sklep gej les








Manify w całej Polsce

Starsza siostra parady ma 10 lat!

- Krzysztof Tomasik -

7 marca w samo południe z Placu Defilad pod hasłem “Solidarne w kryzysie, solidarne w walce!” już po raz dziesiąty ruszy warszawska Manifa. Na szczęście już od kilku lat nie jest to tylko wydarzenie stołeczne, swoje własne manifestacje (w różnych dniach) mają już wszystkie większe miasta w Polsce. Starsza siostra Parady Równości ma co świętować!

Najpierw był deszcz

Zaczęło się skromnie. Był to okres rządów AWS, a premier Jerzy Buzek sprawami związanymi z dyskryminacją zajmował się równie niechętnie co obecny rząd. Na stanowisku pełnomocniczki była zresztą osoba tak samo nieodpowiednia jak teraz Elżbieta Radziszewska - Maria Smereczyńska. Kilkanaście feministek (wśród nich Agnieszka Graff, Kazimiera Szczuka, Agnieszka Grzybek) stworzyły nieformalną grupę Porozumienie Kobiet 8 Marca, które od 10 lat jest organizatorem Manif. Chodziło o zmianę stosunku do demonstracji ulicznych i odzyskanie Dnia Kobiet, które jeszcze z czasów PRL-u kojarzyło się z przysłowiowym goździkiem, prezentem w postaci rajstop i całowaniem w rękę. Teraz uwaga miała zostać zwrócona na kwestię dyskryminacji kobiet w różnych dziedzinach życia.

Początki może nie były oszałamiające, ale pomysł miał potencjał. 8 marca 2000 roku kilkadziesiąt osób przeszło ulicami Warszawy pod Kolumnę Zygmunta. Padał deszcz, ale poza tym było kolorowo, głośno, bardzo happeningowo i... totalnie niszowo. Media potraktowały rzecz z przymrużeniem oka, tak zresztą miało być jeszcze przez kilka lat. Musiało upłynąć trochę czasu, żeby dojść do momentu w którym pojawienie się na Manifie nie jest postrzegane jako obciach, a w spotach zapraszających na demonstrację występują Janina Paradowska czy Jacek Żakowski.

Wyśmiać stereotypy

Sposób omawiania pierwszej Manify w mediach wykpiła Kinga Dunin w felietonie “Chłopocentrym”: “Kiedy 8 marca grupa kobiet przeszła Krakowskim Przedmieściem, aby dać wyraz po pierwsze swojej dumie i radości z tego, że są kobietami, a po drugie, aby zaprotestować przeciwko dyskryminacji i tak zwanej polityce prorodzinnej AWS, telewizyjna 'Panorama' poinformowała, że na deszczową ulicę wygnało je pragnienie zamanifestowania niechęci do mężczyzn. Zastanawiałam się wówczas, skąd w czyjejś głowie mógł zrodzić się pomysł tak kuriozalnego komentarza. Niechęć do mężczyzn? Też coś! Komu by się chciało z tak błahego powodu wychodzić z domu, ganiać po deszczu, w ogóle, robić cokolwiek”.

Manifa i okolice

Przez lata głównym problemem Manify było zrównywanie przez media manifestujących z kontr-demonstracją, czyli Młodzieżą Wszechpolską. Do dobrego tonu należało pokazać ich jako dwie, ekstremalne grupy i zachęcić do porozumienia i dialogu. W związku z tym z trudem przebijały się hasła kolejnych manifestacji, choćby tej z 2002 roku: “3xTAK: tak dla edukacji seksualnej, tak dla antykoncepcji, tak dla aborcji”.

Na szczęście przez kolejne lata zmieniał się stosunek mediów, Młodzież Wszechpolska stała się coraz mniej widoczna, także przy okazji zmieniania się samej Manify. Najpierw przeniesiono organizowanie manifestacji na weekend, z kilkudziesięciu osób zrobiło się kilka tysięcy, pojawiły się platformy, w organizację włączyły kolejne grupy, a jednocześnie pomysł zaczął się rozrastać i obecnie demonstracja przechodzi ulicami Warszawy, Torunia, Szczecina, Łodzi, Krakowa, Katowic, Gdańska, Wrocławia. W tym roku po raz pierwszy odbędzie się w Olsztynie. Organizowane są imprezy towarzyszące.

Od początku Manify były też pro-gejowsko/lesbijskie, a tęczowe flagi stanowiły ich nieodłączony element. Od 2005 roku współorganizatorką manifestacji jest Porozumienie Lesbijek (LBT), wówczas pod hasłem “Jesteśmy silne, razem silniejsze” tematem przewodnim był sprzeciw wobec dyskryminacji ekonomicznej i dyskryminacji ze względu na orientację psychoseksualną.



2010

Rok 2010 jest wyjątkowy nie tylko ze względu na 10-lecie Manif, ale także 100-lecie samego święta 8 marca.

Postulaty tegorocznej Manify to podsumowanie kwestii podejmowanych przez ostatnie 10 lat:

1. Stop przemocy wobec kobiet. Egzekwowanie zapisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej.
2. Zdrowie kobiet. Dostęp do badań profilaktycznych i opieka okołoporodowa.
3. Leczenie niepłodności. Refundowane in vitro. Żądamy odrzucenia tzw. projektu Gowina, który zagraża zdrowiu obywatelek.
4. Pełnia praw reprodukcyjnych. Edukacja seksualna oparta na faktach. Refundacja nowoczesnej antykoncepcji. Bezpłatna i bezpieczna aborcja.
5. Nowoczesne prawo antydyskryminacyjne. Urząd Pełnomocniczki, która będzie dbać o nasze sprawy.
6. Szacunek dla pracy matek. Abolicja dla kobiet poszkodowanych przez ZUS. Bezpłatne państwowe i przyzakładowe żłobki i przedszkola.
7. Równość rodzicielska. Mężczyźni też mają dzieci! Urlopy ojcowskie. Równe obowiązki i prawa dla obojga rodziców w prawie pracy. Skuteczna egzekucja alimentów.
8. Zabezpieczenie prawne związków nieformalnych.
9. Rozdział kościoła od państwa. Religia w parafiach, nie w szkołach. Zakaz finansowania związków wyznaniowych.
10. Parytety w wyborach.

Bieżące i historyczne informacje na temat Manif: http://www.manifa.org/

Film “100 kobiet na stulecie 8 marca”:




podoba mi się (60) nie podoba mi się (2)
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.




strony:   1 2
stara-malpa (36)   2010.03.08 22:17
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
vito222222:
Zdecydowanie zgadzam sie, ze laczenie prezerwatywy z bezpiecznym sexem jest manipulacja, bo kila, zoltaczka czy swierzb przenosza sie nawet jak nikt nie robi anala!
Nie utrwalac glupiego przekonania, ze gumka = bezpieczny sex! Zgadzam sie!
 


Dobra napiszę zupełnie inaczej
Puszczamy wodze fantazji.Jest lato, żeby było miło, niedziela nad ranem, wracasz z balangi wkurzony jak dorożkarz, któremu padła kobyła, bo piękny chłopiec z którym chciałeś się poznać bliżej, dał dyla z jakimś głupawym mięśniakiem a Ty jak dupa zostałeś sam ze swoimi fantazjami.Więc wracasz do domu skracając sobie drogę przez park a tam spotykasz pięknego Adonisa wybitnie w Twoim typie.
Wymieniacie krótkie spojrzenie, On chce Ciebie,Ty chcesz jego, gadka szmatka i znikacie w krzakach.On mówi bez żadnych ceregieli wejdź we mnie, żadnych atrakcji typu lody, buziaczki itp bo chodzi tylko o to byś go przeleciał.Więc wchodzisz, oczywiście pamiętasz o czym śpiewali artyści więc najpierw zakładasz gumę na instrument.Po trzech, no niech będzie pięciu minutach stosunek kończy się powodzeniem, Ty wychodzisz, chwilkę lukasz na ptaszka czy wszystko ok. jest ok, dupa wytrzymała guma też "git, majonez" jak mawia gwiazda internetu.Adonis zostaje w parku, Ty spełniony szpagatami zasuwasz do domu bo zrobiłeś się z lekka głodny.
I teraz zepsuję Ci apetyt.Otóż Twój Adonis miał w sobie coś o czym Ty nie wiedziałeś i On sam też, spytasz co i gdzie?Ano wrzód pierwotny w ... dupie bo mniej więcej miesiąc wcześniej Adonis w podobnych okolicznościach miał przyjemność zakosztować rozkoszy analnych z osobnikiem, który na jego nieszczęście oprócz zwykłego ejakulatu zapodał mu także trochę krętków bladych, które jak każde dziecko wie wywołują kiłę zwaną również syfilisem lub syfem.
Podkreślam, że o ile w przypadku HIV zakazić się aktywnemu facetowi od pasywnego nosiciela nie jest wcale tak łatwo, to w przypadku kiły sprawa nie wygląda już tak różowo, gdyż krętek blady bez problemu przenika nawet przez nieuszkodzoną błonę śluzową.
Pytanie za 100 punktów.Jak myślisz Vito?Złapałeś syfa czy nie?
 
vito222222 przyjaciel IS (33)   2010.03.08 19:05
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
Dzastinsejn nazywa komentarze niektorych osob faszystowskimi. Gratuluje glupoty i zacietrzewienia.

Zdecydowanie zgadzam sie, ze laczenie prezerwatywy z bezpiecznym sexem jest manipulacja, bo kila, zoltaczka czy swierzb przenosza sie nawet jak nikt nie robi anala!

Nalezy ludziom uswiadamiac, ze nie ma bezpiecznego sexu a mozna jedynie wplynac na ograniczenie ryzyka ale nie jedynie prezerwatywa - bo ta zabezpiecza mozna powiedziec w analu przed hivem - ale np. aby przed pojsciem do lozka zkims, przed pieszczeniem sie w ciuchach,propagowac wstrzymanie sie, az ludzie trafia do lozka, rozbiora sie i niby w ramach pieszczot obejrza swoje cialo, czy nie ma na nim podejrzanych krost,itp.

Poza tym nalezy propagowac szczepienia na te choroby weneryczne, na ktore sa szczepionki.

Nie utrwalac glupiego przekonania, ze gumka = bezpieczny sex! Zgadzam sie!
 
justinsane (?)   2010.03.08 13:54
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
stara-malpa:
Dlaczego łączysz prezerwatywę z innymi niż płuciowe drogami zakażenia??
Kto powiedział, że kondomy chronią przed świerzbem albo wszawicą łonową?
Czy sugerujesz, że drobnoustroje chorobotwórcze przechodzą przez lateks jak nóż przez masło??
Nie operuj danymi z WHO, bo po ostatnim skandalu ze świńską grypą w roli głównej organizacja ta stała się mało wiarygodna.
 
Dlatego, że większość ludzi przyjmuje do wiadomości tylko prosty komunikat umieszczany na ulotkach pogrubionym drukiem:prezerwatywa zapobiega STD. Większość ludzi nie ma pojęcia, że isnieje mnóstwo praktyk seksualnych oraz zachowań innych niż seks, które stwarzają ryzyko zarażenia różnymi chorobami i właśnie na to powinien być położony nacisk we wszelkich kampaniach informacyjno - edukacyjnych.
Dane WHO są potwierdzane przez bardzo różne instytucje, aczkolwiek nie jest pewne dlaczego skuteczność prezerwatywy nie wynosi 100%. Być może problemem jest porowata struktura lateksu, być może chodzi o błędy w użyciu, które pozostały niezauważone lub zwyczajnie zatajone w ankietach. Faktem jest natomiast, że nie ma mowy o pełnym bezpieczeństwie, a to właśnie fałszywe poczucie bezpieczeństwa okazuje się najbardziej zgubne w skutkach.
 
stara-malpa (36)   2010.03.08 12:09
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
justinsane:
stara-malpa:
Jeśli nie pęknie to zapobiega.
 
I właśnie wiara ludzi w takie bajki jest źródłem problemów. W rzeczywistości prezerwatywa nie chroni przed kiłą, rzeżączką, chlamydiozą i kilkoma innymi chorobami bakteryjnymi i pasożytniczymi, bo zarażenie nimi jest możliwe przez seks oralny albo nawet zupełnie bez kontaktu seksualnego. Z różnych względów nie zapobiega też przenoszeniu wirusów, jedynie w różnym stopniu zmniejszając ryzyko. Wg danych WHO prawidłowe używanie prezerwatywy zmniejsza szanse zarażenia HIV o nie więcej niż 94%, przy czym najprawdopodobniejszy szacunek to ok. 80%. Wątek można ciągnąć dalej, ale nie trzeba być lekarzem żeby z takich danych wyciągnąć wnioski: nie ma czegoś takiego jak bezpieczny seks, nie istnieją 100%-owo pewne zabezpieczenia, a złudne poczucie bezpieczeństwa bywa bardziej niebezpieczne niż ponoszenie ryzyka przy pełnej świadomości jego istnienia.
 

Dlaczego łączysz prezerwatywę z innymi niż płuciowe drogami zakażenia??
Kto powiedział, że kondomy chronią przed świerzbem albo wszawicą łonową?
Czy sugerujesz, że drobnoustroje chorobotwórcze przechodzą przez lateks jak nóż przez masło??
Nie operuj danymi z WHO, bo po ostatnim skandalu ze świńską grypą w roli głównej organizacja ta stała się mało wiarygodna.
 
Anka Zet   (niezalogowany)   2010.03.08 9:41
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Szanowni Państwo, udało mi się na samym finiszu Manify, kiedy umilkły przemówienia, tam tamy i muzyka, dopaść Panią Henrykę Bochniarz, która publicznie powiedziała, że jest za ustawą dot. związków partnerskich!!!

Towarzysząca Jej kobieta z biura organizacyjnego Kongresu Kobiet dodała: "najpierw parytety, potem związki".

Ja na to, że nie wolno czekać, że prace mogą być prowadzone równolegle, bo są zbyt istotne dla wielu ludzi...

Poza tym pozdrowiła mnie Pani Hanna Bakuła i Marysia Sadowska, które są za związkami. Może zrobić z Paniami cykl wywiadów nt popierania ustawy o związkach partnerskich. Mógłby to być początek ważnej inicjatywy, by portalom LGBT znani mniej lub bardziej ludzie udzielali głosu w sprawie Ich stanowiska wobec ustawy. Co Państwo na to?

Serdecznie Państwa pozdrawiam!
 
justinsane (?)   2010.03.08 0:24
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
stara-malpa:
Jeśli nie pęknie to zapobiega.
 
I właśnie wiara ludzi w takie bajki jest źródłem problemów. W rzeczywistości prezerwatywa nie chroni przed kiłą, rzeżączką, chlamydiozą i kilkoma innymi chorobami bakteryjnymi i pasożytniczymi, bo zarażenie nimi jest możliwe przez seks oralny albo nawet zupełnie bez kontaktu seksualnego. Z różnych względów nie zapobiega też przenoszeniu wirusów, jedynie w różnym stopniu zmniejszając ryzyko. Wg danych WHO prawidłowe używanie prezerwatywy zmniejsza szanse zarażenia HIV o nie więcej niż 94%, przy czym najprawdopodobniejszy szacunek to ok. 80%. Wątek można ciągnąć dalej, ale nie trzeba być lekarzem żeby z takich danych wyciągnąć wnioski: nie ma czegoś takiego jak bezpieczny seks, nie istnieją 100%-owo pewne zabezpieczenia, a złudne poczucie bezpieczeństwa bywa bardziej niebezpieczne niż ponoszenie ryzyka przy pełnej świadomości jego istnienia.
 
stara-malpa (36)   2010.03.07 11:13
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
justinsane:
Gdyby prekursorki ruchu praw kobiet w końcu XIX i na pocz. XX wieku przeczytały te postulaty, to chyba popełniłyby zbiorowe samobójstwo. Najwięcej ma to wspólnego z faszystowskim pseudofeminizmem spod znaku Margaret Sanger.
Natomiast publiczne mówienie, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed chorobami w dobie wzrastającej liczby zakażeń HIV-em czy kiłą powinno być karane wysoką grzywną
 
Zmniejsza prawdopodobieństwo nie jest równoznaczne z: zapobiega. Co z tego, że prawdopodobieństwo zarażenia przy każdym kontakcie spada dziesiątki razy, jeśli sama liczba niebezpiecznych kontaktów za sprawą fałszywego poczucia bezpieczeństwa rośnie setki razy?
 

Jeśli nie pęknie to zapobiega.Ale niestety może pęknąć więc faktycznie zmniejsza prawdopodobieństwo.Co i tak nie oznacza, że powinno się tolerować ludzi, którzy publicznie opowiadają bzdury o tym, że kondomy nie chronią absolutnie przed niczym
 
justinsane (?)   2010.03.07 11:02
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Gdyby prekursorki ruchu praw kobiet w końcu XIX i na pocz. XX wieku przeczytały te postulaty, to chyba popełniłyby zbiorowe samobójstwo. Najwięcej ma to wspólnego z faszystowskim pseudofeminizmem spod znaku Margaret Sanger.
Natomiast publiczne mówienie, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed chorobami w dobie wzrastającej liczby zakażeń HIV-em czy kiłą powinno być karane wysoką grzywną
 
Zmniejsza prawdopodobieństwo nie jest równoznaczne z: zapobiega. Co z tego, że prawdopodobieństwo zarażenia przy każdym kontakcie spada dziesiątki razy, jeśli sama liczba niebezpiecznych kontaktów za sprawą fałszywego poczucia bezpieczeństwa rośnie setki razy?
 
vito222222 przyjaciel IS (33)   2010.03.07 10:44
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Wiedza to cos takiego co moze pojac osoba kumata dostetecznie. A cipa to cos takiego co ma kazda baba i jak sie jej trysknie to poczie z penisa kazdego. Po prostu nie zdajmy sie na wiedze. To jest wazne i nie wolno zaniedbywac - ale nie rozwiaze tematu. Dla przykladu u wspanialych arabow jak pinda urozi bachora a nie ma meza - do pudla! Jakos panuje tu porzadek i niestety tylko bialaski porzucaja dzieci na ulicach i spierniczaja do siebie....
Ten przyklad jest o tyle wazny, ze pokazuje, ze czasami kara jest konieczna aby wymusis porzadane zachowania u ludzi.
Wiedza nie trafi do wielu kobiet bo sa wprost mowiac na nia za glupie - tak jak macie juz w szkole dzieci ktore nie przyswajaja tego czego sie ich uczy. Ale swiadomosc kary..............uu to trafia do kazdego.
Mamy czasy wspaniale, wolnosci. Popieram w pelni. Ale nalezy umiec z tej wolnosci korzystac aby nie ranic innych. Zatem dymanie sie jak najbardziej, sex jest czyms jak zjedzenie sniadania...wspaniale i nagminne, ale heterycy sa w tym sexie ograniczeni, musza uwazac aby nie doszlo do poczecia dziecka, na ktore nie sa przygotowani. Jak dojdzie, to bylbym za tym aby go urodzili i oddac ludziom ktorzy chca a nie moga miec dziecka albo po prostu chca wiecej a tym dwojgu zastosowac jakas surowa kare!
 
stara-malpa (36)   2010.03.06 12:57
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
tonginzejzon:
Wiedza jest duża tylko co z tego, że ludzie wiedzą za przeproszeniem gówno.
ostatnio koleżanka przyniosła mi takie małe książeczki o antykoncepcji rozdawane na uczelni ''antykoncepcja dla studentek"
jest tam napisane, że prezerwatywa zabezpiecza w 100% przed wszystkimi chorobami przenoszonymi drogą płciową.
szczęka mi opadła.
najlepsze jest to, że taka ''rzetelna'' wiedza jest przekazywana od podstawówki aż po studia.
wiem że każdy ma swój rozum i może sprawdzić takie informacje ale jeżeli są one dostępne u wykładowcy na wyższej uczelni to większość będzie w to wierzyć.
Jeżeli chodzi o wstyd to masz rację.
"wiedza'' jest też przekazywana od kolegów z podwórka, tam dopiero są kwiatki;)
 

Więc dlatego pisałem o potrzebie rzetelnej informacji, przekazywanej przez ludzi kompetentnych.To w polskich szkołach jest coś takiego jak edukacja seksualna?Kto prowadzi takie zajęcia?Jak wyglądają podręczniki do wychowania seksualnego?
Odnośnie kondomów twierdzenie, że są one w 100% pewnym środkiem zabezpieczającym jest nadużyciem choć producent dodaje do każdego opakowania informację jak trzeba prezerwatywy używać oraz ostrzeżenie, że kondom może pęknąć, niestety są ludzie co nie wiedzą jak właściwie używa się prezerwatyw.Natomiast publiczne mówienie, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed chorobami w dobie wzrastającej liczby zakażeń HIV-em czy kiłą powinno być karane wysoką grzywną
 
strony:   1 2

Inne tematy 



Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 425
Mamy już 43143 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

Kliknij i umieść własną reklamę!

podcast is
innastrona.tv

patronat




      czas generowania: 0.129 s.