Mieczysław Jankowski i Jerzy Waldorff
Gertrude Stein i Alice B. Toklas
Oscar Wilde i Bosie
Tina Kennard i Bette Porter
Brian Kinney i Justin Taylor
aimée i jaguar,
dora carrington,
ennis del mar,
gertrude stein,
jack twist,
jerzy waldroff,
kot jeleński,
l-world,
mieczysław jankowski,
miłość,
oscar wilde,
queer as folk,
walentynki
Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki, a my z tej okazji przedstawiamy słynne historie miłosne gejów i lesbijek. Przypominamy zarówno postacie filmowe, jak i osoby, które żyły naprawdę, niektóre przed wiekami, inni całkiem niedawno, w Polsce lub zagranicą. Miłość nie podlega konwenansom, więc musiało się znaleźć miejsce zarówno dla dwóch gejów czy lesbijek, związku geja i heteryczki, ale także trójkąta.
Te jedenaście opowieści oczywiście nie wyczerpuje tematu. Piszcie jakie historie miłosne na Was zrobiły największe wrażenie, o kim chcielibyście jeszcze przeczytać. W końcu za rok znów będzie święto zakochanych.
Jack Twist i Ennis Del Mar
Bodaj najbardziej znaną dziś homoseksualną historią miłosną są tragiczne losy Jacka Twista i Ennisa del Mara. Świetnie napisaną przez Annie Proulx, a potem rewelacyjnie wyreżyserowaną przez Anga Lee "Tajemnicę Brokeback Mountain" porównuje się do dziejów miłości niemożliwej Romea i Julii. Tyle, że na drodze uczucia bohaterów Szekspira stoją ich skłócone rodziny, a w przypadku Jacka i Ennisa wrogi jest praktycznie cały świat. Lata 60. na amerykańskiej prowincji - to nie jest dobry czas, ani miejsce na romantyczny związek dwóch kowbojów. Nikt nie może o nim wiedzieć. Jack i Ennis mogą być ze sobą tylko wtedy, gdy nikt nie widzi - kilka razy w roku w leśnej głuszy. Tak przez 20 lat. Tkwią w pułapce ludzkich uprzedzeń, wiedząc, że zgodnie z panującymi obyczajami ujawnienie tej miłości oznaczałoby dla nich okrutny koniec. Bez nadziei i bez szczęśliwego zakończenia.
Filmowi z Jake'm Gylllenhaalem i Heathem Ledgerem zawdzięczamy scenę chyba najpiękniejszego gejowskiego pocałunku - gdy mężczyźni widzą się po raz pierwszy po czteroletniej przerwie i nie potrafią udawać, że są tylko kumplami. Oraz jedną z najsmutniejszych scen w kinie - gdy po śmierci Jacka Ennis odnajduje w jego szafie hołubiony skarb: swą własną koszulę z początku ich miłości.
Aimée i Jaguar
Lily Wust była berlinianką, żoną faszystowskiego urzędnika, matką czwórki dzieci, za co otrzymała hitlerowski brązowy Krzyż Zasługi Niemieckiej Matki. W 1943 r., gdy miała 29 lat poznała 21-letnią Żydówkę - Felice Schragenheim. Następne kilkanaście miesięcy spędziły razem. 2 kwietnia 1943 r. wzięły "ślub". Nadały sobie specjalne miłosne imiona - Lily została Aimée a Felice - Jaguarem. Przed Aimée odkrył się świat seksu, takich orgazmów, jak z Jaguarem, nie miała nigdy wcześniej. Połączyła ich wielka namiętność i graniczące z szaleństwem uczucie. W sierpniu 1944 r. Felice została aresztowana przez gestapo. Trafiła do obozu koncentracyjnego, skąd ostatni list napisała do Lily 26 grudnia 1944 r.
Wszelkie pamiątki po Jaguarze - dzienniki, dokumenty, zdjęcia rodzinne - zgromadziła Lily w dwóch wypełnionych po brzegi walizkach i traktowała jak relikwie. Żyła wspomnieniami. W 1985 r. po raz pierwszy publicznie opowiedziała o swej miłości do Felice. 3 lata później ukazała się doskonała książka Eriki Fischer "Aimée & Jaguar, historia pewnej miłości 1943" (polskie wydanie - 2008 r.), w której autorka odtwarza dzieje niezwykłej miłości na podstawie m.in. wielogodzinnych rozmów z 80-letnią Lily. Staruszka nosi obrączkę z wygrawerowanymi inicjałami F.S. i datą 2.04.1943. "Teraz to już nie jest tylko moja historia" - mówi na zakończenie książki.
Jerzy Waldorff i Mieczysław Jankowski
Jerzego Waldorffa (1910-1999), jego charakterystyczny głos i przyciętą równo grzywkę rozpoznawała cała Polski, znano go z telewizyjnych programów o muzyce, walki o ratowanie Powązek, felietonów w "Polityce" i radiowych audycji. Jankowski pozostawał w cieniu, choć jako tancerz Teatru Wielkiego, a potem pedagog też miał swoje osiągnięcia. Kiedy przeszedł na wcześniejszą emeryturę przysługującą tancerzom zdecydował się prowadzić ich wspólny dom. Wcześniej "mieliśmy przychodzące służące, ale okradały nas" - pisał Waldorff.
Poznali się pod koniec lat 30. i od tego czasu byli nierozłączni, jesienią 1939 roku Waldorff przedarł się z okupowanej Warszawy do Wilna, by odszukać swego ukochanego. Ostatnie lata życia nie były wolne od trosk, co po jego śmierci będzie z Mieciem, choć już w 1959 roku w obecności dwóch notariuszy ustanowił go swoim spadkobiercą, ale obawiał się, czy testament zostanie uwzględniony. Jankowski przeżył go tylko o kilka lat, urna z prochami spoczęła w grobie Waldorffa, ale tabliczka z imieniem i nazwiskiem partnera przetrwała tylko parę miesięcy.
Znajomi wspominali ich wzruszającą troskę o siebie, Wiesław Uchański mówił w książce "Waldorff. Ostatni baron Peerelu": "Pod koniec życia, kiedy Waldorff nie mógł już chodzić, Mietek, choć miał początki parkinsona i trzęsły mu się ręce, przynosił, dzwoniąc filiżankami, herbatę i stawiał na stole. Ale później to Jerzy, siedząc przy stole, rozstawiał filiżanki i słodził herbatę. Mietka i swoją".
Gertrude Stein i Alice B. Toklas
Przez wiele dziesięcioleci Gertruda Stein (1874-1946) była najsłynniejszą lesbijką świata, a wraz ze swoją partnerką Alice B. Toklas (1877-1966) tworzyły popularną parę tworząc swego czasu głośny salon literacki Paryża, a jednocześnie idealnie uosabiając lesbijską relację butch-femme.
Poznały się w 1907 roku i szybko podział ról w ich przykładnym stadle został podzielony, Gertrude pisała, a Alice prowadziła dom i zajmowała się kuchnią. Jak bardzo były ze sobą związane może świadczyć fakt, że to Gertrude była autorką autobiografii swojej partnerki. Właśnie w "Autobiografii Alicji B. Toklas" przeczytać można taką charakterystykę związku: "Geniusze przychodzili, rozmawiali z Gertrude Stein, a żony ich siadywały ze mną".
Oscar Wilde i lord Alfred 'Bosie' Douglas
To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Lord Alfred Douglas był jednym z wielu młodych mężczyzn, którzy obracali się w towarzystwie gwiazdora. Bliższą znajomość zapoczątkował... szantaż! Bosie - bo tak nazywano młodego lorda - poprosił Wilde'a o wyciągnięcie z tarapatów szantażowanego przyjaciela. Już kilka miesięcy później Oscar tak oto pisał o Douglasie: "On jest jak narcyz - taki blady i złoty(...) Leży na sofie niczym hiacynt a ja go ubóstwiam".
Pisarz faktycznie oszalał na punkcie Bosiego. Wybaczał mu rozrzutność, niewierność i regularne napady histerii. Oscar nie odwrócił się od Alfreda nawet wtedy, gdy ten wciągnął go w konflikt ze swoim ojcem. W 1895 roku sprawa znalazła tragiczny finał w sądzie. Wilde został skazany na 2 lata ciężkich robót za stosunki homoseksualne. Gdy opuścił więzienie, był zhańbionym, schorowanym i złamanym człowiekiem. Widywał się sporadycznie z Bosiem, ale to już nie było to samo. Zmarł w 1900 r. Douglas żył jeszcze 45 lat. Popełnił kilkanaście książek - głównie o Oscarze, który stał się jego życiową obsesją.
"Każda wielka miłość ma swoją tragedię, a oto nasza" - tak Wilde komentował swój sądowy proces. Wówczas nie wiedział jeszcze, że zarówno tragedia, jak i miłość przejdą do historii.
Bette Porter i Tina Kennard
Bette (Jennifer Beals) i Tina (Laurel Holloman) z kultowego "L word" (2004-2009) (polski tytuł: "Słowo na L") bez wątpienia najlepiej ze wszystkich bohaterek serialu ucieleśniają wyobrażenie o lesbijskim związku. Kiedy poznajmy je w pierwszym sezonie tworzą właśnie idealnie wręcz szczęśliwą parę, która stara się o dziecko.
Co o nich wiemy? Są w stałym związku, dla Tiny to zresztą pierwsza relacja z kobietą, wcześniej uznawała się za heteroseksualistkę. Bette jest wziętą kuratorką sztuki, a jej partnerka rzuciła właśnie pracę, by w spokoju przygotować się do ciąży. Poza tym są zakochane w sobie, monogamiczne, wyoutowane i z pewną wyższością patrzą na przyjaciółki, które ciągle gorączkowo poszukują drugiej połówki albo przynajmniej kogoś na jednen raz.
Tak jest na początku, a potem... sprawy się komplikują. Najpierw problemy pojawiają się wraz z początkową niemożnością zajścia w ciążę przez Tinę, a znalezienie dawcy spermy też nie jest najłatwiejsze, szczególnie, że ma być czarny, by dziecko było podobne także do Bette, która jest Mulatką. Potem jest ognisty romans Bette ze swoją współpracownicą, rozpad związku, ciąża, adorowanie Tiny przez pewną milionerkę, a w końcu decyzja o zejściu się dla dobra dziecka... Zresztą nie uprzedzajmy faktów, polska wersja kanału FoxLife wyemitowała dopiero pierwszy sezon serialu, więc jeszcze wszystko przed nami. Choć obie bohaterki czeka jeszcze wiele perypetii i tak nikt nie ma wątpliwości, że Bette i Tina są sobie przeznaczone.
Brian Kinney i Justin Taylor
To był seks od pierwszego wejrzenia. Dla Justina - pierwszy w życiu, dla Briana - tysiąc pierwszy. Justin nie mógł trafić na lepszego nauczyciela. Został koncertowo zerżnięty i przy okazji dowiedział się, na czym w praktyce polega rimming. Byłby szczęściarzem, gdyby nie ... zakochał się. Czego nie można powiedzieć o Brianie. Trudno wszak, by doświadczony 29-latek na poważnie potraktował uczucia 17-latka. Nawet tak ślicznego jak Justin. Młody jednak nie dał za wygraną i w końcu postawił na swoim. Ich związek to modelowy przykład gejowskiej miłości wolnej od heteryckich konwenansów, opartej na udoskonalonych zasadach: zdrada zaczyna się dopiero wtedy, gdy któryś z nich zaliczy jakiegoś trzeciego gościa dwa razy (jeden raz to czysta przyjemność, której nie można sobie odmawiać). Trójkącik? Jasne. Boski przystojniak do zaliczenia jako prezent urodziny? Mniam.
Czy tysiące internautów, którzy uznali w głosowaniu Briana (Gale Harold) i Justina (Randy Harrison) z kultowego serialu "Queer as folk" za najlepszą gejowską parę wszech czasów, mogło się mylić?
Artur Rimbaud i Paul Verlaine
Kiedy w 1871 roku Paul Verlaine (19844-1896) poznał Arthura Rimbaud (1854-1891) był młodym, dobrze zapowiadającym się poetą, który właśnie znalazł stabilizację w małżeństwie. Spotkanie Arthura przewróciło jego życie do góry nogami, tak zaczął się dwuletni burzliwy okres, którego najważniejsze składniki to: pisanie wierszy, picie absyntu i uprawianie seksu. Kochankowie wiecznie kłócili się, zrywali, po czym znów godzili. Kulminacja to 10 lipca 1873 roku w Brukseli, kiedy nie będąc trzeźwym, Verlaine przestrzelił Rimbaudowi nadgarstek, co zakończyło się dla niego dwuletnim aresztem. Spotkali się potem tylko jeden raz, w 1875 r., ale ponowna awantura zakończyła znajomość na zawsze.
Paul Russell tak podsumował ich związek: "Namiętna, gwałtowna, autodestrukcyjna afera miłosna między obu poetami zaowocowała - szczególnie w przypadku Rimbauda - najbardziej godną uwagi i wpływową poezją w języku francuskim". Nic dziwnego, że cała historia obrosła w legendę i stała się inspiracją dla kolejnych pokoleń. W 1995 roku Agnieszka Holland o znajomości obu poetów nakręciła film "Całkowite zaćmienie", w rolach głównych wystąpili Leonardo DiCaprio i David Thewlis.
Hadrian i Antinous
Marguerite Yourcenar i Grace Frick
Hadrian (26.01.76 - 10.07.138) był rzymskim cesarzem. Poznał Antinousa w 124 r., gdy chłopak miał 13 lub 14 lat, i zakochał sie w nim bez pamięci. Podobno Antinous zjawił się na dworze Hadriana w wyniku poszukiwań najpiękniejszych młodzieńców, jakie zaordynował cesarz, Zostali kochankami. Cesarz szalał z miłości do wrażliwego młodzieńca. Niestety, ich związek przerwała przedwczesna śmierć. 30 października 130 r. Antinous utonął w Nilu. Pogrążony w rozpaczy cesarz założył na cześć swego ukochanego miasto Antinopolis. Ogłosił Antinousa bogiem, co nie spotykało właściwie nikogo, poza członkami cesarskiej rodziny. Na terenie całego imperium powstały rzeźby Antinousa. Wybijano na jego cześć monety, urządzano igrzyska a Hadrian opracowywal szczegóły kultu. Antinous pozostaje jedną a najlepiej uwiecznionych postaci starożytnych - jego posągi znajdują sie w wielu muzeach na świecie, Watykanu i Luwru nie wyłączając.
W 1951 r. czyli ponad 1800 lat po tym, jak Antinous cieszył się miłością cesarza "Pamiętniki Hadriana" opublikowała Marguerite Yourcenar, wybitna francuska pisarka, która jako pierwsza w historii kobieta została w 1980 r. członkinią Akademii Francuskiej (założonej w 1635 r.).
Marguerite poznała amerykańską tłumaczkę Grace Frick w 1937 r. Dwa lata później zakochane kobiety zamieszkały razem na wyspie Mount Desert w stanie Maine. Spędziły ze sobą 42 lata (do śmierci Frick).
Lytton Strachey i Dora Carrington
Lytton był gejem, Dora - heteryczką. To nie przeszkodziło im zakochać sie w sobie i spędzić razem 17 lat. Poznali się w 1915 r. On - literat, ona - malarka. Oboje związani byli z angielską grupą intelektualistów z Bloomsbury, do której należeli również m.in. pisarka Virginia Woolf i ekonomista John Maynard Keynes, z którym Strachey miał romans.
Mieli wielu partnerów seksualnych, niektórych wspólnych, choć zawsze oddzielnie - ich związek pozostał platoniczny.
W 1917 r. Lytton i Dora zamieszkali razem. Również razem zakochali sie w Ralphie Partridge'u, który został mężem Dory i zaakceptował związek żony z Lyttonem.
W styczniu 1932 r. Strachey zmarł na raka żołądka. Życie bez niego straciło dla Dory sens. Z pierwszej próby samobójczej odratował ją mąż, z drugiej już nie. Zastrzeliła się niecale dwa miesiące po śmierci Stracheya.
Ich związek stał się tematem głośnego filmu Christophera Hamptona "Carrington" (1995).
Kot Jeleński, Leonor Fini i Stanislao Lepri
Kot Jeleński (1922-1987) był jedną z najważniejszych postaci polskiej emigracji, współtwórcą sukcesu paryskiej "Kultury" i europejskiego powodzenia twórczości Witolda Gombrowicza. Pochodził z dyplomatycznej rodziny, a jego dalekim krewnym był Karol Szymanowski. W 1939 roku Jeleński wraz z matką opuścił Polskę i wyemigrował do Włoch, potem zaciągnął się do wojska polskiego we Francji.
Po zakończeniu wojny Kot nie miał za bardzo pomysłu na własną egzystencję, pracował, zajmował się rodzicami, którzy bardzo źle znosili emigrację. W 1951 roku był dobiegającym trzydziestki łysiejącym pracownikiem wydziału ekonomicznego Organizacji Narodów Zjednoczonych, który zdawał sobie sprawę ze swojego homoseksualizmu. Najwyraźniej jednak nie spotkał żadnego mężczyzny z którym chciałby się związać na stałe, a może w ogóle nie brał takiej możliwości pod uwagę. Dość, że właśnie wtedy wszystko się zmieniło, bo poznał włoską malarkę Leonor Fini (1908-1966), ich związek trzy lata później opisywał w liście do Jarosława Iwaszkiewicza: "pisałem Ci o Leonor Fini, o naszej nagłej i wielkiej miłości. Z Leonor (malarka, Włoszka, mieszkająca od lat w Paryżu) przeniosłem się tutaj - i nadal mieszkamy razem (bardzo szczęśliwie). Rzuciłem FAO, kilka miesięcy byłem tu bez pracy, teraz mam znów stały job". Innym razem donosił o nowym mieszkaniu: "Bierzemy je we trójkę z naszym przyjacielem Lepri - włoskim malarzem - jest 7 pokoi".
Lepri (1905-1980) też był homoseksualistą, poznał Leonor w 1941 roku w Monte Carlo. Ona pomogła mu w podjęciu decyzji o wyborze drogi życiowej i od tej pory byli nierozłączni. Potem dołączył do nich Jeleński i w ten sposób dwóch gejów i traktowana jak królowa kobieta stworzyli harmonijny związek, który przetrwał aż do śmierci Lepriego, razem prawie 30 lat. Cała trójka pochowana jest w jednym grobie.