Zrobić wszystkim dobrze i kulturalnie

Geje w rozrywce w ludzkim wymiarze

- Marcin Pietras -

Adam Lambert całuje klawiszowca podczas gali AMA +
Adam Lambert całuje klawiszowca podczas gali AMA
Plakat do filmu A Single Man +
Plakat do filmu A Single Man

Tagi 

adam lambert, colin firth, film, kino, telewizja, tom ford, american music awards
Żyjemy w coraz bardziej różowych, post-brokeback-mountainowych czasach, kiedy finaliści programów idola wykrzykują swoją homoseksualność na okładkach największych muzycznych magazynów z tradycjami; gdy trwa odliczanie, w której soap operze jako następnej dojdzie do męsko-męskiego pocałunku. Wydawać by się mogło, że ostoje popkultury: kino, telewizja, przemysł muzyczny, nie potrzebują już uzasadnienia na treści nieheteryckie.

Lambert symulował seks oralny z tancerzem - z retransmisji na Wybrzeże Zachodnie rzeczone urywki wymontowano

Okazuje się jednak, że niekoniecznie, i etykietka gay nadal traktowana jest przez przemysł rozrywkowy z wielką powściągliwością. Niedzielna gala American Music Awards pokazała dwie rzeczywistości. Kiedy jawnie homoseksualny Lambert podczas dynamicznego występu najpierw symulował seks oralny z tancerzem, by następnie sążniście ucałować klawiszowca, telewizyjne kamery uciekały w ciemność z gracją panienek z prowincji, wstydliwie spuszczających oczy. Z retransmisji na Wybrzeże Zachodnie rzeczone urywki w ogóle wymontowano, podobnie jak nieudane lądowanie na tyłku Jennifer Lopez, co daje porównanie skali zażenowania.
Można rzecz jasna wskazać, stacja ABC należy do koncernu Disneya, ale też firmowane przez niego rozrywkowe przedsięwzięcia od lat nie są równie powściągliwe w stosunku do seksualności międzypłciowej.

Pikanterii środowiskowej wydarzeniom AMA dodaje fakt, że Lambert, wpisany przez magazyn OUT na listę 100 najważniejszych osób roku, przez chwilę znalazł się w nieprzyjemnym klinczu z szefem czasopisma. W liście otwartym naczelny zarzucił mu, że próbuje się odgejowić, żądając np. unikania pewnych kwestii w wywiadzie, oraz by na okładkowym zdjęciu znalazła się także kobieta oraz osoba heteroseksualna (inna rzecz, że okładka skonstruowana została z niezwykle staranną polityczną poprawnością).

Lambert jest gejem, ale nie identyfikuje się z kwestiami politycznymi

Lambert odpalił kontrę w wywiadzie dla tygodnika Entertainment Weekly, twierdząc, że owszem, jest gejem, ale nie identyfikuje się z kwestiami politycznymi, kojarzonymi z działalnością tak pisma, jak i ruchu w ogóle. Kwestie "homomałżeństw" i adopcji go nie interesują, jest przede wszystkim showmanem i człowiekiem rozrywki, i wyłącznie w tym kontekście chce być postrzegany. Nawet jeśli na scenie nieskrępowanie wyraża swą seksualność, nie chce przez to powiedzieć niczego więcej.

Pod podobnym ostrzałem od jakiegoś czasu znaleźli się twórcy i dystrybutorzy nagrodzonego w Wenecji filmu A Single Man, w reżyserii Toma Forda (Złoty Lew dla Colina Firtha oraz Queer Lion od jury LGBT). Uważni obserwatorzy, których nie brakuje w internecie, wytknęli kampanii reklamowej filmu stopień, w jakim starannie pomijany jest fakt, że jego bohaterem jest gej. Na wszystkich materiałach graficznych Firthowi towarzyszy Julianne Moore, za niewiele mówiący uznano zwiastun filmu i kolejne wersje plakatów.

Czy fakt, że film nakręcony został przez znanego homoseksualnego designera, na podstawie powieści znanego homoseksualnego pisarza, którego bohaterem jest profesor, zmagający się ze śmiercią swojego homoseksualnego partnera, jak wielu gejów w ostatnich dekadach, jest wystarczający, by uznać film za gejowski? Tak reżyser, jak i szefowie firmy dystrybucyjnej zbywają wszelkie pytania wprost.

Tom Ford: tragedia filmowego bohatera jest tragedią ogólnoludzką

W ostatnich wywiadach Tom Ford uderza w tony Lamberta: przede wszystkim jest twórcą i człowiekiem. Oczywiście, że homoseksualizm znajduje ujście w jego twórczości, ale tragedia filmowego bohatera jest tragedią ogólnoludzką. To deklaracja nieco wymijająca, zwłaszcza wobec faktu, że film wchodzi póki co tylko do ograniczonej dystrybucji w dużych amerykańskich miastach, i to tylko z uwagi na spore szanse oskarowe.

 


Oczywiście, ze strony biznesu jest to zabieg celowy, bo do czego prowadzi metkowanie brandem 'gay' pokazują propozycje stacji Logo, skierowanej tylko do homoseksualnej publiczności. Na rocznej liście kandydatów do teledysku roku na próżno szukać wykonawcy, który szerzej przebiłby się do powszechnej świadomości. Z drugiej strony jednoznaczne oznakowanie produktu jako gejowski nadaje mu a priori piętno polityczne, bo wiadomo, czym dziś jest gejostwo: to nieustająca awantura o związki, dzieci i niekończące się krzyki o jakieś prawa.

Koniec końców wszystkim zapewne te przepychanki wyjdą na dobre. Twórcom - bo nie dali się zamknąć w homoseksualnej szufladce, a jednocześnie dzięki takim kontrowersjom do gejowskiej publiczności dociera bocznym torem sygnał, że w gruncie rzeczy jest to produkt właśnie dla nich. Producenci i dystrybutorzy odetchną z ulgą, bo w oficjalnych wypowiedziach pozbędą się krępujących konotacji i zarzutów o 'propagowanie homoseksualizmu'. Zawiadowcy mediów gejowskich zaś będą mogli złożyć głowę do poduszki w budującym poczuciu, że stoją na straży gejowskich interesów i społecznościowych wartości.


Występ Adama Lamberta



podoba mi się (19) nie podoba mi się (18)
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.





strony:   1 2
bixy15 (17) zielona góra   2010.11.14 19:44
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
hm.. Noi chociaz 1 porządna stronka ,która broni Glama ! Co w tym zlego ,ze lubi facetow ,skoro sam gada ,ze dzieci miec nie zamierza z chlopakiem swoim ,wiec to nie bdzie niesmaczne ,przynajmniej nie powinno byc dla hetero. Nie rozumiem obelg dla niego od zetki ,zloteprzeboje czy eskirock ,to ,ze 2 faceci calujacy sie dla hetero na ulicy np to jest obrzydliwe to 1 ,a homofobia to 2 ! hetero maja bzlika na punkcie jego homoseksualizmu ! on nie powinien byc za to obrazany ,a do tego dyskryminowany jako artysta ,on ma glos ,w przeciwienstwie do Lunktka popularnego czy jego ojca co w Idolu tez wystapil ,tez to gej ,a poziom w walorach glosowych m. nimi ogromna . wiec o co w tym chodzi?.. a rocki martin tez gej ,a jakos zyje se i spiewa i nikt na niego nie zwraca uwagi k,a na glama to tak ,a czemu? jaka jest roznica pomiedzy nimi co? obaj to geje przeciez wiec jak na glama jada to na martina tez powinni jak dla mnie co nie? kto jest przeciw homofobii na swiecie niech napisze w komentarzach u mnie na profilu to cos w koncu z tym dranstwem nietolerancji wkkoncu zrobimy...
 
boynextdoor (24) Kraków   2010.07.28 23:24
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
Ale tandetny burak i na domiar tego drze paparuche eh ... Jak tak dalej pójdzie to znowu będziemy mieć erę Michała Wiśniewskiego Buhahaha :P
 
morena_the_one (?)   2010.07.16 11:37
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
uwazam, ze zarowno lambert jak i tom ford maja racje.
z waszych wypowiedzi zrozumialam, ze powinno sie bardziej podkreslac, ze to gej movie, ze to gej world i najlpiej na okladce badz w treilerze do filmu umiescic na stale strzalke z wyrazem gej skierowana na firtha??
czy srodowisko lgbt jest czyms innym niz hetero?? ja sie czuje taka sama jak moje 100% heteryczne kolezanki i koledzy. nie jestem nikim innym i nie potrzebuje manifestowania mojej seksualnosci.
wydaje mi sie ze wszystko jest o wiele piekniejsze jesli zachowamy odpowiedni umiar. fajnie byloby zyc w swiecie gdzie homo, bi, hetero sa bez roznic. wydaje mi sie ze jest to mozliwe do osiagniecia. tyle, ze wymaga wysilku z obu stron. peace :)
 
goodbyekitty (24) kraków :)))   2010.04.02 18:48
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
fajna szopka w stylu lat 80tych jak w teledysku bonnie tyler "if you were a woman" :)

kalim:
Etykiety nie są potrzebne, bo w świadomości społecznej zwracają uwagę na coś, co jest bez znaczenia.
 
na jakim ty świecie żyjesz? chyba swoim.

seledyn:
Problem jest w tym, że orientację seksualną uważa się (przynajmniej w przypadku mniejszości seks.) za cechę dominującą, najważniejszą, dyskwalifikującą pozostałe cechy człowieka. (...) Zbyt duże podkreślanie orientacji seksualnej i stawianie jej wręcz jako wyznacznika dobra lub zła, wyrządzi nam więcej szkody niż pożytku. (...)
 
dbajmy o swoje interesy, mimo iż w środowisku panuje także heterofobia. stereotyp prawdziwego mężczyzny to tyko wymysł głupich ojców, którzy wciskali ten gniot swoim synom. samce, sami stworzyliście sobie ten świat. naważyliście piwa, teraz musicie go pić. wszystkie pociski, bomby, armaty, pistolety są w kształcie fallusa. macie kompleks "ptaka". tworzycie wojny a następnie piszecie o pokoju. jesteście za prokreacją a zakładacie sułtany. jesteście za aborcją, mimo iż problem was nie dotyczy. wasza hipokryzja została stworzona tylko po to, aby gnębić logikę.

a propos nietolerancji. wg mnie z nią nie wygra się. ona od zawsze była. można ją wyeliminować stosując surową karę pieniężną i stworzyć kulturę LGBT o ustroju republikańskim niż demokratycznym, która i tak upadnie, zniszczona przez bojowych heteroseksualistów (będzie krew, płacz i zgrzytanie zębami), ponieważ nikt nie lubi żyć w ciągłym strachu i stąpać ostrożnie po ziemi jak w składzie porcelanowych figurek.
 
kler (21) Stolica   2009.12.02 1:10
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
seledyn:
kler:
zdefiniuj "zbyt duże podkreślanie orientacji seksualnej"...
 

Mam na myśli, że często mówi się o filmie, muzyce lub sztuce jak o czymś genialnym, nie ze względu na wyjątkowość czy talent twórcy, ale dlatego że porusza wątki homo.
 

bo nam się ciągle tabu czkawką odbija. poza tym nie przesadzałabym z tym stwierdzeniem

Opinię o dziele obudowuje się wokół homoseksualizmu.
 

nie do końca rozumiem, o co ci chodzi. film jest dobry, bo o lesbijkach lub gejach? może komuś łatwiej utożsamić się z bohaterem homoseksualnym, więc łatwiej film przeżyć, łatwiej się wzruszyć?
żeby nie było - mnie też czasami trochę dziwi, a trochę smuci, że ludzie zamykają się w jednej tematyce i oglądają np. mnóstwo filmów o lgbt, a innych prawie wcale. ale to ich sprawa.

Np. teraz też często zwraca się uwagę, że w jakimś filmie za mało podkreśla się rolę geja/bohatera geja.
 

e tam - wątków lgb jest mnóstwo i nie ma na co narzekać. rządek oscarów za role osób nieheteronormatywnych, seriale hbo, fx czy showtime'a pełne rewelacyjnie rozpisanych postaci. narzekać to my możemy w polsce, na m jak miłość czy coś, no i chyba to nie jest zrzędzenie na wyrost:)

I po co? Dlaczego homoseksualista ma być wyróżniony, stawiany na piedestale i ma zbierać same pozytywne opinie? Niech będzie sobie nawet w tym filmie postacią drugoplanową, niekontrowersyjną. Po co taki film ma być reklamowany jako opowieść o geju, który [coś tam], niech będzie to film o człowieku, który [coś tam] :)
 

akurat a single man jest wyjątkowym przykładem, bo - powołuję się tu na edmunda white'a, autora "zucha", gdyż powieści isherwooda nie przetłumaczono na język polski, poza tym na tyle się na tej lit. nie znam - to bardzo ważna pozycja w kanonie literatury gejowskiej, ponoć wręcz przełomowa, bo jako jedna z pierwszych pokazała postać homoseksualisty jako kogoś zwyczajnego, bez piętnowania homoseksualności i bez przepraszania za nią, i jednocześnie daleko od "złodzieja-zboczeńca-wyrzutka" a la genet
 
seledyn (?)   2009.12.01 21:51
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
kler:
zdefiniuj "zbyt duże podkreślanie orientacji seksualnej"...
 

Postrzeganie drugiego człowieka tylko (lub głównie) przez pryzmat orientacji seksualnej, do której dodatkowo doczepia się całą masę stereotypów (ale to swoją drogą, sami się zresztą do tego przyczyniamy).

Mam na myśli, że często mówi się o filmie, muzyce lub sztuce jak o czymś genialnym, nie ze względu na wyjątkowość czy talent twórcy, ale dlatego że porusza wątki homo. Równie dobrze może to być szmira albo majstersztyk. Opinię o dziele obudowuje się wokół homoseksualizmu. Np. teraz też często zwraca się uwagę, że w jakimś filmie za mało podkreśla się rolę geja/bohatera geja. I po co? Dlaczego homoseksualista ma być wyróżniony, stawiany na piedestale i ma zbierać same pozytywne opinie? Niech będzie sobie nawet w tym filmie postacią drugoplanową, niekontrowersyjną. Po co taki film ma być reklamowany jako opowieść o geju, który [coś tam], niech będzie to film o człowieku, który [coś tam] :)
 
kler (21) Stolica   2009.12.01 1:58
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
zdefiniuj "zbyt duże podkreślanie orientacji seksualnej"...
 
seledyn (?)   2009.12.01 1:24
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Problem jest w tym, że orientację seksualną uważa się (przynajmniej w przypadku mniejszości seks.) za cechę dominującą, najważniejszą, dyskwalifikującą pozostałe cechy człowieka. Nieważne, że ona ma podobne zainteresowania kulinarne, sportowe, muzyczne, ale jest lesbijką, więc jej nie lubię. Zbyt duże podkreślanie orientacji seksualnej i stawianie jej wręcz jako wyznacznika dobra lub zła, wyrządzi nam więcej szkody niż pożytku.

Trochę pogmatwałem chyba ;)
 
kalim (22) Kraków (Częstochowa)   2009.11.26 9:07
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 3
 
mikimik:
Dlaczego więc nie etykietować wyraźnie filmu gejowskiego
etykietką 'gay'? Skoro porusza tematy istotne dla gejów,
pozatym wcale nie przeszkadza to tym filmom
mieć charakteru ogólnoludzkiego.
 


Właśnie dlatego, żeby nie zwracać uwagi na orientację bohaterów - bo po co, jeśli to nie jest problematyką filmu. A to moim zdaniem ma przełożenie na nasze życie - teraz etykietuje się naszą orientację i z tym wiążą się nasze problemy - comming out nie jest łatwą sprawą i zawsze budzi wielkie emocje wśród najbliższych, a właśnie idealną sytuacją jest to, że nikogo tak naprawdę nie interesuje Twoja orientacja. Przychodzi do domu heteryk, mówi: "Zakochałem się. Ona ma na imię Ania". "Bądźcie szczęśliwi, synku" - odpowiadają rodzice. Przychodzi do domu homik, mówi: "Zakochałam się. Ona ma na imię Ania". "Bądźcie szczęśliwe, córeczko" - odpowiadają rodzice. I tyle - bez żadnego szoku. Albo: ludzie są zaproszeni na imprezę, z osobami towarzyszącymi i dla nikogo nie ma znaczenia czy Twój partner jest tej samej płci.

Etykiety nie są potrzebne, bo w świadomości społecznej zwracają uwagę na coś, co jest bez znaczenia.
 
kler (21) Stolica   2009.11.26 1:26
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 1
 
wiem, i chyba z resztą ona się w nim kocha bardzo
mogliby książkę wreszcie przetłumaczyć i wydać, wyszło u nas ostatnio wznowienie "pożegnania z berlinem" - więc może jest szansa?
 
strony:   1 2

Inne tematy 





Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 233
Mamy już 74034 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.053 s.