Obwytel Milk

Duma i uprzedzenie

- Tomasz Raczek -

powiększ

Obywatel Milk
Ostatnio usłyszałem, że sugestia, iż Jarosław Kaczyński jest gejem (zasugerował to na swoim blogu Janusz Palikot), to obelga. Zrobiło mi się przykro. Nie wiem, czy mój szkolny kolega z warszawskiego liceum im. Lelewela jest, czy nie jest gejem, ale ja jestem i nie widzę w tym powodu do wstydu. Powiedzenie o kimś, że jest gejem to - moim zdaniem - żadna obelga! Najwyżej prawda, albo pomyłka, ale nie obelga.

Mam wrażenie, że w zrozumieniu tego niuansu pomoże (nie tylko politykom) znakomity film Gusa Van Santa "Obywatel Milk", który lada moment wejdzie na polskie ekrany.

Grający tytułową rolę Sean Penn to niemal pewny kandydat do wszystkich najważniejszych nagród aktorskich tego roku z Oscarem włącznie. Były mąż Madonny (i jej największa miłość - czemu się nie dziwię, bo facet ma osobowość i niesamowity talent) zagrał być może rolę swego życia - Harveya Milka, pierwszego otwartego geja, który na początku lat 70. zrobił karierę polityczną w USA, skutecznie kandydując do Rady Miejskiej San Francisco. Wygrał wybory pomimo tego a raczej dzięki temu, że nie ukrywał swego homoseksualizmu.

Był odważnym, niezależnym człowiekiem, który nie liczył na niczyją pomoc tylko śmiało wyciągał rękę do ludzi, z łatwością przekształcając oponentów w swoich sojuszników. Na Paradzie Równości w 1978 roku przemawiał z charakterystyczną dla siebie umiejętnością porywania tłumów: "Obudź się Ameryko! Dość rasizmu, seksizmu, dyskryminacji ze względu na wiek, nienawiści! Nie chcemy dłużej być nękani, nie chcemy się ukrywać. Już dość!"

W Ameryce rządzonej dzisiaj przez czarnoskórego prezydenta, w której są już stany, gdzie geje i lesbijki mogą legalnie zawierać związki partnerskie trudno uwierzyć, że te słowa padły w czasie publicznego zgromadzenia zaledwie 30 lat temu a za ich wypowiedzenie Milkowi grożono zamachem na jego życie. Świat zmienia się błyskawicznie a XXI wiek zobowiązuje nas do przyjmowania nowych, bardziej humanistycznych standardów życia społecznego i publicznego. Jednak takie przemówienie wciąż nie zdarza się na polskich Paradach Równości, które do niedawna torpedował (gdy jeszcze mógł) brat posądzanego o homoseksualizm Jarosława Kaczyńskiego - obecny prezydent Polski, Lech.

Opowieść o życiu Harveya Milka i utorowanej przez niego dla gejów i lesbijek drodze do urzędów państwowych przypomina prawdę, o której nie chce pamiętać większość polskich obywateli o orientacji homoseksualnej: początkiem walki o prawo do życia w zgodzie ze swoją tożsamością MUSI BYĆ JEJ UJAWNIENIE. Nie chodzi o afiszowanie się tym, że jest się gejem, lecz o WYJSCIE Z UKRYCIA i rezygnację z życia w podwójnej moralności. Ludzie, których oficjalnie nie ma w polskim życiu publicznym, nie mogą liczyć na to, że inni sami z siebie przyznają im prawa i uznają ich siłę społeczną. Żeby coś uznać, najpierw trzeba bowiem to POZNAĆ i ZOBACZYĆ.

"Obywatel Milk" to film znakomity, pieczołowicie odtwarzający realia lat 70. w San Francisco, przypominający jak się wtedy żyło i z jakimi demonami musieli walczyć ci, którzy później dla reszty świata stali się symbolami wolnego, demokratycznego społeczeństwa. Wyjątkowe szczęście wszystkich, którym zależy na tych ideałach polega na tym, że za realizację filmu o Harveyu Milku wziął się ktoś tak uzdolniony i mądry jak Gus Van Sant. Nie zblazowany hollywoodzki celebryta, lecz prawdziwy twórca o niezależności wpisanej na pierwszym miejscu w zawodową biografię.

Jego film stał się swego rodzaju współczesną wersją "Dumy i uprzedzenia". Bo walka ze społecznym schematem ubranym w szaty prawa naturalnego jest ponadczasowa. A przypomnienie tego, że najsilniejszą bronią, zdolną pokonać każde uprzedzenie, jest duma z własnej tożsamości, ma wartość na wagę wskazania sposobu jak skutecznie przeprowadzić rewolucję obyczajową. Także tu i teraz.

Polecam "Obywatela Milka" każdemu widzowi, który ma serce i nie zjedzony jeszcze przez korporacyjne/wyznaniowe/polityczne regulaminy rozum. Dla młodych widzów to film obowiązkowy, pokazujący, że najważniejsze w życiu jest to, żeby być sobą. Niezależnie od tego, co powiedzą na ten temat bliscy i dalsi inni...


Tomasz Raczek nie tylko o filmie: tomasz-raczek.bloog.pl





 Filmoteka IS - Obywatel Milk

 Blog Tomasza Raczka

Tagi:  film,  harvey milk,  kino,  milk,  obywatel milk,  recenzja,  tomasz raczek

artykuł IS
szukaj w hiacyncie
witryna WWW
e-mail
klip audio
klip video

Zwiastun filmu 



podoba mi się (5) nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


Brak nielubiących



strony:   1 2
madeinbed   (niezalogowany)   2009.07.16 12:06
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Ten film był naprawdę niesamowity, niezwykle mnie poruszył
 
justynawu (27) W-wa   2009.04.26 11:04
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
film godny polecenia... aż się chce po nim coś zrobić;)
 
lefy   (niezalogowany)   2009.04.08 23:03
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Płakałam tak bardzo, że musiałam obejrzeć jeszcze raz końcówkę. Cudowny film- dla wszystkich. POLECAM!
 
panna-bajroniczna przyjaciel IS (21) Białystok/ Łomża.   2009.02.02 15:52
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Film poruszył mnie dogłębnie. dopiero po jego obejrzeniu, zdałam sobie sprawę z tego co tak naprawdę znaczy "być mniejszością". jak się jednak okazuje nawet mniejszość potrafi wywołać rewolucję gdy tylko zjednoczy swoje siły. bo czy chcemy tak wiele? nie wiem jak Wy, ale ja przede wszystkim chcę bez całkowitego strachu wziąć moją dziewczynę za rękę na ulicy ale by do tego doszło trzeba wpierw pokazać, że istniejemy. wielu mówi "jestem tolerancyjny, byleby tylko geje i lesby robili to co robią w swoich domach, a nie na moich oczach" w czym więc przejawia się taka tolerancja?..
co do samego filmu: doskonała gra aktorska Seana Penn'yego , ale i nie tylko. oraz doskonale skomponowana muzyka (już zaplanowałam zaopatrzyć się w nią z moją Ukochaną :). polecam- ten film napewno nie jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto ;)
 
marty   (niezalogowany)   2009.01.25 20:13
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Byłem dzisiaj na filmie i absolutnie polecam. Idźcie - i weźcie ze sobą swoich heteroseksualnych przyjaciół i rodzinę. Ja poszedłem z moją hetero przyjaciółką. :)
 
cailith (25) Kraków   2009.01.25 10:18
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Rzadko zdarza mi się i płakać, i śmiać w trakcie jednego filmu. Jeszcze rzadziej zdarza mi się popaść w tak refleksyjny nastrój - i to jeszcze przed zakończeniem filmu.
Nigdy nie czułam się tak dumna, jak wczoraj w kinie - i nigdy nie było mi tak wstyd, że mam 22 lata i nie zrobiłam niczego, z czego mogłabym być naprawdę dumna.
Film piękny, poruszający do głębi, ponadczasowy i dający się odnieść do każdego kraju, nie tylko do USA. Gorąco polecam!
 
bohema0 (?)   2009.01.24 21:34
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
popieram poprzedników
film warty obejrzenia
 
kasiel (23) Wrocław   2009.01.24 14:36
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Szczerze mówiąc myślę, że średnio im się opłaca. Wejdz na stronę jakiegoś dużego kina i zobacz ile razy dziennie puszczą np underworlda 3 a ile razy Milka.
 
noah (35) Sheffield/UK   2009.01.24 13:44
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
producenci doskonale wiedzą, że im się opłaca taka tematyka... i chodzi przede wszystkim oto aby zjednoczyć środowisko, tymczasem polskie okłada się torebkami i wyciąga na światło dzienne największe brudy. A film bardzo polecam.
 
kasiel (23) Wrocław   2009.01.23 22:57
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Podpisuję się pod zachętami do obejrzenia i apeluję o jedno - idźcie do kina. Niech producenci widzą, że opłaca im się kręcić takie filmy.
 
strony:   1 2




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 75
Mamy już 74022 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.029 s.