kandydat w wyborach Prezydenta Rzeczpospolitej 2010
(c) wikipedia
(ur. 18 czerwca 1949 r. W Warszawie) – doktor nauk prawnych, twórca takich partii jak Porozumienie Centrum oraz Prawo i Sprawiedliwość, senator I kadencji, poseł na Sejm I, III, IV, V i VI kadencji, od 10 lipca 2006 roku do 16 listopada 2007 Prezes Rady Ministrów.
Urodził się i wychował na warszawskim Żoliborzu, jego ojciec był żołnierzem Armii Krajowej, brał udział w powstaniu warszawskim. Matka – Jadwiga, z którą mieszka, ukończyła filologię polską.
Ukończył Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim, z tytułem naukowym doktora. W 1980 roku został członkiem "Solidarności", aktywnie uczestniczył w życiu opozycyjnym w PRL-u, chociaż w stanie wojennym nie został internowany. W obradach "okrągłego stołu" uczestniczył w podzespole ds. reform politycznych. W latach 1989-1990 był redaktorem naczelnym "Tygodnika Solidarność", do 1991 roku sprawował funkcję ministra stanu, szefa kancelarii prezydenta Lecha Wałęsa, z której odszedł po konflikcie Porozumienia Centrum z Wałęsą.
W 2005 roku jego partia – Prawo i Sprawiedliwość – wygrała wybory parlamentarne, a sam Kaczyński uzyskał najlepszy poselski wynik indywidualny, otrzymując 171 129 głosów w okręgu warszawskim.
Jarosław Kaczyński stworzył pojęcie "łże-elity", jego polityka nacechowana jest hasłem "walki z układem", swoich oponentów politycznych przyrównywał do ZOMO. Swego czasu zasugerował, że w polskim rządzie są homoseksualiści, i to nawet po prawej stronie. Przeciwnik "promowania homoseksualizmu w szkołach" oraz małżeństw jednopłciowych. Zapewnia, że jest tolerancyjny wobec homoseksualności.
Poparcie dla "homomałżeństw": NIE
Poparcie dla związków partnerskich: NIE
Poparcie dla "homoadopcji": NIE
Powiedział:
"Jest zupełnie oczywiste - homoseksualista nie powinien być nauczycielem. Natomiast w żadnym razie nie wypowiadamy się za tym, żeby homoseksualistów prześladować."
2005 http://wiadomosci.wp(...)sc.html?ticaid=1a2d4
"Jeżeli chodzi o kwestie gejowskie to ja wielokrotnie mówiłem, że jestem za tolerancją i powtarzam jeszcze raz, że kwestia nietolerancji wobec homoseksualistów to nie jest po prostu polski problem, bo to nie jest polska tradycja.W Polsce już kodeks z trzydziestego drugiego roku zniósł odpowiedzialność karną za stosunki homoseksualne. (...) Ja nie przypominam też sobie jakiś prześladowań homoseksualistów, większych niż innych, w okresie PRL-u, ja mówię większych niż innych grup w PRL-u (...)"
2007 http://www.youtube.c(...)/watch?v=ia1t4DoOSlw
O legalizacji związków jednopłciowych:
"Wykluczam jakąkolwiek dyskryminację osób homoseksualnych. Ich życie intymne jest ich prywatna sprawą, które powinno być poza ingerencją państwa i osób trzecich. Jeżeli natomiast przez "legalizację" rozumieć rejestrowanie par homoseksualnych w urzędach i przyznawanie im praw, jakie ma małżeństwo, to nie widzę uzasadnienia."
2010 http://www.tvn24.pl/(...)henia,wiadomosc.html
A dla mnie ten człowiek nie jest odpowiednim kandydatem dlatego że jest rzekomo przeciwny gejom i lesbijkom, ale dlatego, że to kłamca, oszczerca, hipokryta, ksenofob i człowiek pozbawiony godności osobistej - nie muszę przypominać ilekroć deklarował jedno, a robił coś z goła innego i to wystarczający powód, by okienko przy nazwisku tego Pana nie zaznało tuszu z mojego długopisu - to tyle z mojej strony...
P.S. Czy naprawdę nie ma ciekawszych tematów w naszym środowisku i w naszej sytuacji, aniżeli kwestie "małżeństw", adopcji dzieci przez ludzi homoseksualnych? Rozumiem - dziedziczenie, wspólne rozliczanie z podatku, odwiedziny szpitalne, ale czy my naprawdę nie mamy większych bolączek? Jak choćby brak edukacji na temat różnic w ludzkich seksualnościach psychoseksualnych.
"Wykluczam jakąkolwiek dyskryminację osób homoseksualnych. Ich życie intymne jest ich prywatna sprawą, które powinno być poza ingerencją państwa i osób trzecich. Jeżeli natomiast przez "legalizację" rozumieć rejestrowanie par homoseksualnych w urzędach i przyznawanie im praw, jakie ma małżeństwo, to nie widzę uzasadnienia."
czyli mam chodzic kanalami,a na dowcipy rodziny,kiedy maz ( czesc rodziny wie,czesc sie nigdy nie dowie) odpowiadac,ze ... juz mam zone,ale slubu z nia nie wezme,wiec jak im nie pasuje na karte rowerowa,to meza moga sobie sami szukac pod warunkiem,ze nie sa tej samej plci ? :D
oj jarek,chlopie,przeciez oboje lubimy koty,nie? moze pogadaj ze swoim to ci przedstawi swiat z nieco innej perspektywy ;)
ps.zaczynam lubic wtracac swoje 3 grosze o niektorych kandydatach,ale gdybym miala sie z nimi potyczkowac slownie,chyba by mi para tylna czescia ciala wychodzila :D