Moi Drodzy, z przerazeniem czytam niektore opinie. Pracuje w branzy kosmetyczniej juz kilka ladnych lat i mysle ze wkradla sie tutaj pewna niescislosc. Dbanie o kondycje i wyglad cery nie ma nic wspolnego z "goleniem pach". Stres, niewlasciwa dieta, alkohol i papierosy oraz nocne zycie, ktore tak lubmy odbija na naszej twarzy. Koniecznoscia jest w dzisiejszych czasach stosowanie maseczek oczyszczajacych, nawilzajacych.
Mi się bardzo podobają włochaci faceci z twardym zarostem. A przez dbanie o siebie rozumiem stosowanie dermokosmetyków, niskokaloryczna i wysokoodżywcza dietę, a także aktywny tryb życia. Same mazidła nie wystarczą.
mimo iż kobieta jestem pozwolę sobie wypowiedzieć się na temat ten :)
Moim zdaniem niema nic złego w dbaniu sobie , mnie zawsze odpychał facet z ,,porządnym owłosieniem'' , pod pachami może sobie mieć ,byle nie za dużo , ale zdecydowanie wole jak facet ma ogolone ręce nogi ,klatę ,to na tyle, a jeśli mam gdzieś byki to przepraszam najmocniej :3
Moim zdaniem niema nic złego w dbaniu sobie , mnie zawsze odpychał facet z ,,porządnym owłosieniem'' , pod pachami może sobie mieć ,byle nie za dużo , ale zdecydowanie wole jak facet ma ogolone ręce nogi ,klatę ,to na tyle, a jeśli mam gdzieś byki to przepraszam najmocniej :3
Po pierwsze: Oczywiście że wolno, tylko że truizmy mają do siebie to iż tak naprawdę nie udowadniają niczego, a przynajmniej tak jest w przypadku tego który zastosowałeś. Stwierdzenie "facet jest facetem" według mnie nie jest dowodem na to że facet nie powinien zajmować się poprawianiem własnego wyglądu, a jedynie oklepanym powiedzonkiem facetów macho. Według mojej opinii ten truizm może być dowodem co najwyżej na to że facet ma penisa, bo przecież "facet jest facetem", i z tym nie będę dyskutował.
Po drugie: Oczywiście mój komentarz dotyczący Twojego błędu nie wynikał z troski o twoją pisownię, bo Twoją polonistką nie jestem, a raczej z czystej złośliwości. A więc, jeżeli poczułeś się tak straszliwie zraniony moją złośliwością to przepraszam. Aczkolwiek odgryzłeś mi się więc chyba jesteśmy kwita.
A co do "makaronizmów", jak je raczyłeś nazwać, to nie widzę w ich stosowaniu nic złego ani błędnego. Nie rozumiem co Ci w nich przeszkadza, ale ja lubię je stosować i nie zamierzam zmieniać swojego nawyku.
Po drugie: Oczywiście mój komentarz dotyczący Twojego błędu nie wynikał z troski o twoją pisownię, bo Twoją polonistką nie jestem, a raczej z czystej złośliwości. A więc, jeżeli poczułeś się tak straszliwie zraniony moją złośliwością to przepraszam. Aczkolwiek odgryzłeś mi się więc chyba jesteśmy kwita.
A co do "makaronizmów", jak je raczyłeś nazwać, to nie widzę w ich stosowaniu nic złego ani błędnego. Nie rozumiem co Ci w nich przeszkadza, ale ja lubię je stosować i nie zamierzam zmieniać swojego nawyku.
Do purysty jeszcze ci niestety daleko. Przesadnie dużo używasz makaronizmów, a i interpunkcja niezbyt się udaje.
Po pierwsze: co z tego, że to truizm? To już, w twoim mniemaniu, nie wolno używać oczywistych stwierdzeń, o których przecież i tak większość (a przynajmniej część) zapomina, kreując się na kobietki?
Po drugie: nie mówię tu o śmierdzeniu potem, wydaje mi się, że już te czasy minęły i każdy facet bierze prysznic przynajmniej raz dziennie. A to, czy chce mieć piękne psemka, wygolone nogi i zero zmarszczek zwykle nie jest jego wyborem, ale modą narzuconą przez firmy produkujące kosmetki, gazetki, w których pokazują wypindrowanych kolesi (i kobiety) i to zwykle po obróbce graficznej.
Po trzecie: jak to cię tak razi, to zamknij oczy; moją polonistką nie jesteś i nie będziesz, nie prosiłem o porady językowe, a poprawianie kogoś bez jego wyraźnej prośby jest nietaktowne.
Po drugie: nie mówię tu o śmierdzeniu potem, wydaje mi się, że już te czasy minęły i każdy facet bierze prysznic przynajmniej raz dziennie. A to, czy chce mieć piękne psemka, wygolone nogi i zero zmarszczek zwykle nie jest jego wyborem, ale modą narzuconą przez firmy produkujące kosmetki, gazetki, w których pokazują wypindrowanych kolesi (i kobiety) i to zwykle po obróbce graficznej.
Po trzecie: jak to cię tak razi, to zamknij oczy; moją polonistką nie jesteś i nie będziesz, nie prosiłem o porady językowe, a poprawianie kogoś bez jego wyraźnej prośby jest nietaktowne.
zgadzam sie.. :) .... jezeli facet lubi sobie smierdziec wczorajszym potem.... jego sprawa... Mowienie "facet powinien byc facetem" stal sie wygodna wymowka dla lenia - POPROSTU!... Pomijam kwestje owlosienia... bo to okurat mnie kreci... :D oczywiscie bez przesady ...
Ośmielę się nie zgodzić. Primo - stwierdzenie "facet to facet" jest truizmem, i jest strasznie wyświechtane, uparcie wpajane młodym mężczyznom już od lat najmłodszych zupełnie tak jakby był to jakiś ostateczny argument udowadniający cokolwiek.
secundo - każdy facet powinien sam decydować o tym czym powinien (a przede wszystkim czym CHCIAŁBY) się interesować a czym nie, jeżeli dbanie o swój wygląd poprawi mu humor i samopoczucie to nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie.
Tertio - jeżeli już to nie "ramieniach" a "ramionach", niech będzie że jestem purystą ale to razi.
secundo - każdy facet powinien sam decydować o tym czym powinien (a przede wszystkim czym CHCIAŁBY) się interesować a czym nie, jeżeli dbanie o swój wygląd poprawi mu humor i samopoczucie to nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie.
Tertio - jeżeli już to nie "ramieniach" a "ramionach", niech będzie że jestem purystą ale to razi.
strony: 1 2












0
0


















