Nie rozumiem dlaczego niby otwarci geje mieli by armie demoralizować. Chyba na tej samej zasadzie jak związki heteroseksualne. Gej patriota też powinien mieć prawo walczyć za ojczyznę, a jednocześnie posiadać jakieś życie prywatne.
Ech, lewica chce rozwalić kolejną instytucję, tylko że tym razem to nie jest zabawne. W Danii powstały związki zawodowe żołnierzy (sic!), które wywalczyły sobie prawo do natychmiastowej kapitulacji w wypadku wojny :D.
Tutaj mamy do czynienia z podobnym problemem. Wojsko składa się w większości z heteroseksualistów. Ich obowiązkiem jest obrona nas wszystkich. Aby mogli go spełniać, konieczna jest bezwzględna dyscyplina i możliwie wysoki komfort psychiczny. Obecność otwartych homoseksualistów w wojsku niszczy jedno i drugie, podobnie jak np. parytety płciowe destrukcyjnie wpływają na jakość polityki kadrowej.
W naszym wspólnym obywatelskim interesie - nie demoralizujmy armii, może się jeszcze przydać!
Tutaj mamy do czynienia z podobnym problemem. Wojsko składa się w większości z heteroseksualistów. Ich obowiązkiem jest obrona nas wszystkich. Aby mogli go spełniać, konieczna jest bezwzględna dyscyplina i możliwie wysoki komfort psychiczny. Obecność otwartych homoseksualistów w wojsku niszczy jedno i drugie, podobnie jak np. parytety płciowe destrukcyjnie wpływają na jakość polityki kadrowej.
W naszym wspólnym obywatelskim interesie - nie demoralizujmy armii, może się jeszcze przydać!











0
0























