Po pierwsze. Fajnie, że Unia w końcu chce coś z tym zrobić :)
Po drugie. W Polsce jest takie prawo, że ustawa nie wejdzie w życie jeśli nie zostanie Ratyfikowana przez prezydenta. Prawa Unii Europejskiej to Ustawy międzynarodowe, które wymagają ratyfikacji . A Ratyfikacji dokonuje Prezydent, a w niektórych przypadkach sejm
Po drugie. W Polsce jest takie prawo, że ustawa nie wejdzie w życie jeśli nie zostanie Ratyfikowana przez prezydenta. Prawa Unii Europejskiej to Ustawy międzynarodowe, które wymagają ratyfikacji . A Ratyfikacji dokonuje Prezydent, a w niektórych przypadkach sejm
Nie sądzę, żeby to przeforsowali. Ale dobrze, że o tym mówią. Pewnie niejeden katol się zadławił przy obiedzie, gdy usłyszał o tym z mediów.
Ps. Krach na giełdzie; za chwilę pedały z Polski zaczną się legalnie parować... niech jeszcze papież umaluje się do homilii karminową szminką, a kula ziemska zacznie obracać w drugą stronę.
Ps. Krach na giełdzie; za chwilę pedały z Polski zaczną się legalnie parować... niech jeszcze papież umaluje się do homilii karminową szminką, a kula ziemska zacznie obracać w drugą stronę.
Bardzo dobrze!
W końcu jakaś sensowna inicjatywa
kiedy równouprawnienie i prawa człowieka nie
pozostają tylko na papierze!
Polscy parlamentarzyści powinni teraz mieć
strach i wściekłość w oczach - dobrze im tak,
nie chcą i nie potrafią dostrzec trendów w
społęczeństwach XXI wieku, niech UE zrobi trochę dyscypliny.
Dzien papieski ma się zdaje mało wspólnego
z całym zdarzeniem - to marny kontrargument.
Szczerze miałem nadzieję, że UE zajmie się
własnie w końcu tą kwestią.
W końcu jakaś sensowna inicjatywa
kiedy równouprawnienie i prawa człowieka nie
pozostają tylko na papierze!
Polscy parlamentarzyści powinni teraz mieć
strach i wściekłość w oczach - dobrze im tak,
nie chcą i nie potrafią dostrzec trendów w
społęczeństwach XXI wieku, niech UE zrobi trochę dyscypliny.
Dzien papieski ma się zdaje mało wspólnego
z całym zdarzeniem - to marny kontrargument.
Szczerze miałem nadzieję, że UE zajmie się
własnie w końcu tą kwestią.
Nie tak prędko. To tylko coś w rodzaju uchwały. Żeby stało się obowiązującym prawem, z inicjatywą ustawodawczą musiałaby wystąpić Komisja Europejska, a odpowiednia dyrektywa musiałaby być przyjęta przez Radę Ministrów UE. Nie jestem tylko pewien, czy jednomyślnie (wtedy Polska mogłaby sama zawetować), czy większością kwalifikowaną (wtedy musiałaby się znaleźć mniejszość blokująca).











0
0






















