Powiało tu słownictwem, które musiałbym studiować korzystając z uprzejmości słownika wyrazów obcych.
To nie jest nagana z mojej strony! Cieszę się w pewnym sensie z tego słowotoku.
...
Staram się zrozumieć cel autora recenzji. Zapewne chciałby zainteresować nas (zapewne większość z nas) literaturą inną, nie koniecznie opisującą prawdziwe, czy też zmyślone dzieje gejów czy lesbijek. Spotykamy wielu ludzi i większości z nich nie znamy. Jeden nam się spodoba, a drugi nie. Choć mnie szyja służy za sprężynkę ;o)
Być może pomyślisz żem kurwa, ale pohamuj swoje emocje. Nie oceniaj tak pochopnie ludzi!
...
Po co recenzent wciska man tę książkę (czyt. proponuje)?
Nie dobrze jest chyba, gdy zaczynamy zamykać się w oczywistościach. Ten gej, a ten hetero. Ten jest głupi, a ten mądry. Ten katolik, a ten kurwa.
Człowiek nosi w sobie pragnienie odkrywcy, cokolwiek to znaczy dla kogokolwiek.
Był, czy nie był homoseksualny. Mówił prawdę, czy kłamał. Miał rację, czy plecie bzdury ...
Tak narodziła się myśl
Serdecznie was pozdrawiam
To nie jest nagana z mojej strony! Cieszę się w pewnym sensie z tego słowotoku.
...
Staram się zrozumieć cel autora recenzji. Zapewne chciałby zainteresować nas (zapewne większość z nas) literaturą inną, nie koniecznie opisującą prawdziwe, czy też zmyślone dzieje gejów czy lesbijek. Spotykamy wielu ludzi i większości z nich nie znamy. Jeden nam się spodoba, a drugi nie. Choć mnie szyja służy za sprężynkę ;o)
Być może pomyślisz żem kurwa, ale pohamuj swoje emocje. Nie oceniaj tak pochopnie ludzi!
...
Po co recenzent wciska man tę książkę (czyt. proponuje)?
Nie dobrze jest chyba, gdy zaczynamy zamykać się w oczywistościach. Ten gej, a ten hetero. Ten jest głupi, a ten mądry. Ten katolik, a ten kurwa.
Człowiek nosi w sobie pragnienie odkrywcy, cokolwiek to znaczy dla kogokolwiek.
Był, czy nie był homoseksualny. Mówił prawdę, czy kłamał. Miał rację, czy plecie bzdury ...
Tak narodziła się myśl
Serdecznie was pozdrawiam
svefn:
wiem, to raczej truizm, poza tym było to rzucone niekoniecznie na poważnie.
shmulik:
a czego, jeśli nie homocentryzmu, spodziewasz się w recenzjach na portalu gay/les?:)
nieheteronormatywność to nie tylko homoseksualizm.
a czego, jeśli nie homocentryzmu, spodziewasz się w recenzjach na portalu gay/les?:)
nieheteronormatywność to nie tylko homoseksualizm.
wiem, to raczej truizm, poza tym było to rzucone niekoniecznie na poważnie.
shmulik:
a czego, jeśli nie homocentryzmu, spodziewasz się w recenzjach na portalu gay/les?:)
nieheteronormatywność to nie tylko homoseksualizm.
a czego, jeśli nie homocentryzmu, spodziewasz się w recenzjach na portalu gay/les?:)
nieheteronormatywność to nie tylko homoseksualizm.
Wyszliśmy od "litrackiej awangardy (homoseksualnej?:)", a teraz mi mówisz, że za króla Ćwieczka życie po coming oucie wyglądało inaczej niż przed. No waiiii.
Noale Ty nie czujesz, że coś nie halo, jak komentarz do zdania "u mnie tak się złożyło w życiu, że to, co było miłością, i to niezależnie od płci tych, których kochałem, najczęściej nie wiązało się ze spełnieniami." brzmi, że "dla Berezy homoseksualizm odznacza jedynie seks między mężczyznami i jest przeciwieństwem słowa miłość". Dla Berezy jakikolwiekseksualizm o(d?)znacza jedynie seks między jedną osobą a drugą i jest przeciwieństwem słowa "miłość". Choć to też za dużo powiedziane, bo raczej są to dla niego po prostu rozłącznie funkcjonujące zjawiska.
Noale Ty nie czujesz, że coś nie halo, jak komentarz do zdania "u mnie tak się złożyło w życiu, że to, co było miłością, i to niezależnie od płci tych, których kochałem, najczęściej nie wiązało się ze spełnieniami." brzmi, że "dla Berezy homoseksualizm odznacza jedynie seks między mężczyznami i jest przeciwieństwem słowa miłość". Dla Berezy jakikolwiekseksualizm o(d?)znacza jedynie seks między jedną osobą a drugą i jest przeciwieństwem słowa "miłość". Choć to też za dużo powiedziane, bo raczej są to dla niego po prostu rozłącznie funkcjonujące zjawiska.
manofthecrowd:
hurr durr, prześledź sobie historię kultury, to zobaczysz:) teraz już nie jest to żadną "awangardą", ale kiedyś łączyło się to z trochę innym niż przeciętny sposobem życia (przynajmniej w przypadku tych ujawnionych)
a czego, jeśli nie homocentryzmu, spodziewasz się w recenzjach na portalu gay/les?:)
Hurr durr, co jest awangardowego w orientacji seksualnej w jakichkolwiek czasach?!
Trudno chyba mówić w kontekście wywiadu-rzeki o "autorze tekstu", więc, jakby, chodzi mi o autora recenzji.
Trudno chyba mówić w kontekście wywiadu-rzeki o "autorze tekstu", więc, jakby, chodzi mi o autora recenzji.
hurr durr, prześledź sobie historię kultury, to zobaczysz:) teraz już nie jest to żadną "awangardą", ale kiedyś łączyło się to z trochę innym niż przeciętny sposobem życia (przynajmniej w przypadku tych ujawnionych)
a czego, jeśli nie homocentryzmu, spodziewasz się w recenzjach na portalu gay/les?:)
Hurr durr, co jest awangardowego w orientacji seksualnej w jakichkolwiek czasach?!
Trudno chyba mówić w kontekście wywiadu-rzeki o "autorze tekstu", więc, jakby, chodzi mi o autora recenzji.
Trudno chyba mówić w kontekście wywiadu-rzeki o "autorze tekstu", więc, jakby, chodzi mi o autora recenzji.
manofthecrowd:
myślę, że bycie homo w tamtych czasach było wystarczającą awangardą (zakładam, że odnosisz się do komentarza gdzieś poniżej, bo nie cytujesz)
homocentryzm autora książki czy autora recenzji?
Erm, przepraszam, ale czy którykolwiek z wymienionych w tekście autorów miał kiedykolwiek cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek awangardą? Prócz Witkacego i, no, niech będzie, Schulza, jednak główna część artykułu ich nie dotyczy w żadnym stopniu.
Also, ten homocentryzm autora tekstu jest, kurcze, nudny.
Also, ten homocentryzm autora tekstu jest, kurcze, nudny.
myślę, że bycie homo w tamtych czasach było wystarczającą awangardą (zakładam, że odnosisz się do komentarza gdzieś poniżej, bo nie cytujesz)
homocentryzm autora książki czy autora recenzji?
Erm, przepraszam, ale czy którykolwiek z wymienionych w tekście autorów miał kiedykolwiek cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek awangardą? Prócz Witkacego i, no, niech będzie, Schulza, jednak główna część artykułu ich nie dotyczy w żadnym stopniu.
Also, ten homocentryzm autora tekstu jest, kurcze, nudny.
Also, ten homocentryzm autora tekstu jest, kurcze, nudny.
bezsensowna końcowa interpretacja, że Bereza traktuje niby homoseksualizm jako przeciwieństwo słowa miłość? Już doszukiwanie się jakiś ataków bądź ignorancji. Być może jego miłości należały do tych z gatunku wzniosło- czystych i seks nie był wykładnikiem siły uczucia, seksualność była dla niego pobocznością, fizjologią nie potrzebującą więzów, po cóż od razu nadinterpretacja. Homoseksualizm jak widać po jego uczuciu do Hłaski, nie musiał mieć fizycznego spełnienia, ale nigdzie nie rozgraniczył miłości i płciowości. Czemu każdy w najmniejszym nawet fragmencie, temacie, motywie na siłę doszukuje się nietolerancji i ataku? Tak za wszelką cenę? Przyzwyczajenie do niektórych, no ok, większości zachowań małych ludzi nie jest powodem, żeby popadać w jakąś paranoję.
Świetny tekst, opisuje to wszystko co
było takie typowe dla literackiej awangardy (homoseksualnej?:)
Mimo, że podobają mi się te opowieści,
opisy sytuacji ten ładunek emocjinalny
to także denerwuje mnie to perelowskie
niedopowiedzenie, niby homoselsualista,
ale ciagle kogoś tam udający, związki z płciami
obydwiema - chyba tylko jako zasłona dymna
ta druga płeć istniała ( w wyobrażni?),
a może to zwykły
biseksualizm?
Szczerzę powiem, że mimo tego, ze obecnie
nie jest też różowo w życiu gejów to nie chciałbym
tego całego zamotania i poplątania życia z tamtych lat.
Jakoś bardziej odpowiada mi obecna polaryzacja i sytuacja,
jest mimo wszytsko mniej zakłamana :)
było takie typowe dla literackiej awangardy (homoseksualnej?:)
Mimo, że podobają mi się te opowieści,
opisy sytuacji ten ładunek emocjinalny
to także denerwuje mnie to perelowskie
niedopowiedzenie, niby homoselsualista,
ale ciagle kogoś tam udający, związki z płciami
obydwiema - chyba tylko jako zasłona dymna
ta druga płeć istniała ( w wyobrażni?),
a może to zwykły
biseksualizm?
Szczerzę powiem, że mimo tego, ze obecnie
nie jest też różowo w życiu gejów to nie chciałbym
tego całego zamotania i poplątania życia z tamtych lat.
Jakoś bardziej odpowiada mi obecna polaryzacja i sytuacja,
jest mimo wszytsko mniej zakłamana :)
strony: 1 2



























0
0





















