hareng:
tak jak najbardziej ja cyztałam ją w wersji polskojęzycznej :)
a co do stałego partnera i ostatniego to bym polemizowała bo Freddie go zdradzał :P
tia:
Zapewne związek ten został wyidealizowany na potrzebę fanów, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak bujne życie seksualne prowadził Freddie. Zresztą Jim Hutton zapewne był dumny z tego, że to właśnie jego Mercury wybrał jako swojego ostatniego partnera, w końcu była to jedna z największych gwiazd i jeden z najlepszych wokalistów wszech czasów. Jedyne co można mu zarzucić to ,,uzębienie", ale nie wiem czy o tym Hutton pisał w swojej książce ;]
A tak btw. Można tą książkę zdobyć w Polsce ?
hareng:
książkę czytałam i jasno muszę stwierdzić iż Jim strasznie w niej idealizuje jego związek z Freddiem i aby tak naprawdę dowiedzieć się jak było wypadałoby przeczytać także książkę o samym Queen.
Jim Hutton nie dość, że jeszcze żyję to także napisał książkę ,,Mercury and Me", którą sam chciałbym przeczytać oraz gorąco do tego namawiam.
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !
książkę czytałam i jasno muszę stwierdzić iż Jim strasznie w niej idealizuje jego związek z Freddiem i aby tak naprawdę dowiedzieć się jak było wypadałoby przeczytać także książkę o samym Queen.
Zapewne związek ten został wyidealizowany na potrzebę fanów, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak bujne życie seksualne prowadził Freddie. Zresztą Jim Hutton zapewne był dumny z tego, że to właśnie jego Mercury wybrał jako swojego ostatniego partnera, w końcu była to jedna z największych gwiazd i jeden z najlepszych wokalistów wszech czasów. Jedyne co można mu zarzucić to ,,uzębienie", ale nie wiem czy o tym Hutton pisał w swojej książce ;]
A tak btw. Można tą książkę zdobyć w Polsce ?
tak jak najbardziej ja cyztałam ją w wersji polskojęzycznej :)
a co do stałego partnera i ostatniego to bym polemizowała bo Freddie go zdradzał :P
tia:
Zapewne związek ten został wyidealizowany na potrzebę fanów, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak bujne życie seksualne prowadził Freddie. Zresztą Jim Hutton zapewne był dumny z tego, że to właśnie jego Mercury wybrał jako swojego ostatniego partnera, w końcu była to jedna z największych gwiazd i jeden z najlepszych wokalistów wszech czasów. Jedyne co można mu zarzucić to ,,uzębienie", ale nie wiem czy o tym Hutton pisał w swojej książce ;]
A tak btw. Można tą książkę zdobyć w Polsce ?
hareng:
książkę czytałam i jasno muszę stwierdzić iż Jim strasznie w niej idealizuje jego związek z Freddiem i aby tak naprawdę dowiedzieć się jak było wypadałoby przeczytać także książkę o samym Queen.
Jim Hutton nie dość, że jeszcze żyję to także napisał książkę ,,Mercury and Me", którą sam chciałbym przeczytać oraz gorąco do tego namawiam.
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !
książkę czytałam i jasno muszę stwierdzić iż Jim strasznie w niej idealizuje jego związek z Freddiem i aby tak naprawdę dowiedzieć się jak było wypadałoby przeczytać także książkę o samym Queen.
Zapewne związek ten został wyidealizowany na potrzebę fanów, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak bujne życie seksualne prowadził Freddie. Zresztą Jim Hutton zapewne był dumny z tego, że to właśnie jego Mercury wybrał jako swojego ostatniego partnera, w końcu była to jedna z największych gwiazd i jeden z najlepszych wokalistów wszech czasów. Jedyne co można mu zarzucić to ,,uzębienie", ale nie wiem czy o tym Hutton pisał w swojej książce ;]
A tak btw. Można tą książkę zdobyć w Polsce ?
Nad pytaniem zadanym przez autora tekstu na koncu zastanawiano sie w wielu filmach, starczy wspomniec genialny serial Mike'a Nicholsa "Anioly w Ameryce". Mysle, ze sprawa jest na tyle skomplikowana, ze nie mozna tu oczekiwac odpowiedzi tak-nie.
P.S. Nazwisko Freddiego odmienia sie tak: Mercury'ego ;) jesli juz chcemy odmieniac :D
P.S. Nazwisko Freddiego odmienia sie tak: Mercury'ego ;) jesli juz chcemy odmieniac :D
a tak w ogóle autor mógłby dodać iż Freddie żył w domu jeszcze z dwoma innymi nosicielami a później zarażonymi - jego przyjaciółmi - niestety obaj zmarli.
hareng:
książkę czytałam i jasno muszę stwierdzić iż Jim strasznie w niej idealizuje jego związek z Freddiem i aby tak naprawdę dowiedzieć się jak było wypadałoby przeczytać także książkę o samym Queen.
Jim Hutton nie dość, że jeszcze żyję to także napisał książkę ,,Mercury and Me", którą sam chciałbym przeczytać oraz gorąco do tego namawiam.
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !
książkę czytałam i jasno muszę stwierdzić iż Jim strasznie w niej idealizuje jego związek z Freddiem i aby tak naprawdę dowiedzieć się jak było wypadałoby przeczytać także książkę o samym Queen.
Jim Hutton nie dość, że jeszcze żyję to także napisał książkę ,,Mercury and Me", którą sam chciałbym przeczytać oraz gorąco do tego namawiam.
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !
Zgodzę się ze swym poprzednikiem, Freddie żyje wśród nas !



































0
0


















