To jest powtarzanie pseudoprawicowej propagandy. Odpowiednie badania byly, i dzieci z rodzin homo niczym znaczacym sie nie roznia. Poza tym ze wystepuje nieznacznie wyzszy poziom tolerancji, inteligencji, asertywnosci i samooceny. Proporcje orientacji homo/hetero/bi/a sa wsrod nich identyczne jak wsrod dzieci rodzin hetero.
Ów rzecznik opowiedział się przeciwko metodzie in vitro dla par żeńskich homoseksualnych, więc tylko pośrednio przeciw homoseksualistom. Jest to pewien rodziaj dyskryminacji naturalnie, ale bądźmy szczerzy - nawet wśród środowiska LGBTQ jest wiele osób sprzeciwiających się takim modelom rodziny. I tutaj pragnę podkreślić, że ja do takowych nie należę. Nie przekreślałbym jednak po tej wypowiedzi rzecznika w pełni.
Zresztą dotowanie in vitro parom homoseksualnym pociągnie za sobą dyskryminację gejów na korzyść lesbijek. Chyba, że koledzy mają jakiś pomysł na zostanie zapłodnionymi :D :D :D.
Jakieś nowe prawo obywatelskie stworzono? Prawo do posiadania dziecka ze szkiełka? Państwo nie powinno NIKOMU NICZEGO dotować, natomiast konieczna jest "ustawa bioetyczna" zapobiegająca nadużyciom w gospodarowaniu materiałem "rozrodczym". I niech ten kogo stać sobie korzysta.
A ja wolałbym, żeby p. rzecznik zaapelował o obniżenie podatków. Im mniej funkcji państwo będzie spełniać, tym mniej będziemy dyskryminowani, niezależnie od społecznej homofobii. To chyba proste.
A ja wolałbym, żeby p. rzecznik zaapelował o obniżenie podatków. Im mniej funkcji państwo będzie spełniać, tym mniej będziemy dyskryminowani, niezależnie od społecznej homofobii. To chyba proste.
Nie, postawa rzecznika nie jest prawidłowa. Swoje prywatne poglądy i uprzedzenia powinien zostawić w domu, a swój urząd jest winny pełnić obiektywnie, traktując wszystkich obywateli (których ma być rzecznikiem!) tak samo.
Z tematu zapłodnienia in vitro gładko przeskakujesz do kwestii adopcji. Piszesz, że "nie wiemy, czy dziecko otrzyma to, co powinno" będąc wychowywane przez parę jednopłciową. Może i nie wiemy, ale wiemy coraz więcej - wszak w takich związkach - nawet w Polsce - wychowywanych jest tysiące dzieciaków. Jeszcze większa liczba dzieci wychowana jest w rodzinach, które mocno odbiegają od tego idealnego wzorca zakładającego "mama + tata" - mamy więc samotnych rodziców, mamy sytuacje, gdy jeden z rodziców wyjechał, mamy wychowywanie przez np. mamę i babcię - i jeszcze inne konfiguracje. I jakoś dobrze jest.
Nie można generalizować, bo każdy przypadek jest inny. I prawo adopcyjne to zakłada - każdy przypadek adopcji jest osobno i wnikliwie analizowany. To, że do ośrodka adopcyjnego zgłasza się np. bezdzietne małżeństwo, nie znaczy jeszcze, że oni adoptują dziecko.
Tak jest, było i będzie - bo dobro dziecka jest najważniejsze w takiej sytuacji. A nam chodzi o to, by przestano uważać fakt posiadania takiej a nie innej orientacji psychoseksualnej za argument, który na wejściu dyskwalifikuje.
I nie rozumiem, dlaczego pisząc o rodzinach tworzonych przez jednopłciowych partnerów lub partnerki, bierzesz słowo 'rodzina' w cudzysłów. Czyżbyś - sam będąc gejem, jak sądzę z treści Twojego profilu - uważał nas, ludzi homoseksualnych, za niezdolnych do stworzenia rodziny?
A wracając do in vitro - dostęp do tej metody powinien być równy dla wszystkich, którzy jej potrzebują. Wbrew pozorom bardzo niedaleko od stwierdzenia "in vitro tylko dla małżeństw" jest do "dzieci tylko dla małżeństw". Dzielenie ludzi wg kryterium stanu cywilnego jest kretyństwem - bo co tak naprawdę w tej sytuacji gwarantuje wykonanie czynności administracyjnej, jaką jest wstąpienie w związek małżeński?. Że dziecko będzie miało pozytywne wzorce? Nie żartujmy.
Państwo i jego urzędnicy nie mają prawa tak głęboko ingerować w życie swoich obywateli.
Z tematu zapłodnienia in vitro gładko przeskakujesz do kwestii adopcji. Piszesz, że "nie wiemy, czy dziecko otrzyma to, co powinno" będąc wychowywane przez parę jednopłciową. Może i nie wiemy, ale wiemy coraz więcej - wszak w takich związkach - nawet w Polsce - wychowywanych jest tysiące dzieciaków. Jeszcze większa liczba dzieci wychowana jest w rodzinach, które mocno odbiegają od tego idealnego wzorca zakładającego "mama + tata" - mamy więc samotnych rodziców, mamy sytuacje, gdy jeden z rodziców wyjechał, mamy wychowywanie przez np. mamę i babcię - i jeszcze inne konfiguracje. I jakoś dobrze jest.
Nie można generalizować, bo każdy przypadek jest inny. I prawo adopcyjne to zakłada - każdy przypadek adopcji jest osobno i wnikliwie analizowany. To, że do ośrodka adopcyjnego zgłasza się np. bezdzietne małżeństwo, nie znaczy jeszcze, że oni adoptują dziecko.
Tak jest, było i będzie - bo dobro dziecka jest najważniejsze w takiej sytuacji. A nam chodzi o to, by przestano uważać fakt posiadania takiej a nie innej orientacji psychoseksualnej za argument, który na wejściu dyskwalifikuje.
I nie rozumiem, dlaczego pisząc o rodzinach tworzonych przez jednopłciowych partnerów lub partnerki, bierzesz słowo 'rodzina' w cudzysłów. Czyżbyś - sam będąc gejem, jak sądzę z treści Twojego profilu - uważał nas, ludzi homoseksualnych, za niezdolnych do stworzenia rodziny?
A wracając do in vitro - dostęp do tej metody powinien być równy dla wszystkich, którzy jej potrzebują. Wbrew pozorom bardzo niedaleko od stwierdzenia "in vitro tylko dla małżeństw" jest do "dzieci tylko dla małżeństw". Dzielenie ludzi wg kryterium stanu cywilnego jest kretyństwem - bo co tak naprawdę w tej sytuacji gwarantuje wykonanie czynności administracyjnej, jaką jest wstąpienie w związek małżeński?. Że dziecko będzie miało pozytywne wzorce? Nie żartujmy.
Państwo i jego urzędnicy nie mają prawa tak głęboko ingerować w życie swoich obywateli.
Postawa Rzecznika Praw Obywatelskich Profesora Janusza Kochanowskiego jest jak najbardziej prawidłowa. To tak samo jak z adopcją dzieci przez pary homoseksualne. Ponieważ nie wiemy do końca czy w takiej "rodzinie" dzieci otrzyma to co otrzymać powinno, w sensie wzorce od obojaga rodziców i sprawa jest niezwykle kontrowersyjna i nie powinno się zapominać o nierozwiązaniu tego problemu zabierając sie za inne sprawy, w tym przypadku zabiegi zapłodnienia in-vitro. Ta wypowiedź nie jest homofobiczna i nie róbcie tutaj szopki bo tu chodzi o zwykłą prawniczą odpowiedzialnosć!











0
0






















