Orientacja na władzę

Ranking polityków/czek LGBT

- Mariusz Kurc -

Annise Parker +
Annise Parker
Paola Concia +
Paola Concia
Nitzan Horowitz +
Nitzan Horowitz
Frederic Mitterand +
Frederic Mitterand
Taiga Ishikawa +
Taiga Ishikawa
Klaus Wowereit +
Klaus Wowereit
Barney Frank +
Barney Frank
Ulrike Lunacek +
Ulrike Lunacek
Michael Cashman +
Michael Cashman
Guido Westerwelle ze swym partnerem (z prawej) Michaelem Mronzem +
Guido Westerwelle ze swym partnerem (z prawej) Michaelem Mronzem
Jóhanna Sigur&#24 +
Jóhanna Sigur

Przeczytaj także 

Tagi 

annise parker, ardóttir, barney frank, coming out, frederic mitterand, guido westerwelle, jóhanna sigurð, klaus wowereit, lgbt, michael cashman, nitzan horowitz, paola concia, polityka, ranking, taiga ishikawa, ulrike lunacek
Polityczny, przedwyborczy wrzesień trwa w najlepsze. Z tej okazji prezentujemy ranking działających obecnie polityków – jawnych LGBT. Został on skompilowany na podstawie kilku kryteriów: zajmowanego przez nich obecnie stanowiska, zaangażowania w sprawy LGBT a także kraju, w którym dany polityk/czka działa a co za tym idzie – specyficznej lokalnej sytuacji osób LGBT.

Niestety, nie znajdziecie w nim osób transgenderowych z prostej, acz smutnej przyczyny: nie ma obecnie jawnych osób transgenderowych w żadnym parlamencie na świecie. Pierwszą jawną transgenderową parlamentarzystką była Georgina Bey (w Nowej Zelandii, w latach 1999-2007), drugą - Vladimir Luxuria (we Włoszech, w latach 2006-2008) – jednak oboje nie sprawują już mandatów. Oznacza to, że gdyby Anna Grodzka, kandydująca z 1 miejsca na krakowskiej liście Ruchu Palikota, dostała się do Sejmu, zostałaby jedyną transseksualną parlamentarzystką na świecie.

Tuż poza pierwszą dziesiątką znalazł się Peter Mandelson (ur. 1953) - poseł brytyjskiej lewicowej Partii Pracy w latach 1992-2004, minister w rządach Tony’ego Blaira i Gordona Browna, komisarz Unii Europejskiej ds. handlu (2004 - 2008). Za czasów rządów Browna uznawany za najbardziej wpływowego geja w Wielkiej Brytanii. Dlaczego tak ważna postać znalazła się dopiero na miejscu 11. rankingu? To jedyny w naszym zestawie polityk, który nie zrobił coming outu, tylko… został wyoutowany. W październiku 1998 r. Matthew Paris, były (konserwatywny!) poseł i dziennikarz „The Times” po prostu wypalił podczas programu telewizyjnego na żywo: Peter Mandelson jest oczywiście gejem. Mandelson nabrał wody w usta, ale nie pozwał Parisa. Dwa lata później pokazał się publicznie ze swym partnerem, o 18 lat młodszym Reinaldo Avila da Silva. Dziś nie kryje już homoseksualnej orientacji.

A oto pierwsza dziesiątka:

10. Annise Parker (ur. 1956)

Otwarta lesbijka, jedyna osoba homoseksualna w USA na stanowisku burmistrza/yni wielkiego miasta. Od 2 stycznia 2010 r. rządzi w Houston, w słynącym z konserwatyzmu stanie Teksas.
Ukończyła antropologię, psychologię i socjologię. Od 21 lat związana z Kathy Hubbard, z którą wychowują dwie adoptowane córki i syna.

9. Paola Concia (ur 1963)

Jedyna otwarta lesbijka we włoskim parlamencie (od 2008 r.), absolwentka AWF-u. Działaczka LGBT, rzeczniczka swej partii (lewicowa Partia Demokratyczna) ds. związanych z prawami osób LGBT. W zeszłym miesiącu zawarła w niemieckim Frankfurcie związek ze swą partnerką Ricardą Trautmann.

Kilka miesięcy temu Concia nagłośniła kwestię homofobicznej mowy nienawiści, z którą stykają się osoby LGBT. „Pierdolone lesby, skończycie w piekle” – miała usłyszeć od przechodzącego obok mężczyzny na ulicy, gdy szła z partnerką za rękę. Co gorsza, niektórzy z innych przechodniów – według relacji polityczki – wzięli stronę mężczyzny i przyłączyli się do rzucania obelg.
Przygotowany przez Concię projekt ustawy, która zakładał zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, nie został uchwalony przez włoski parlament.

8. Nitzan Horowitz (ur. 1965)

Jedyny jawny gej parlamentarzysta w Azji. Od 2009 r. zasiada w izraelskim Knesecie jako polityk lewicowej partii Meretz. Prawnik, dziennikarz, specjalista od spraw międzynarodowych (przez lata pracował dla najstarszego izraelskiego dziennika „Haaretz”)

Miał polskie obywatelstwo, z którego musiał zrezygnować przed zaprzysiężeniem na posła. W 2009 r. ogłosił bojkot wizyty papieża Benedykta XVI w Izraelu, którego określił jako nieprzejednanego religijnego ekstremistę. Najgorszy jest jego sprzeciw wobec udostępniania i stosowania prezerwatyw, również w najbiedniejszych krajach. Trudno oszacować, ile osób zaraziło się wirusem HIV w Afryce, Azji i Ameryce Południowej z powodu jego postawy, ale przypuszczam, że niestety wiele – powiedział.

Opowiada się za wprowadzeniem do izraelskiego systemu prawnego świeckich małżeństw (różno- i jednopłciowych). W niedawnym wywiadzie dla jednej z brytyjskich gazet mówił: Jeśli odseparuje się sprawy religii od spraw państwowych, wiele problemów osób LGBT zostanie automatycznie rozwiązanych. Horowitz wspomniał również o swych rozmowach na tematy LGBT z arabskimi politykami: Nawet gdy trafiam na naprawdę światłych ludzi, to jeśli zaczynam mówić o LGBT, oni natychmiast odpowiadają: „A, nie, nie, u nas zjawisko homoseksualizmu nie występuje”

Mieszka w Tel Avivie ze swym partnerem.

***

Nitzan Horowitz jest obecnie jedynym jawnie homoseksualnym parlamentarzystą w Izraelu, ale nie pierwszym - pierwszym był Uzi Even (ur. 1940) w latach 2002 – 2003; profesor chemii, postać dla historii izraelskiego ruchu LGBT niebagatelna.
Even był pułkownikiem izraelskiej armii. W 1993 r. został zwolniony po tym, gdy otwarcie powiedział, że jest gejem. Sprawa stała się na tyle głośna, że doprowadziła do zniesienia zakazu służby wojskowej przez osoby homoseksualne w Izraelu. W 1995 r. Even wytoczył sprawę swemu pracodawcy, Uniwersytetowi w Tel Avivie, który odmówił jego partnerowi praw przysługujących małżonkom pracowników uczelni. Wygrał.
W 2009 r. Even i jego partner stali się pierwsza jednopłciową parą w Izraelu, której zezwolono na adopcję. Było to symboliczne zwycięstwo, bo syn, którego wspólnie wychowywali, miał już wówczas 30 lat.

7. Frederic Mitterand (ur. 1947)

Francuski minister kultury i komunikacji (od czerwca 2009 r.); aktor, reżyser, scenarzysta, pisarz. Bratanek François Mitteranda, prezydenta Francji w latach 1981 – 1995. Jedyny w naszym zestawie otwarty biseksualista. W największym gejowskim magazynie Francji – „Tętu” – publikuje comiesięczne felietony.

W 2005 r. opublikował bestsellerową autobiografię, w której pisał m.in. o tym, że w Bangkoku często korzystał z usług seksualnych chłopców. Młodzi, bardzo atrakcyjni natychmiast dostępni chłopcy wprawili mnie w stan permanentnego pożądania, którego nie musiałem tłumić. Książkę chwalono za szczerość, ale gdy kilka lat później Mitterand bronił Romana Polańskiego w jego sprawie dotyczącej seksu z nieletnią, nagle sam znalazł się w ogniu krytyki. Musiał wtedy tłumaczyć, że pisząc o „chłopcach” nie miał na myśli niepełnoletnich, tylko młodych mężczyzn: Absolutnie potępiam pedofilię i nigdy nie miałem z nią do czynienia.

Mitterand nie jest pierwszym nieheteroseksualnym członkiem francuskiego rządu. W styczniu 2009 r. będąc na stanowisku ministra w Kancelarii Premiera, coming out zrobił Roger Karoutchi (podobno zachęcony przez prezydenta Sarkozy’ego). Dziś jest ambasadorem przy OECD.

6. Taiga Ishikawa (ur. 1974)

Ishikawa to japoński Krystian Legierski – od kwietnia 2011 r. jako pierwszy jawny gej pełni funkcję radnego Tokio. Jest prawnikiem, założycielem i działaczem japońskiej organizacji LGBT Peer Friends. Wyoutował się w 2002 r. w autobiografii „Where is my boyfriend?” („Gdzie jest mój chłopak?”)

Po wygranych wyborach powiedział: Mam nadzieję, że moje zwycięstwo przyniesie nadzieję i odwagę młodym gejom i lesbijkom w Japonii, dla których coming out wydaje się niemożliwy, którzy czują się samotni i wyobcowani. Zdaję sobie sprawę, że to dalekosiężny plan, ale będę walczył o wprowadzenie w Japonii związków partnerskich.

W latach 2003 – 2007 w samorządzie lokalnym Osaki zasiadała otwarta lesbijka i działaczka LGBT - Kanako Otsuji.

5. Klaus Wowereit (ur. 1953) – jeden z najbardziej znanych polityków gejów na świecie, od 10 lat burmistrz Berlina. Jest wymieniany jako możliwy kandydat socjaldemokratycznej partii SPD na kanclerza Niemiec po wyborach w 2013 r. Prawnik.

Coming out Wowereita przeszedł już do politycznej historii ruchu LGBT. Jeszcze zanim został burmistrzem Berlina, na konwencji SPD polityk wypowiedział do zgromadzonych słynne dziś słowa: Jestem gejem i tak jest dobrze. Nastąpiła po nich chwila kompletnej ciszy, po czym zerwały się oklaski. W wydanej kilka lat temu autobiografii Wowereit pisze, że kandydując na stanowisko burmistrza Berlina zdawał sobie sprawę, że znajdzie się pod ostrzałem tabloidów i że jego orientacja seksualna może stać się tematem kampanii wyborczej. Ubiegł więc ewentualnych wrogów i sam się wyoutował. Sprawa stała się jasna i tym samym przestała być sensacją.

Partnerem Wowereita jest neurochirurg Jörn Kubicki. Są razem od 1993 r.

W tym samym roku, co Wowereit, czyli 2001, inni dwaj otwarci geje zostali burmistrzami wielkich europejskich miast – Ole von Bust zaczął rządzić w Hamburgu, a Bertrand Delanoe – w Paryżu.

4. Barney Frank (ur. 1940)

Najważniejszy amerykański polityk - wyoutowany gej. Kongresmen od 1981 r., członek Partii Demokratycznej, prawnik.

Wyoutował się w 1987 r., a więc juz będąc kongresmanem, w czasach największego szaleństwa epidemii AIDS w USA (dodał jednocześnie, że w latach 70. miewał romanse z kobietami próbując stłumić homoseksualizm). W latach 90. partner Franka, Herb Moses, był pierwszym, który otrzymał od Kongresu USA wszelkie prawa przysługujące małżonkom kongresmanów/ek.

Frank znany jest z poczucia humoru i ciętego języka, często wygrywa w plebiscytach za najdowcipniejszego, a zarazem najinteligentniejszego kongresmana. Poproszony o komentarz do raportu prawicowego Kennetha Starra na temat romansu Billa Clintona i Monici Lewinsky powiedział: Nie przeczytałem do końca, jak dla mnie, było tam za dużo hetero seksu.
Podkreśla też, że jako leworęczny homoseksualny Żyd nigdy nie czuł się członkiem żadnej większości.

Dzięki m.in. jego staraniom wyrzucono w 1990 r. „seksualne preferencje” z listy przyczyn, dla których możliwa była deportacja z USA. Niezmordowanie lobbował za zniesieniem zakazu służby w wojsku dla gejów i lesbijek (postulat ostatecznie zrealizowany przez prezydenta Obamę). Nadal lobbuje za wprowadzeniem jednopłciowych małżeństw w USA i za zakazem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną w miejscu pracy.

Jego pogląd na outing polityków jest w USA znany jako „zasada Franka” Brzmi ona: tych ukrywających się homoseksualnych polityków, którzy głosowali przeciw sprawom LGBT – outować! Owszem, jest prawo do prywatności, ale ono nie oznacza prawa do hipokryzji.

3. Ulrike Lunacek (ur. 1957) i Michael Cashman (ur. 1950)

Są współprzewodniczącymi ponadpartyjnej Intergrupy LGBT w Parlamencie Europejskim.

W 1999 r. Ulrike Lunacek została pierwszą wyoutowaną lesbijką w parlamencie Austrii. Jest szefową Europejskiej Partii Zielonych (skupiającej 32 zielone partie). W 2009 r. w wywiadzie dla „Repliki” mówiła mi, dlaczego zdecydowała się na karierę polityczną: Dla nas, osób homoseksualnych, najważniejsza jest widoczność. Homofobia, stereotypy, biorą się w dużej mierze z niewiedzy. Aby to zmienić, trzeba być widocznym.

Michael Cashman to aktor, działacz LGBT i polityk brytyjskiej (lewicowej) Partii Pracy. 25 lat temu został „sprawcą” pierwszego gejowskiego pocałunku w brytyjskiej telewizji. Dokonał go jako Colin Russell - postać z serialu „Eastenders”, w którym grał. Od 1999 r. zasiada w Parlamencie Europejskim. Pełni funkcję rzecznika praw człowieka w swej partii.

Pytany o sens działania Intergrupy LGBT w PE Cashman mówił „Replice” w maju br.: Najwyraźniej widzę sens naszej działalności, gdy niektórzy posłowie, którzy „normalnie” głosowaliby automatycznie przeciw sprawom związanym z LGBT, nagle zaczynają się pod naszym wpływem zastanawiać - i zmieniać zdanie.

11 marca 2006 r. Cashman zawarł związek z Paulem Cottinghamem, z którym jest od ponad 20 lat.

Lunacek i Cashman znaleźli się tak wysoko w naszym rankingu, bo spośród wszystkich wyoutowanych polityków LGBT to właśnie oni - jako członkowie europarlamnentu, a więc instytucji Unii Europejskiej, do której Polska należy - mają największy wpływ na to, co w kwestiach LGBT dzieje się u nas. Intergrupa LGBT m.in. oficjalnie potępiła wypowiedź posła Stanisława Pięty (PiS), który porównywał homoseksualizm do zoo- i nekrofilii. Lunacek i Cashman wystosowali też oficjalne pismo do Elżbiety Radziszewskiej, Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania dotyczące jej błędnej interpretacji unijnej dyrektywy (Radziszewska twierdziła, że szkoła katolicka może odmówić zatrudnienia lesbijce).

Lunacek bywa też na polskich Paradach Równości.

2. Guido Westerwelle (ur. 1961)

Minister spraw zagranicznych Niemiec od października 2009 r. Jako wicekanclerz Niemiec (od października 2009 do maja 2011 r.) był prawdopodobnie najbardziej wpływowym otwartym gejem na świecie. Westerwelle przewodniczył również przez 10 lat (2001-2011) liberalnej partii FDP.

Jego orientacja seksualna była przez lata tajemnicą poliszynela. Polityk ujawnił się wreszcie w 2004 r., gdy na oficjalną uroczystość z okazji 50. urodzin Angeli Merkel, przyszłej kanclerki, przybył w towarzystwie swego partnera – Michaela Mronza, przystojnego menadżera imprez sportowych. Następnego dnia niemiecki tabloid „Bild” zamieścił zdjęcie rozmawiających ze sobą obu mężczyzn z podpisem „Tego faceta kocha Westerwelle!”. Homoseksualność polityka stała się sprawą jawną a on sam niedługo później powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel”, że opowiada się za rozszerzeniem praw przysługujących parom jednopłciowym o prawo do adopcji dzieci (związki partnerskie są legalne w Niemczech od 2001 r.). Wyjawił również, że tabloidowe zdjęcie było ustawką mającą sprowokować jego coming out. Pikanterii sprawie dodał fakt, że na zdjęciu obok Westerwelle i Mronza widać prawicowego polityka Edmunda Stoibera, znanego z homofobicznych poglądów. Poproszony o komentarz Westerwelle powiedział: Nic nie poradzę na to, że niektórzy nie aprobują mojego sposobu na życie.
17 września 2010 r. Westerwelle i Mronz zawarli związek partnerski.

1. Jóhanna Sigurđardóttir (ur. 1942)

Pierwsza osoba homoseksualna na stanowisku szefa/szefowej rządu na świecie. Sprawuje urząd premierki Islandii od lutego 2009 r.

Po rozwodzie z mężem, z którym ma dwóch dorosłych synów, w 2002 r. wstąpiła w związek partnerski z 14 lat młodszą pisarką - Jóníną Leósdóttir. Związek małżeński panie zawarły, gdy tylko stało się to w Islandii możliwe, czyli w 2010 r. (stosowna ustawa przeszła przez Althing, islandzki parlament, jednomyślnie).

Sigurđardóttir jest posłanką do Althingu nieprzerwanie od 1978 r. - najdłużej ze wszystkich jego członków/członkiń. Dwukrotnie była ministrą ds. polityki społecznej. Ma socjaldemokratyczne poglądy. Słynne, bo prorocze okazały się jej słowa z 1994 r., gdy przegrała bój o szefostwo partii. Uniosła wtedy pięść i powiedziała "Mój czas jeszcze nadejdzie".

W zeszłym roku Islandię okrzyknięto najbardziej feministycznym krajem na świecie. Bynajmniej nie tylko dlatego, że udział kobiet we władzach sięga tam około 50%. Otóż, w marcu 2010 r. parlament islandzki przy tylko dwóch głosach wstrzymujących się i bez głosów sprzeciwu przegłosował przepis, według którego firmy nie mogą czerpać zysku z... nagości swoich pracowników/czek. Oznacza to w praktyce, że wszystkie islandzkie kluby ze striptizem stały się nielegalne (prostytucji w Islandii zakazano już wcześniej).
Angielski dziennik „Guardian” pisał w komentarzy do sprawy: To bardzo ciekawy przypadek o tyle, ze powody zakazu nie są religijne, a feministyczne.



Kompetencje nie mają znaczenia

Jak widać z naszego rankingu, polityków – jawnych LGBT jest coraz więcej i zajmują coraz wyższe stanowiska. To korzystny trend, ale daleko nam jeszcze do stanu pożądanego, a więc do stanu, w którym osób LGBT będzie w polityce mniej więcej tyle, ile w całym społeczeństwie - a ich seksualna orientacja/płciowa tożsamość nie będą miały znaczenia. Liczyć się zaś będą kompetencje.

Póki co kompetencje nie mają znaczenia – warto to sobie uświadomić. Jakie więc cechy mają znaczenie? Wystarczy spojrzeć na zdjęcia ze szczytów Unii Europejskiej (Angela Merkel w tłumie heterogarniturów). Albo popatrzeć na osoby, które zajmowały stanowisko prezydenta USA (sami mężczyźni deklarujący heteroseksualność, w tym – dodajmy – tylko jeden o niebiałym kolorze skóry). Albo przeczytać listę parlamentarzystów dowolnego składu polskiego Sejmu (ok. 80% facetów, w tym zero wyoutowanych gejów).

Jaki z tego wniosek? Ważniejsza od wiedzy, wykształcenia czy umiejętności jest płeć (męska) i orientacja (heteroseksualna). Bez porównania łatwiej zdobyć władzę, gdy się jest mężczyzną. Co więcej, mężczyzną koniecznie deklarującym heteroseksualność. Dlatego ci/te, którzy/re rzucają rękawicę takiemu systemowi, jak Jóhanna Sigurđardóttir czy Klaus Wowereit - i wchodzą do polityki pomimo „niekorzystnej” płci, pomimo „niekorzystnej” orientacji seksualnej - zasługują na szczególne uznanie.

mariusz Mariusz Kurc - stały publicysta Innej Strony, redaktor naczelny pisma „Replika”, członek Kampanii Przeciw Homofobii i Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich; z Krzysztofem Tomasikiem prowadzi w radiu TOK FM audycję "Lepiej późno niż wcale" o tematyce LGBT, z Bartoszem Żurawieckim prowadzi Klub Filmowy LGBT w Krytyce Politycznej w Warszawie.

wyślij mejlem
wyślij na adres e-mail pobierz na czytnik e-booków, format: EPUB | MOBI


podoba mi się (92) nie podoba mi się (2)
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.





strony:   1 2 3
kejt (25) Warszawa   2011.09.12 22:15
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
artykuł interesujący i krzepiący - oby tak dalej!
Ale pierwszą rzeczą którą chciałam skomentować, już w trakcie czytania była ta ministera (ministra?) Ło matko.... chyba jestem niewystarczająco feministyczna, by pojąć ten trend w języku, by do każdego zawodu na siłę dodawać podział na płci w nazwie... jakbym się kiedyś dochrapała jakiegoś wyższego stopnia naukowego, to wolałabym być panią doktor, czy profesor niż doktorką (omg!) lub profesorką ;P hihi magisterka też brzmi powalająco :P
Cieszę się zatem, że nie mnie jedna poraziło użyte przez autora nazewnictwo....
 
rojza_genendel (31) Kraków   2011.09.12 21:47
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
da_vinci:
a jeśli u nas wybory prezydenckie wygrałaby kobieta to jak będzie nazywał się jej mąż? : pierwszy kawaler czy pan prezydentowy? :P

Kiedys mnie to nurtowalo...
 


Męski odpowiednik damy to dżentelmen. A więc Pierwszy Dżentelmen :-)
 
da_vinci (32) Katowice   2011.09.12 18:33
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
ricardo:
da_vinci:
a jeśli u nas wybory prezydenckie wygrałaby kobieta to jak będzie nazywał się jej mąż? : pierwszy kawaler czy pan prezydentowy? :P

Kiedys mnie to nurtowalo...
 


Jesli juz to pierwszy maz. Och, zapomnialem, ze mam poczucie humoru. '-)
 


ach no tak, Pierwszy Mąż,

ale mnie się podoba bardziej Pan Prezydentowy....:)
 
ricardo przyjaciel IS (26) Łódź   2011.09.12 18:31
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
da_vinci:
a jeśli u nas wybory prezydenckie wygrałaby kobieta to jak będzie nazywał się jej mąż? : pierwszy kawaler czy pan prezydentowy? :P

Kiedys mnie to nurtowalo...
 


Jesli juz to pierwszy maz. Och, zapomnialem, ze mam poczucie humoru. '-)
 
da_vinci (32) Katowice   2011.09.12 14:47
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
a jeśli u nas wybory prezydenckie wygrałaby kobieta to jak będzie nazywał się jej mąż? : pierwszy kawaler czy pan prezydentowy? :P

Kiedys mnie to nurtowalo...
 
simson390 (23) Poznań   2011.09.12 9:45
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
A gdzie nasz były premier? :P Ranking jest niekompletny ^_^
 
u_mad (26)   2011.09.11 17:34
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
ghadi:


kiepski argument.
 


Tylko jeśli wyjaśnisz, czemu lekarka, a nie pani lekarz.
 
ricardo przyjaciel IS (26) Łódź   2011.09.11 16:28
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 2
 
gandi:
Hej, nie staram się Cie przekonać, tylko pokazać Ci przykładowy mechanizm tworzenia nowych słów. Język się tworzy cały czas.
 


Widzisz, ja akurat tez czuje zgrzytanie jezyka polskiego z jezykiem genderowym. Juz nie chodzi mi o to, ze mowiac po polsku jestesmy zmuszeni uzywac zwrotow nieneutralnych pod wzgledem plci (w ang. zreszta jest podobnie, ale w mniejszym stopniu), ale o niekonsekwencje. Koncowki dodaje sie losowo i na zasadzie "widzimisie" (skoro lekarz-lekarka, to dlaczego minister-ministra?) lub jest on zwyczajnie niepraktyczny, a przez to skazany na marginalizacje (podwojne koncowki vide minister/-ka). Ani to neutralne, ani wygodne, bo nadal obracamy sie w kregu dwu plci i dodatkowo mozemy sie doczepic kolejnosci form jako nieswiadomego uznawania wyzszosci formy meskiej badz kobiecej.
Niestety, poki nie znajda sie rozwiazania wygodne, to jezyk genderowy bedzie jezykiem ideologow. Tylko.
 
gandi przyjaciel IS (38) Edinburgh   2011.09.11 3:42
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
ghadi:
gandi:
ghadi:
gandi:
Język się zmienia, kiedyś byłem pederastą, a teraz jestem gejem. Jeśli kobiety czują się bardziej szanowane będąc ministerką to czemu nie.
 



tyle że ministerka brzmi śmiesznie i nie jest po polsku nawet.
dla wielu ludzi nadal jesteś pederastą tylko używają słowa pedał.
 


Podejrzewam, że jak kobiety zostały dopuszczone do leczenia ludzi to słowo "lekarka" wywoływało takie same oburzenie. Teraz mają szansę działać w zawodach, które były zarezerwowane dla mężczyzn, to i słowo trzeba stworzyć, żeby było adekwatnie.
 


kiepski argument.
 


Hej, nie staram się Cie przekonać, tylko pokazać Ci przykładowy mechanizm tworzenia nowych słów. Język się tworzy cały czas.
 
ghadi (23) Poznań   2011.09.10 22:54
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 3
 
gandi:
ghadi:
gandi:
Język się zmienia, kiedyś byłem pederastą, a teraz jestem gejem. Jeśli kobiety czują się bardziej szanowane będąc ministerką to czemu nie.
 



tyle że ministerka brzmi śmiesznie i nie jest po polsku nawet.
dla wielu ludzi nadal jesteś pederastą tylko używają słowa pedał.
 


Podejrzewam, że jak kobiety zostały dopuszczone do leczenia ludzi to słowo "lekarka" wywoływało takie same oburzenie. Teraz mają szansę działać w zawodach, które były zarezerwowane dla mężczyzn, to i słowo trzeba stworzyć, żeby było adekwatnie.
 


kiepski argument.
 
strony:   1 2 3

Inne tematy 



Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie

Zaloguj Zaloguj
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu randka gej książki les gej lgbt

 
teraz wszystkich online: 329
Mamy już 79048 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.045 s.