Les są generalnie bardziej akceptowane od gejów ("kobiety są delikatniejsze,a facetowi nie przystoi"),więc....
Myślę, że każda inicjatywa LGBTQ w naszym kraju jest dobra. Chodzi o to, że nie idziemy ani w ilość, ani w jakość. Są parady raz w roku i przez resztę miesięcy cisza. No może zdarzą się inne manifestacje, ale jest to traktowane przez społeczeństwo jako jednorazowy bunt, który trzeba stłumić. Znalazłem w necie akcję naklejania wlepek na inne, nawołujące do nienawiści wobec LGBTQ (np. ONR, NOP etc.). Nigdzie jeszcze nie widziałem tych wlepek, ale fajnie by było, gdyby w całej Polsce ta, jak i inne akcje, chociażby z różnymi wlepkami miały miejsce cały rok. Adres to: gayrilla.blog.pl
tak, w tłumie siła, w tłumie jest dobrze. jest tylko jedno "ale", odnoszące się do wszystkich wielkich spędów, niezależnie, od faktu, czy jest to parada, czy koncert - tłum nie myśli.
CALKOWICIE ZA PARADA. co daje? poczucie przynaleznosci do grupy i to w dodatku takiej, ktora sie tworzy przez urodzenie a nie poglady, cos jak arystokracja, oraz do takiej, ktora jest zwalczana i bardzo kontrowersyjna a ja wiem doskonale, ze powody ataku i nieakceptacji naszje grupy sa falszywe. to mnie strasznie nakreca. dlatego marze, gdy w polsce beda takie parady jak w Sydney, gdzie parada jest swietem panstwowym, w telewizji nawet premier mowi, ze wszystko jest dopiete na ostatni guzik, gdzie na ulicach wisza flagi reklamujace parade a parada choc rusza o 20 to juz o 8 rano gromadzi ludzi wokol ulicy, ktorzy przynisza stoliki i krzesla i zajmuja najlepsz emiejsca tuz przy barierkach, aby wszystko widziec, gdzie parada jest wielkim SZOL, wielka zabawa, jelsi ktos pocvzul kilimat zabawy np na balu maskowym, czy nawet w zwyczjanym klubie, to zabawa plynaca z parady w Sydney jest 1000 rayz wieksza. co jeszcze - taki ja jade gdzies na konec swiata i nagle znajduje ludzi z ktorymi mnie cos laczy, swoich, choc maja rozny kolor, wiek i jezyki. jakie to wspaniale czuc te nutke zbieznosci z tak wieloma roznymi ludzmi.
parada jest mi potrzebna wlasnie do radosci, do dumy z tego, ze jestem gejem, do dumy z tego, ze jako grupa ludzi idziemy dumnie, czy bawimy sie dumnie na oczach kazdego, ze w tym dnkiu nie musimy udawac, nie ukrywmay sie, ten czas parady jest nasz, miasto jets nasze, ulice sa nasze, to my jestesmy gora!!!
warszawska parada jest hiper nudna i poprawna i przesiaknuieta polityka. flaki z olejem. ale mimo tej hiper nudy KOCHAM ja i od juz min 6 lat chodze na kazda i czuje, ze to swieto. to jedno z nielicznych swiat jakie obchodze i czuje. kto z katolikow czuje swieto wielkanocne? to zwyczajny czas do zarcia. a ja w dniu parady czuje odswietny klimat, jakie to wspaniale!!!!!!!!!!
kiedys doczekamy sie parady jka w Sydney, wilekiego szol. juz z gory zapisuje sie na platforme z papiezem, chce byc papiezem i dawac rozgrzeszenia, itp!!! widzialem w tym roku taka platforme na paradzie w Sydney, super, to byla moja ulubiona!!!! myslalem o warszawskiej, ze czeka tu mnie nuda, ale mimo minimalizmu paradowego w wawie, nie wyobraqzam sobie jak mialbym na nia nie pojsc!!!!!!!!!!!!! to jest moje swieto.
malo tego, mimo mojego dbania o wlasny interes, pierwszy raz dalem 1% na organizacje gejowska wlasnie dlatego, ze chce wspierac parade. uczestnicze w niej, to moge za to zaplacic-))
poza tym filmy w lunie, moze nie zawsze sa wielkie dziela, ale znow sam kolimat tyuch pokazow, ci ludzie, to czekanie na wejscie na film, przerwa, zapowiedzi, itp stwarza wspanilay klimat wspolnoty, roznorodnosci i wlasnie tego WYBRANIA nas przez los.
zydzi sa silni bo czuja sie wybrani przez boga a ja jestem silny bo czuje sie wybrany przez los, najwsanialszy los, ktopry stworzyl mnie gejem!!!
gdybym mila do wyboru urodzic sie heterykiem ale synem hrabiego czy synem chlopa ale gejem - wybieram syna chlopa i geja-)))
jestem dumny z bycia gejem i moge te dume odczuwac na paradzie i na festiwalach gejowskich.
APELUJE DO DZIALACZY-))) ROBCIE PARADY I FESTIWALE, TEN CZAS DNI KULTURY JEST MI POTRZEBNY I DUZO MI DAJE SATYSFAKCJI I WZMOCNIENIA I DAZCIE DO TEGO CO NP W SYDNEY, DO WIELKIEGO SZOL I PAMKIETAJCIE ZE CHCE BYC PAPIEZEM-)))))) HEHEH.-)))
parada jest mi potrzebna wlasnie do radosci, do dumy z tego, ze jestem gejem, do dumy z tego, ze jako grupa ludzi idziemy dumnie, czy bawimy sie dumnie na oczach kazdego, ze w tym dnkiu nie musimy udawac, nie ukrywmay sie, ten czas parady jest nasz, miasto jets nasze, ulice sa nasze, to my jestesmy gora!!!
warszawska parada jest hiper nudna i poprawna i przesiaknuieta polityka. flaki z olejem. ale mimo tej hiper nudy KOCHAM ja i od juz min 6 lat chodze na kazda i czuje, ze to swieto. to jedno z nielicznych swiat jakie obchodze i czuje. kto z katolikow czuje swieto wielkanocne? to zwyczajny czas do zarcia. a ja w dniu parady czuje odswietny klimat, jakie to wspaniale!!!!!!!!!!
kiedys doczekamy sie parady jka w Sydney, wilekiego szol. juz z gory zapisuje sie na platforme z papiezem, chce byc papiezem i dawac rozgrzeszenia, itp!!! widzialem w tym roku taka platforme na paradzie w Sydney, super, to byla moja ulubiona!!!! myslalem o warszawskiej, ze czeka tu mnie nuda, ale mimo minimalizmu paradowego w wawie, nie wyobraqzam sobie jak mialbym na nia nie pojsc!!!!!!!!!!!!! to jest moje swieto.
malo tego, mimo mojego dbania o wlasny interes, pierwszy raz dalem 1% na organizacje gejowska wlasnie dlatego, ze chce wspierac parade. uczestnicze w niej, to moge za to zaplacic-))
poza tym filmy w lunie, moze nie zawsze sa wielkie dziela, ale znow sam kolimat tyuch pokazow, ci ludzie, to czekanie na wejscie na film, przerwa, zapowiedzi, itp stwarza wspanilay klimat wspolnoty, roznorodnosci i wlasnie tego WYBRANIA nas przez los.
zydzi sa silni bo czuja sie wybrani przez boga a ja jestem silny bo czuje sie wybrany przez los, najwsanialszy los, ktopry stworzyl mnie gejem!!!
gdybym mila do wyboru urodzic sie heterykiem ale synem hrabiego czy synem chlopa ale gejem - wybieram syna chlopa i geja-)))
jestem dumny z bycia gejem i moge te dume odczuwac na paradzie i na festiwalach gejowskich.
APELUJE DO DZIALACZY-))) ROBCIE PARADY I FESTIWALE, TEN CZAS DNI KULTURY JEST MI POTRZEBNY I DUZO MI DAJE SATYSFAKCJI I WZMOCNIENIA I DAZCIE DO TEGO CO NP W SYDNEY, DO WIELKIEGO SZOL I PAMKIETAJCIE ZE CHCE BYC PAPIEZEM-)))))) HEHEH.-)))
Nikt nie przekona mnie, że marsze pełne radości, kolorów, muzyki, tłumów, po prostu szczęśliwych ludzi może być czymś złym.
Wiele osób, które są na 'nie' piszą, że tym bardziej się odróżniamy próbując tak naprawdę być częścią społeczeństwa, ale cóż z tego jeśli inaczej się nie da?
Tak naprawdę mówią/piszą tak tylko dlatego, że nie wiedzą czego się 'uczepić'. Nie prezentujemy na paradach nienawiści, którą właśnie oni chcą nas obdarować.
Zawsze tak jest, że gdy chcesz zawalczyć o swoje musisz się wychlić, więc walczmy śpiewem i uśmiechem w pochodzie ze znajomymi, rodziną i innymi wobec tych, którym humoru brak! :)
Wiele osób, które są na 'nie' piszą, że tym bardziej się odróżniamy próbując tak naprawdę być częścią społeczeństwa, ale cóż z tego jeśli inaczej się nie da?
Tak naprawdę mówią/piszą tak tylko dlatego, że nie wiedzą czego się 'uczepić'. Nie prezentujemy na paradach nienawiści, którą właśnie oni chcą nas obdarować.
Zawsze tak jest, że gdy chcesz zawalczyć o swoje musisz się wychlić, więc walczmy śpiewem i uśmiechem w pochodzie ze znajomymi, rodziną i innymi wobec tych, którym humoru brak! :)
bylem na pochodzie.podziwialem ...policyjna ochrone.policja bardzo pomyslowo zabezpieczyla pochod.byla bardzo kulturalna.na pochodzie byly matki z dziecmi.katolicka mlodziez rzucala kamieniami, jajkami,farba olejna.w krakowie nie ma tolerancji.politykow nie widzialem.byl przedstawiciel ue.nawet przystojny.pochod liczyl ponad 2 i pol tysiaca ludzi .gapiow bylo ponad 10 tysiecy.
ja, 7 czerwca bede na marszu. Wszystkie wnioski za tym by nie isc nie maja dla mnie sensu...no i co? kolejny rok w szafie, kolejny rok nic sie nie zmienia, kolejny rok pouzalamy sie nad soba i na nasza dole, kolejny rok (tu prosze wstawic cokolwiek sie aplikuje to samego siebie)...na zachodzie to nie stalo sie przez jedna noc...ludzie chodzili na marsze, organizowali sie w grupy, tworzyli cos razem...za 5,10, nawet 15 lat nie chce znowu ogladac garstki polskich homosexualistow skandujacych swoje hasla o tolerancji...ja chce zyc w kraju, w ktorym chociaz istnieje jakis podsawowy poziom szacunku do drugiej osoby....gdzie moge zyc z cholpakiem w jednym mieszkaniu a sasiadka z naprzeciwka nie bedzie zabijala mnie wzrokiem itp. ... polityka podkulonego ogona do tej pory nie skutkowala, to moze zaskutkuje polityka jawnosci i darcia "pyska" o swoje racje?
Co nie zmienia faktu, że z punktu widzenia szarego obywatela, Zachód był najmniejszym złem, bez względu na intencje jego mocarzy. Tyle, że ja raczej zwracam uwagę na podobieństwo motywacji tych marszów z lewicowymi radykałami. Przez to celem tych homo-szopek wydaje się być tylko uwidocznienie swojego ekstremizmu- byle tylko się pokazać na siłę, żeby własne poglądy wpajać do głów, a naszych przeciwników wyzwać i wyśmiać. Ja też bym bardzo chciał, by postrzeganie homoseksualizmu w społeczeństwie się poprawiło, ale takie zrywy niczemu nie służą.
Nie lubię Kościoła Katolickiego, od razu to powiem. Nie lubię jego panoszenia się u sterów władzy, jego uprzywilejowanej pozycji. Nie lubię też tego przymuszania, które słusznie nazywasz po imieniu. Szkoda, że te homoparady ustawiają się na tak samo wysokim stopniu natręctwa co pielgrzymki i procesje Bożego Ciała. I tu ostentacja i tam ostentacja.
Ależ ja patrzę w serca! Naprawdę bardzo wysoko cenię sobie ludzi wrażliwych i umiarkowanych. Razi mnie tylko, gdy ktoś tą własną wrażliwość zagłusza poprzez maksymalne podkreślanie swojej płciowości.
Pozdrawiam!
Nie lubię Kościoła Katolickiego, od razu to powiem. Nie lubię jego panoszenia się u sterów władzy, jego uprzywilejowanej pozycji. Nie lubię też tego przymuszania, które słusznie nazywasz po imieniu. Szkoda, że te homoparady ustawiają się na tak samo wysokim stopniu natręctwa co pielgrzymki i procesje Bożego Ciała. I tu ostentacja i tam ostentacja.
Ależ ja patrzę w serca! Naprawdę bardzo wysoko cenię sobie ludzi wrażliwych i umiarkowanych. Razi mnie tylko, gdy ktoś tą własną wrażliwość zagłusza poprzez maksymalne podkreślanie swojej płciowości.
Pozdrawiam!
Byłem namawiany do marsz. Bo wspólnota, wczyscy razem - itp. argumentacja. Ale jeszcze nigdy tej wspólnoty nie odczułem, ani w tedy gdy pojawiałem się w klubach i rozmawiałem z innymi, ani teraz gdy sie w nich w ogóle nie pojawiam. Widząc zachowanie ludzi "przynależących" do tej grupu nie mam zamiaru iść i paradować ich i mojej seksualności. Są wręcz obrazą pewne zachowania publiczne jak i w klubach. Ale czy wspólnota reaguje na te zachowania? Czy potrafi krytukować? Nie. Smieje się. Zatem co to za wspólnota? ...
Moich znajomych przekonałem do siebie, przyjaciele mnie zaakceptowali. Czy Pani "Lusia" mnie zaakceptuje? Nie interesuje mnie to. Pani "Lusi" sprawa.
W pradadach nie będę uczestniczył za brak solidarności nie w wykrzykiwaniu "post pozytywistycznych" haseł po modernizacji, ale za brak krytycyzmu w środowisku.
Moich znajomych przekonałem do siebie, przyjaciele mnie zaakceptowali. Czy Pani "Lusia" mnie zaakceptuje? Nie interesuje mnie to. Pani "Lusi" sprawa.
W pradadach nie będę uczestniczył za brak solidarności nie w wykrzykiwaniu "post pozytywistycznych" haseł po modernizacji, ale za brak krytycyzmu w środowisku.










Nie mam zamiaru przekonywać nikogo na siłę. Nie mam ochoty prostować przegiętych gejowskich kręgosłupów moralnych, które z jakiegoś powodu każą im uparcie twierdzić, że marsze i parady są tfu i be.
"Marsz Tolerancji" w tym kształcie jest bez sensu. Nie dość, że wbrew swojej nazwie, daje niewielkiej części społeczeństwa szansę na okazywanie nietolerancji to jeszcze nawet w rozsądnej części społeczeństwa budzi mieszane uczucia.
0
0





















