( choć justinsane przy ogromie rozsądnych argumentów zdarza sie pisać brednie)
a wiele z badań WHO stawiałbym pod znakiem zapytania
Jeśli napisałem coś, co mija się z prawdą, to proszę o informację. Proszę nie z przekory, tylko nie chciałbym nieświadomie powtarzać zasłyszanych bredni. Co do WHO to pełna zgoda - żadna organizacja polityczna nie jest obiektywna, ale chyba w omawianym przypadku mają rację.a wiele z badań WHO stawiałbym pod znakiem zapytania
dziecku- czarnobyla gratuluje wyobraźni pomieszanej z głupotą
justinsane rozsądku
( choć justinsane przy ogromie rozsądnych argumentów zdarza sie pisać brednie)
a wiele z badań WHO stawiałbym pod znakiem zapytania
tak jak ostatnio np. wywoływanie epidemii swińskiej grypy po 18 przypadkach (na tą sezonową umiera rocznie kilkanaście tysięcy i nie robi to na WHO wrażenia)
pozdrawiam
jako gej
jako lekarz
i jako szczęśliwy "mąż" który w życiu miał jednego tylko partnera seksualnego /co na szczęście popsuje nieco statystyki/
*
a bywalcy klubów to nie są tacy wcale przeciętni geje, zesztą to bywanie im po pewnym czasie przechodzi
justinsane rozsądku
( choć justinsane przy ogromie rozsądnych argumentów zdarza sie pisać brednie)
a wiele z badań WHO stawiałbym pod znakiem zapytania
tak jak ostatnio np. wywoływanie epidemii swińskiej grypy po 18 przypadkach (na tą sezonową umiera rocznie kilkanaście tysięcy i nie robi to na WHO wrażenia)
pozdrawiam
jako gej
jako lekarz
i jako szczęśliwy "mąż" który w życiu miał jednego tylko partnera seksualnego /co na szczęście popsuje nieco statystyki/
*
a bywalcy klubów to nie są tacy wcale przeciętni geje, zesztą to bywanie im po pewnym czasie przechodzi
i właśnie dlatego napisałem: "nie bądź śmieszny". WTO to była literówka. sorry. za dużo teorii gier na uczelni...
Trzeba też znać różnicę pomiędzy ideałami a zwyczajnym oderwaniem od rzeczywistości.
Rzeczywistość jest taka, że średnia liczba partnerów seksualnych wśród hetero, to kilka - kilkanaście osób w życiu, a również wśród gejów kilkadziesiąt % ogółu
potrafi wytrwać latami w monoandrycznych związkach. Jakiś czas temu na Polsacie po programie poświęconym "leczeniu gejów" w
Holandii podano wyniki ankiet prowadzonych w klubach gejowskich, z których wynikało, że większość ankietowanych miała w życiu
ponad 500 partnerów, a tylko kilka % podawało liczby charakterystyczne dla hetero. Dyżurny homoseksualista kraju, pan Biedroń,
poproszony o skomentowanie tych informacji stwierdził, że "przecież każdy facet ma naturę zdobywcy". Pogadajcie sobie jeszcze o
normalności "otwartych związków", seksie w kiblu z przypadkowymi kolesiami i dziesiątkach partnerów rocznie, a społeczeństwo
tylko utwierdzi się w przekonaniu, że homoseksualizm to zboczenie, które należy leczyć. Dla obrońców publicznej moralności takie
teksty to woda na młyn.
jakich danych WTO?
Nie WTO tylko WHO. To pierwsze to Światowa Organizacja Handlu, to drugie - Zdrowia. Wg tych danych prawdopodobieństwo przeniesienia HIV przy stosunkach waginalnych z prawidłowo użytą prezerwatywą wynosi 0.9%,
przy stosunkach analnych - nawet kilka razy większe. Wynika to z porowatej struktury lateksu i rozmiarów cząstek wirusa.
odczyny te nie mają wpływu na twoje zrowie ani nie powodują nawrotów
I nie o tym też pisałem.przypadkiem w praktycznie wszystkich religiach homoseksualizm jest zabroniony
Nie we wszystkich, tylko w monoteistycznych, a i to z wyłączeniem wielu odłamów protestanckich. W sumie - mniej niż połowa ludzi na świecie. Natomiast
etyczny nakaz wierności w związku ma charakter uniwersalny i wykraczający poza ramy religii.
tyle, że niektórzy mają trochę kultury i nie obrażają ludzi na około
Nie używam zwrotów uznawanych za wulgarne, czy obraźliwe. Pokazuję tylko zachowanie pewnej bardzo małej grupy ludzi w odniesieniu do otaczających nas realiów. Jeżeli kogoś obraża rzeczywistość, to raczej nie ja mam problem.przyjaźń, miłość, zaufanie, bliskość fizyczna i psychiczna, poleganie na sobie, otwartość, dzielenie się problemami
Cechy konstytutywne to takie, które pozwalają odróżnić desygnaty danej nazwy od desygnatów innych nazw, przy czym przynajmniej część owych cech powinna być weryfikowalna.jeżeli powiedział byś mi coś takiego w twarz
Coś takiego czyli co? w moim kręgu cywilizacyjnym to jakieś 20%. w twoim pewnie 0.02%
Sprawdź znaczenie określenia "krąg cywilizacyjny". Podpowiem, że nie chodzi o dzielnicę miasta, tudzież bywalców branżowego klubu. należy im się szacunek w dokładnie takim samym stopniu
Z mojej strony na szacunek może liczyć każdy kto nie dopuszcza się agresji względem innych. Jednak ogromna większość społeczeństwa nie będzie szanować ludzi, którzy, w odczuciu tejże większości, nie mają szacunku do samych siebie.
justinsane:
[
1 - jakich danych WTO? korzystam ze specjalistycznej kliniki zajmującej się chorobami przenoszonymi drogą płciową i nawet mi ostatnio doradzali, że nie mam potrzeby się badać rutynowo (co pół roku) na hiv - prawdopodobieństwo zakarzenia jest zbyt małe przy moim promiskuityzmie (pewnie koło 20-30 partnerów rocznie). zawsze używam gumki i wiem jak to się robi :P a badania ONZ opierają się na grupie populacji i wliczają okazjonalne stosunki bez prezerwatywy.
2 - odczyny te nie mają wpływu na twoje zrowie ani nie powodują nawrotów.
3 - i przypadkiem w praktycznie wszystkich religiach homoseksualizm jest zabroniony, zabronione jest spożywanie pewnych pokarmów w jakimś konkretnym okresie i czci się posążki i medaliki... nie masz żadnych podstaw do mówienia, że promiskuityzm jest uniwersalnie nieetyczny - uwierz mi, nikogo nie krzywdzę.
4 - tyle, że niektórzy mają trochę kultury i nie obrażają ludzi na około...
5 - przyjaźń, miłość, zaufanie, bliskość fizyczna i psychiczna, poleganie na sobie, otwartość, dzielenie się problemami. jeżeli powiedział byś mi coś takiego w twarz, to nie wiem czy dostał byś w twarz ode mnie czy od mojego faceta. ale myślę, że jednak byś dostał. bo twoje podejście to jest już naprawdę skrajny ciemnogród i zaściankowość. a co powiesz na poliamorystów na przykład? (ja nie jestem)
6 - w moim kręgu cywilizacyjnym to jakieś 20%. w twoim pewnie 0.02%. co nie ma żadnego znaczenia bo należy im się szacunek w dokładnie takim samym stopniu....
7 - nie byłem pewien czy polemika z tobą ma jakikolwiek sens, a i spieszyłem się do pracy. w pedalskim sex shopie. na dodatek specjalizującym się w sado-maso. oh usmaże się w piekle.
nie bądź śmieszny.
Czyli nie dostanę odpowiedzi na zadane pytania? Tak myślałem.[
1 - jakich danych WTO? korzystam ze specjalistycznej kliniki zajmującej się chorobami przenoszonymi drogą płciową i nawet mi ostatnio doradzali, że nie mam potrzeby się badać rutynowo (co pół roku) na hiv - prawdopodobieństwo zakarzenia jest zbyt małe przy moim promiskuityzmie (pewnie koło 20-30 partnerów rocznie). zawsze używam gumki i wiem jak to się robi :P a badania ONZ opierają się na grupie populacji i wliczają okazjonalne stosunki bez prezerwatywy.
2 - odczyny te nie mają wpływu na twoje zrowie ani nie powodują nawrotów.
3 - i przypadkiem w praktycznie wszystkich religiach homoseksualizm jest zabroniony, zabronione jest spożywanie pewnych pokarmów w jakimś konkretnym okresie i czci się posążki i medaliki... nie masz żadnych podstaw do mówienia, że promiskuityzm jest uniwersalnie nieetyczny - uwierz mi, nikogo nie krzywdzę.
4 - tyle, że niektórzy mają trochę kultury i nie obrażają ludzi na około...
5 - przyjaźń, miłość, zaufanie, bliskość fizyczna i psychiczna, poleganie na sobie, otwartość, dzielenie się problemami. jeżeli powiedział byś mi coś takiego w twarz, to nie wiem czy dostał byś w twarz ode mnie czy od mojego faceta. ale myślę, że jednak byś dostał. bo twoje podejście to jest już naprawdę skrajny ciemnogród i zaściankowość. a co powiesz na poliamorystów na przykład? (ja nie jestem)
6 - w moim kręgu cywilizacyjnym to jakieś 20%. w twoim pewnie 0.02%. co nie ma żadnego znaczenia bo należy im się szacunek w dokładnie takim samym stopniu....
7 - nie byłem pewien czy polemika z tobą ma jakikolwiek sens, a i spieszyłem się do pracy. w pedalskim sex shopie. na dodatek specjalizującym się w sado-maso. oh usmaże się w piekle.
justinsane:
Trzeba też znać różnicę pomiędzy ideałami a zwyczajnym oderwaniem od rzeczywistości. Jeśli ktoś ma to drugie musi sobie na siłę podbudowywać wartość ideału poprzez demonizowanie jego "niemoralnego" przeciwieństwa ;) Ktos wspomniał o tym, że nie widzi niczego złego np. w związkach otwartych, jako odpowiedź dostał "każdy pier*oli się z każdym, promiskuityzm, cywilizacja upada", czyli klasyczne pokazanie skrajności, które jest obecne także w innych dysputach, chocby o samej odmiennej orientacji i jej racji bytu. Niczego nie chce bronić, ale wydaje mi się, że "moralny" faszyzm i populizm sa duzo bardziej grozne niz luzowanie czy dostosowywanie zasad do upływu czasu, gdzie to ostatnie nie jest zresztą nikomu narzucane.
Czytanie ze zrozumieniem to cenna umiejętność... Nigdzie nie różnicowałem sytuacji ze względu na orientację seksualną - promiskuityzm jest zawsze tak samo zły, a trwałe związki zawsze tak samo dobre.
Oriana Fallaci kiedyś napisała, że dana cywilizacja jest żywotna jeśli posiada ideały, za które ludzie gotowi są poświęcić nawet życie. Jedynym ideałem zachodniej Europy powoli staje się postulat, żeby każdy z każdym mógł się pier***ić bez ograniczeń (przepraszam ale "seks" jest w tej sytuacji zbyt wzniosłym określeniem). Za taki "ideał" raczej nikt nie będzie chciał ponosić ofiar.
Oriana Fallaci kiedyś napisała, że dana cywilizacja jest żywotna jeśli posiada ideały, za które ludzie gotowi są poświęcić nawet życie. Jedynym ideałem zachodniej Europy powoli staje się postulat, żeby każdy z każdym mógł się pier***ić bez ograniczeń (przepraszam ale "seks" jest w tej sytuacji zbyt wzniosłym określeniem). Za taki "ideał" raczej nikt nie będzie chciał ponosić ofiar.
Trzeba też znać różnicę pomiędzy ideałami a zwyczajnym oderwaniem od rzeczywistości. Jeśli ktoś ma to drugie musi sobie na siłę podbudowywać wartość ideału poprzez demonizowanie jego "niemoralnego" przeciwieństwa ;) Ktos wspomniał o tym, że nie widzi niczego złego np. w związkach otwartych, jako odpowiedź dostał "każdy pier*oli się z każdym, promiskuityzm, cywilizacja upada", czyli klasyczne pokazanie skrajności, które jest obecne także w innych dysputach, chocby o samej odmiennej orientacji i jej racji bytu. Niczego nie chce bronić, ale wydaje mi się, że "moralny" faszyzm i populizm sa duzo bardziej grozne niz luzowanie czy dostosowywanie zasad do upływu czasu, gdzie to ostatnie nie jest zresztą nikomu narzucane.
difer:
Upada. I to na coraz wygodniejsze posłania :)
justinsane:
Czytałem już kiedyś podobny tekst, gdzie grzeczny, katolicki rozmówca zamiast słowa promiskuityzm użył słowa homoseksualizm... zastanawiam się kiedy nasza zachodnia kultura zapadnie się pod wpływem obrzydliwych stosunków analnych, zabawek erotycznych, seks kamerek i czatów, no i nagminnego stosowania prezerwatyw... ;]
... I przypadkiem też znane z historii kultury przyzwalające na promiskuityzm szybko upadały i przestawały istnieć.
Czytałem już kiedyś podobny tekst, gdzie grzeczny, katolicki rozmówca zamiast słowa promiskuityzm użył słowa homoseksualizm... zastanawiam się kiedy nasza zachodnia kultura zapadnie się pod wpływem obrzydliwych stosunków analnych, zabawek erotycznych, seks kamerek i czatów, no i nagminnego stosowania prezerwatyw... ;]
Upada. I to na coraz wygodniejsze posłania :)
justinsane:
A poważnie: nie mam zamiaru ingerować w prywatne sprawy i jestem przeciwnikiem takiej ingerencji w wydaniu państwa, więc aluzja jest dla mnie niezbyt zrozumiała.
Oriana Fallaci kiedyś napisała, że dana cywilizacja jest żywotna jeśli posiada ideały, za które ludzie gotowi są poświęcić nawet życie. Jedynym ideałem zachodniej Europy powoli staje się postulat, żeby każdy z każdym mógł się pier***ić bez ograniczeń (przepraszam ale "seks" jest w tej sytuacji zbyt wzniosłym określeniem). Za taki "ideał" raczej nikt nie będzie chciał ponosić ofiar.
:D napisałem akurat o Mielkem bo tak mi się przypomniało,że prawie w identyczny sposób chciał wytłumaczyć działania MSW kiedy tym resortem kierował,co nie znaczy,że myślę o Tobie tak jak o nim.Pozdro :)
nie bądź śmieszny.
Czyli nie dostanę odpowiedzi na zadane pytania? Tak myślałem.Zupełnie jak Erich Mielke
O kurde, awansowałem na szefa bezpieki :DA poważnie: nie mam zamiaru ingerować w prywatne sprawy i jestem przeciwnikiem takiej ingerencji w wydaniu państwa, więc aluzja jest dla mnie niezbyt zrozumiała.
Czytałem już kiedyś podobny tekst, gdzie grzeczny, katolicki rozmówca zamiast słowa promiskuityzm użył słowa homoseksualizm... zastanawiam się kiedy nasza zachodnia kultura zapadnie się pod wpływem obrzydliwych stosunków analnych, zabawek erotycznych, seks kamerek i czatów, no i nagminnego stosowania prezerwatyw... ;]
Czytanie ze zrozumieniem to cenna umiejętność... Nigdzie nie różnicowałem sytuacji ze względu na orientację seksualną - promiskuityzm jest zawsze tak samo zły, a trwałe związki zawsze tak samo dobre.Oriana Fallaci kiedyś napisała, że dana cywilizacja jest żywotna jeśli posiada ideały, za które ludzie gotowi są poświęcić nawet życie. Jedynym ideałem zachodniej Europy powoli staje się postulat, żeby każdy z każdym mógł się pier***ić bez ograniczeń (przepraszam ale "seks" jest w tej sytuacji zbyt wzniosłym określeniem). Za taki "ideał" raczej nikt nie będzie chciał ponosić ofiar.
:D napisałem akurat o Mielkem bo tak mi się przypomniało,że prawie w identyczny sposób chciał wytłumaczyć działania MSW kiedy tym resortem kierował,co nie znaczy,że myślę o Tobie tak jak o nim.Pozdro :)


















































0
0





















