Przystojny brazylijski piłkarz, który właśnie wyszedł z kontuzji, która zagrażała jego dalszej karierze, omyłkowo chciał skorzystać z usług transwestytów-prostytutek. Przywiózł je (a właściwie ich) ze sobą do Rio de Janeiro z klubu nocnego. Jednak gdy w pokoju hotelowym zorientował się, że są to mężczyźni zaoferował im pieniądze i poprosił żeby wyszli. Dwóch przystało na propozycję snajpera AC Milan, ale trzeci zażądał dodatkowych pieniędzy "za dyskrecję".
Według ustaleń policji piłkarz opuścił klub nocy z dziewczynami na telefon, lecz - gdy się zorientował - zaoferował każdemu ok 300 funtów za opuszczenie pokoju. Dwóch się zgodziło, jednak trzeci, Andre Luis Ribeiro Albertino, - wg twierdzeń Ronaldo - zażądał jeszcze 15 000 funtów. Andre, który woli być nazywany Andreą utrzymuje, że ma rachunek potwierdzający zamówienie przez Ronaldo trzech transwestytów na niedzielną noc. Twierdzi również , że 31-letni piłkarz brał narkotyki.
Napastnik reprezentacji Brazylii winą za swoje "przeoczenie" obarczył niedawno przebytą kontuzję kolana. "Ronaldo powiedział, że przechodzi obecnie trudny okres i przeżywa pewne problemy psychologiczne" - powiedział szef tamtejszej policji, Carlos Augusto Nogueira Pinto.
Psychologiczne czy wzrokowe? - należałoby zapytać.
ak
na podstawie: The Sun
Dodano: 30. kwietnia 2008