vito212121:
Takie jest na pewno stereotypowe zachowanie, i scena gejowska nie pomaga - tutaj jest tylko glitz & pop w porownaniu z knajpami poza Londynem. Brakuje miejsc z charakterem. No ale coz. Ale uwiez mi ze to tylko stereotyp jest, i to glownie dla mlodziakow - mija z wiekiem - moj sasiad z gory taki jest teraz udomowiony ze jak jego chlopas przychodzi na weekend to jeszcze dla mnie i mojej partnerki ugotuje na zapas, a jak go spotkalam pol roku temu ponad to tez z niego straszny Sohofag byl :-)
Film o pustym dennym życiu gejów w LOndynie ale prawdziwy, bo tak właśnie żyją. Szczególnie nasila się ta beznadzieja u gejów 30
Takie jest na pewno stereotypowe zachowanie, i scena gejowska nie pomaga - tutaj jest tylko glitz & pop w porownaniu z knajpami poza Londynem. Brakuje miejsc z charakterem. No ale coz. Ale uwiez mi ze to tylko stereotyp jest, i to glownie dla mlodziakow - mija z wiekiem - moj sasiad z gory taki jest teraz udomowiony ze jak jego chlopas przychodzi na weekend to jeszcze dla mnie i mojej partnerki ugotuje na zapas, a jak go spotkalam pol roku temu ponad to tez z niego straszny Sohofag byl :-)
tomek w polsce nie ma aż do tego stopnia popularnego sexu na raz gejowskiego plus narkotyków. powód jest prozaiczny - londyn ma znacznie więcej gejów niż warszawa. jeśli ktoś w wawie chce się dymać na raz to szybko musi przerabiać te same penisy po raz kolejny a w londynie duży wybór. to był film o pustce życia gejowskiego dla osób którym młodość minęła i żyją tylko sexem.
vito212121:
Takie typowe meny, film nudny i głupi, że co, poznali się w klubnie, bzykają się, dla każdego sex z wyrwanym w klubie to standard i nagle zakochują się? Co takiego widział jeden w drugim, penisa? A bez narkotyków i wódki to nie umieją się ze sobą kochac czy bawić się? Film o pustym dennym życiu gejów w LOndynie ale prawdziwy, bo tak właśnie żyją. Szczególnie nasila się ta beznadzieja u gejów 30
> proponuję nie totalizować: a jak niby żyją polscy miejscy geje, a samotni hetero w tym przedziale wieku? I dlaczego wszyscy? > To film o jednostkowym spotkaniu jakim są każde nasze spotkania. A po 30-tce życie wielu kwitnie. > takie płytkie pisanie prowadzi do ocen i chęci moralizowania brrrrrr tomek
> jak oczekiwałem dla mnie świetny film - artystyczny paradokument "po prostu" ze spotkania dwóch gejów i dobrze że załapałem się na ostatni seans w Katowicach fajny plakat nad łóżko. Świetnie napisany, "zagrany", zdialogowany, zobrazowany również w formie i tak mógłbym chwalić: od doboru charakterów po mocne rozmowy o naszej sytuacji (co niektórych może skłoni do refleksji, wiary w siebie i otwarcia?) ale użycie kolejnych przymiotników nijak się ma do "Obrazu jak Życie", tym bardziej po użyciu ich tu przez moich poprzedników > jak im tak nudno było to niech idą na inne wymyślne i pokręcone fabuły. O.k. ten film to ja! Pozdrawiam podobnych czcicieli chwil rzeczywistych :-) tomek
No i prawie każdy tak odebrał ten film - much ado about nothing-) Żeby tak poszpanować z okazji angielskiego filma-)
Mnie ten film nie powalił, nie poczułem tej magii i niesamowitości opisanej w recenzjach. Chłopaki faktycznie grali w porządku, ale sama historia trochę mnie znudziła
Kurdę, wiesz co Hedonista, jeszcze trochę to wszystko sprzedadzą wielkiemu kapitałowi i będzie panowała monokultura - kilka wielkich firm zmówionych ze sobą....ehhh...h im w d! Zauważ, że nigdy nie piszą o wątku homo w oficjalnych opisach filmów...dlatego warto czytac portale gejowskie to człowiek wie co oglądać-))
A i jeszcze. To stare, legnickie kino, dogorywa, umiera, szczerze mówiąc. Parę osób przychodzi na seanse. Właśnie nasz Helios, co go niedawno zbudowali, pożera to kino. Myślę, że powinni postawić na jakieś alternatywne filmy, podczas gdy w Heliosie leci tylko komercha. Ale nie wiem czy i tak się z tego utrzymają.





























































1
0





















