Zwi±zki na tak!

Jak obalaæ argumenty przeciwników?

- Mariusz Kurc, Krzysztof Tomasik -

Argumenty przeciwników regulacji prawnych zwi±zków osób tej samej p³ci s± nieracjonalne, ale... s±. ¯yj± i maj± siê dobrze, o czym najlepiej ¶wiadczy brak jakichkolwiek przepisów dotycz±cych tych zwi±zków w polskim prawie. Wci±¿ nie ma w naszym spo³eczeñstwie pewnej wiêkszo¶ci, która by³aby za wprowadzeniem takich przepisów. Ba! Nawet najbardziej szanowanym autorytetom zdarza siê mówiæ o zwi±zkach jednop³ciowych g³upstwa (Leszek Ko³akowski parê lat temu stwierdzi³: "Ma³¿eñstwo to zwi±zek kobiety i mê¿czyzny. Tradycyjnie ma³¿eñstwo by³o sakramentem, a potem wprowadzono ¶luby cywilne. Para homoseksualna mo¿e sobie urz±dziæ tak± ceremoniê ¶lubu, ale nie powinna ¿±daæ od pañstwa uznania ich zwi±zku za ma³¿eñstwo w sensie ¶cis³ym").

Dlatego wszyscy ci, którym zale¿y na zmianach, powinni byæ przygotowani do dyskusji - nie tylko publicznych, jak np. w programach telewizyjnych, ale i na co dzieñ: podczas rodzinnych obiadów, gdy mi³y sk±din±d wujek wyskoczy nagle z czym¶ niemi³ym, lub na imprezach, gdy fajna sk±din±d kumpelka palnie nagle co¶ niehalo. Zdarzaj± siê te¿ ciê¿sze przypadki - gdy patriarchatu i prawnej dyskryminacji osób homoseksualnych broni± sami geje i lesbijki. Jak ich wszystkich unieszkodliwiaæ kontrargumentami prosto miêdzy oczy?


Mówi±:
Dlaczego geje (o lesbijkach zwykle zapominaj±) mieliby dostawaæ jakie¶ przywileje?

Nie chodzi o przywileje, tylko o przyznanie praw, które obecnie przys³uguj± tylko parom heteroseksualnym - to one w obecnie istniej±cym stanie rzeczy maj± przywileje, co oznacza, ¿e pary homoseksualne s± dyskryminowane. Ta dyskryminacja jest czêsto wymierna, a w niektórych przypadkach wrêcz ³atwo przeliczalna na pieni±dze.

Przyk³ad?

Krzysztof ¦miszek pisa³ w "Replice": "Nawet je¿eli nikt nie podwa¿y testamentu i ca³y spadek zostanie przyznany parterowi/-rce, to niestety, w my¶l polskich przepisów, zobowi±zany jest on/-a do uiszczenia najwy¿szej kwoty podatku od spadku. Partner homoseksualny jest bowiem zaliczany do tzw. III grupy podatkowej. I tak np. od spadku o warto¶ci 300 000 z³ (¶rednia cena niewielkiego mieszkania w Warszawie), spadkobierca homoseksualny zap³aci prawie 60 000 z³ podatku, natomiast osoba dziedzicz±ca po mê¿u czy ¿onie nale¿y do tzw. I grupy podatkowej i zap³aci³aby nieca³e 20 000 z³."

Czyli dyskryminacja pary homo w stosunku do pary hetero wynosi w tym przypadku ok. 40 000 z³.


Mówi±:
Zwi±zki heteroseksualne maj± przywilej ma³¿eñstwa, bo z tych zwi±zków rodz± siê dzieci, a ze zwi±zków homo - wiadomo, dzieci mieæ raczej trudno, ha, ha, ha.

1. Warunkiem ma³¿eñstwa nie s± dzieci
2. Pary homo te¿ maj± dzieci.

Ad.1: prawo nie zabrania zawieraæ ma³¿eñstw parom hetero niezdolnym do sp³odzenia dziecka (z najró¿niejszych przyczyn - od wieku przez ró¿ne przypadki niep³odno¶ci a¿ do zwyk³ego braku chêci do wychowywania dzieci).

Ad. 2.: pary homo wychowuj± dzieci, równie¿ w Polsce. S± to przede wszystkim dzieci pochodz±ce z wcze¶niejszych zwi±zków heteroseksualnych, a wiêc dzieci posiadaj±ce biologicznego rodzica o orientacji homoseksualnej.; ale równie¿ dzieci sp³odzone drog± in vitro lub drog± sztucznego zap³odnienia. Albo drog± naturalnego zap³odnienia - gdy lesbijka czy gej naprawdê chc± mieæ dziecko, to je maj±. Nie wolno myliæ homoseksualizmu z bezp³odno¶ci±. W obecnym stanie prawnym dzieci wychowywane przez pary homoseksualne s± dyskryminowane przez polski system prawny w stosunku do dzieci wychowywanych przez sformalizowane pary heteroseksualne. W interesie dobra dziecka jest uregulowaæ zakres prawi obowi±zków osób, które de facto dziecko wychowuj±.

W ten sposób za³atwiamy te¿ delikwentów mówi±cych:

Niech sobie zawieraj± jakie¶ zwi±zki, ale zakaz adopcji dzieci musi byæ!

Dlaczego? Bo dziecku bêdzie lepiej w domu dziecka ni¿ u dwóch kochaj±cych siê lesbijek? Bo para gejów wychowa synka "na geja"? Bo "dziecko potrzebuje matki i ojca"? (je¶li tak, to czy powinno siê odbieraæ dzieci samotnym matkom/ojcom?)

Czy mo¿e dlatego, ¿e dziecko adoptowane przez "dwóch tatusiów"/"dwie mamusie" bêdzie mia³o przechlapane u rówie¶ników? Je¶li tak, to ustawowo zabroñmy adopcji dzieci przez pary np. biedne; kto wie, czy bieda nie wyklucza bardziej ni¿ posiadanie dwóch mam.

Dodajmy jeszcze, ¿e ze wzglêdu na bardzo niskie spo³eczne poparcie dla adopcji dzieci pary homo (ok. 90% przeciw), polskie organizacje LGBT nie wysuwaj± takiego postulatu. Opowiadaj± siê jednak¿e za regulacjami dotycz±cymi dzieci, które s± wychowywane przez pary homoseksualne.

Problem nie jest bowiem taki, jak zidentyfikowa³a go niedawno na swej ok³adce "Polityka" wybijaj±c pytanie: "czy homoseksuali¶ci powinni mieæ dzieci?", ale "Z jakimi problemami stykaj± siê homoseksualni rodzice i ich dzieci?".


Mówi±:
Ma³¿eñstwo od zarania dziejów dotyczy kobiety i mê¿czyzny - zmienianie tego fundamentu mog³oby zagroziæ ca³ej cywilizacji!

Ta "prawda" uznawana za niepodwa¿aln± równie¿ przez wielu gejów i wiele lesbijek to po prostu...nieprawda. Definicja ma³¿eñstwa ci±gle siê zmienia. W Polsce miêdzywojennej ma³¿eñstwo zarezerwowane by³o dla mê¿czyzny i kobiety tego samego wyznania, w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych - dla mê¿czyzny i kobiety tej samej rasy. Nie wspominamy ju¿ o drastycznie zmiennych ograniczeniach wiekowych dotycz±cych ma³¿eñstw (w dawnej Polsce 18-letnia panna m³oda by³a w wielu krêgach uznawana za "star±").

Zniesienie obowi±zku posiadania odmiennej p³ci przez dwie osoby zawieraj±ce ma³¿eñstwo (czy zwi±zek partnerski) jest tylko kolejnym etapem na drodze uznawania ludzkiej ró¿norodno¶ci i likwidowania dyskryminacji osób homoseksualnych.


Mówi±:
Geje i lesbijki mog± swoje problemy w zwi±zkach za³atwiaæ bez specjalnych rozwi±zañ - przez notariusza, podpisuj±c ró¿norakie upowa¿nienia czy pe³nomocnictwa itd.

To pó³prawda - czyli nieprawda. Owszem, gdy partner homoseksualny trafi do szpitala, mo¿e upowa¿niæ, kogo chce, a wiêc równie¿ swego partnera/rkê do otrzymywania od lekarzy informacji o swym stanie zdrowia. Ale co, je¶li partner trafi do szpitala nieprzytomny? Wtedy skazani jeste¶my na dobr± wolê tzw. najbli¿szych naszego partnera. Najbli¿szych wg prawa - czyli - tak te¿ siê zdarza - na przyk³ad w¶ciekle homofobicznego brata, który nie utrzymuje od lat kontaktów z nieprzytomnym. Szpital - to tylko jeden z przyk³adów. Podobne problemy rodz± takie smutne sprawy, jak np. wydanie zw³ok po ¶mierci. Mo¿e siê okazaæ, ¿e to "w¶ciekle homofobiczny brat" je dostanie, "zapominaj±c" przy tym o poinformowaniu nas o terminie pogrzebu.


Mówi±:
Legalizacja zwi±zków homo podkopuje podwaliny podstawowej komórki spo³ecznej - rodziny!

Wrêcz przeciwnie! Legalizacja zwi±zków homo to uznanie rzeczywisto¶ci, ¿e rodzinê tworz± te¿ pary jednop³ciowe, a tym samym zachêcenie kolejnych ludzi, którzy do tej pory w ¶wietle prawa ¿yj± jak "wolne elektrony" do tworzenia "komórek spo³ecznych".


Mówi±:
Oni teraz chc± tylko jakiego¶ wspólnego rozliczania siê, czy dziedziczenia - ale jutro za¿±daj± ma³¿eñstw i adopcji dzieci! Dzia³aj± metod± "krok po kroku" - ale my rozszyfrowali¶my ten podstêp!

Tak! Dzia³amy metod± krok po kroku, bo dzia³amy w warunkach demokracji - bez przekonania wiêkszo¶ci do naszych postulatów - nie ma szans na ich wprowadzenie. Na obecnym etapie poparcie spo³eczne dla uregulowania pakietu spraw dotycz±cych par homoseksualnych oscyluje wokó³ 40-50% (w zale¿no¶ci od tego, jak sformu³owane jest pytanie).

Krok po kroku spo³eczeñstwa rozwiniête likwiduj± dyskryminacjê ze wzglêdu na orientacjê seksualn± i krok po kroku obszar niedyskryminacji jest coraz wiêkszy. 21 lat temu obejmowa³ tylko ma³± Daniê, która jako pierwsza na ¶wiecie zalegalizowa³a zwi±zki osób tej samej p³ci; dzi¶ obejmuje oko³o 30 krajów i ka¿dego roku do tego grona do³±czaj± nowe.

 

Mówi±:
Geje my¶l± tylko o seksie, nie s± im potrzebne ¿adne legalizacje, bo ich "zwi±zki" nie trwaj± d³u¿ej ni¿ kilka miesiêcy.

Jest wiele par gejowskich czy lesbijskich, które s± ze sob± wiele lat. Dobrze w takiej sytuacji podaæ jaki¶ przyk³ad osoby powszechnie znanej, np. Jerzego Waldorffa, który ze swoim partnerem spêdzi³ ponad 60 lat (!) i w ostatnim okresie bardzo niepokoi³ siê, co bêdzie po jego ¶mierci z "ukochanym Mieciem", albo Tomasza Raczka i Marcina Szczygielskiego - razem od 17 lat.

Coraz mniejsza trwa³o¶æ zwi±zków dotyczy wszystkich par, nie tylko gejów i lesbijek, to zjawisko ogólno¶wiatowe. Skoro jednak osobom hetero nikt z tego powodu nie odmawia prawa do legalizacji zwi±zku, nie ma powodu, ¿eby czyniæ tak z osobami homo.

W tym kontek¶cie jeszcze bardziej przera¿a postawa polskiego S±du Najwy¿szego, który tak t³umaczy³ ró¿nicê pomiêdzy konkubinatem a zwi±zkiem partnerskim (w domy¶le: zwi±zkiem osób tej samej p³ci). Cytat za "Rzeczpospolit±" z 19.01.2010 r.:
"Konkubinat trzeba odró¿niaæ od zwi±zku partnerskiego. Konkubinat to ma³¿eñstwo bez ¶lubu - wspólne ¿ycie osób p³ci odmiennej. Oznacza istnienie ogniska domowego, czyli wiêzi duchowej, fizycznej i ekonomicznej. Choæ partnerzy mog± siê rozstaæ w ka¿dej chwili, konkubinat cechuje pewna trwa³o¶æ. Przy zwi±zku partnerskim tak rozumianego ogniska domowego nie ma. Partnerzy oczekuj± g³ównie przyjemno¶ci, a czasem korzy¶ci innego rodzaju." (sygn. V CSK 326/07, II CKA 324/05).


Mówi±:
Zawracanie g³owy! Przecie¿ to dotyczy mniejszo¶ci, procent gejów i lesbijek w spo³eczeñstwie jest niewielki, a tych chêtnych do legalizacji zwi±zków to ju¿ w ogóle garstka.

Geje i lesbijki oczywi¶cie nie s± wiêkszo¶ci±, ale to nie znaczy, ¿e mo¿na ich dyskryminowaæ. Miernikiem poziomu demokracji jest w³a¶nie stosunek do mniejszo¶ci, w tym seksualnych. Warto sobie zreszt± u¶wiadomiæ, w³a¶ciwie ka¿dy z nas nale¿y do jakie¶ grupy (leworêczni, atei¶ci, imigranci, niepe³nosprawni), która dla innych mo¿e wydawaæ siê marginesem, ale prawo powinno uwzglêdniaæ istnienie i interesy ca³ego spo³eczeñstwa.

Celowo myl± ma³¿eñstwo ze zwi±zkiem partnerskim, by w ten sposób uci±æ dyskusjê.

Pytana o legalizacjê zwi±zków partnerskich El¿bieta Radziszewska, Pe³nomocnik Rz±du ds. Równego Traktowania, powiedzia³a:
"Nie mo¿e byæ tak, ¿e mówimy (...) o tolerancji dla rzeczy nieakceptowalnych spo³ecznie(...) Dzisiaj w Polsce nie ma przestrzeni ani spo³ecznej, ani politycznej na uchwalenie ustawy o ma³¿eñstwach dotycz±cych osób homoseksualnych". Gdy dziennikarka przytomnie zauwa¿y³a: "Nie mówimy o ma³¿eñstwach, tylko o zwi±zkach", Radziszewska odpar³a: "Zamiennie ¶rodowisko osób homoseksualnych u¿ywa obu sformu³owañ" - ucina arogancko pe³nomocnik rz±du ds. równego traktowania.

Polskie organizacje LGBT nie wysuwaj± postulatu legalizacji ma³¿eñstw homoseksualnych, pomnie zapisu w Konstytucji RP (art. 18. Ma³¿eñstwo jako zwi±zek kobiety i mê¿czyzny, rodzina, macierzyñstwo i rodzicielstwo znajduj± siê pod ochron± i opiek± Rzeczypospolitej Polskiej), który przez konstytucjonalistów interpretowany jest jako zakaz ma³¿eñstw jednop³ciowych. Natomiast wysuwaj± postulat legalizacji zwi±zków partnerskich.


Mówi±:
Zwi±zki gej/les to moda zachodnia, Polska nie ma takiej tradycji.

Postulat znoszenia niewolnictwa te¿ swego czasu nazywano "mod±". ¯eby pojawi³a siê jaka¶ tradycja, kto¶ to musi j± zapocz±tkowaæ. Ten proces zosta³ zapocz±tkowany w Europie zachodniej, ale w tej chwili obejmuje ju¿ zarówno kraje z innych kontynentów, a coraz czê¶ciej tak¿e kr±g wschodnio-europejski (np. Czechy).


Mówi±:
Jestem gejem/lesbijk± i jestem przeciwko ustawie o zwi±zkach partnerskich, mi nie jest do niczego potrzebna. Nie zamierzam powielaæ heteryckich wzorów.

Wej¶cie w ¿ycie ustawy nie sprawi, ¿e wszyscy bêd± musieli z niej skorzystaæ. Chodzi o to, ¿eby ta MO¯LIWO¦C istnia³a, o likwidacjê nierówno¶ci, która istnieje w polskim prawie.


Mówi±:
Jestem gejem/lesbijk± i niepotrzebny mi jaki¶ urzêdowy ¶wistek, by kogo¶ kochaæ i z tym kim¶ byæ.

"¦wistek" potrzebny jest do czego innego. Np. do tego, by nie musieæ zeznawaæ przed s±dem przeciwko osobie, "któr± siê kocha i z któr± siê jest". Taki przywilej maj± pary hetero. To tylko jeden z postulatów tzw. ¶rodowiska LGBT (szerzej o konkretnych postulatach przy nastêpnej okazji).

Mi³o¶æ mi³o¶ci±, a codzienno¶æ codzienno¶ci±. Zycie codzienne pary homo jest w Polsce trudniejsze ni¿ pary hetero ze wzglêdu na prawne przeszkody. Musimy je usun±æ.



***

Forma tekstu zosta³a zainspirowana artyku³em Kingi Dunin i Magdaleny ¦rody "Po co babom w³adza? Widmo parytetów kr±¿y po Polsce" ("GW", 16.07.2009 r.), w którym autorki radzi³y, jak obalaæ argumenty przeciwników parytetów p³ci w wyborach.

***

Grupa Inicjatywna ds. zwi±zków partnerskich (Kostrzewa, Kurc, Legierski, Szypu³a) organizuje kolejne debaty o mo¿liwo¶ciach wprowadzenia w Polsce regulacji prawnych dotycz±cych zwi±zków osób tej samej p³ci. W lutym zapraszamy do Lublina (20.02), Krakowa (21.02) oraz do Bia³egostoku (28.02). Wiêcej na www.zwiazkipartnerskie.info

Je¶li jeszcze nie oddali¶cie swego g³osu na stronie www.wszyscynatak.pl, zróbcie to koniecznie. Aby z³o¿yæ projekt ustawy w Sejmie w ramach tzw. obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, nale¿y zebraæ 100 000 podpisów w ci±gu 3 miesiêcy. Od polowy wrze¶nia 2009 r. do koñca stycznia 2010 r. na stronie wszyscynatak.pl kliknê³o nieco ponad 13 tysiêcy g³osów. Ta "rozgrzewka" przed faktyczn± zbiórk± podpisów, która pewnie nas czeka, nie napawa optymizmem, zwa¿ywszy, ¿e klikn±æ ³atwiej ni¿ z³o¿yæ swój podpis na papierze.




podoba mi siê (136) nie podoba mi siê (2)
Je¶li chcesz okre¶liæ ¿e podoba Ci siê lub nie najpierw siê zaloguj.





strony:   1 2 3 4 5
wesolosmutny (25) Wroc³aw   2010.02.05 14:33
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
heterofob:
(...) wprowadzenie homozwi±zków do systemu prawnego czy to jako ma³¿eñtwo, czy to jako partnerstwo - niezale¿nie od praw i przywilejów, jakie bêdzie dawa³o, bêdzie mia³o OLBRZYMI± rolê wychowawcz±(...)
 

Zgadzam siê z przedmówc±. Przeciwnicy homozwi±zków czêsto podkre¶laj±, ¿e ma³¿eñstwo jako zwi±zek kobiety i mê¿czyzny jest wynikiem wielowiekowej tradycji. Stwórzmy wiêc now±, ¶wieck± tradycjê i pozwólmy zaistnieæ zwi±zkom mê¿czyzny i mê¿czyzny lub kobiety i kobiety.
 
heterofob (37) Bukowno/Budapeszt   2010.02.05 10:33
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
kefirek:
fakt istnienia w prawie mo¿liwo¶ci zawarcia ma³¿eñstwa nie zmieni mentalno¶ci ludzi i nie sprawi, ¿e przestan± wygadywaæ takie g³upoty.
 


W tej kwestii jestem optymist±: wprowadzenie homozwi±zków do systemu prawnego czy to jako ma³¿eñtwo, czy to jako partnerstwo - niezale¿nie od praw i przywilejów, jakie bêdzie dawa³o, bêdzie mia³o OLBRZYMI± rolê wychowawcz±. w wielu krajach zniesiono karê ¶mierci, niewolnictwo, segregacjê rasow± itepe w momencie, kiedy wiêkszo¶æ spo³eczeñstwa nie by³a na to przygotowana. to zmiany prawne wymog³y na ludziach, ¿eby przywykli, ¿e wszyscy s± równi.
 
heterofob (37) Bukowno/Budapeszt   2010.02.05 10:16
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
Geje i lesbijki mog± swoje problemy w zwi±zkach za³atwiaæ bez specjalnych rozwi±zañ - przez notariusza, podpisuj±c ró¿norakie upowa¿nienia czy pe³nomocnictwa itd.
 


Zwi±zek partnerski zawar³em w sierpniu 2009 (na Wêgrzech) i podliczy³em, ¿e gdybym chcia³ wszystkie sprawy, które za jednym zamachem i bez kosztów uregulowa³o zawarcie zwi±zku, za³atwiaæ u notariusza, potrzeba by kilkudziesiêciu rozmaitych upowa¿nieñ/umów, w wiêkszo¶ci jednorazowych (konieczno¶æ odnowienia). W sumie sta³y koszt wyniós³by oko³o dwóch tysiêcy z³otych rocznie.
 
filipek09 (?)   2010.02.03 7:55
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
widze ¿e dyskusja dosz³± do ostrego... poziomu :/
 
lilianne_blaze (32) Warszawa   2010.02.03 0:34
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
kefirek:
> w tym samym miejscu co wszystkie inne regulacje dotycz±ce ma³zeñstw hetero- czyt. kodeks rodzinny i opiekunczy.

Ale przeciez ja mowilam to samo.

Zmienic KRiO tak zeby byly uznawane malzenstwa dwoch osob w dowolnej kombinacji plci.

Oczywiscie swietnie byloby zmienic art 18 konstytucji na jakis majacy sens, a do art 32 dopisac jednoznacznie czarno na bialym orientacje, ale najwazniejszy jest KRiO.

> i ¿eby to prawnik pisa³ a nie filozof czy etyk ;]

To chyba jest (powinno byc) oczywiste?
 
kefirek (23) gdzie¶   2010.02.03 0:24
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
ja bym chcia³ ¿eby regulacje dotycz±ce ma³zeñstw/zwiazkow/kij z nazw±/homo by³y w tym samym miejscu co wszystkie inne regulacje dotycz±ce ma³zeñstw hetero- czyt. kodeks rodzinny i opiekunczy. ¿adnej innej nowej ustawy, bo to prowadzi do ba³aganu. i ¿eby to prawnik pisa³ a nie filozof czy etyk ;]
 
lilianne_blaze (32) Warszawa   2010.02.02 23:17
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
kefirek:
> 1. nie ustaw± pisan± na kolanie (bo mo¿e byæ tak jak mówisz- ¿e powstanie kolejna fikcja prawna której nikt nie bêdzie honorowa³)

Mowisz to w zwiazku z czym? Oczywiscie ze nie ustawa na kolanie.

> 2. wprowadzenie tej regulacji jest spe³nieniem zasady demokratycznego pañstwa prawnego, równo¶ci wobec prawa itp.

Chocby wprowadzono zwiazki partnerskie wywalujace dokladnie te same skutki co malzenstwo, z mozliwoscia adopcji wlacznie, to to nadal nie jest rownosc wobec prawa.

Podam Ci najprostrzy mozliwy powod - chciazby dlatego ze panstwo ma mozliwsc wprowadzenia przepisu ktory odwoluje sie tylko do malzenstw lub tylko do zwiazkow, podczas gdy uznanie malzenstw homo rozwiazuje wszystkie, obecne i przyszle, nierownosci w prawie jedna ustawa. Powodow jest jeszcze co najmniej kilkanascie. Poczytaj co robia i co mowia prawdziwe organizacje LGBT, takie jak chocby wymienione wczesniej Marriage Equality.

> 3. nie widzê w niej czynnika edukuj±cego- a to przy obecnych nastrojach spo³ecznych jest potrzeb± pierwszej kolejno¶ci i to na tym trzeba siê skupiæ

Czyli "metoda malych krokow". Nie dziala. Ostatnia realna zmiana prawa na korzysc homo byla w Polsce w 1932 (i prosze bez "praw o dyskryminacji w pracy" - sa martwe, leza i smierdza). Homofobia to nie jest jakies abstrakcyjne zagrozenie. Sa wymierne straty, sa ofiary. Nie stac nas na dalsze "krok do przodu, krok do tylu". Musimy sie skupic na jak najszybszym wprowadzeniu malzenstw, ochrony prawnej takiej samej jaka maja hetero _i_ edukacji _jednoczesnie_. Wszystko inne jest poswieceniem kolejnych X z nas na oltarzu biernosci zupelnie bez sensu i w zamian za nic.

Znasz popularna definicje szalenstwa? Robic wciaz to samo spodziewajac sie innych rezultatow.

Poparcie dla zwiazkow jest tylko marginalnie wyzsze niz dla malzenstw. Za to roznica prawna miedzy nimi, zwlaszcza biorac pod uwage jak rozcienczona wersja zwiazkow ewentualnie przejdzie w ramach "kompromisu", jest gigantyczna.
 
kefirek (23) gdzie¶   2010.02.02 22:09
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 0
 
@liliane

wiesz. ja siê zgadzam, ze para homo powinna mieæ prawo do zwi±zku wywo³uj±cego skutki prawne. ale

1. nie ustaw± pisan± na kolanie (bo mo¿e byæ tak jak mówisz- ¿e powstanie kolejna fikcja prawna której nikt nie bêdzie honorowa³)
2. wprowadzenie tej regulacji jest spe³nieniem zasady demokratycznego pañstwa prawnego, równo¶ci wobec prawa itp.
3. nie widzê w niej czynnika edukuj±cego- a to przy obecnych nastrojach spo³ecznych jest potrzeb± pierwszej kolejno¶ci i to na tym trzeba siê skupiæ

i takie jest moje stanowisko ;]
 
tonginzejzon (23) Poznañ   2010.02.02 21:58
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 1
 
i po tych wszystkich Twoich wypowiedziach kto¶ ma czelno¶æ powiedzieæ, ¿e jeste¶ faszystk± lub nazistk±.
nawet wkurwiaæ mi siê nie chce ju¿.
 
tonginzejzon (23) Poznañ   2010.02.02 21:57
cytuj    zg³o¶    podoba siênie podoba siê 1
 
lilianne_blaze
mo¿e dlatego nie wiem jak to z rodzin± jest bo u mnie rodzina patrzy na mnie w identyczny sposób jakbym by³ hetero.
Siostra by³a homofobicznie nastawiona do gejów ze ze wzglêdu na to,¿e jej przyjació³ka by³a z ''gejem'' prawie 2 lata i pó¼niej jak gdyby nigdy nic powiedzia³ ¿e jednak jest gejem i sobie idzie.

Je¿eli kobieta wie a wypiera ze ¶wiadomo¶ci, ¿e jej m±¿ jest gejem to jej problem.

W tym filmiku kobiety ¿y³y ponad 20 lat z gejem i tego nie widzia³y?
dziwne.
mo¿e ka¿demu nale¿y siê Oskar?
 
strony:   1 2 3 4 5

Inne tematy 





Zaloguj siê
konto:
has³o:
» logowanie
» zarejestruj siê za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 215
Mamy ju¿ 74033 zarejestrowanych u¿ytkowników.
Do³±cz do najwiêkszej spo³eczno¶ci gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.058 s.