heterofob:
TK to całkiem porządna instytucja, więc nie zakładałabym z góry, że nie wyratuje.
Mnie związek partnerski wystarczył by w zupełności. Oczekuje poprostu przestania traktowania jak człowieka gorszej kategorii.
jeśli zostaną wprowadzone w POlsce związki partnerskie, będzie to niewiele warty papierek, a w przeciwieństwie do niemieckiego polski TK na pewno nas nie wyratuje.
TK to całkiem porządna instytucja, więc nie zakładałabym z góry, że nie wyratuje.
Mnie związek partnerski wystarczył by w zupełności. Oczekuje poprostu przestania traktowania jak człowieka gorszej kategorii.
Prych... Niemcy bliżej, a Polska nie przybliża się, tylko może jeszcze oddala.
Ja nie wiem, u nas to jest jakieś tabu.
Ja nie wiem, u nas to jest jakieś tabu.
A mi odpowiadałyby związki partnerskie o ile będą regulować sprawy spadkowe, majątkowe, rozliczenia z podatku oraz adopcję dziecka partnera. Z tego co wiem to istniejąca ustawa nie uwzględnia tylko tego ostatniego, ale byłby to dobry początek.
Rezygnacja z małżeństw na rzecz partnerstw jest samobójem - jeśli zostaną wprowadzone w POlsce związki partnerskie, będzie to niewiele warty papierek, a w przeciwieństwie do niemieckiego polski TK na pewno nas nie wyratuje.
Nie chcę związku partnerskiego! Chcę małżeństwa!
Nie chcę związku partnerskiego! Chcę małżeństwa!
dani62:
Właściwie nie... w Polsce nie ma jednomandatowych okręgów wyborczych (niestety), więc jeżeli głosuje się na kogoś, kto nie jest w górnych pozycjach na liście, to ma praktycznie zerowe szanse na dostanie się do parlamentu. Tak więc głosujemy na partię, a nie człowieka, a szkoda.
Wydaje mi się, że wyjazd np. raz w roku na paradę do sąsiedniego miasta, to nie jest wielki ubytek czasu. I powinniśmy na nich bywać, żeby się ludzie przyzwyczajali i oswoili.
I zgadzam się, że wolno, bo wolno, ale zmiany dotrą i do nas. Jesteśmy w UE, sąsiadujemy z 'tym rozwiniętym Zachodem' i mam nadzieje, że nie zawsze będziemy postrzegać Polskę, jako kraj zacofany w porównaniu z innymi europejskimi państwami.
[Osobiście mam jeszcze nadzieję dożyć czasów, kiedy państwo będzie świeckie, a nie katolickie.]
politycy sami tego nie zrobią a z drugiej strony politycy są tacy jakich się wybiera wiec ...
Właściwie nie... w Polsce nie ma jednomandatowych okręgów wyborczych (niestety), więc jeżeli głosuje się na kogoś, kto nie jest w górnych pozycjach na liście, to ma praktycznie zerowe szanse na dostanie się do parlamentu. Tak więc głosujemy na partię, a nie człowieka, a szkoda.
Wydaje mi się, że wyjazd np. raz w roku na paradę do sąsiedniego miasta, to nie jest wielki ubytek czasu. I powinniśmy na nich bywać, żeby się ludzie przyzwyczajali i oswoili.
I zgadzam się, że wolno, bo wolno, ale zmiany dotrą i do nas. Jesteśmy w UE, sąsiadujemy z 'tym rozwiniętym Zachodem' i mam nadzieje, że nie zawsze będziemy postrzegać Polskę, jako kraj zacofany w porównaniu z innymi europejskimi państwami.
[Osobiście mam jeszcze nadzieję dożyć czasów, kiedy państwo będzie świeckie, a nie katolickie.]
Można powiedzieć. Niemcy bliżej a my ciągle dalej. Ja jednak cieszę się, że dużo rozwiązań polskiego prawa jest podbieranych z prawa niemieckiego czy francuskiego. A jakby nie było to postęp i do nas przyjdzie. Wolniej bo wolniej.
Nie zgodzę się tam z osobą, że na marsze powinniśmy chodzić wszyscy. Jeśli ja mam jeździć po kraju albo po świecie i z flagą propagować homoseksualizm jako dobro - to wybaczcie mi ale nie mam na to czasu.
Z resztą uważam, że liczy się świadectwo jakie daje się na co dzień. Jeśli jestem dobrym człowiekiem to nim jestem dobry na co dzień a nie tylko od święta. Więc samo chodzenie na wszystkie parady nic nie da. Trzeba się ujawniać. Pokazywać jestem Jan Kowalski - homoseksualista. Przekonywać do siebie jak największą liczbę osób a nie zrażać do siebie. Wydaje mi się może (nie chodzę na parady - choć ostatnio się wybierałem), że coraz mniejszy sprzeciw to budzi. Wręcz ludzie zaczynają to tolerować. Nie podważam skutków ale oceniam realny wpływ parady na ogół, do wpływu każdego z nas na otaczający nas ogół. Z resztą parady są organizowane w dużych miastach. A czemu nie organizować ich właśnie w małych takich jak Kwidzyn. (ktoś wie gdzie to jest?) Może właśnie większy by wywarły skutek jak nagle zjedzie się tu kilka autobusów ze światkiem LGBT.
Taka propozycja dla organizatorów. ;)
Nie zgodzę się tam z osobą, że na marsze powinniśmy chodzić wszyscy. Jeśli ja mam jeździć po kraju albo po świecie i z flagą propagować homoseksualizm jako dobro - to wybaczcie mi ale nie mam na to czasu.
Z resztą uważam, że liczy się świadectwo jakie daje się na co dzień. Jeśli jestem dobrym człowiekiem to nim jestem dobry na co dzień a nie tylko od święta. Więc samo chodzenie na wszystkie parady nic nie da. Trzeba się ujawniać. Pokazywać jestem Jan Kowalski - homoseksualista. Przekonywać do siebie jak największą liczbę osób a nie zrażać do siebie. Wydaje mi się może (nie chodzę na parady - choć ostatnio się wybierałem), że coraz mniejszy sprzeciw to budzi. Wręcz ludzie zaczynają to tolerować. Nie podważam skutków ale oceniam realny wpływ parady na ogół, do wpływu każdego z nas na otaczający nas ogół. Z resztą parady są organizowane w dużych miastach. A czemu nie organizować ich właśnie w małych takich jak Kwidzyn. (ktoś wie gdzie to jest?) Może właśnie większy by wywarły skutek jak nagle zjedzie się tu kilka autobusów ze światkiem LGBT.
Taka propozycja dla organizatorów. ;)
hotncold:
Mi też, ale bałem się o tym pisać. :D
Czy tylko mi mężczyzna na zdjęciu po lewej przypomina Hitlera? :D
Mi też, ale bałem się o tym pisać. :D
i co tu dodać co napisać .....
nie jest jeszcze w Niemczech, a szczególnie w mniejszych miastach tak dobrze jak w Berlinie, Kolonii czy Monachium
ale się zmienia.
mam nadzieje, że kiedyś w Polsce też tak będzie jak jest czy to w Niemczech czy w Hiszpanii (bo on są jeszcze dalej...)
politycy sami tego nie zrobią a z drugiej strony politycy są tacy jakich się wybiera wiec ...
pozdrawiam Damian - Bawaria - Górny Śląsk
nie jest jeszcze w Niemczech, a szczególnie w mniejszych miastach tak dobrze jak w Berlinie, Kolonii czy Monachium
ale się zmienia.
mam nadzieje, że kiedyś w Polsce też tak będzie jak jest czy to w Niemczech czy w Hiszpanii (bo on są jeszcze dalej...)
politycy sami tego nie zrobią a z drugiej strony politycy są tacy jakich się wybiera wiec ...
pozdrawiam Damian - Bawaria - Górny Śląsk
strony: 1 2







































0
0



















