"Ofiara" w Klubie Filmowym LGBT

Zapraszają Bartosz Żurawiecki i Mariusz Kurc

Prawdziwy rarytas! W Klubie Filmowym LGBT pokażemy pierwszy anglojęzyczny film, w którym padło z ekranu słowo "homoseksualista". Pierwszy otwarcie podejmujący tematykę homoseksualizmu.

Bohaterem nakręconej w 1961 roku "Ofiary" ("Victim") jest adwokat, Melville Far, ukrywający się gej. Podąża on tropem szantażysty, który obrał sobie za cel mężczyzn hołdujących - jak napisał Oscar Wilde - "miłości, która nie śmie wypowiedzieć swego imienia".

 


Przypomnijmy - film powstał w czasach, gdy "akty sodomii" były w Wielkiej Brytanii zakazane. Otworzył publiczną debatą na temat homoseksualizmu, a ta doprowadziła sześć lat później do wykreślenia z kodeksu kar za jednopłciowe stosunki seksualne między dorosłymi osobami. Reżyserem "Victim" był Basil Dearden, w Melville'a wcielił się zaś wybitny angielski aktor, Dirk Bogarde. Przyjęcie tej roli było obarczone dużym ryzykiem - kilku innych aktorów odmówiło jej zagrania w obawie o swoje kariery, ponadto Bogarde cieszył się wówczas sporą popularnością dzięki rolom w lekkich komedyjkach. Opłaciło się - aktor otrzymał za występ w "Ofierze" nominację do nagrody BAFTY i przestał był kojarzony z filmową konfekcją. Dziesięć lat później zagrał kolejnego bohatera z homoseksualnymi inklinacjami - Gustava von Aschenbacha w "Śmierci w Wenecji" Luchina Viscontiego. Co ciekawe, Bogarde bardzo długo publicznie zaprzeczał, że sam jest gejem. Dopiero pod koniec życia (zmarł w 1999 roku) przyznał, iż tworzył wieloletni związek ze swoim menadżerem, Anthonym Forwoodem.

Film zostanie pokazy w wersji oryginalnej z polskimi napisami. Trwa 96 minut.

Po projekcji zapraszamy na dyskusję.

Film pokażemy we wtorek, 24 marca 2009 r. o godz. 18.00. w siedzibie Krytyki Politycznej w Warszawie przy ul. Chmielnej 26/19 (III klatka, domofon: 319). Wstęp wolny. Zapraszamy!

Prowadzenie: Bartosz Żurawiecki i Mariusz Kurc


Dodano: 20. marca 2009
 


podoba mi się nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


gadaman (26) 3city/ Kwidzyn   2009.03.20 16:57
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
A mi szkoda takich osób. Tak jak ten aktor - pod koniec życia przyznał się do swojego związku. Dlatego ja przyznałem się w wieku 21 lat. Żeby pod koniec swojego życia nie żałować i nie wyznać tego na łożu śmierci!
Nie zamierzam marnować swojego życia na ukrywanie czy to się komuś podoba czy nie. Namawiam do tego wszystkich! Nie traćcie życia - bo jest zbyt krótkie
 

Ostatnie newsy 


Protest: TVN24, Wyborcza, UM o Marszu w Krakowie Rozpowszechnianie nieprawdy? O krakowskim feminizmie u Grodzkiej Jutro kolejne spotkanie "U Grodzkiej na Brackiej" Pilne: druga ustawa w Sejmie! Ustawa o umowie związku partnerskiego złożona do laski marszałkowskiej Homoseksualność jak gwałt? Homofobia w programie n... KPH interweniuje ws. programu nauczania dla pielęgniarek i położnych
 

Inne tematy 

Podobnie otagowane newsy 


Dwa światy w pięknej pralni Zaproszenie: Klub Filmowy LGBT "Chłopczyca" w Klubie Filmowym LGBT Zapraszamy na film nagrodzony Teddy Jury Award Glen czy Glenda? Klub Filmowy LGBT zaprasza "Ezgotyczna ciekawostka" z zachodu "Paryż płonie" w Klubie LGBT
 




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie

Zaloguj Zaloguj
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu randka gej książki les gej lgbt

 
teraz wszystkich online: 557
Mamy już 79058 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.037 s.