W ręcz przeciwnie. Sex jest tą największą przeszkodą w tym, aby utrzymać związek. Wszystko może być ok, ale gdy temperament dwojga ludzi nie jest równy, to zaczynają się problemy, zdrady, skoki na boki...
Nazwijcie mnie dziwnym, albo staroświeckim, ale naprawdę czekam na takiego faceta, któremu będzie bardziej zależało na mnie niż na tym, żeby pójść ze mną do łóżka. Wszystkim tym, którzy już odnaleźli takiego partnera/partnerkę serdecznie gratuluję, a jednocześnie zazdroszczę :]
Pozdrawiam
Zastanawiam się również, dlaczego coraz częściej przypadkowi napotkani na ulicy heterycy zadają mi pytanie typu: "Lubisz anal?" Czy coś w tym stylu. Owszem, widać po mnie odmienność orientacji, ale w żaden sposób się z tym nie obnoszę. Tym bardziej, co kogo obchodzi moje życie seksualne? Przecież to indywidualna sprawa każdego z nas. Równie dobrze, może mnie obrzydzać to, że chłopak, który zadaje mi ww pytanie, bawi się w trójkąciki.
Dla mnie sex nigdy nie był i nigdy nie będzie najważniejszy. W ręcz przeciwnie. Sex jest tą największą przeszkodą w tym, aby utrzymać związek. Wszystko może być ok, ale gdy temperament dwojga ludzi nie jest równy, to zaczynają się problemy, zdrady, skoki na boki...
Nazwijcie mnie dziwnym, albo staroświeckim, ale naprawdę czekam na takiego faceta, któremu będzie bardziej zależało na mnie niż na tym, żeby pójść ze mną do łóżka. Wszystkim tym, którzy już odnaleźli takiego partnera/partnerkę serdecznie gratuluję, a jednocześnie zazdroszczę :]
Pozdrawiam
ciekawie napisane... jest w tym dużo prawdy bo choc zdazaja sie tez akty jawnej dyskryminacji lesbijek (tak jak to np napisala kol ponizej) to mimo wszystko mamy lepsza sytuacje niz geje chociazby w moim miescie nigdy jeszcze nie widzialam tu gejow idacych razem za reke... smutne ale prawdziwe :(
nie do konca sie zgodze z Toba Crash sa tez tacy chlopacy nawet w naszym miescie ktorzy bardzo chętnie daliby nam po mordzie
raz w Toruniu mialam taka sytuacje , że prawie zostalam pobita przez jakiegos typka
a we Wrocku szedł chlopak z dwoma koleżankami i krzyknął jak Cię zerżne będziesz wiedziała co dobre-a czy robiłam cos zdrożnego idąc z dziewczyną i 3mając sie pałymi palcami ręki?
moze to rzadkie przypadki agresji, ale człowiek po nich robi sie czujny i ma w pamięci kupe lat
raz w Toruniu mialam taka sytuacje , że prawie zostalam pobita przez jakiegos typka
a we Wrocku szedł chlopak z dwoma koleżankami i krzyknął jak Cię zerżne będziesz wiedziała co dobre-a czy robiłam cos zdrożnego idąc z dziewczyną i 3mając sie pałymi palcami ręki?
moze to rzadkie przypadki agresji, ale człowiek po nich robi sie czujny i ma w pamięci kupe lat
bardzo ciekawy artykuł..fakt,coś w tym jest,że lesbijki są trochę inaczej traktowane. W sumie można rzec,że na więcej mogą sobie "pozwolić" przebywając w publicznych miejscach..i u ludzi zazwyczaj wywołuje to trochę znaczący uśmiech albo stwierdzenie,że "to zwykłe koleżanki" lub "eee,przejdzie im"...a jeśli chodzi o Panów,to jakiś czas temu spotkałam się z sytuacją,gdzie na imprezie rozmawiało dwóch znanych mi facetów..dość długo o czymś debatowali na boku..ja siedząc w towarzystwie innych osób usłyszałam coś takiego: -"eeejj..co oni tak ciągle ze sobą na boku,zamiast z nami? -"a nie wiem..może pedały! hahaha^^ "...niby taki żarcik,ot co.
Po za aspektem merytorycznym tekst jest bardzo fajnie napisany - czyta się go z wielką przyjemnością, kto wie, może zagoszczę na blogu autorki trochę dłużej ;P
flamethrower:
czy mowisz o osobach ktore się ukrywaja na is pod falszywymi profilami?
czaty, swoją drogą... tu też mamy sporo "elementów" heteroseksualnych... :/
czy mowisz o osobach ktore się ukrywaja na is pod falszywymi profilami?
strony: 1 2























































1
0





















