Coming out po polsku

Novum czy standard?

- Marcel Kucaj -

Gdzie jest miejsce w polskiej rzeczywistości na coming out? Czy jest on w ogóle potrzebny i czy Polacy są na niego gotowi? Co zmienia się w życiu osoby nieheteroseksualnej po ujawnieniu swej orientacji seksualnej? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w kontekście dokumentu „Coming out po polsku” oraz własnej wiedzy i doświadczenia

Pytania mają to do siebie, że lubią się mnożyć, a to namnażanie jest funkcją czasu i głębokości naszych rozważań. Czy to dobrze? Cóż, na pewno źle byłoby, gdybyśmy przestali zadawać pytania w obawie przed odpowiedzią, ponieważ podświadomie możemy wyczuwać, że – zgodnie z prawem Rebera – im wnikliwiej drążymy dany temat, tym bardziej wydaje się on nam skomplikowany. Dlatego też niekiedy wolimy odstawić na bok kwestie dla nas drażliwe w nadziei, że z czasem rozwiązania same się pojawią. Niestety, jedyne, co z czasem pojawia się samo, to bałagan, a przecież chodzi nam o to, by uporządkować pewne aspekty swojego funkcjonowania w ten sposób, by nasze jedyne życie było takie, jakie byśmy chcieli wieść.

Lepiej czy bez zmian?

Z pewną dozą śmiałości mogę stwierdzić, że coming out w Polsce nie ma jeszcze ugruntowanej pozycji w procesie rozwoju psychospołecznego osób – uwaga, uwaga! – heteroseksualnych. Dlaczego? Odpowiedź wydaje się nasuwać sama: po części z powodu braku gotowości do ujawnienia swej orientacji seksualnej znacznej części osób nieheteroseksualnych. Nie można bowiem oczekiwać akceptacji ze strony innych, jeśli sami siebie nie akceptujemy, a pierwszy krok ku zrównaniu praw mniejszości seksualnych z prawami większości należy właśnie do nas. Błędne koło? Być może, jednak zatrzymać je mogą jedynie te osoby, których coming out dotyczy najbardziej i którym po prostu powinno zależeć na zmianach w Polsce.

Dwa do jednego

W świetle postulatów wysuwanych przez osoby LGBT w Polsce oczywiste się wydaje, że coming out jest potrzebny. Prawdą jest, że nie wszyscy tę potrzebę czują, ale to już inna kwestia, niemniej obserwując od środka coming out w kraju zauważyłem, że przybiera on trzy główne formy.

Z jednej strony część osób otwarcie mówi o swojej orientacji seksualnej wszystkim, z którymi się zetknie. Należy zauważyć, że ujawnienie nie jest podyktowane tylko pytaniami bezpośrednio skierowanymi w stronę orientacji czy faktu bycia w związku. Osobom z tej grupy opowiadanie o własnym życiu przychodzi równie gładko jak osobom heteroseksualnym, a tabu jest pojęciem nieznanym.

Niejako w opozycji do grupy powyższej znajdują się osoby – raczej nieliczne, co jest obiecujące – ograniczające świadomość świata zewnętrznego o swej orientacji seksualnej do wymaganego minimum, którym zwykle jest tylko partner, z rzadka już nawet członkowie najbliższej rodziny. Sądzę, że osób nie tyle niewyoutowanych, co po prostu zakopanych głęboko w szafie, które w ogóle nikomu nie powiedziały o swojej orientacji seksualnej, jest albo bardzo niewiele, albo w ogóle nie ma, co napawa optymizmem. To by oznaczało, że proces coming outu ruszył w skali globalnej i nie jest już zjawiskiem okazjonalnym, dotyczy jedynie zasięgu osób, przed którymi się ujawniamy.

Jeśli problematykę ujawniania potraktujemy w k...   ( Pozostało znaków: 13893 )


WPISZ KOD

System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Uzyskaj dostęp do tego artykułu
Wyślij SMS na numer 7268 o treści: IS CZYTAJ 1835   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.
Uzyskaj dostęp do wszystkich artykułów
» Zostań Przyjacielem IS by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń.

Inne tematy 



Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie

Zaloguj Zaloguj
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu randka gej książki les gej lgbt

 
teraz wszystkich online: 305
Mamy już 79046 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.015 s.