no więc i na innej stronie można poczuć dyskryminację,zaznaczajcie zatem artykuły które kierowane sa tylko do płci męskiej , choć sam tekst jest odnośną do całej społeczności to ON! aż razi, a tak walczycie...
Pisze niby ze po rozstaniu sie z partnerem po polowie miesiecy bycia z soba, ja potym jak odeszla moja ukochana osoba dlugo nie moglem zapomniec poniewaz czesto sie odzywala i chiala wracacale miala tak 2dni checi szarpala mojimi uczuciami.Logicznie myslac nie mogla zapomniec o mnie, gdy od ostatniego niby powrotu po miesciacu poznala nowego faceta, czy jest realne ze tak sybko zapomniala o mnie?? moze mi ktos napiszcze co o tym sadzi.A jezeli chodzi o sam fakt bycia siglem to nie narzekam bo czuje teraz wolnosc bez ograniczen
artykuł prosty, ale bardzo przyjemny. wiele z tego co jest w nim umieszczone jest prawda, przynajmniej w moim przypadku. czasami jednak jest tak, ze czlowiek radzac sobie naprawde przyzwoicie z dnia na dzien, miesiaca na miesiac, bedac singlem, moze, ba - nawet ma prawo, poczuc tesknote do wspoldzielenia z kims chocby paru momentow. nie mowiac juz o wspolnym budowaniu i nabieraniu poczucia wartosci przy drugiej osobie.
pozdrawiam
pozdrawiam
może i racja z tym byciem singlem...
u mnie właśnie mija połowa czasu z ostatniego związku i chyba samotność powoli dokucza...
ale nic na siłę, samo się znajdzie...
:)
u mnie właśnie mija połowa czasu z ostatniego związku i chyba samotność powoli dokucza...
ale nic na siłę, samo się znajdzie...
:)
To nie jest tak, że każdy potrzebuje związku. Niektórym samotność wystarcza, ewentualnie mają problemy z wiązaniem się/ oddaniem części swojego prywatnego życia.
Ale artykuł niezły, pozytywny taki, a zatem potrzebny.
Ale artykuł niezły, pozytywny taki, a zatem potrzebny.
fajny artykuł jeszcze fajniejsze komentarze
a tak wogole to wszystkie michały które poznałem są głupie :-P
a tak wogole to wszystkie michały które poznałem są głupie :-P
no jestem zaskoczony tematem...i powiem szczerze,że już wkrótce pojawią się moje nowe artykuły które kiedyś pisałem, ale powiem szczerze,że temat całkiem niezły. pozdrawiam wszystkich. charlie
P.S. Bycie singlem jest wspaniałe ale bycie z związku bardziej pożyteczne...
P.S. Bycie singlem jest wspaniałe ale bycie z związku bardziej pożyteczne...
całkowicie się zgadzam, tylko szkoda że tak trudno znaleźć kogoś porządnego, tak trudno zaufać. ja obecnie żyję sam, nie jest mi z tym jakoś strasznie źle ale sto razy wolałbym być z kimś. Móc sie przytulić do tego jedynego, wspólnie spędzać czas, wychodzić na spacery, oglądać filmy itp. jedank nie do końca akceptuję jeszcze swoją orientację, co skutecznie trzyma mnie z daleka od kontaktów z ludzmi ze środowiska, ale również uniemożliwia poznanie kogoś.
smutne trochę to moje życie w pojedynkę...
smutne trochę to moje życie w pojedynkę...
każdemu pasuje co innego - jedni są stworzeni do życia samemu inni nie. Ja do pierwszego. Jak dotąd. I nie marudzę. I litości, nie sugerujcie że fakt homoseksualizmu zwalnia was z uznawania jakichkolwiek praw/norm społecznych/kulturowych. Może w innej kulturze poligamia jest jak najbardziej Si, ale nasza kształtuje nas w stronę monogamii (co nie znaczy że każdy musi się dać) NIEZALEŻNIE od tego jaką mamy orientację. Na marginesie, tak samo kształtuje nas na bycie w zwiazku, ale nareszcie coraz żadziej zdarzają się zwiazki z rozsądku. tysiąc razy wolę samotność niż to.











0
0






















