Zgadzam się z wnioskami Jacka Kochanowskiego totalnie!Znam dziewczynę , która od kilku lat mieszka i studiuje w jednym z naszych miast uniwersyteckich i od lat wynajmuje - z kilkoma innymi osobami - duze mieszkanie, i od początku takiego wspólnego gospodarowania nie ukrywa faktu bycia lesbijką. I o dziwo, jej współlokatorki, a także i współlokatorzy, wbrew moim ogromnym obawom jakie miałam na początku, przechodzą nad tym do porządku dziennego! Wydaje mi się, że - tak jak twierdzi pan Jacek Kochanowski- gdyby większa ilość osób znała osobiście geja lub lesbijkę, wzrosłaby u nas tolerancja. Z drugiej jednak strony, nie wiem jakby to wyglądało w małych społecznościach, np. małych miasteczkach!? Czy ta otwartość i tolerancja byłaby i tam możliwa? l.












0
0


















