emilkatv:
Myślę, że suchy rzeczowy artykuł sprawę jednak przybliża.. na pewno w zakresie wiedzy, a to już coś. Poznanie transa/transki też jest dobre na drodze do akceptacji, ale nieidealne bo:
a) można go nie polubić i wyrobić opinię o reszcie (w przeciwieństwie do dobrego artykułu)
b) to, że się pozna np. transseksualistę nie oznacza, że polubi się transwestytów (może być na odwrót, bo T jest bardzo podzielone i uprzedzone do siebie nawzajem). Ja osobiście nie poznałam homoseksualisty, który nie akceptuje jakichkolwiek T, natomiast tsi na ogół nie znoszą tv czy tg.
Edukacja owszem ma tu do rzeczy, bo kwestie związane w zaburzeniami identyfikacji płci powinny być na edukacji seksualnej wyjaśniane moim zdaniem.. tak, żeby ludzie nie dębieli na widok ludzi trans. Wiedza to zawsze pierwszy krok do tolerancji. I w tym artykule to pojawiło się. Mam nadzieję, ze będą następne. Więcej optymizmu polecam.. ja myślę, że jednak się zmieni na lepsze ;)
no zawsze tak nie będzie coś się z czasem na pewno zmieni może na lepsze może na gorsze...wiesz nie da sie kogoś zrozumieć po przeczytaniu suchego artykułu nie ważne jaki będzie dobry w tym wypadku ludzie tak naprawdę nie poznają kim jest trans/transka dopóki nie poznają takiej osoby nie pogadają z nią itp. a edukacja seksualna nie ma tu nic do tego bo to raczej artykuł dla środowiska lgbt a nie dla szerszego grona. po za tym dla transek/transów seksualność a świadomość przynależności do danej płci to dwie całkiem różne rzeczy co sam autor tekstu zauważył...tak samo jak to, że mimo że wyjaśnił skróty i opisał pojęcia nadal bierze pod uwagę, że ludzie nie zrozumieją zjawiska
Myślę, że suchy rzeczowy artykuł sprawę jednak przybliża.. na pewno w zakresie wiedzy, a to już coś. Poznanie transa/transki też jest dobre na drodze do akceptacji, ale nieidealne bo:
a) można go nie polubić i wyrobić opinię o reszcie (w przeciwieństwie do dobrego artykułu)
b) to, że się pozna np. transseksualistę nie oznacza, że polubi się transwestytów (może być na odwrót, bo T jest bardzo podzielone i uprzedzone do siebie nawzajem). Ja osobiście nie poznałam homoseksualisty, który nie akceptuje jakichkolwiek T, natomiast tsi na ogół nie znoszą tv czy tg.
Edukacja owszem ma tu do rzeczy, bo kwestie związane w zaburzeniami identyfikacji płci powinny być na edukacji seksualnej wyjaśniane moim zdaniem.. tak, żeby ludzie nie dębieli na widok ludzi trans. Wiedza to zawsze pierwszy krok do tolerancji. I w tym artykule to pojawiło się. Mam nadzieję, ze będą następne. Więcej optymizmu polecam.. ja myślę, że jednak się zmieni na lepsze ;)
no zawsze tak nie będzie coś się z czasem na pewno zmieni może na lepsze może na gorsze...wiesz nie da sie kogoś zrozumieć po przeczytaniu suchego artykułu nie ważne jaki będzie dobry w tym wypadku ludzie tak naprawdę nie poznają kim jest trans/transka dopóki nie poznają takiej osoby nie pogadają z nią itp. a edukacja seksualna nie ma tu nic do tego bo to raczej artykuł dla środowiska lgbt a nie dla szerszego grona. po za tym dla transek/transów seksualność a świadomość przynależności do danej płci to dwie całkiem różne rzeczy co sam autor tekstu zauważył...tak samo jak to, że mimo że wyjaśnił skróty i opisał pojęcia nadal bierze pod uwagę, że ludzie nie zrozumieją zjawiska
emilkatv:
To, że tak jest teraz nie znaczy, że będzie zawsze. Ten artykuł powstał między innymi, żeby tą sytuacje zmienić :) A, że nie ma edukacji seksualnej w szkołach, to trzeba pisać tego typu artykuły edukacyjne. A jak się już coś lepiej rozumie, to łatwiej jest zaakceptować.
Nie zły artykuł ale trochę wygląda to jak wykład bez obrazy ale jest taki trochę suchy i to widzę po komentarzach, że ludzie nadal nie rozumieją o co chodzi...i chyba jednak zawsze tak będzie, zawsze T będzie na końcu i będzie olewane przez LGB i tu mam trochę przykładów z własnego życia...
To, że tak jest teraz nie znaczy, że będzie zawsze. Ten artykuł powstał między innymi, żeby tą sytuacje zmienić :) A, że nie ma edukacji seksualnej w szkołach, to trzeba pisać tego typu artykuły edukacyjne. A jak się już coś lepiej rozumie, to łatwiej jest zaakceptować.
Nie zły artykuł ale trochę wygląda to jak wykład bez obrazy ale jest taki trochę suchy i to widzę po komentarzach, że ludzie nadal nie rozumieją o co chodzi...i chyba jednak zawsze tak będzie, zawsze T będzie na końcu i będzie olewane przez LGB i tu mam trochę przykładów z własnego życia...osoby LGB moim zdaniem mają łatwiej trochę od nas bo one wiedzą kim są a my w większości wypadków gubimy się w tym czy w głowie jesteśmy kobietą, mężczyzną czy jednym i drugim...podobnie ze znalezieniem partnera/partnerki osoby LGB mają łatwiej...les znajdzie se les gej znajdzie se geja bi to juz do wyboru wogóle, a transka?...i tak ludzie nadal będą myśleli, że jak trans m/k to pewnie gej albo bi bo dla nich nie logiczne jest, że jak on przebieranie się za nią to nie chce jego...powiem wam tak to wszystko suche terminy jeżeli chcecie naprawdę choć trochę zrozumieć transki/transów to po prostu poznajcie któregoś z nich pogadajcie i podejdźcie właśnie jak do człowieka, który częstokroć jest zagubiony...swoją drogą poznając ludzi czy na żywo czy w necie ciekawą rzecz zauważyłem...nie spotkałem się z nietolerancją ze strony gejów czy osób bi męskiej strony ale spotykałem się kilkanaście razy ze strony lesbijek czy bi kobiet ciekawe nie :) nie ma to jak nie tolerancja w samym środowisku LGBT :)
destruccion_amarga:
Metoda eliminacji, sugeruje, że tak.
sunshine_for_you:
Nie. Shemale to określenie typowo anatomiczne. Oznacza osobę (m/k), która przeszła cześć korekty cech płciowych bez ostatecznej operacji. Ponieważ termin ten kojarzony jest z rynkiem porno, osoby nietrudniące się zarabianiem w ten sposób często czują się pokrzywdzone nadawaniem takich etykiet. Zwykle osoby określane mianem "shemale" nie mają większego problemu ze swoimi narządami płciowymi, używają ich i nie odczuwają potrzeby zmiany, czyli nie widzą siebie i nie czują się tak jak osoby transseksualne, co także wlicza je do worka transgenderycznego.
Załóżmy: mężczyzna przebierający się za kobietę, bez chęci zmiany narządów płciowych i uważający się za lesbijkę równocześnie to transgender?
Metoda eliminacji, sugeruje, że tak.
sunshine_for_you:
taki facet to zwykły shemale
Nie. Shemale to określenie typowo anatomiczne. Oznacza osobę (m/k), która przeszła cześć korekty cech płciowych bez ostatecznej operacji. Ponieważ termin ten kojarzony jest z rynkiem porno, osoby nietrudniące się zarabianiem w ten sposób często czują się pokrzywdzone nadawaniem takich etykiet. Zwykle osoby określane mianem "shemale" nie mają większego problemu ze swoimi narządami płciowymi, używają ich i nie odczuwają potrzeby zmiany, czyli nie widzą siebie i nie czują się tak jak osoby transseksualne, co także wlicza je do worka transgenderycznego.
Załóżmy: mężczyzna przebierający się za kobietę, bez chęci zmiany narządów płciowych i uważający się za lesbijkę równocześnie to transgender?
mujiah:
nie oglądam tego więc nie wiem , ale tak , w ostatnim odcinku była Żaklina... ludzie nie rozumieją DragQueen Show ;0
Ale dalej się dostała.. tylko doktor Zosia była na "nie" co mnie nie dziwi.. A publiczności też ewidentnie się podobała.
Którą Drag Queen? Troche ich tam było.. Żaklinę z ostatniego odcinka?
nie oglądam tego więc nie wiem , ale tak , w ostatnim odcinku była Żaklina... ludzie nie rozumieją DragQueen Show ;0
Ale dalej się dostała.. tylko doktor Zosia była na "nie" co mnie nie dziwi.. A publiczności też ewidentnie się podobała.













































0
0





















