Rosyjska ruletka i połykanie spermy

Profilaktyka a rzeczywistość

- Rafał Majka -

(c) stockexpert.com +
(c) stockexpert.com

Tagi 

aids, hiv, profilaktyka, seks
Według Krajowego Centrum ds. AIDS, od początku epidemii (1985 r.) do 31. marca 2010 r. zakażone wirusem HIV zostały 12 834 osoby. Szacuje się jednak, że w rzeczywistości może to być od 20. do 30. tyś. osób.

Środki antykoncepcyjne są drogie, prezerwatywy nie są refundowane i nie zanosi się, żeby były. W szkołach nie ma rzetelnej, opartej na współczesnej wiedzy medycznej edukacji seksualnej. Zajęcia, które prowadzi się w ramach „Wychowania do życia w rodzinie”, bazują na podręcznikach zafałszowujących rzeczywistość i naukę, głęboko katolicko ideologicznych. Kolejne rządy polskie pozostają śmiertelnie bierne w kwestiach edukacji seksualnej oraz profilaktyki HIV/AIDS, jak i innych chorób i wirusów przenoszonych drogą płciową. W 2006 r. PIS-owski rząd wystrzelił z kampanią „Rodzina razem przeciw AIDS”, kręcącą się wokół kalendarzyka małżeńskiego i naturalnych metod antykoncepcji. Platforma Obywatelska nie robi nic, zapewne bojąc się spadku poparcia w tak katolickim i kościelnym kraju. Profilaktyka i poziom opieki nad zakażonymi HIV i chorymi na AIDS są tak w Polsce beznadziejne, że - według raportu EURO HIV INDEX - na 29 państw unijnych (plus Norwegia i Szwajcaria) Polska plasuje się na 20. miejscu.

Rząd nie robi nic, a powinien ostro reagować. Bo przecież dotyczy to życia i zdrowia jego obywatelek i obywateli, a to w gestii rządu leży stworzenie systemowo jak najbardziej komfortowych warunków życia. Tymczasem rząd polski woli milczeń i trwać w bezruchu, cementując śmiercionośny status quo. Tak jak papież Jan Paweł II miał na rękach krew milionów Afrykanek i Afrykanów w związku z watykańską polityką skierowaną przeciw środkom antykoncepcyjnym, tak poszczególne rządy polskie mają krew swoich własnych obywatelek i obywateli.

Niebezpieczne i głupie stereotypy związane z HIV i AIDS nabrzmiewają. Brak kompetentnej edukacji seksualnej i profilaktyki produkuje jednostki nieświadome zagrożenia i hołdujące ideologicznym dogmatom. W prasie można czasem przeczytać, że AIDS można się, cytuję, zakazić albo zarazić. Na zajęciach studenci pytają mnie z zaciekawieniem, czy HIV przenoszone jest przez komary. Heteroseksualny znajomy, który w tym roku skończył humanistyczne studia, rozbrajająco podpytuje, czy to prawda, że jeśli ma się HIV, to byle przeziębienie i się umiera. Pani doktor jednej ze śląskich przychodni zaprzecza, jakoby w Chorzowie można było zrobić bezpłatnie badanie pod kątem obecności wirusa HIV. Wśród gejów, jak i wśród osób heteroseksualnych (skądinąd bardzo światłych) można się spotkać z mitem, że połykanie spermy jest bezpieczne, bo zanim organizm ją wchłonie, rozprawi się z nią sok żołądkowy. Wiele osób, które podpytuję, jest przekonanych, że HIV może wykryć zwykłe badanie krwi, więc skoro robią sobie okresowe badania i wszystko jest okej, to nie ma powodów do obaw.

Według danych Krajowego Centrum ds. AIDS, 54% osób zarażonych wirusem HIV nie ukończyło 29. roku życia. Dane statystyczne wskazują, że wiek inicjacji seksualnej drastycznie się obniżył. Jak podaje Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, „obowiązują regulacje prawne, zawarte w ustawie o zawodzie lekarza, które ograniczają dostęp osób poniżej 18 roku życia do środków antykoncepcyjnych i rzetelnego poradnictwa, wymagając wyrażania przez rodzica lub opiekuna osoby małoletniej zgody na każdą interwencję medyczną”, choć (znowu) zgodnie z prawem, każda osoba, która skończyła 15 lat może rozpocząć współżycie seksualne. O co chodzi? Praktyka prawna przecież rażąco przeczy logice.

Zatem: w jaki sposób ma się zabezpieczać „tęczowa” czy heteroseksualna młodzież, skoro utrudniony jest dostęp zarówno do środków antykoncepcyjnych, jak i rzetelnej edukacji (w szkole mocno przesiąkniętej etyką katolicką)? Jest jeszcze młodzież z rodzin ledwie wiążących koniec z końcem, która nie ma na książki do szkoły lub nawet na dwa, trzy posiłki dziennie, a co dopiero na prezerwatywę.

Według szacunków GUS, w 2009 r. 5,7% (2,2 mln) Polek i Polaków żyło poniżej minimum socjalnego, na granicy skrajnego ubóstwa, a z kolei 17,3 (6,7 mln) na relatywnej granicy ubóstwa. Pytanie: czy ludzi żyjących w takich warunkach stać na kupno prezerwatywy lub innych środków antykoncepcyjnych? Co z rodzinami na wsi, wielodzietnymi, których bardzo kiepski status ekonomiczny i materialny nie pozwala na korzystanie z antykoncepcji? I jak można z jednej strony molestować społeczeństwo, aby się rozmnażało, a z drugiej nie robić nic, aby przeciwdziałać ewentualnym zagrożeniom?


 

O środowisku i klubach LGBT

Coraz częściej słyszę historię o gejach-nosicielach wirusa HIV, bardzo aktywnych seksualnie, namawiających i uprawiających seks bez zabezpieczenia, niepowiadamiających partnerów seksualnych o swym statusie serologicznym.

Według danych Krajowego Centrum ds. AIDS, „w przypadku ok. 44% nowych zakażeń wykrytych w 2009 r. w punktach konsultacyjno-diagnostycznych (PKD), prawdopodobną drogą zakażenia były kontakty homoseksualne mężczyzn (dodatkowo ok. 6,5% ryzykowne kontakty biseksualne)”. A warto pamiętać, że - szacunkowo - do PKD zgłasza się i tak tylko (sic!) 1/3 wszystkich zarażonych.

Każdy gejowski sex-club czy też „tęczowy” klub, w którym znajduje się darkroom albo/i zamykane toalety, powinien rozdawać swoim klientom darmowe prezerwatywy. Oczywiście w pierwszej kolejności to rząd polski powinien legislacyjnie wprowadzić bezpłatne środki antykoncepcyjne. Ale miejsca branżowe również powinny poczuwać się do odpowiedzialności (za przestrzeń, którą tworzą i udostępniają na praktyki seksualne): część i tak dużego zysku, który wyrabiają, mogłyby zainwestować w antykoncepcję. W kampanie społeczne, jak ta skierowana do wszystkich mężczyzn mających kontakty seksualne z mężczyznami (http://www.aids.gov.pl/kampanie/2010/), kluby się włączają, choć chyba bardziej na zasadzie PR-owskiego „że tak wypada”, bo bezpłatne prezerwatywy rozdawane są w klubach bardzo, bardzo rzadko. Co więcej, nie spotkałem się jeszcze z tym, aby kluby organizowały regularnie warsztaty bezpieczniejszego seksu. A przecież są w Polsce organizacje LGBT (jak choćby Lambda czy KPH), które mogłyby przeprowadzić takie warsztaty.

Takie darmowe prezerwatywy mogą dać komuś do myślenia, spowodować choć małą, ale może sensowną, refleksję, a w najlepszym razie uratować czyjeś życie. Oczywiste, że taka polityka dystrybucji bezpłatnych prezerwatyw nie przełoży się w trybie natychmiastowym na zmniejszenie ilości zarażeń wirusem HIV, ale będzie stanowiła ogromnie ważną społecznie politykę odpowiedzialności i wzajemnej pomocy.

Przydatne linki:
(1) http://www.aids.gov.pl/?page=testy (testy na HIV),
(2) http://www.aids.gov.pl/files/wiedza/fakty-i-fikcje_09.pdf (AIDS - fakty i fikcje),
(3) http://www.aids.gov.pl/ (Krajowe Centrum ds. AIDS).


rafał Rafał Majka – radykalny feminista i radykalny lewicowiec. Członek Młodych Socjalistów. Współredaktor pisma poświęconego studiom queer, InterAliów (www.interalia.org.pl). Współautor bloga „Hodowla Idei. Dwugłos odmieńcze-nieprawomyślny” (http://hodowlaidei.blogspot.com/).

Wpis pojawił się równolegle na blogu „Hodowla idei. Dwugłos odmieńczo-nieprawomyślny” na http://hodowlaidei.blogspot.com/.




podoba mi się (96) nie podoba mi się (4)
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.





strony:   1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 10
sejsmonastia (22) Lbn   2010.09.14 16:50
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
prezerwatywy to za malo.
ludzie zapominaja, ze mozna zarazic sie podczas seksu oralnego i ze w kobiecych wydzielinach tez moze byc wirus wiec lesbijki czesto nawet sie ne badaja bo uwazaja, ze nie maja szans byc chore.
wystarczy mala ranka w ustach lub przy ustach i wtedy fellatio moze skonczyc sie zarazeniem.
 
gandi przyjaciel IS (38) Edinburgh   2010.09.14 11:32
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
aramis:
mieszkam w kanadzie ponad 20 lat,czytam i obserwuje zachowania i postawy polskich gejow i musze powiedzeic ze czasem jestem zazenowany tym ile w tym polskim gejowskim srodowisku jest bezineresownej wzajemnej agresji,cynizmu ,nietolerancji i poprostu ignorancji,jesli wy sami siebie nawzajem nie szanujecie,traktujecie sie jak wrogowie i nie mozecie sie dogadac w prostych sparwach,to nic dziwnego ze na zewnatrz nic wam sie pozytywnego nie udaje zrobic,zaprzestancie jakas niezdrowa konkurencje pomiedzy soba ,skoncentrujcie sie na tym aby przede wszystkim w konstytucji RP gdzie mowa jest o zakazie dyskryminacji mniejszosci byla uwzgledniona mniejszosc seksualna,to bedzie najwazniejszy punkt wyjscia dla dalszych staran o np.legalizacje jednoplciowych zwiazkow,zadajcie od politykow jasnych deklaracji ,przede wszystkim od politykow lewicy,po co tracic czas na wewnetrzne spory skoro jest tyle do zrobienia i do tego potrzeba jednosci i wytrwalosci,
zycze powodzenia i mam nadzieje ze wkrotce ,dzieki waszej determinacji i wewnetrznej solidarnosci bedziecie cieszyli sie takimi prawami jak srodowiska gejowskie w innych demokratycznych krajach
 


Ja kiedyś myślałem, że polscy gej/les ze względu na bycie mniejszością i mając trudny start z z powodu dyskryminacji chcąc nie chcąc uczą się tolerancji, odpowiedzialności za innych, poczucia wspólnych celów.

Po różnych dyskusjach z wieloma osobami załapałem, że polscy gej/les są tacy sami jak reszta społeczeństwa - nietolerancyjni, zakłamani, zawistni, niegrzeczni. I wolą narzekać lub podważać działania innych, niż samemu się dołączyć do jakiś działań na rzecz zrównania praw.

Poznałem trochę działaczy les/gej w Polsce i bardzo tych ludzi szanuję za odwagę, poczucie walki o wspólne dobre, wiernośc sobie i determinację. Ku mojemu totalnemu zaskoczeniu większość środowiska tymi działaczami pogardza, ośmiesza, albo ich próbuje zdyskredytować, nie mogłem w to uwierzyć.

Tak, że obawiam się, że problem jest szerszy - gej/les są tacy sami jak reszta społeczeństwa. Dopóki ludzie w Polsce nie zaczną się zwyczajnie szanować, nawzajem słuchać i traktować poważnie w środowisku gej/les będzie tak samo.
 
aramis   (niezalogowany, IP: 99.231.86.*)   2010.09.14 6:44
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
mieszkam w kanadzie ponad 20 lat,czytam i obserwuje zachowania i postawy polskich gejow i musze powiedzeic ze czasem jestem zazenowany tym ile w tym polskim gejowskim srodowisku jest bezineresownej wzajemnej agresji,cynizmu ,nietolerancji i poprostu ignorancji,jesli wy sami siebie nawzajem nie szanujecie,traktujecie sie jak wrogowie i nie mozecie sie dogadac w prostych sparwach,to nic dziwnego ze na zewnatrz nic wam sie pozytywnego nie udaje zrobic,zaprzestancie jakas niezdrowa konkurencje pomiedzy soba ,skoncentrujcie sie na tym aby przede wszystkim w konstytucji RP gdzie mowa jest o zakazie dyskryminacji mniejszosci byla uwzgledniona mniejszosc seksualna,to bedzie najwazniejszy punkt wyjscia dla dalszych staran o np.legalizacje jednoplciowych zwiazkow,zadajcie od politykow jasnych deklaracji ,przede wszystkim od politykow lewicy,po co tracic czas na wewnetrzne spory skoro jest tyle do zrobienia i do tego potrzeba jednosci i wytrwalosci,
zycze powodzenia i mam nadzieje ze wkrotce ,dzieki waszej determinacji i wewnetrznej solidarnosci bedziecie cieszyli sie takimi prawami jak srodowiska gejowskie w innych demokratycznych krajach
 
ursus_victorius (53) Warszawa   2010.09.13 22:37
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Ludzie, o co Wy się tak kłócicie? Jeszcze troche a dowiem sie, że jeśli ktoś uprawia seks w domu to się nigdy nie zarazi żadną chorobą, że wszelka "zaraza" bierze sie z darkroomów...może warto zastanowić się zanim cokolwiek się napisze? Jesli juz uprawiasz seks z wieloma (też niekoniecznie!) partnerami to masz szansę uniknięcia choroby np. używajac prezerwatyw. Dla niedoinformowanych - istnieja także prezerwatywy dla kobiet - mozna je dostać od stritworkerów, którzy akcję propagującą bezpieczny seks prowadzą nie tylko w lokalach dla gejów/lesbijek ale takze w lokalach/dyskotekach tzw. heteryckich, na dworcach i ulicach.

Z takim zacietrzewieniem jakie u Was obserwuje, bardzo Wam blisko do obrońców krzyża... :(
 
cinclus (91) Bielsko-Biała   2010.09.12 0:51
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
qwertyqwerty:
Ja już skończyłem przedstawiając swoje zdanie. A kontrargument mam przedstawić do wypowiedzi, w której nie ma żadnych sensownych argumentów, a są za to inwektywy?
 

Przykro mi, że moją wypowiedź odebrałeś jako inwektywę. Nie miałem zamiaru ot tak, po prostu, sprawić Ci przykrość. Moim zamiarem było jedynie stwierdzenie faktu, że wszystko co piszesz, piszesz ze SWOJEJ perspektywy, a taka postawa, wybacz, jeśli to porównanie znowu Cię urazi, niczym się nie różni od postawy przywołanych przeze mnie dewotów.
Przykro mi też, że nie znajdujesz w mojej wypowiedzi żadnego sensownego argumentu. Kolejny zresztą raz. Cóż... widać moje myślenie jest zbyt abstrakcyjne.

Jeszcze raz to napiszę i postaram się tym razem użyć prostych słów: daleki jestem od lewackich idei i wizji opiekuńczego państwa. Jeśli płacę podatki, to chcę, nawet żądam, żeby te pieniądze były wydawane racjonalnie.
To nie ja wymyśliłem, że profilaktyka jest tańsza od leczenia.
Skoro kiedyś ktoś wymyślił, że w publicznych toaletach powinien być papier toaletowy, woda, mydło i ręczniki (albo suszarka), to z dzisiejszego punktu widzenia słuszny wydaje się postulat automatów z gumkami. We wszystkich nocnych lokalach. Nie tylko branżowych.
Jeśli są organizacje, które poświęcają się profilaktyce AIDS i HIV, jeśli udaje im się pozyskać skądś środki (również od prywatnych sponsorów, nie tylko ze skarbu państwa czy dotacji unijnych), jeśli są osoby, które są gotowe nieodpłatnie poświęcić swój czas i energię, żeby ocalić choć jedno ludzkie życie, to dlaczego to postponować?
 
cinclus (91) Bielsko-Biała   2010.09.12 0:05
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
@ rojza_genendel:
Zapomniałem dopisać jeszcze jedną ważną rzecz: uważam, że automaty z prezerwatywami w toaletach, akcje profilaktyczne itd powinny być prowadzone we wszystkich klubach, nie tylko branżowych. Może nawet przede wszystkim w tych heteryckich, bo tam sporo osób nawet sobie nie zdaje sprawy, że są nosicielami, nie mówiąc już o świadomości zagrożenia.
Mówimy o profilaktyce w ogóle, natomiast temat zawężamy do naszej społeczności, bo portal naszej społeczności dotyczy. Nie jest to więc kwestia tylko postrzegania "nas".
 
cinclus (91) Bielsko-Biała   2010.09.11 23:57
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
rojza_genendel:
gandi:
A moim zdaniem to właśnie takie akcje uwłaczają osobom homo.
Bo nie dość że pierdolą się na prawo i lewo, robią to w miejscach publicznych, z obcymi ludźmi, to jeszcze szkoda im paru złotych na gumy. No daj spokój. Tak chcecie być odbierani?
 

WTF??? To co? Akcje profilaktyczne w Afryce uwłaczają Afrykanerom? Są rasistowskie???
Natomiast co do pytania, czy tak chcemy być odbierani, to zacytuję fragment przemówienia, które w ostatnim odcinku QAF wygłosił Michael Novotny: "Prawda jest taka, że jestem taki jak wy. Właściwie, to nie jest prawda. Pewnie, że w dużej mierze jesteśmy podobni. Chcę być szczęśliwy. Chcę czuć się bezpiecznie i mieć parę groszy w kieszeni. Ale też moje życie nie jest takie samo jak wasze. Dlaczego miałoby być? Czy wszyscy musimy prowadzić takie samo życie, mieć te same prawa? Zdawało mi się, że w tym kraju ceni się różnorodność. W społeczności gejowskiej są drag queen, skórzacy i trans. Są też pary z dziećmi we wszystkich kolorach tęczy. Moja mama, która stoi tam z tyłu z przyjaciółmi, moimi przyjaciółmi, powiedziała mi kiedyś, że ludzie są jak płatki śniegu, każdy z nich jest wyjątkowy, a rano trzeba je odsunąć z podjazdu. Ale to te różnice sprawiają, że tworzymy całość. Że jesteśmy... rodziną."
Czy chcę być tak odbierany? Ja w ogóle nie chcę być odbierany przez pryzmat łóżka. Skoro jednak to, co robię w łóżku dla innych jest tak istotne, to owszem: wolę stanąć w jednym szeregu ze wszystkimi "rozpustnikami" tego świata i być uznanym za rozwiązłego libertyna, niż tkwić w gorsecie dulszczyzny.
NIE dla heteromatrixu.
 
 
qwertyqwerty (35)   2010.09.11 23:56
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
chlopag:
qwertyqwerty:

Wymyśl coś lepszego. Np. że jestem faszystą.
 


... nie ma to jak dobry kontrargument...

w którym miejscu cinclus nie ma racji? qwertyqwerty nic nie jest czarno-białe.
 

Ja już skończyłem przedstawiając swoje zdanie. A kontrargument mam przedstawić do wypowiedzi, w której nie ma żadnych sensownych argumentów, a są za to inwektywy?
 
chlopag (24) katowice   2010.09.11 23:51
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
qwertyqwerty:

Wymyśl coś lepszego. Np. że jestem faszystą.
 


... nie ma to jak dobry kontrargument...

w którym miejscu cinclus nie ma racji? qwertyqwerty nic nie jest czarno-białe.
 
qwertyqwerty (35)   2010.09.11 23:37
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
cinclus:
Taaa... Gratuluję. Bardzo się cieszę, że jesteś taki odpowiedzialny i dorosły. Odpowiedzialny za własne dupsko. Reszta się nie liczy. Jak ktoś nie myśli, nie jest dorosły - jego problem.
Prezentujesz najgorszą stronę polactwa. To TY masz rację, TY się nie mylisz, każdy kto myśli inaczej niż TY niech zdycha. Myślisz, że skoro TY jesteś odpowiedzialny, to każdy powinien być. Nie myślisz o tym, jaką psychikę ma nastolatek (a może już zapomniałeś, jak to jest mieć -naście lat). Nie myślisz o tym, jakie bywają sytuacje, że może jakiś chłopak MUSI w tym momencie zarobić... Wg Ciebie każdy powinien być taki, jak TY.
Niczym się nie różnisz w takim sposobie myślenia od tych wszystkich dewotów pilnujących krzyża. Prostactwo, buractwo, zacietrzewienie. I ZERO szerszego myślenia, poza tym, co tu i teraz jest dla mnie dobre.
Jeszcze raz gratuluję.
 

Wymyśl coś lepszego. Np. że jestem faszystą.
 
strony:   1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 10

Inne tematy 



Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 212
Mamy już 74034 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.04 s.