Nie o to chodzi co oni mysla o mnie ale czy - atakuja mnie np tekstami w stylu - kur......a pedal, zajebac pedala, do gazu z ty scierwem czy tez np ktos mowi ze to co mowie na temat marsa jest stekiem bredni i rzygac mu sie chce czytajac to a do tego napisane niestylistycznym jezykiem, co za dno...
Tak w tym cytacie kpie z czarnej sekty i wyrazam pogarde dla niej, a co w tym zlego? Nie obrazam X czy Y a jedynie kpie z pewnych wierzen i mitologii. jasne jakbys zrobil sondaz to wygralbys, bo ludzie lubia opakowanie ladne a nie zawartosc-)) ehehehhehe odcinam sie od tego, bo nie chce kpic z kogos-))) hehehe w kazfdym razie ludzie bardzo oceniaja popozorach i lubia miec jasny obraz sprawy - ten dobry a ten zly. ale jakbym ja zwracal uwage co ludzie o mnie mysla to nie bylbym soba, to nie dla mnie-)))) Jestes bi? czyli ta przygniatajaca wiekszosc ktora jak widac pastwi sie nad mniejszosciami hehehhe odcinam sie od tego-)))
Tak w tym cytacie kpie z czarnej sekty i wyrazam pogarde dla niej, a co w tym zlego? Nie obrazam X czy Y a jedynie kpie z pewnych wierzen i mitologii. jasne jakbys zrobil sondaz to wygralbys, bo ludzie lubia opakowanie ladne a nie zawartosc-)) ehehehhehe odcinam sie od tego, bo nie chce kpic z kogos-))) hehehe w kazfdym razie ludzie bardzo oceniaja popozorach i lubia miec jasny obraz sprawy - ten dobry a ten zly. ale jakbym ja zwracal uwage co ludzie o mnie mysla to nie bylbym soba, to nie dla mnie-)))) Jestes bi? czyli ta przygniatajaca wiekszosc ktora jak widac pastwi sie nad mniejszosciami hehehhe odcinam sie od tego-)))
Skąd wiesz, co o tobie myśli osoba z którą dyskutujesz/ starasz się przekonać/ (nazwij to jak chcesz)?
Gdzie leży granica pomiędzy wyrażaniem własnych poglądów, a atakowaniem? Jak zakwalifikować poglądy zakładające agresję?
No i jeszcze trochę manipulacji:
Nie jestem gejem, tylko bi.
Z własnymi słabościami świetnie sobie radzę, z wypowiedziami w piśmie i w mowie - również.
Rozumiałem Rosjan i Arabów próbujących mówić po angielsku, ale nadal brzmiało to ch*jowo.
Gdzie leży granica pomiędzy wyrażaniem własnych poglądów, a atakowaniem? Jak zakwalifikować poglądy zakładające agresję?
No i jeszcze trochę manipulacji:
jest bydlakiem i bede sie bronil przed jego napascia na mnie! czarna sekta moj drogi moze nadal zakladac kiecki czarne, czerwone i jakie chca, moga nadal zakladac szaliki a ludziom dawac malutkiego andruta wmawiajac ze to jest cialo chrystusa ( np watroba, lub paznokiec od duzeo palca ktory mu odpadl jak mu maryska magdalenka na stope wlazla )
To z całą pewnością przykład kultury. Chętnie zrobiłbym sondaż na temat odbioru moich i twoich wypowiedzi pod tym właśnie kątem.Nie jestem gejem, tylko bi.
Z własnymi słabościami świetnie sobie radzę, z wypowiedziami w piśmie i w mowie - również.
Rozumiałem Rosjan i Arabów próbujących mówić po angielsku, ale nadal brzmiało to ch*jowo.
Justynian posuwasz sie do manipulacji? Dosc niskie. Pierwsza czesc cytatu odnosila sie nie do kogos z kim dyskutuje ale do kogos kto uwaza mnie za pojebanca, zboczenca, itp. Wic takiego mozna starac sie przekonac ze nim nie jestem. A druga czesc cytatu pdnosila sie nie do ludzi atakujacych mnie ale wyrazajacych wlasne poglady......
Nie, ty nie saczysz ironii, twoje wypowiedzi sa powiedzmy delikatnie - malo kulturalne i moga powodowac ze komus zrobi sie nieprzyjemnie i poczuje sie upokarzany lub sponiewierany werbalnie.....ja doskonale rozumiem skad u ludzi a gejow szczegolnie potrzeba wyzywania sie na kims, ale mysle tez ze zycie moze sluzyc do radzenia sobie ze swoimi slabosciami i tego zyczylbym ci.
A co do pisowni, jesli rozumiesz co pisze, to znaczy ze jest wystarczajaco dobrze-)))
Nie, ty nie saczysz ironii, twoje wypowiedzi sa powiedzmy delikatnie - malo kulturalne i moga powodowac ze komus zrobi sie nieprzyjemnie i poczuje sie upokarzany lub sponiewierany werbalnie.....ja doskonale rozumiem skad u ludzi a gejow szczegolnie potrzeba wyzywania sie na kims, ale mysle tez ze zycie moze sluzyc do radzenia sobie ze swoimi slabosciami i tego zyczylbym ci.
A co do pisowni, jesli rozumiesz co pisze, to znaczy ze jest wystarczajaco dobrze-)))
A wiec spuszczasz z tonu i powoli zdzierzasz-)))) Oczywiscie ze z takim podejsciem sie zgadzam. Skoro ja wyrazam poglady jaskrawo odmienne od twoich a dyskusja na te tematy nie jest mozliwa bo dysproporcja swiatopogladowa jest zbyt duza i do tego ciebie irytuje - to nie ma lepszego sposobu jak powiedziec, sory, ale mysle inaczej,nie mozemy sie zrozumiec, zatem niech kazdy pozostanie przy swoim, nie jestesmy w stanie prowadzic dyskusji...albo zwyczajnie nie pisac....-))) fajnie ze wreszcie zaczynasz zachowywac sie normalnie-))
Musisz albo go przekonac do czegos argumentami jesli brakuje mu wiedzy dlatego gada zle albo rozwiazac jego konflikty z nim samym jesli zrodlem blednego myslenia sa kompleksy.....a szacunek jaki dajesz agreesorowi to dolewanie oliwy do ognia bo pokazujesz ze jestes slaby!
Piszesz na koncu o tym, ze dyskusja ma prowadzic do przekonania adwersarzy? Nic bardziej myslengo, ahhh, moze wy stad tak sie wpieniacie! Dyskusja to wymiana pogladow a nigdy nie powodowanie aby ktos zaczal jakos inaczej myslec. No ale nie sadzilem, ze tak podstawowej kwestii nie bedziemy rozumieli tak samo.....przekonywanie do swojego a gadanie co sie mysli to zupelnie dwie inne sprawy.
Podziwu godna konsekwencja.Kultury nie muszę udawać, a jadu nie sączę, jeno ironię. Jedno drugiego nie wyklucza. I zacznij pisać po polsku - tego akurat uczą w szkołach.
śpieszę cię uprzedzić - nie byłbym. Ostatecznie, zamiast walić w ciebie maczetą wole pozostawić ci wolna rękę byś sam się skompromitował. I uszanować w ten sposób wolność naszego zgniłego, bandyckiego zachodu, na której tak zbywa "cudownym narodom" o których piszesz.
s24 - osmieszasz sie. Moze dac ci maczete to zamachniesz sie na mnie? Czy tez moze rzeczywiscie prowadzisz autoanalize pt. czy bylbym zdolny do przestepstwa na tle odmiennosci swiatopogladowej?
nie jednak nie zdzierżę.
WYMIANA POGLĄDÓW?
Wymieniać poglądy można z kimś kto posiada poglądy a nie prostackie kalki ordynarnych przesądów.
WYMIANA POGLĄDÓW?
Wymieniać poglądy można z kimś kto posiada poglądy a nie prostackie kalki ordynarnych przesądów.
I jeszcze jedno, bo pominalem. Piszesz na koncu o tym, ze dyskusja ma prowadzic do przekonania adwersarzy? Nic bardziej myslengo, ahhh, moze wy stad tak sie wpieniacie! Dyskusja to wymiana pogladow a nigdy nie powodowanie aby ktos zaczal jakos inaczej myslec. No ale nie sadzilem, ze tak podstawowej kwestii nie bedziemy rozumieli tak samo.....przekonywanie do swojego a gadanie co sie mysli to zupelnie dwie inne sprawy. Na tym portalu mozna robic i to i to, zalezy kto co chce.
Justynian - mozna z kims rozmawiac piszac np dlaczego mysli sie inaczej, co powoduje ze rozmowa jest mila i moze byc pouczajaca nawet i b przyjemnie jest sie sympatycznie nie zgadzac a mozna tez udawac kulturalnego i saczyc jad przy okazji przechwalac sie, zeby wzmocnic sile przekazu oraz obrazic kogos aby wyladowac emocje.
Pocwicz sztuke dyskusji, wiem, nie ucza tego w szkolach, ale moze poobserwuj jak to inni robia, lub moze po prostu trafisz na fajne otoczenie, ktore cie tego nauczy-)))
Pozdrwiam-))
Pocwicz sztuke dyskusji, wiem, nie ucza tego w szkolach, ale moze poobserwuj jak to inni robia, lub moze po prostu trafisz na fajne otoczenie, ktore cie tego nauczy-)))
Pozdrwiam-))



























0
0





















