to jest interesujace...osoby, ktore odcinaja sie od tzw. parad i demonstracji swojej sexualnosci, bo im sie jakos dobrze zyje z rodzina, znajomymi itd.? Chyba nie do konca one rozumieja jaka jest intencja parad, publikacji (w tym roberta biedronia i innych debat). Zyjemy w czasch w ktorych musimy walczyc swoje. Niki, jezeli twoja partnerka trafi do szpitali, to nie bedziesz mogla ja odwiedzic, bo w swietle prawa nie jestes z nia zwiazana!!!. poza tym , kreujesz jakis dziwny obraz ze wszystko jest ok. Nie jest!!! Absolnie nie akceptuje faktu jakoby ktos (mlodzioez wszechpolska, moherowe berety itd. ) kaze mi zyc w jedyny "moralny i wlasciwy" sposob. To jest wlasnie brak tolearncji!! narzucanie obcej wizji, komus innemu. Wiesz, ludzie jak ty nawet nie zdaja sobie sprawy jak powinniscie byc wdzieczni osobom jak Biedron, bo bez nich za 20 lat znowu trzymalabys tylko parnerke( a nie moze zone juz) za reke w ostoji 4 scian, a nie na ulicy.
coś mi tu jednak pachnie krótkowzrocznym politycznym oportunizmem, a nie ogolnie przyjęta polityka firmy - w Polsce nie ma DZIS szczególnie przychylnej atmosfery do wspierania ruchu gay&les w sferze publicznej. EMPIK wydaje sie to rozumie i zachowawczo unika konfrontacji. To ogólnopolska firma dla masowego klienta.
Z drugiej jednak strony w 2004 roku, jeszcze za "III RP", w dniu wprowadzenia do sprzedaży książki "Homofobia po polsku" Sypniewskiego i Warkockiego, EMPIK wręcz "wytapetował" jej egzemplarzami kluczowe salony - to bylo COS, bo książka bądź co bądź "niszowa" dostała niezwykle marketingowe wsparcie. Bylo to w czasie, kiedy np. o związkach partnerskich Szyszkowskiej ISTNIAŁA jakaś tam debata publiczno-medialna, robiło sie badania społeczne, etc.
Oby w przyszłości EMPIK odzyskał swoja "odwagę cywilna".
A z tym "banem" to niezły pomysł - niech odczują brak "różowej złotówki" . ];-)>
Z drugiej jednak strony w 2004 roku, jeszcze za "III RP", w dniu wprowadzenia do sprzedaży książki "Homofobia po polsku" Sypniewskiego i Warkockiego, EMPIK wręcz "wytapetował" jej egzemplarzami kluczowe salony - to bylo COS, bo książka bądź co bądź "niszowa" dostała niezwykle marketingowe wsparcie. Bylo to w czasie, kiedy np. o związkach partnerskich Szyszkowskiej ISTNIAŁA jakaś tam debata publiczno-medialna, robiło sie badania społeczne, etc.
Oby w przyszłości EMPIK odzyskał swoja "odwagę cywilna".
A z tym "banem" to niezły pomysł - niech odczują brak "różowej złotówki" . ];-)>
Uważam, ze bardzo dobrze że nie bedzie tej książki! Biedroń robi dla gejów wiecej złego niż dobrego i powinien dać sobie spokój! Na szczeście żyję sobie z moim chłopakiem zdala od całego środowiska "Biedroniowego" i jest mi bardzo z tym dobrze. Jakoś nie mam problemów z otoczeniem, nie mam problemów z wyjściem razem z moim chłopakiem na typową rodzinna impreze czy kawe do mamy. Jak mam ochotę to jadę z moim facetem na dyskotekę gejowską lub zwyczajną i też niema z tym problemów. Grunt to nie zamknąć się w gejowskim gettcie, być sobą i czuć się swobodnie. Wtedy ludzie sami zrozumieją i zaakceptują... A gdy widzą rozdartego gościa gadającego od żeczy, walczącego z wszystkimi i wszystkim w sumie nie wiadomo po co to napewno zareagują tylko agresją.
hej ale pare tygodniw toruńskim empiku było spotkanie autorskie z Anną Laszuk,autorką ksiazki"Dziewczyny wyjdzcie z szafy"a jest to jk najbrzdiej otwarcie ksiażka lesbijska..wiec obecna decyzja empiku bardzo mnie zaskoczyła..,,czyzby przestrasxzyli sie słowa"elementarz"w tytule??
a czemuż to?
Przepraszam.
Czy mam rozumieć, że to jaka jestem i kim jestem, jak też to co robię, gdzie pracuję, jak się zachowuję i czy w ogóle się zachowuję ma być naznaczone moją orientacją? Mam biegać na parady, bo jestem LES? Dla zasady? Co jeszcze mam robić dla zasady? Nie lubię Roberta B., nie znoszę jego wypowiadania się w imieniu "społeczności", bo de facto nie czuję się alienowana ani gorsza.
Nie ma w moim życiu ani w związku, który dzień po dniu tworzę i buduję niczego nadzwyczajnego, co wymagałoby publikacji, tłumaczenia, opowiadania, wyjaśniania, klarowania etc.
Przepraszam.
Czy mam rozumieć, że to jaka jestem i kim jestem, jak też to co robię, gdzie pracuję, jak się zachowuję i czy w ogóle się zachowuję ma być naznaczone moją orientacją? Mam biegać na parady, bo jestem LES? Dla zasady? Co jeszcze mam robić dla zasady? Nie lubię Roberta B., nie znoszę jego wypowiadania się w imieniu "społeczności", bo de facto nie czuję się alienowana ani gorsza.
Nie ma w moim życiu ani w związku, który dzień po dniu tworzę i buduję niczego nadzwyczajnego, co wymagałoby publikacji, tłumaczenia, opowiadania, wyjaśniania, klarowania etc.
To chyba nie takie proste :-)
Własny coming out to na pewno najskuteczniejsza metoda, tyle że nie każdy ma wystarczająco odwagi - trzeba to zaakceptować i dążyć do tego, aby jak najwięcej osób tej odwagi nabrało. Jak? Poprzez oswajanie społeczeństwa z homoseksualizmem. Tutaj niestety pojawiają się poważna problemy:
- nasze demonstracje były zakazywane, dziś często są niemile widziane
- telewizja (zwłaszcza publiczna) zniekształca nasz obraz lub cenzuruje (TVP ocenzurowała nawet "Małą Brytanię"
- wszelkie debaty publiczne uważane są za kontrowersyjny
Róbcie w domu po kryjomu! No i ludzie robią... Tego także domaga się Empik. Owszem, tolerują klientów homoseksualnych, ale poruszenie tej tematyki w ich salonach to już propaganda i zgroza na klientów.
Należy też podkreślić, że sprawą zajmowała się szefowa działu PR. To nie jakaś sprzedawczyni, którą można formalnie ochrzanić. Nie jest to więc wpadka pojedynczej osoby, lecz całej firmy.
I tak jak już pisałem - nie chcą promować? Niech nie promują. Po przeczytaniu uzasadnienia odmowy (nie przez sam fakt braku zgody) stwierdziłem, że nie będę już klientem empiku. Wolę kupować w seferze :-)
Własny coming out to na pewno najskuteczniejsza metoda, tyle że nie każdy ma wystarczająco odwagi - trzeba to zaakceptować i dążyć do tego, aby jak najwięcej osób tej odwagi nabrało. Jak? Poprzez oswajanie społeczeństwa z homoseksualizmem. Tutaj niestety pojawiają się poważna problemy:
- nasze demonstracje były zakazywane, dziś często są niemile widziane
- telewizja (zwłaszcza publiczna) zniekształca nasz obraz lub cenzuruje (TVP ocenzurowała nawet "Małą Brytanię"
- wszelkie debaty publiczne uważane są za kontrowersyjny
Róbcie w domu po kryjomu! No i ludzie robią... Tego także domaga się Empik. Owszem, tolerują klientów homoseksualnych, ale poruszenie tej tematyki w ich salonach to już propaganda i zgroza na klientów.
Należy też podkreślić, że sprawą zajmowała się szefowa działu PR. To nie jakaś sprzedawczyni, którą można formalnie ochrzanić. Nie jest to więc wpadka pojedynczej osoby, lecz całej firmy.
I tak jak już pisałem - nie chcą promować? Niech nie promują. Po przeczytaniu uzasadnienia odmowy (nie przez sam fakt braku zgody) stwierdziłem, że nie będę już klientem empiku. Wolę kupować w seferze :-)
W SZCZECINIE WSZYSTKIE KSIEGARNIE ODMOWILY SPRZEDAZY TEJ KSIAZKI.
KSIAZKE BEDZIE MOZNA NABYC TYLKO W KLUBIE INFERNO.
KSIAZKE BEDZIE MOZNA NABYC TYLKO W KLUBIE INFERNO.
ad 1. Każdy klient ma prawo odmówić kupna towaru lub wizyty w sklepie nie podając powodu. I ja mam zamiar to zrobić.
ad 2. Ta kobieta została zatrudniona przez tą firmę, wobec czego ją reprezentuje, a firma ponosi pełną odpowiedzialność za jej działania.
ad 3. Homoseksualizm może być dość niebezpieszczy ze względu na ataki wariatów.
Czyli rozumiem, że mam bojkotować "kobietę od PR" ?
ad 2. Ta kobieta została zatrudniona przez tą firmę, wobec czego ją reprezentuje, a firma ponosi pełną odpowiedzialność za jej działania.
ad 3. Homoseksualizm może być dość niebezpieszczy ze względu na ataki wariatów.
Czyli rozumiem, że mam bojkotować "kobietę od PR" ?
akurat częściej kupuje mapy niz książki, ale nie w empiku. moze warto pomyslec o zmianie przyzwyczajeń, myślimy- ksiagarnia, mówimy empik. jest wiecej miejsc gdzie mozna kupic ksiązki, ok w centrach handlowych jest najłatwiej ale moze warto sobie zadac wiecej trudu i iść gdzie indziej skoro empik nie zadał sobie trudu by sie lepiej wytłumaczyć. ocena ze studiów tej pani chyba nie ma znaczenia, szczerze mówiąc jestem zdziwiony ze potrzeba az studiów pr żeby byc specjalista pr, bo jak widac chyba wystaczyłoby lepiej "studiować" życie innych :)











0
0






















