vito222222:
Dobra napiszę zupełnie inaczej
Puszczamy wodze fantazji.Jest lato, żeby było miło, niedziela nad ranem, wracasz z balangi wkurzony jak dorożkarz, któremu padła kobyła, bo piękny chłopiec z którym chciałeś się poznać bliżej, dał dyla z jakimś głupawym mięśniakiem a Ty jak dupa zostałeś sam ze swoimi fantazjami.Więc wracasz do domu skracając sobie drogę przez park a tam spotykasz pięknego Adonisa wybitnie w Twoim typie.
Wymieniacie krótkie spojrzenie, On chce Ciebie,Ty chcesz jego, gadka szmatka i znikacie w krzakach.On mówi bez żadnych ceregieli wejdź we mnie, żadnych atrakcji typu lody, buziaczki itp bo chodzi tylko o to byś go przeleciał.Więc wchodzisz, oczywiście pamiętasz o czym śpiewali artyści więc najpierw zakładasz gumę na instrument.Po trzech, no niech będzie pięciu minutach stosunek kończy się powodzeniem, Ty wychodzisz, chwilkę lukasz na ptaszka czy wszystko ok. jest ok, dupa wytrzymała guma też "git, majonez" jak mawia gwiazda internetu.Adonis zostaje w parku, Ty spełniony szpagatami zasuwasz do domu bo zrobiłeś się z lekka głodny.
I teraz zepsuję Ci apetyt.Otóż Twój Adonis miał w sobie coś o czym Ty nie wiedziałeś i On sam też, spytasz co i gdzie?Ano wrzód pierwotny w ... dupie bo mniej więcej miesiąc wcześniej Adonis w podobnych okolicznościach miał przyjemność zakosztować rozkoszy analnych z osobnikiem, który na jego nieszczęście oprócz zwykłego ejakulatu zapodał mu także trochę krętków bladych, które jak każde dziecko wie wywołują kiłę zwaną również syfilisem lub syfem.
Podkreślam, że o ile w przypadku HIV zakazić się aktywnemu facetowi od pasywnego nosiciela nie jest wcale tak łatwo, to w przypadku kiły sprawa nie wygląda już tak różowo, gdyż krętek blady bez problemu przenika nawet przez nieuszkodzoną błonę śluzową.
Pytanie za 100 punktów.Jak myślisz Vito?Złapałeś syfa czy nie?
Zdecydowanie zgadzam sie, ze laczenie prezerwatywy z bezpiecznym sexem jest manipulacja, bo kila, zoltaczka czy swierzb przenosza sie nawet jak nikt nie robi anala!
Nie utrwalac glupiego przekonania, ze gumka = bezpieczny sex! Zgadzam sie!
Nie utrwalac glupiego przekonania, ze gumka = bezpieczny sex! Zgadzam sie!
Dobra napiszę zupełnie inaczej
Puszczamy wodze fantazji.Jest lato, żeby było miło, niedziela nad ranem, wracasz z balangi wkurzony jak dorożkarz, któremu padła kobyła, bo piękny chłopiec z którym chciałeś się poznać bliżej, dał dyla z jakimś głupawym mięśniakiem a Ty jak dupa zostałeś sam ze swoimi fantazjami.Więc wracasz do domu skracając sobie drogę przez park a tam spotykasz pięknego Adonisa wybitnie w Twoim typie.
Wymieniacie krótkie spojrzenie, On chce Ciebie,Ty chcesz jego, gadka szmatka i znikacie w krzakach.On mówi bez żadnych ceregieli wejdź we mnie, żadnych atrakcji typu lody, buziaczki itp bo chodzi tylko o to byś go przeleciał.Więc wchodzisz, oczywiście pamiętasz o czym śpiewali artyści więc najpierw zakładasz gumę na instrument.Po trzech, no niech będzie pięciu minutach stosunek kończy się powodzeniem, Ty wychodzisz, chwilkę lukasz na ptaszka czy wszystko ok. jest ok, dupa wytrzymała guma też "git, majonez" jak mawia gwiazda internetu.Adonis zostaje w parku, Ty spełniony szpagatami zasuwasz do domu bo zrobiłeś się z lekka głodny.
I teraz zepsuję Ci apetyt.Otóż Twój Adonis miał w sobie coś o czym Ty nie wiedziałeś i On sam też, spytasz co i gdzie?Ano wrzód pierwotny w ... dupie bo mniej więcej miesiąc wcześniej Adonis w podobnych okolicznościach miał przyjemność zakosztować rozkoszy analnych z osobnikiem, który na jego nieszczęście oprócz zwykłego ejakulatu zapodał mu także trochę krętków bladych, które jak każde dziecko wie wywołują kiłę zwaną również syfilisem lub syfem.
Podkreślam, że o ile w przypadku HIV zakazić się aktywnemu facetowi od pasywnego nosiciela nie jest wcale tak łatwo, to w przypadku kiły sprawa nie wygląda już tak różowo, gdyż krętek blady bez problemu przenika nawet przez nieuszkodzoną błonę śluzową.
Pytanie za 100 punktów.Jak myślisz Vito?Złapałeś syfa czy nie?
Dzastinsejn nazywa komentarze niektorych osob faszystowskimi. Gratuluje glupoty i zacietrzewienia.
Zdecydowanie zgadzam sie, ze laczenie prezerwatywy z bezpiecznym sexem jest manipulacja, bo kila, zoltaczka czy swierzb przenosza sie nawet jak nikt nie robi anala!
Nalezy ludziom uswiadamiac, ze nie ma bezpiecznego sexu a mozna jedynie wplynac na ograniczenie ryzyka ale nie jedynie prezerwatywa - bo ta zabezpiecza mozna powiedziec w analu przed hivem - ale np. aby przed pojsciem do lozka zkims, przed pieszczeniem sie w ciuchach,propagowac wstrzymanie sie, az ludzie trafia do lozka, rozbiora sie i niby w ramach pieszczot obejrza swoje cialo, czy nie ma na nim podejrzanych krost,itp.
Poza tym nalezy propagowac szczepienia na te choroby weneryczne, na ktore sa szczepionki.
Nie utrwalac glupiego przekonania, ze gumka = bezpieczny sex! Zgadzam sie!
Zdecydowanie zgadzam sie, ze laczenie prezerwatywy z bezpiecznym sexem jest manipulacja, bo kila, zoltaczka czy swierzb przenosza sie nawet jak nikt nie robi anala!
Nalezy ludziom uswiadamiac, ze nie ma bezpiecznego sexu a mozna jedynie wplynac na ograniczenie ryzyka ale nie jedynie prezerwatywa - bo ta zabezpiecza mozna powiedziec w analu przed hivem - ale np. aby przed pojsciem do lozka zkims, przed pieszczeniem sie w ciuchach,propagowac wstrzymanie sie, az ludzie trafia do lozka, rozbiora sie i niby w ramach pieszczot obejrza swoje cialo, czy nie ma na nim podejrzanych krost,itp.
Poza tym nalezy propagowac szczepienia na te choroby weneryczne, na ktore sa szczepionki.
Nie utrwalac glupiego przekonania, ze gumka = bezpieczny sex! Zgadzam sie!
stara-malpa:
Dane WHO są potwierdzane przez bardzo różne instytucje, aczkolwiek nie jest pewne dlaczego skuteczność prezerwatywy nie wynosi 100%. Być może problemem jest porowata struktura lateksu, być może chodzi o błędy w użyciu, które pozostały niezauważone lub zwyczajnie zatajone w ankietach. Faktem jest natomiast, że nie ma mowy o pełnym bezpieczeństwie, a to właśnie fałszywe poczucie bezpieczeństwa okazuje się najbardziej zgubne w skutkach.
Dlaczego łączysz prezerwatywę z innymi niż płuciowe drogami zakażenia??
Kto powiedział, że kondomy chronią przed świerzbem albo wszawicą łonową?
Czy sugerujesz, że drobnoustroje chorobotwórcze przechodzą przez lateks jak nóż przez masło??
Nie operuj danymi z WHO, bo po ostatnim skandalu ze świńską grypą w roli głównej organizacja ta stała się mało wiarygodna.
Dlatego, że większość ludzi przyjmuje do wiadomości tylko prosty komunikat umieszczany na ulotkach pogrubionym drukiem:prezerwatywa zapobiega STD. Większość ludzi nie ma pojęcia, że isnieje mnóstwo praktyk seksualnych oraz zachowań innych niż seks, które stwarzają ryzyko zarażenia różnymi chorobami i właśnie na to powinien być położony nacisk we wszelkich kampaniach informacyjno - edukacyjnych. Kto powiedział, że kondomy chronią przed świerzbem albo wszawicą łonową?
Czy sugerujesz, że drobnoustroje chorobotwórcze przechodzą przez lateks jak nóż przez masło??
Nie operuj danymi z WHO, bo po ostatnim skandalu ze świńską grypą w roli głównej organizacja ta stała się mało wiarygodna.
Dane WHO są potwierdzane przez bardzo różne instytucje, aczkolwiek nie jest pewne dlaczego skuteczność prezerwatywy nie wynosi 100%. Być może problemem jest porowata struktura lateksu, być może chodzi o błędy w użyciu, które pozostały niezauważone lub zwyczajnie zatajone w ankietach. Faktem jest natomiast, że nie ma mowy o pełnym bezpieczeństwie, a to właśnie fałszywe poczucie bezpieczeństwa okazuje się najbardziej zgubne w skutkach.
justinsane:
Dlaczego łączysz prezerwatywę z innymi niż płuciowe drogami zakażenia??
Kto powiedział, że kondomy chronią przed świerzbem albo wszawicą łonową?
Czy sugerujesz, że drobnoustroje chorobotwórcze przechodzą przez lateks jak nóż przez masło??
Nie operuj danymi z WHO, bo po ostatnim skandalu ze świńską grypą w roli głównej organizacja ta stała się mało wiarygodna.
stara-malpa:
Jeśli nie pęknie to zapobiega.
I właśnie wiara ludzi w takie bajki jest źródłem problemów. W rzeczywistości prezerwatywa nie chroni przed kiłą, rzeżączką, chlamydiozą i kilkoma innymi chorobami bakteryjnymi i pasożytniczymi, bo zarażenie nimi jest możliwe przez seks oralny albo nawet zupełnie bez kontaktu seksualnego. Z różnych względów nie zapobiega też przenoszeniu wirusów, jedynie w różnym stopniu zmniejszając ryzyko. Wg danych WHO prawidłowe używanie prezerwatywy zmniejsza szanse zarażenia HIV o nie więcej niż 94%, przy czym najprawdopodobniejszy szacunek to ok. 80%. Wątek można ciągnąć dalej, ale nie trzeba być lekarzem żeby z takich danych wyciągnąć wnioski: nie ma czegoś takiego jak bezpieczny seks, nie istnieją 100%-owo pewne zabezpieczenia, a złudne poczucie bezpieczeństwa bywa bardziej niebezpieczne niż ponoszenie ryzyka przy pełnej świadomości jego istnienia.Dlaczego łączysz prezerwatywę z innymi niż płuciowe drogami zakażenia??
Kto powiedział, że kondomy chronią przed świerzbem albo wszawicą łonową?
Czy sugerujesz, że drobnoustroje chorobotwórcze przechodzą przez lateks jak nóż przez masło??
Nie operuj danymi z WHO, bo po ostatnim skandalu ze świńską grypą w roli głównej organizacja ta stała się mało wiarygodna.
Szanowni Państwo, udało mi się na samym finiszu Manify, kiedy umilkły przemówienia, tam tamy i muzyka, dopaść Panią Henrykę Bochniarz, która publicznie powiedziała, że jest za ustawą dot. związków partnerskich!!!
Towarzysząca Jej kobieta z biura organizacyjnego Kongresu Kobiet dodała: "najpierw parytety, potem związki".
Ja na to, że nie wolno czekać, że prace mogą być prowadzone równolegle, bo są zbyt istotne dla wielu ludzi...
Poza tym pozdrowiła mnie Pani Hanna Bakuła i Marysia Sadowska, które są za związkami. Może zrobić z Paniami cykl wywiadów nt popierania ustawy o związkach partnerskich. Mógłby to być początek ważnej inicjatywy, by portalom LGBT znani mniej lub bardziej ludzie udzielali głosu w sprawie Ich stanowiska wobec ustawy. Co Państwo na to?
Serdecznie Państwa pozdrawiam!
Towarzysząca Jej kobieta z biura organizacyjnego Kongresu Kobiet dodała: "najpierw parytety, potem związki".
Ja na to, że nie wolno czekać, że prace mogą być prowadzone równolegle, bo są zbyt istotne dla wielu ludzi...
Poza tym pozdrowiła mnie Pani Hanna Bakuła i Marysia Sadowska, które są za związkami. Może zrobić z Paniami cykl wywiadów nt popierania ustawy o związkach partnerskich. Mógłby to być początek ważnej inicjatywy, by portalom LGBT znani mniej lub bardziej ludzie udzielali głosu w sprawie Ich stanowiska wobec ustawy. Co Państwo na to?
Serdecznie Państwa pozdrawiam!
stara-malpa:
Jeśli nie pęknie to zapobiega.
I właśnie wiara ludzi w takie bajki jest źródłem problemów. W rzeczywistości prezerwatywa nie chroni przed kiłą, rzeżączką, chlamydiozą i kilkoma innymi chorobami bakteryjnymi i pasożytniczymi, bo zarażenie nimi jest możliwe przez seks oralny albo nawet zupełnie bez kontaktu seksualnego. Z różnych względów nie zapobiega też przenoszeniu wirusów, jedynie w różnym stopniu zmniejszając ryzyko. Wg danych WHO prawidłowe używanie prezerwatywy zmniejsza szanse zarażenia HIV o nie więcej niż 94%, przy czym najprawdopodobniejszy szacunek to ok. 80%. Wątek można ciągnąć dalej, ale nie trzeba być lekarzem żeby z takich danych wyciągnąć wnioski: nie ma czegoś takiego jak bezpieczny seks, nie istnieją 100%-owo pewne zabezpieczenia, a złudne poczucie bezpieczeństwa bywa bardziej niebezpieczne niż ponoszenie ryzyka przy pełnej świadomości jego istnienia.
justinsane:
Jeśli nie pęknie to zapobiega.Ale niestety może pęknąć więc faktycznie zmniejsza prawdopodobieństwo.Co i tak nie oznacza, że powinno się tolerować ludzi, którzy publicznie opowiadają bzdury o tym, że kondomy nie chronią absolutnie przed niczym
Gdyby prekursorki ruchu praw kobiet w końcu XIX i na pocz. XX wieku przeczytały te postulaty, to chyba popełniłyby zbiorowe samobójstwo. Najwięcej ma to wspólnego z faszystowskim pseudofeminizmem spod znaku Margaret Sanger.
Natomiast publiczne mówienie, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed chorobami w dobie wzrastającej liczby zakażeń HIV-em czy kiłą powinno być karane wysoką grzywną
Zmniejsza prawdopodobieństwo nie jest równoznaczne z: zapobiega. Co z tego, że prawdopodobieństwo zarażenia przy każdym kontakcie spada dziesiątki razy, jeśli sama liczba niebezpiecznych kontaktów za sprawą fałszywego poczucia bezpieczeństwa rośnie setki razy?Jeśli nie pęknie to zapobiega.Ale niestety może pęknąć więc faktycznie zmniejsza prawdopodobieństwo.Co i tak nie oznacza, że powinno się tolerować ludzi, którzy publicznie opowiadają bzdury o tym, że kondomy nie chronią absolutnie przed niczym
Gdyby prekursorki ruchu praw kobiet w końcu XIX i na pocz. XX wieku przeczytały te postulaty, to chyba popełniłyby zbiorowe samobójstwo. Najwięcej ma to wspólnego z faszystowskim pseudofeminizmem spod znaku Margaret Sanger.
Natomiast publiczne mówienie, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed chorobami w dobie wzrastającej liczby zakażeń HIV-em czy kiłą powinno być karane wysoką grzywną
Zmniejsza prawdopodobieństwo nie jest równoznaczne z: zapobiega. Co z tego, że prawdopodobieństwo zarażenia przy każdym kontakcie spada dziesiątki razy, jeśli sama liczba niebezpiecznych kontaktów za sprawą fałszywego poczucia bezpieczeństwa rośnie setki razy?
Wiedza to cos takiego co moze pojac osoba kumata dostetecznie. A cipa to cos takiego co ma kazda baba i jak sie jej trysknie to poczie z penisa kazdego. Po prostu nie zdajmy sie na wiedze. To jest wazne i nie wolno zaniedbywac - ale nie rozwiaze tematu. Dla przykladu u wspanialych arabow jak pinda urozi bachora a nie ma meza - do pudla! Jakos panuje tu porzadek i niestety tylko bialaski porzucaja dzieci na ulicach i spierniczaja do siebie....
Ten przyklad jest o tyle wazny, ze pokazuje, ze czasami kara jest konieczna aby wymusis porzadane zachowania u ludzi.
Wiedza nie trafi do wielu kobiet bo sa wprost mowiac na nia za glupie - tak jak macie juz w szkole dzieci ktore nie przyswajaja tego czego sie ich uczy. Ale swiadomosc kary..............uu to trafia do kazdego.
Mamy czasy wspaniale, wolnosci. Popieram w pelni. Ale nalezy umiec z tej wolnosci korzystac aby nie ranic innych. Zatem dymanie sie jak najbardziej, sex jest czyms jak zjedzenie sniadania...wspaniale i nagminne, ale heterycy sa w tym sexie ograniczeni, musza uwazac aby nie doszlo do poczecia dziecka, na ktore nie sa przygotowani. Jak dojdzie, to bylbym za tym aby go urodzili i oddac ludziom ktorzy chca a nie moga miec dziecka albo po prostu chca wiecej a tym dwojgu zastosowac jakas surowa kare!
Ten przyklad jest o tyle wazny, ze pokazuje, ze czasami kara jest konieczna aby wymusis porzadane zachowania u ludzi.
Wiedza nie trafi do wielu kobiet bo sa wprost mowiac na nia za glupie - tak jak macie juz w szkole dzieci ktore nie przyswajaja tego czego sie ich uczy. Ale swiadomosc kary..............uu to trafia do kazdego.
Mamy czasy wspaniale, wolnosci. Popieram w pelni. Ale nalezy umiec z tej wolnosci korzystac aby nie ranic innych. Zatem dymanie sie jak najbardziej, sex jest czyms jak zjedzenie sniadania...wspaniale i nagminne, ale heterycy sa w tym sexie ograniczeni, musza uwazac aby nie doszlo do poczecia dziecka, na ktore nie sa przygotowani. Jak dojdzie, to bylbym za tym aby go urodzili i oddac ludziom ktorzy chca a nie moga miec dziecka albo po prostu chca wiecej a tym dwojgu zastosowac jakas surowa kare!
tonginzejzon:
Więc dlatego pisałem o potrzebie rzetelnej informacji, przekazywanej przez ludzi kompetentnych.To w polskich szkołach jest coś takiego jak edukacja seksualna?Kto prowadzi takie zajęcia?Jak wyglądają podręczniki do wychowania seksualnego?
Odnośnie kondomów twierdzenie, że są one w 100% pewnym środkiem zabezpieczającym jest nadużyciem choć producent dodaje do każdego opakowania informację jak trzeba prezerwatywy używać oraz ostrzeżenie, że kondom może pęknąć, niestety są ludzie co nie wiedzą jak właściwie używa się prezerwatyw.Natomiast publiczne mówienie, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed chorobami w dobie wzrastającej liczby zakażeń HIV-em czy kiłą powinno być karane wysoką grzywną
Wiedza jest duża tylko co z tego, że ludzie wiedzą za przeproszeniem gówno.
ostatnio koleżanka przyniosła mi takie małe książeczki o antykoncepcji rozdawane na uczelni ''antykoncepcja dla studentek"
jest tam napisane, że prezerwatywa zabezpiecza w 100% przed wszystkimi chorobami przenoszonymi drogą płciową.
szczęka mi opadła.
najlepsze jest to, że taka ''rzetelna'' wiedza jest przekazywana od podstawówki aż po studia.
wiem że każdy ma swój rozum i może sprawdzić takie informacje ale jeżeli są one dostępne u wykładowcy na wyższej uczelni to większość będzie w to wierzyć.
Jeżeli chodzi o wstyd to masz rację.
"wiedza'' jest też przekazywana od kolegów z podwórka, tam dopiero są kwiatki;)
ostatnio koleżanka przyniosła mi takie małe książeczki o antykoncepcji rozdawane na uczelni ''antykoncepcja dla studentek"
jest tam napisane, że prezerwatywa zabezpiecza w 100% przed wszystkimi chorobami przenoszonymi drogą płciową.
szczęka mi opadła.
najlepsze jest to, że taka ''rzetelna'' wiedza jest przekazywana od podstawówki aż po studia.
wiem że każdy ma swój rozum i może sprawdzić takie informacje ale jeżeli są one dostępne u wykładowcy na wyższej uczelni to większość będzie w to wierzyć.
Jeżeli chodzi o wstyd to masz rację.
"wiedza'' jest też przekazywana od kolegów z podwórka, tam dopiero są kwiatki;)
Więc dlatego pisałem o potrzebie rzetelnej informacji, przekazywanej przez ludzi kompetentnych.To w polskich szkołach jest coś takiego jak edukacja seksualna?Kto prowadzi takie zajęcia?Jak wyglądają podręczniki do wychowania seksualnego?
Odnośnie kondomów twierdzenie, że są one w 100% pewnym środkiem zabezpieczającym jest nadużyciem choć producent dodaje do każdego opakowania informację jak trzeba prezerwatywy używać oraz ostrzeżenie, że kondom może pęknąć, niestety są ludzie co nie wiedzą jak właściwie używa się prezerwatyw.Natomiast publiczne mówienie, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed chorobami w dobie wzrastającej liczby zakażeń HIV-em czy kiłą powinno być karane wysoką grzywną
strony: 1 2






































1
0


















