Niestety wzajemne oskarżenia PO i PIS beznadziejne wypowiedzi ich kandydatów całkowity brak charyzmy - odstraszyły mnie od obu partii dlatego zagłosuję na Napieralskiego!!!
vertigo_pl:
nie przeczę, że część ludzi będzie głosować na Komorowskiego, bo zgadza się z jego poglądami itd., ale pozostali, którzy oddadzą na niego swój głos będą tylko i wyłącznie głosować przeciw Kaczyńskiemu
Napieralski, nawet jeśli by wygrał, to i tak nic nie zrobi w kwestii, która nas interesuje - głównie dlatego, że SLD i tak nie wygra w następnych wyborach, a nawet jeśli, to i tak będą mieć nasze sprawy tak samo gdzieś, jak wtedy, kiedy byli u żłobu
Nie ma na kogo głosować. To dlatego ludzie wybierają Napieralskiego, bo kogo niby wybrać?
Leppera?
Komorowskiego, co wali faux pas notorycznie i kompletnie się do tej funkcji nie nadaje, ot taki "arystokrata ze słomą z butów wystającą".
Kaczyński? Ten człowiek ma nienawiść i zło w oczach...
Jurek? Psychodeliczna wersja moherowej babci...
jesteśmy w dupie, jak zwykle trzeba wybrać mniejsze zło.
Leppera?
Komorowskiego, co wali faux pas notorycznie i kompletnie się do tej funkcji nie nadaje, ot taki "arystokrata ze słomą z butów wystającą".
Kaczyński? Ten człowiek ma nienawiść i zło w oczach...
Jurek? Psychodeliczna wersja moherowej babci...
jesteśmy w dupie, jak zwykle trzeba wybrać mniejsze zło.
nie przeczę, że część ludzi będzie głosować na Komorowskiego, bo zgadza się z jego poglądami itd., ale pozostali, którzy oddadzą na niego swój głos będą tylko i wyłącznie głosować przeciw Kaczyńskiemu
Napieralski, nawet jeśli by wygrał, to i tak nic nie zrobi w kwestii, która nas interesuje - głównie dlatego, że SLD i tak nie wygra w następnych wyborach, a nawet jeśli, to i tak będą mieć nasze sprawy tak samo gdzieś, jak wtedy, kiedy byli u żłobu
Ludzi ktorzy aktywnie promuja nic-nie-robienie
aktywnie promuję realizm ;] wybory prezydenckie są za dwa tygodnie. do tego czasu jedyne co można zrobić to zdecydować się na którego kandydata oddać głos. a ja namawiam ludzi żeby poparli napieralskiego, bo to jest jedyna szansa na jakąś zmianę. chcąc nie chcąc jest dualizm po-pis. zwycięstwo któregokolwiek z panów na k po prostu zakonserwuje ten podział. po prostu zabetonuje- tak, że przez najbliższe 50 lat żadna inna partia się nie przebije.
a wystarczy żeby wygrał ktoś inny i już mamy jakiś przełom, już mamy zmianę. podział po-pis zadrży, ludzie przestaną myśleć że wybór mają tylko między tymi dwiema partiami i może się otworzą na te partie, które rzeczywiście ich reprezentują, a nie na ta które mniej nie lubią ;]
i nie potrzeba żanych rewolucji, pochodów, marszy itd. wystarczy zrobić krzyżyk flamastrem. ;]
ja proponuję patrzec realistycznie i rozważać kandydatury tych osób, które faktycznie mają szansę. Wybory, jak się zapowiada, mimo iż mają tylu kandydatów będą raczej walką Kaczyńskiego i Komorowskiego i to na ich poglądach co do kwestii LGBT trzeba by się skupić. Jakoś nie widzi mi się, żeby Napieralski miał takie szanse jak dwaj kandydaci wymienieni przeze mnie wcześniej. Jeżeli nasz głos miałby się przydać to nie rzucajmy go tam gdzie szans on większych nie ma, a zastanówmy się co byłoby lepsze spośród tych dwóch kandydatur, bo tak mi się osobiście wydaje, że niedługo to właśnie albo Kaczyński albo Komorowski będzie się wprowadzać do Pałacu Prezydenckiego....
"zaprezentowanej przeze mnie analizy ustaw, rzeczywistości polityczno-społecznej, tłumaczeniu reguł państwa prawa itd. jakoś nie chcesz przyjąć do wiadomości."
Ustawy czytalam, jezyk prawniczy znam, do twoich "analiz" odnioslam sie i wykazalam dlaczego sie mylisz.
" ludziom taka scena polityczna jak teraz po prostu się podoba, "
Czesci tak, czesci nie. Pierwsza czesc caly czas maleje, druga caly czas rosnie.
" bo nie trzeba myśleć, nie trzeba się zastanawiać. a polityka to tylko wybory miss piękności i obstawianie w zakładach bukmacherskich czy pan kaziu będzie premierem rok czy dwa ;] nie spór o programy, pomysły itd"
Skoro widzisz problem, to dlaczego jestes za nie robieniem niczego zeby go rozwiazac? Wiesz czego wyjatkowo nie lubie? Ludzi ktorzy aktywnie promuja nic-nie-robienie. To chyba najbardziej obrzydliwa postawa wzgledem jakiegokolwiek problemu. "Nie robcie nic, bo to nie ma sensu, jest glupie, naiwne i nierealne". Biernosc jeszcze da sie jesli nie usprawiedliwic to wytlumaczyc, ale aktywne promowanie biernosci to jak podpalanie drzewa na ktorym sie siedzi, kompletne szalenstwo. Gdyby wszyscy mysleli tak jak ty ludzkosc nie tylko nie zeszlaby z drzew, wyginelaby z glodu bo nikomu nie chcialoby sie obrac banana.
"dlatego w twojej ulicznej walce brałyby udział tylko dresy i kibole, "
Nie w "mojej". Jak mowilam do takiego rozwiazania jest przekonanych coraz wiecej osob ze wszystkich opcji i wszystkich srodowisk. Dresy i kibole rowniez, pacyfisci i starsi panowie w garniturach rowniez. Nie wiem jakiego punktu zapalnego bedzie potrzeba zeby przelamac te przekleta polska biernosc zeby lawina ruszyla, ale kiedy juz ruszy to to bedzie najwieksza sila jaka powstala w tym kraju od dawna.
"jakie jest lekarstwo? na pewno nie jak proponuje czytelniczka wyjść na ulicę i pokrzyczeć. "
Historia tez lezy?
Jak nie takie to jakie? Sam przyznajesz - " i koło się zamyka". Masz lepszy pomysl na przeciecie go? Tego gnijacego wrzodu? Czy jestes jednym z tych ktorzy dali sie tym zatruc i uznaja to za stan normalny i niezmienny?
Przy okazji przypominam ze Polska idzie, czy raczej spada, w kierunku scenariusza greckiego, a PO, PiS i SLD nie maja najmniejszego pomyslu jak temu zapobiec (przepraszam, SLD ma - podniesc podatki!).
Ustawy czytalam, jezyk prawniczy znam, do twoich "analiz" odnioslam sie i wykazalam dlaczego sie mylisz.
" ludziom taka scena polityczna jak teraz po prostu się podoba, "
Czesci tak, czesci nie. Pierwsza czesc caly czas maleje, druga caly czas rosnie.
" bo nie trzeba myśleć, nie trzeba się zastanawiać. a polityka to tylko wybory miss piękności i obstawianie w zakładach bukmacherskich czy pan kaziu będzie premierem rok czy dwa ;] nie spór o programy, pomysły itd"
Skoro widzisz problem, to dlaczego jestes za nie robieniem niczego zeby go rozwiazac? Wiesz czego wyjatkowo nie lubie? Ludzi ktorzy aktywnie promuja nic-nie-robienie. To chyba najbardziej obrzydliwa postawa wzgledem jakiegokolwiek problemu. "Nie robcie nic, bo to nie ma sensu, jest glupie, naiwne i nierealne". Biernosc jeszcze da sie jesli nie usprawiedliwic to wytlumaczyc, ale aktywne promowanie biernosci to jak podpalanie drzewa na ktorym sie siedzi, kompletne szalenstwo. Gdyby wszyscy mysleli tak jak ty ludzkosc nie tylko nie zeszlaby z drzew, wyginelaby z glodu bo nikomu nie chcialoby sie obrac banana.
"dlatego w twojej ulicznej walce brałyby udział tylko dresy i kibole, "
Nie w "mojej". Jak mowilam do takiego rozwiazania jest przekonanych coraz wiecej osob ze wszystkich opcji i wszystkich srodowisk. Dresy i kibole rowniez, pacyfisci i starsi panowie w garniturach rowniez. Nie wiem jakiego punktu zapalnego bedzie potrzeba zeby przelamac te przekleta polska biernosc zeby lawina ruszyla, ale kiedy juz ruszy to to bedzie najwieksza sila jaka powstala w tym kraju od dawna.
"jakie jest lekarstwo? na pewno nie jak proponuje czytelniczka wyjść na ulicę i pokrzyczeć. "
Historia tez lezy?
Jak nie takie to jakie? Sam przyznajesz - " i koło się zamyka". Masz lepszy pomysl na przeciecie go? Tego gnijacego wrzodu? Czy jestes jednym z tych ktorzy dali sie tym zatruc i uznaja to za stan normalny i niezmienny?
Przy okazji przypominam ze Polska idzie, czy raczej spada, w kierunku scenariusza greckiego, a PO, PiS i SLD nie maja najmniejszego pomyslu jak temu zapobiec (przepraszam, SLD ma - podniesc podatki!).
"TO PARLAMENT W POLSCE UCHWALA USTAWY. prezydent zaś może taką ustawę podpisać/zawetować (wtedy wraca do parlamentu który weto może odrzucić 3/5głosów) albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego żeby sprawdzić czy jest zgodna z konstytucją. i tak to działa. prezydent nie może sam z siebie uchwalić takiej ustawy."
Co ty wlasciwie probujesz zrobic? Bawi cie to?
Czysto technicznie oczywiscie masz racje, ALE:
Prezydentowi przysluguje inicjatywa ustawodawcza (przedstawienie projektu ustawy) i mozliwosc scisniecia za kulki poslow wlasnej opcji zeby glosowali na tak. Wiec owszem, prezydent ma bardzo duzy wplyw na to czy "nasza" ustawa przejdzie i _czy i jak_ wejdzie, jego rola bynajmniej nie sprowadza sie do "przepuscic / wetowac / wyslac do TK". Znow wylazi twoja krotkowzrocznosc.
"a co do SLD. zdominowany przez tę partię senat w 2005r przyjął projekt prof. Szyszkowskiej wprowadzający rejestrowane związki partnerskie, ustawa nie weszła jednak w życie odrzucona przez sejm zdominowany przez partie prawicowe."
SLD mialo wystarczajaco czasu zeby przyjac ten projekt kiedy jeszcze mieli wiekszosc w sejmie. Pogrzebali go w pelni swiadomie. Wydymali nas, po prostu. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Nie chcesz pomagac, przynajmniej przestan szkodzic i siac dezinformacje.
Co ty wlasciwie probujesz zrobic? Bawi cie to?
Czysto technicznie oczywiscie masz racje, ALE:
Prezydentowi przysluguje inicjatywa ustawodawcza (przedstawienie projektu ustawy) i mozliwosc scisniecia za kulki poslow wlasnej opcji zeby glosowali na tak. Wiec owszem, prezydent ma bardzo duzy wplyw na to czy "nasza" ustawa przejdzie i _czy i jak_ wejdzie, jego rola bynajmniej nie sprowadza sie do "przepuscic / wetowac / wyslac do TK". Znow wylazi twoja krotkowzrocznosc.
"a co do SLD. zdominowany przez tę partię senat w 2005r przyjął projekt prof. Szyszkowskiej wprowadzający rejestrowane związki partnerskie, ustawa nie weszła jednak w życie odrzucona przez sejm zdominowany przez partie prawicowe."
SLD mialo wystarczajaco czasu zeby przyjac ten projekt kiedy jeszcze mieli wiekszosc w sejmie. Pogrzebali go w pelni swiadomie. Wydymali nas, po prostu. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Nie chcesz pomagac, przynajmniej przestan szkodzic i siac dezinformacje.
a co do związków partnerskich. TO PARLAMENT W POLSCE UCHWALA USTAWY. prezydent zaś może taką ustawę podpisać/zawetować (wtedy wraca do parlamentu który weto może odrzucić 3/5głosów) albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego żeby sprawdzić czy jest zgodna z konstytucją. i tak to działa. prezydent nie może sam z siebie uchwalić takiej ustawy. więc przy wyborach prezydenckich gdybamy co by zrobił prezydent Komorowski/Kaczyński/Napieralski/Pawlak/Itd gdyby taka ustawa pojawiła się na jego biureczku. Napieralski by podpisał- reszta nie.
a co do SLD. zdominowany przez tę partię senat w 2005r przyjął projekt prof. Szyszkowskiej wprowadzający rejestrowane związki partnerskie, ustawa nie weszła jednak w życie odrzucona przez sejm zdominowany przez partie prawicowe.
a co do SLD. zdominowany przez tę partię senat w 2005r przyjął projekt prof. Szyszkowskiej wprowadzający rejestrowane związki partnerskie, ustawa nie weszła jednak w życie odrzucona przez sejm zdominowany przez partie prawicowe.
no bo niestety argumenty ad personam to jedyne co do ciebie dociera. zaprezentowanej przeze mnie analizy ustaw, rzeczywistości polityczno-społecznej, tłumaczeniu reguł państwa prawa itd. jakoś nie chcesz przyjąć do wiadomości.
a co do twojego pomysłu zadymy, bo o tym rozmawiamy. ludziom taka scena polityczna jak teraz po prostu się podoba, wybory nie są ani sfałszowane ani nie naruszają demokracji. ludzie tego chcą, bo nie trzeba myśleć, nie trzeba się zastanawiać. a polityka to tylko wybory miss piękności i obstawianie w zakładach bukmacherskich czy pan kaziu będzie premierem rok czy dwa ;] nie spór o programy, pomysły itd. dlatego w twojej ulicznej walce brałyby udział tylko dresy i kibole, którzy mogliby spożytkować nadmiar testosteronu i zniszczyć co się da.
wychodząc na ulicę? parada równości chodzi od kilku lat co roku i jakoś efektów nie widać ;]
w polsce mamy dwa problemy: 1. media 2. społeczeństwo
dlaczego media? są nieobiektywne. pokazują tylko to, chcą pokazać, dodając odpowiednio zmanipulowany komentarz. społeczeństwo wiedzę o świecie, o polityce czerpie głownie z serwisów informacyjnych. no bo skąd. nie ma czasu żeby samemu brać w tym udział, chadzać na jakieś spotkania otwarte czy bóg wie co. oglądają fakty czy wiadomości i wracają do swoich zajęć. a one konserwują wygodny podział na dwie partie PO/PiS, wygodny z tego względu że to są takie same partie, które nie tak dawno myślały o koalicji (2005). taką politykę łatwo przedstawić w telewizji, bo to tylko problem co kto powiedział, kto kogo obraził, kto jest ładny miły fajny a kto nie. to nie jest polityka na programy, projekty itp.
społeczeństwo. jest nieprzygotowane do życia w demokracji, dopiero 21 lata mamy taki system jaki jest teraz. ludzie nie maja wyrobionych poglądów (tak jak np. niemczech gdzie partie mają 100 lat, przez to stały elektorat). to sprawia że scena jest nieprzewidywalna, ciągłe wahania, przez to niski poziom partii politycznych. na świecie rozsądne, poważne partie mają w nazwie program- w niemczech rządzi koalicja partii liberalno-demokratycznej z partią chrześcijańsko-demokratyczną, w wielkiej brytanii- partia konserwatywna itd. za tymi nazwami stoi konkretna ideologia. a w polsce? co to znaczy 'platforma obywatelska'? nic... taką nazwę może mieć cokolwiek.
nowa siła się nie przedrze. brak jej byłoby wsparcia w mediach a także społeczeństwo byłoby głuche, bo ta część która interesuje się polityką, rozumie je tak jak przekaz w tv (dobra/zła PO, dobre/złe PiS). poza tym żeby założyć partię polityczną trzeba KASY. mnóstwo KASY. skąd ją wziąć? ludzie którzy są dziani nie będą się w to bawić, raczej dofinansują to co już jest teraz (dlatego media prywatne również nie są obiektywne), ludzie niedziani kasy nie mają, więc partii nie założą. i koło się zamyka ;)
jakie jest lekarstwo? na pewno nie jak proponuje czytelniczka wyjść na ulicę i pokrzyczeć.
poza tym SLD nie jest złe. pod warunkiem że ma się poglądy lewicowe, no ale czytelniczka z warszawy takich nie ma. więc nieszczęsna nie ma na kogo głosować :P
a co do twojego pomysłu zadymy, bo o tym rozmawiamy. ludziom taka scena polityczna jak teraz po prostu się podoba, wybory nie są ani sfałszowane ani nie naruszają demokracji. ludzie tego chcą, bo nie trzeba myśleć, nie trzeba się zastanawiać. a polityka to tylko wybory miss piękności i obstawianie w zakładach bukmacherskich czy pan kaziu będzie premierem rok czy dwa ;] nie spór o programy, pomysły itd. dlatego w twojej ulicznej walce brałyby udział tylko dresy i kibole, którzy mogliby spożytkować nadmiar testosteronu i zniszczyć co się da.
. Zeby oczyscic polska polityke i dac szanse na wejscie do niej ludziom ktorzy sa kompetentni, inteligentni i uczciwi.
wychodząc na ulicę? parada równości chodzi od kilku lat co roku i jakoś efektów nie widać ;]
w polsce mamy dwa problemy: 1. media 2. społeczeństwo
dlaczego media? są nieobiektywne. pokazują tylko to, chcą pokazać, dodając odpowiednio zmanipulowany komentarz. społeczeństwo wiedzę o świecie, o polityce czerpie głownie z serwisów informacyjnych. no bo skąd. nie ma czasu żeby samemu brać w tym udział, chadzać na jakieś spotkania otwarte czy bóg wie co. oglądają fakty czy wiadomości i wracają do swoich zajęć. a one konserwują wygodny podział na dwie partie PO/PiS, wygodny z tego względu że to są takie same partie, które nie tak dawno myślały o koalicji (2005). taką politykę łatwo przedstawić w telewizji, bo to tylko problem co kto powiedział, kto kogo obraził, kto jest ładny miły fajny a kto nie. to nie jest polityka na programy, projekty itp.
społeczeństwo. jest nieprzygotowane do życia w demokracji, dopiero 21 lata mamy taki system jaki jest teraz. ludzie nie maja wyrobionych poglądów (tak jak np. niemczech gdzie partie mają 100 lat, przez to stały elektorat). to sprawia że scena jest nieprzewidywalna, ciągłe wahania, przez to niski poziom partii politycznych. na świecie rozsądne, poważne partie mają w nazwie program- w niemczech rządzi koalicja partii liberalno-demokratycznej z partią chrześcijańsko-demokratyczną, w wielkiej brytanii- partia konserwatywna itd. za tymi nazwami stoi konkretna ideologia. a w polsce? co to znaczy 'platforma obywatelska'? nic... taką nazwę może mieć cokolwiek.
nowa siła się nie przedrze. brak jej byłoby wsparcia w mediach a także społeczeństwo byłoby głuche, bo ta część która interesuje się polityką, rozumie je tak jak przekaz w tv (dobra/zła PO, dobre/złe PiS). poza tym żeby założyć partię polityczną trzeba KASY. mnóstwo KASY. skąd ją wziąć? ludzie którzy są dziani nie będą się w to bawić, raczej dofinansują to co już jest teraz (dlatego media prywatne również nie są obiektywne), ludzie niedziani kasy nie mają, więc partii nie założą. i koło się zamyka ;)
jakie jest lekarstwo? na pewno nie jak proponuje czytelniczka wyjść na ulicę i pokrzyczeć.
poza tym SLD nie jest złe. pod warunkiem że ma się poglądy lewicowe, no ale czytelniczka z warszawy takich nie ma. więc nieszczęsna nie ma na kogo głosować :P
Do Kefirka:
"trudno rozmawiać z kimś niepoważnym, i to takim kto swojej niedojrzałości nie widzi. " "dlatego może lepiej zajmij się szydełkowaniem czy co tam lubisz a od politykowania trzymaj się daleko ;)"
Po raz kolejny udowadniasz ze jestes tylko tzw. "kulturalnym chamem", a poza atakiami ad personam nie masz do powiedzenia nic.
Moja wiedze o polityce zweryfikowac bardzo latwo. Wszystkie moje przewidywania o ktorych pisalam rowniez publicznie od ladnych paru lat sprawdzily sie co do joty, pomylilam sie tylko jeden raz, obstawialam ze Marcinkiewicz bedzie premierem troche dluzej. Slowa "obstawialam" uzywam w znaczeniu doslownym, na mojej wiedzy o polityce zrobilam konkretna sumke i to byl jedyny zaklad na ten temat ktory przegralam. Innymi slowy moje "zgadywanki" okazaly sie jak dotad dokladniejsze niz zawodowych analitykow z duzych mediow. Jezeli masz czas i ci sie chce mozesz to sprawdzic, google ma dluga pamiec.
Natomiast twoja wiedze o polityce wlasnie zademonstrowales naiwnym przekonaniem ze lewica nie podnosi podatkow "biednym". Lewica kocha podatki posrednie ktore uderzaja najbardziej w kogo? Zastanawiales sie nad tym kiedys? Hint - nie w bogatych. Oni i tak wiekszosc podatkow maja ladnie zoptymalizowane za granice.
"że taki protest mógłby przerodzić się w zamieszki które pociągnęłyby masę zniszczeń, może także ofiary w ludziach. pytanie po co?"
NO WRESZCIE COS ZROZUMIAL. Mam nadzieje.
Po co? Pisze to od jakiegos czasu. Zeby oczyscic polska polityke i dac szanse na wejscie do niej ludziom ktorzy sa kompetentni, inteligentni i uczciwi. Zeby zrobic dobrze to, co zostalo spartolone 21 lat temu. Na szczescie wiele osob - ze wszystkich opcji - mysli podobnie i z roku na rok jest nas wiecej poniewaz z roku na rok widac ze nie wazne czy wiecej widocznych foteli ma akurat SLD, PiS czy PO, kolesiokracja wylacznie kradnie i niszczy.
Nie wiem z jakiej opcji politycznej jestes, w zestawieniu z reszta twoich wypowiedzi nie wiem czy twoje poparcie dla Napieralskiego jest prawdziwe czy nie, ale moze odpowiedz mi chociaz na jedna rzecz - naprawde jestes przeciw rzeczom takim jak odpowiedzialnosc za obietnice wyborcze? Jesli politycy nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za swoje slowa i dzialania, to gdzie tu jest jakakolwiek demokracja? Mozemy tylko wybierac sobie kacykow i watazkow, i to przepraszam, na podstawie czego, chyba wzoru krawata, bo przeciez nie mozemy liczyc ze to co beda robic bedzie sie jakkolwiek mialo do tego co obiecuja!
Mozesz sie ze mna zgadzac lub nie, ale jesli dalej masz zamiar sprowadzac dyskusje do kpin bez tresci to nie mam zamiaru z toba rozmawiac. Nie jestes czescia rozwiazania, nie jestes nawet biernym obserwatorem, jestes czescia problemu, malym ludzikiem biegajacym w kolko i histeryzujacym jak to dazenie do pozytywnych zmian jest nierealne, glupie, niedojrzale i naiwne. Baw sie dobrze w swoim malym, zgnilym swiecie bez przyszlosci. EOT.
Do reszty:
Komentowalam tutaj dwa razy, raz zeby wskazac ze wypowiec Nabieralskiego to ewidentnie kolejna porcja zgnilej kielbasy wyborczej ktora jak zwykle czesc z nas lyknie jak ryba robaka a przy nastepnych wyborach juz nikt nie bedzie pamietal, pokazalam jasno ze nie da sie jej odebrac inaczej niz klamstwo lub co najmniej manipulacje (w skrocie - albo ma te wiedze i jej zaprzecza, czyli klamie, albo nie zrobil nic - nie poswiecil pol godziny, bo tyle potrzeba - zeby te wiedze uzyskac, czyli manipuluje i olewa jedna ze swoich grup docelowych, tak czy inaczej jest kims czyj poziom etyki dyskwalifikuje go na jakiekolwiek stanowisko panstwowe).
Drugi raz zeby przypomniec ze nie musimy wybierac "mniejszego zla", sa rowniez inne mozliwosci. Nie zamierzam "agitowac", nie zamierzam przekonywac osob ktorych poziom swiadomosci spolecznej i politycznej jest tak niski - lub bezradnosci tak wysoki - ze uwazaja za dobre wyjscie glosowanie "przeciw kaczce" czy nie pamietaja kto ile obietnic juz zlamal, wylacznie wskazac ze jest jeszcze jedna opcja.
Sadzicie moze ze przesadzam mowiac o stanie polskej polityki? To spojrzcie na siebie - "najlepszym" wyjsciem jakie widzicie jest glosowanie na przedstawiciela partii ktora oklamala nas juz fafnascie razy, zgodzila sie na wykreslenie z projektu Konstytucji zakazu dyskryminacji ze wzgledu na orientacje, zgodzila sie na artykul 18 (dluzszy temat, ale w skrocie) ktory jest obecnie uzywany jako glowny pretekst przeciw legalizacji zwiazkow lub malzenstw, a kiedy miala wystarczajaco stolkow zeby przepchnac wszystko co im sie zamarzy co zrobila z projektem ustawy n/t zwiazkow? Schowala go na dno szuflady! SLD wyrzadzilo nam wiecej, i trwalszych, szkod niz PiS, LPR i PO razem.
Pamietajcie - za kazdym razem kiedy w dyskusji o zwiazkach pada "argument" "ale Konstytucja blah blah blah" - PODZIEKUJCIE SLD!!!
Na jakiej podstawie sadzicie ze teraz bedzie inaczej? Ile razy chcecie zaufac patologicznym klamcom? Jak zalosne jest to wszystko?
Oczywiscie jak zwykle dalam sie wrobic w bezcelowa dyskusje. Moj blad i moja slabosc, pracuje nad tym. Bardziej lopatologicznie tlumaczyc nie zamierzam, ci ktorzy mogli zrozumiec zrozumieli.
"trudno rozmawiać z kimś niepoważnym, i to takim kto swojej niedojrzałości nie widzi. " "dlatego może lepiej zajmij się szydełkowaniem czy co tam lubisz a od politykowania trzymaj się daleko ;)"
Po raz kolejny udowadniasz ze jestes tylko tzw. "kulturalnym chamem", a poza atakiami ad personam nie masz do powiedzenia nic.
Moja wiedze o polityce zweryfikowac bardzo latwo. Wszystkie moje przewidywania o ktorych pisalam rowniez publicznie od ladnych paru lat sprawdzily sie co do joty, pomylilam sie tylko jeden raz, obstawialam ze Marcinkiewicz bedzie premierem troche dluzej. Slowa "obstawialam" uzywam w znaczeniu doslownym, na mojej wiedzy o polityce zrobilam konkretna sumke i to byl jedyny zaklad na ten temat ktory przegralam. Innymi slowy moje "zgadywanki" okazaly sie jak dotad dokladniejsze niz zawodowych analitykow z duzych mediow. Jezeli masz czas i ci sie chce mozesz to sprawdzic, google ma dluga pamiec.
Natomiast twoja wiedze o polityce wlasnie zademonstrowales naiwnym przekonaniem ze lewica nie podnosi podatkow "biednym". Lewica kocha podatki posrednie ktore uderzaja najbardziej w kogo? Zastanawiales sie nad tym kiedys? Hint - nie w bogatych. Oni i tak wiekszosc podatkow maja ladnie zoptymalizowane za granice.
"że taki protest mógłby przerodzić się w zamieszki które pociągnęłyby masę zniszczeń, może także ofiary w ludziach. pytanie po co?"
NO WRESZCIE COS ZROZUMIAL. Mam nadzieje.
Po co? Pisze to od jakiegos czasu. Zeby oczyscic polska polityke i dac szanse na wejscie do niej ludziom ktorzy sa kompetentni, inteligentni i uczciwi. Zeby zrobic dobrze to, co zostalo spartolone 21 lat temu. Na szczescie wiele osob - ze wszystkich opcji - mysli podobnie i z roku na rok jest nas wiecej poniewaz z roku na rok widac ze nie wazne czy wiecej widocznych foteli ma akurat SLD, PiS czy PO, kolesiokracja wylacznie kradnie i niszczy.
Nie wiem z jakiej opcji politycznej jestes, w zestawieniu z reszta twoich wypowiedzi nie wiem czy twoje poparcie dla Napieralskiego jest prawdziwe czy nie, ale moze odpowiedz mi chociaz na jedna rzecz - naprawde jestes przeciw rzeczom takim jak odpowiedzialnosc za obietnice wyborcze? Jesli politycy nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za swoje slowa i dzialania, to gdzie tu jest jakakolwiek demokracja? Mozemy tylko wybierac sobie kacykow i watazkow, i to przepraszam, na podstawie czego, chyba wzoru krawata, bo przeciez nie mozemy liczyc ze to co beda robic bedzie sie jakkolwiek mialo do tego co obiecuja!
Mozesz sie ze mna zgadzac lub nie, ale jesli dalej masz zamiar sprowadzac dyskusje do kpin bez tresci to nie mam zamiaru z toba rozmawiac. Nie jestes czescia rozwiazania, nie jestes nawet biernym obserwatorem, jestes czescia problemu, malym ludzikiem biegajacym w kolko i histeryzujacym jak to dazenie do pozytywnych zmian jest nierealne, glupie, niedojrzale i naiwne. Baw sie dobrze w swoim malym, zgnilym swiecie bez przyszlosci. EOT.
Do reszty:
Komentowalam tutaj dwa razy, raz zeby wskazac ze wypowiec Nabieralskiego to ewidentnie kolejna porcja zgnilej kielbasy wyborczej ktora jak zwykle czesc z nas lyknie jak ryba robaka a przy nastepnych wyborach juz nikt nie bedzie pamietal, pokazalam jasno ze nie da sie jej odebrac inaczej niz klamstwo lub co najmniej manipulacje (w skrocie - albo ma te wiedze i jej zaprzecza, czyli klamie, albo nie zrobil nic - nie poswiecil pol godziny, bo tyle potrzeba - zeby te wiedze uzyskac, czyli manipuluje i olewa jedna ze swoich grup docelowych, tak czy inaczej jest kims czyj poziom etyki dyskwalifikuje go na jakiekolwiek stanowisko panstwowe).
Drugi raz zeby przypomniec ze nie musimy wybierac "mniejszego zla", sa rowniez inne mozliwosci. Nie zamierzam "agitowac", nie zamierzam przekonywac osob ktorych poziom swiadomosci spolecznej i politycznej jest tak niski - lub bezradnosci tak wysoki - ze uwazaja za dobre wyjscie glosowanie "przeciw kaczce" czy nie pamietaja kto ile obietnic juz zlamal, wylacznie wskazac ze jest jeszcze jedna opcja.
Sadzicie moze ze przesadzam mowiac o stanie polskej polityki? To spojrzcie na siebie - "najlepszym" wyjsciem jakie widzicie jest glosowanie na przedstawiciela partii ktora oklamala nas juz fafnascie razy, zgodzila sie na wykreslenie z projektu Konstytucji zakazu dyskryminacji ze wzgledu na orientacje, zgodzila sie na artykul 18 (dluzszy temat, ale w skrocie) ktory jest obecnie uzywany jako glowny pretekst przeciw legalizacji zwiazkow lub malzenstw, a kiedy miala wystarczajaco stolkow zeby przepchnac wszystko co im sie zamarzy co zrobila z projektem ustawy n/t zwiazkow? Schowala go na dno szuflady! SLD wyrzadzilo nam wiecej, i trwalszych, szkod niz PiS, LPR i PO razem.
Pamietajcie - za kazdym razem kiedy w dyskusji o zwiazkach pada "argument" "ale Konstytucja blah blah blah" - PODZIEKUJCIE SLD!!!
Na jakiej podstawie sadzicie ze teraz bedzie inaczej? Ile razy chcecie zaufac patologicznym klamcom? Jak zalosne jest to wszystko?
Oczywiscie jak zwykle dalam sie wrobic w bezcelowa dyskusje. Moj blad i moja slabosc, pracuje nad tym. Bardziej lopatologicznie tlumaczyc nie zamierzam, ci ktorzy mogli zrozumiec zrozumieli.
to z tego latwo byloby zrobic punkt zapalny do fali protestow przy ktorej gornicy i stoczniowcy to bylby piknik.
trudno rozmawiać z kimś niepoważnym, i to takim kto swojej niedojrzałości nie widzi.
oddawanie nieważnych głosów nie ma żadnych skutków i przyjmij to do wiadomości. że prawnych nie ma- widzę że załapałaś a co do społecznych, no tak- wyjść na ulicę możesz sobie w każdej chwili, nawet teraz ;] tylko, że taki protest mógłby przerodzić się w zamieszki które pociągnęłyby masę zniszczeń, może także ofiary w ludziach. pytanie po co? dlatego że społeczeństwo nie dojrzało do demokracji?
zresztą w sytuacji gdy do wyborów nie chodzi 70-80% uprawnionych, chyba nikt by się czymś takim nie przejął... wszyscy poszliby do hipermarketu na zakupy a na twoim proteście szłabyś ty i paru dresów którym wszystko jedno, byle tylko zrobić zadymę ;]
dlatego może lepiej zajmij się szydełkowaniem czy co tam lubisz a od politykowania trzymaj się daleko ;)

































0
0





















