Relacja głównego bohatera z jego ojcem jest związana z homoseksualizmem Gabriela, także problemy, z którymi boryka się w swoim związku są dość specyficzne. Bohater mieszka w SF w dzielnicy gejowskiej a sam autor książki jest nie tylko pisarzem, ale także działaczem gejowskim. Ta książka ocieka homoseksualizmem :)
Nie sadze, żeby wydawca tego nie zauważył :)
To wszystko nie jest szczególnie wazne, bo ksiazka nie jest przez to przeciez gorsza lub lepsza. Dziwie sie tylko, ze Wydawnictwo Literackie rezygnuje z najważniejszej grupy docelowej.
Nie sadze, żeby wydawca tego nie zauważył :)
To wszystko nie jest szczególnie wazne, bo ksiazka nie jest przez to przeciez gorsza lub lepsza. Dziwie sie tylko, ze Wydawnictwo Literackie rezygnuje z najważniejszej grupy docelowej.
Szanowni Panstwo,
Jako tlumacz znakomitej ksiazki A Maupina, chcialbym podkreslic, ze tematy, ktore recenzent chce przypisac kondycji gejowskiej, dotycza KAZDEGO, bez wzgledu na orientacje seksualna i wlasnie na tym polega wartosc Nocnego sluchacza.
Zasluga autora jest przedstawianie tematow (np. teskonty za miloscia) w sposob uniwersalny; nie zamyka on gejow w getcie, tylko ukazuje ich jako ludzi takich jak wszyscy.
Z szacunkiem,
Pawel Lopatka
Jako tlumacz znakomitej ksiazki A Maupina, chcialbym podkreslic, ze tematy, ktore recenzent chce przypisac kondycji gejowskiej, dotycza KAZDEGO, bez wzgledu na orientacje seksualna i wlasnie na tym polega wartosc Nocnego sluchacza.
Zasluga autora jest przedstawianie tematow (np. teskonty za miloscia) w sposob uniwersalny; nie zamyka on gejow w getcie, tylko ukazuje ich jako ludzi takich jak wszyscy.
Z szacunkiem,
Pawel Lopatka
Może dlatego w streszczeniu nie ma mowy o homosekualiźmie bohatera bo wydawcy uznali, że jest to tak naturalna sprawa że nie trzeba tym reklamować książki. Przecież w tradycyjnych powieściach nikt nie pisze na okładce kto z kim sypia i jakiej jest orientacji, po prostu ma to być książka dla wszystkich a o orientacji mamy sie dowiedzieć w zupełnie naturalny i oczywisty sposób jak oczywiste jest to że istnieją geje i lesbijki.
Hm... w sumie i tak. Z drugiej strony bardzo miło iż ktoś wydaję to książkę. Znając oryginał - szczerze polecam. Niezależnei od obwoluty trudno byłoby nie zauważyć o czym jest ta ksiązka.
Żałosny jest fakt kiedy wydawnictwa narzucają jakiekowliek tabu lub maskują różnorakie tematy niewygodne lub z którymi się niezgadza choćby nawet dany redaktor naczelny. Osobiście mam nadzieję, że sam dożyje dnia kiedy niezależnie od tematyki wszystko będzie można ukazać publicznie czarno na białej kartce.













0
0





















