a ja chcę docenić cytat z Turowicza. Dotarcie do tego tekstu na pewno wymagało więcej wysiłku niż cyatcja z Wikipedii. Sam choć doceniam dobry ubiór, to przyznaję że nie mam środków i warunków by się nosić modnie, i na codzień nie zwracam na takie rzeczy uwagi.
A dwie ostatnie fotografie ilustrujące tekst także niezbicie dowodzą że najpiękniejsze jest ludzkie (męskie...) ciało, bez żadnych dodatków odzieżowych, modnych bądź nie.
Wydaje mi się że widziałem migawki z pogrzebu Yves Saint Laurenta w Polskiej TV - zwróciły moją uwagę, bo była to mała uroczystość artystyczno-liturgiczna (w kościele katolickim) z udziałem władz państwowych. W Polsce rzecz chyba nie do pomyślenia by z taką pompą odprawić katolicki pogrzeb żyjącemu otwarcie gejowi...
A dwie ostatnie fotografie ilustrujące tekst także niezbicie dowodzą że najpiękniejsze jest ludzkie (męskie...) ciało, bez żadnych dodatków odzieżowych, modnych bądź nie.
Wydaje mi się że widziałem migawki z pogrzebu Yves Saint Laurenta w Polskiej TV - zwróciły moją uwagę, bo była to mała uroczystość artystyczno-liturgiczna (w kościele katolickim) z udziałem władz państwowych. W Polsce rzecz chyba nie do pomyślenia by z taką pompą odprawić katolicki pogrzeb żyjącemu otwarcie gejowi...
mieczyk:
zgadzam się :)
I poprzestańmy na tym, że ten artykuł ma zadanie popularyzatorskie (prawdopodobnie IS nie ma kasy, żeby płacić autorom za wymagające riserczu artykuły, a ludzie, którzy umieją pisać, albo chcą za to otrzymywać stosowne wynagrodzenie, albo robią to dla "potomności";)
zgadzam się :)
I poprzestańmy na tym, że ten artykuł ma zadanie popularyzatorskie (prawdopodobnie IS nie ma kasy, żeby płacić autorom za wymagające riserczu artykuły, a ludzie, którzy umieją pisać, albo chcą za to otrzymywać stosowne wynagrodzenie, albo robią to dla "potomności";)
Jasne, że najlepiej byłoby cytować Science albo Nature (a w tym przypadku może raczej Vogue'a), bo takie cytowania najlepiej wyglądają, a artykuł powyżej jest dla mnie rodzajem patchworku - cytat z Turowicza (w Polsce każdy artykuł o Saint Laurencie się nim rozpoczyna) dwa pasaże z wiki i kilka akapitów, z których ten 'kto wie' nie dowie się niczego, a ten 'kto nie wie' - też się niczego nie dowie;). W każdym razie bardziej mi przeszkadza w tekście powyżej brak inwencji autora niż powoływanie się na wikipedię (dość zresztą niedokładne, jako że przedstawione przez autora zdjęcia z męskich kolekcji to już - przynajmniej na moje oko, ale nie mam siły tego sprawdzać - projekty nie YSL, a Stefano Pilatiego, który jest od kilku lat dyrektorem artystycznym YSL) ;). Tak czy inaczej, popularyzacja postaci Saint Laurenta zasługuje na pochwałę;PP.
fahrenheit32:
Wiesz, tak naprawdę, to jest trochę taka "zbijka": bo w ogólności cały "przemysł bibliograficzny" jest godny obśmiania (w wielu przypadkach chodzi tylko o uzyskanie/podniesienie wiarygodności - i autor tego szkicu by ją osiągnął, gdyby zamiast pisania "wikipedia", podał te źródła, z których korzystał autor artykułu na wikipedii. A swoją drogą podniosłem te kwestię jako kuriozum, zmianę w nawykach odnoszenia się. Inną sprawa, że pisanie szkicu na podstawie samej wikipedii is just not enough.;).
Hm, jeśli wolno się wtrącić, to artykuł nie traktuje o metodach leczenia nowotworów, ale jest szkicem przybliżającym postać projektanta mody na portalu internetowym, a nie w pracy naukowej; natomiast same cytaty z wikipedii mają swoje źródła - ten o pogrzebie w artykułach, które ukazywały się w gazetach w czerwcu 2008 (umieszczony w odnośnikach), natomiast ten o terapii - w którejś z biografii YSL (tutaj autor hasła w wikipedii nie podał już niestety źródła).
Wiesz, tak naprawdę, to jest trochę taka "zbijka": bo w ogólności cały "przemysł bibliograficzny" jest godny obśmiania (w wielu przypadkach chodzi tylko o uzyskanie/podniesienie wiarygodności - i autor tego szkicu by ją osiągnął, gdyby zamiast pisania "wikipedia", podał te źródła, z których korzystał autor artykułu na wikipedii. A swoją drogą podniosłem te kwestię jako kuriozum, zmianę w nawykach odnoszenia się. Inną sprawa, że pisanie szkicu na podstawie samej wikipedii is just not enough.;).
Hm, jeśli wolno się wtrącić, to artykuł nie traktuje o metodach leczenia nowotworów, ale jest szkicem przybliżającym postać projektanta mody na portalu internetowym, a nie w pracy naukowej; natomiast same cytaty z wikipedii mają swoje źródła - ten o pogrzebie w artykułach, które ukazywały się w gazetach w czerwcu 2008 (umieszczony w odnośnikach), natomiast ten o terapii - w którejś z biografii YSL (tutaj autor hasła w wikipedii nie podał już niestety źródła).
mikimik:
Ależ i ja nagminnie korzystam, czasem może zbyt niekrytycznie, i wiele razy mi wikipedia pomogła - tylko nie napisałbym nigdy artykułu czy eseju, w którym ją cytuję (i z tego co wiem nikt "poważny" też by tego nie zrobił:)
Uczniowie może tak, ale poza szkołą wikipedia króluje jako źródło szybkodostepnej wiedzy, albo tez 'wiedzy' :)
Ależ i ja nagminnie korzystam, czasem może zbyt niekrytycznie, i wiele razy mi wikipedia pomogła - tylko nie napisałbym nigdy artykułu czy eseju, w którym ją cytuję (i z tego co wiem nikt "poważny" też by tego nie zrobił:)
... Ale kiedy to się stało, że wikipedia stała się cytowalnym źródłem? Mnie się wydawało, że za ściąganie z wikipedii uczniowie dostają po łapach. ...
Uczniowie może tak, ale poza szkołą wikipedia króluje jako źródło szybkodostepnej wiedzy, albo tez 'wiedzy' :)
Uczniowie może tak, ale poza szkołą wikipedia króluje jako źródło szybkodostepnej wiedzy, albo tez 'wiedzy' :)
Za motto - Nagroda Pulitzera. Za resztę, osobiście dziękuję, bo ta dziedzina jest mi obca (nie będę się przypieprzał do wykonania). Ale kiedy to się stało, że wikipedia stała się cytowalnym źródłem? Mnie się wydawało, że za ściąganie z wikipedii uczniowie dostają po łapach.;>
Wszystko pięknie, tylko kim na bogów jest Christian Paris? (I przypisywanie YSL początków rewolucji w modzie damskiej to jednak, jak dla mnie, pewna hiperbolizacja, gdyby nie Jeanne Lanvin, Coco Chanel i Jean Patou nie byłoby pewnie Saint Laurenta.)
strony: 1 2























0
0





















