UE: Homofobia w Europie nadal powszechna

Żadne z 27 państw UE nie jest wolne od uprzedzeń - twierdzi unijny raport

Kraje UE "solidarnie" dyskryminują gejów i lesbijki - przekonuje
Agencja Praw Podstawowych

Przeczytaj także 

Tagi 

agencja praw podstawowych, homofobia, prawa człowieka, raport, unia europejska
Dyskryminacja, prześladowanie i przemoc wobec osób LGBT jest nadal powszechna we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Jednak najgorzej geje i lesbijki mają w Polsce, Estonii, Bułgarii i Litwie - informuje unijny raport.

Dokument w oparciu o dane z 27 państw UE przygotowała europejska Agencja Praw Podstawowych. Unijni eksperci wymieniają szereg sytuacji, w jakich osoby homo i transseksualne doświadczają dyskryminacji - począwszy od szykanowania w szkołach, przez uprzedzenia w miejscu pracy i dyskryminację w dostępie do opieki zdrowotnej. Wskazują, że w mediach nadal przeważają stereotypy dotyczące osób homoseksualnych, co przekłada się na niechęć społeczeństwa choćby do legalizacji związków partnerskich.

 


Agencja piętnuje także bierność władz w walce z homofobią. Urzędnicy wskazują, że w części krajów przedstawiciele władz i kościołów wręcz popierają przypadki homofobii. Jako przykład wymieniają m.in. na zakazy Parad Równości w Polsce, czy wypowiedzi osób publicznych dotyczące homoseksualizmu. W dokumencie "obrywają" również policja i inne instytucje publiczne, które w niewystarczającym stopniu zapewniają gejom i lesbijkom ochronę. Z raportu wynika, że znaczna ilość (85 %) napadów na osoby homoseksualne nie jest zgłaszana z obawy o "napiętnowanie" lub konieczność ujawnienia orientacji. Niewielka liczba zgłoszeń powoduje niedoszacowanie homofobii, a to. jak sugerują urzędnicy, prowadzi do lekceważenia tego problemu.

-Raport wyraźnie pokazuje, że wele osób LGBT doświadcza w życiu codziennym dyskryminacji i szykanowania. To alarmujący sygnał, że nie wszystko w Unii Europejskiej, tak ceniącej równe traktowanie i niedyskryminację, działa jak należy - komentował raport szef APA Morten Kjaerum.

Publikacja UE to kolejny w ostatnim czasie dokument, który krytykuje polski system ochrony praw mniejszości. Pod koniec lutego amerykański rząd w raporcie "Prawa człowieka 2008" orzekł, że w Polsce w najlepsze panoszy się homofobia, uprzedzenia wobec Żydów i dyskryminacja kobiet. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie chciało wtedy skomentować treści raportu. Rzecznik MSZ w oficjalnym oświadczeniu przyznał jedynie, że poglądy rządu na kilka kwestii są "odmienne" od tych umieszczonych w raporcie.

(mk)

Dodano: 01. kwietnia 2009
 


podoba mi się nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


goodbyekitty (24) kraków :)))   2009.05.07 13:39
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
do yuto - tiaaa, tez sie wzielam za czytanie komentarzy :P
 
yuuto (?)   2009.04.05 0:01
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
hm, to chyba fajne zajęcie, tworzyć raporty, z których nic nie wynika, a potem na ich podstawie pisać artykuły, w których nie ma nic istotnego.
 
lilianne_blaze (32) Warszawa   2009.04.03 6:05
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
> Według mnie "nie zgłoszę" bo: żona się dowie, chłopak się dowie, rodzice się dowiedzą, szef się dowie, a najstraszniejsze z tego wszystkiego - policjant pomyśli, że jestem gejem!

Oczywiscie takie podejscie jest bledne i pogarsza sprawe.

> Przy takim stawianiu sprawy nie dziwię się zaniżaniu statystyk oraz niskiej wykrywalności, jak nie ma współpracy.

To swoja droga, ale mowie o wykrywalnosci liczonej od tych zgloszonych przestepstw - nadaj jest nieproporcjonalnie nizsza.

> to czy mamy do czynienia z homofobią, czy z chorym systemem?

Z jednym i drugim. Oczywiscie, czasem ciezko powiedziec czy dany przypadek to jeszcze jedno czy juz drugie.

> Stworzenie systemu ukierunkowanego na specjalne traktowanie osób homoseksualnych nic nie zmieni.

Nikt powazny nie proponuje zadnego specjalnego traktowania. Tylko takie samo.

> a należałoby zmienić po prostu system.

To ze policja i sady w tym kraju to kiepski zart to osobny temat.

> To by było normalne traktowanie tematu. Normalnie będzie wtedy, gdy zgwałcona kobieta nie usłyszy "sama sobie winna" a pobity gej nie będzie "sam sobie winny".

Zgadzam sie.

> Tworzenie czegoś dodatkowego w tym temacie nie ma sensu.

Najwyrazniej trzeba "dodatkowo" wytlumaczyc panom policjantom i sedziom na czym polega ich praca, dla kogo pracuja i ze pewne zachowania i praktyki sa niedopuszczalne.
 
zetde   (niezalogowany)   2009.04.02 20:18
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Zasadniczo masz rację, ale...

"Powinny wplynac na to ze wiekszosc sadow i policji traktuje osoby homo jako niepowazne, niewiarygodne, "proszace sie" ..."

Czy mogę gdzieś znaleźć dane na powyższy temat? Ile osób jest tak traktowane w sądach i na policji, a ile z tych osób jest homoseksualne? Jak rozróżnić homofobię (jako intencjonalne nierówne traktowanie) od kiepsko pracującej policji lub wymiaru sprawiedliwości w ogóle? Chodzi o to, że nie zawsze złe potraktowanie geja jest tym samym czym homofobia, bo wcale nie musi wynikać z alternatywnej orientacji.

" W sprawach gdzie ofiara jest homo jest 1) mniejsza wykrywalnosc sprawcow, 2) mniejszy procent wyrokow skazujacych, 3) nizsze wyroki."

Być może tak jest, nie wiem. Z komentowanego tekstu wynika, że ofiary przemocy na tle seksualności same niechętnie zgłaszają tego typu sprawy. Według mnie "nie zgłoszę" bo: żona się dowie, chłopak się dowie, rodzice się dowiedzą, szef się dowie, a najstraszniejsze z tego wszystkiego - policjant pomyśli, że jestem gejem! Przy takim stawianiu sprawy nie dziwię się zaniżaniu statystyk oraz niskiej wykrywalności, jak nie ma współpracy.

"Co nazywasz szczegolna ochrona?"

Jeśli mamy w Polsce system polegający na tym, aby nie przyjmować zgłoszeń o przestępstwach, bo popsują się statystyki przestępczości, jeśli policja podchodzi do sprawy w ten sposób, że "sama się prosiła", "sam się prosił", jeśli w tryby takiego systemu trafi skrzywdzony człowiek i nie będzie należycie potraktowany - to czy mamy do czynienia z homofobią, czy z chorym systemem? Stworzenie systemu ukierunkowanego na specjalne traktowanie osób homoseksualnych nic nie zmieni. Według mnie będzie to szczególna i niewiele znacząca ochrona pewnej szczególnej grupy osób, a należałoby zmienić po prostu system. To by było normalne traktowanie tematu. Normalnie będzie wtedy, gdy zgwałcona kobieta nie usłyszy "sama sobie winna" a pobity gej nie będzie "sam sobie winny". Tworzenie czegoś dodatkowego w tym temacie nie ma sensu.


 
lilianne_blaze (32) Warszawa   2009.04.02 12:59
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
> Co to znaczy bierność władz w walce z homofobią? Czy to znaczy, że władze powinny wpływać na to, aby społeczeństwo lubiło osoby LGBT? A może znaczy to coś innego?

Powinny wplynac na to ze wiekszosc sadow i policji traktuje osoby homo jako niepowazne, niewiarygodne, "proszace sie" o bycie ofiara i / lub powiazane ze srodowiskami przestepczymi.

> Nie rozumiem, w jaki sposób policja i inne instytucje publiczne w niewystarczającym stopniu zapewniają ochronę

W sprawach gdzie ofiara jest homo jest 1) mniejsza wykrywalnosc sprawcow, 2) mniejszy procent wyrokow skazujacych, 3) nizsze wyroki.

> Z jednego przegięcia - dyskryminacji na przestrzeni dziejów w drugie, rozumiane jako szczególną ochronę. A nie mogłoby być po prostu normalnie?

Co nazywasz szczegolna ochrona?

Normalnie bedzie wtedy, kiedy jesli wziac dana kategorie przestepstw i podzielic na dwie grupy, grupa A gdzie ofiara jest osoba hetero, grupa B gdzie ofiara jest osoba homo, i w obu grupach roznica w 1) ilosci wykrytych sprawcow, 2) ilosci wyrokow skazujacych, 3) dlugosci wyrokow bedzie w granicach bledu statystycznego.

Inaczej - kiedy orientacja ofiary nie bedzie czynnikiem majacym wplyw na wynik sledztwa i procesu.
 
zetde   (niezalogowany)   2009.04.02 10:51
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Dokument powstał w oparciu o jakie dane i w jaki sposób pozyskane? W taki sposób jak KPH robiła badania na temat przemocy wobec LGBT, z której wniknęło, że ja byłem ofiarą przemocy, choć nie byłem?
Co to znaczy bierność władz w walce z homofobią? Czy to znaczy, że władze powinny wpływać na to, aby społeczeństwo lubiło osoby LGBT? A może znaczy to coś innego?
Nie rozumiem, w jaki sposób policja i inne instytucje publiczne w niewystarczającym stopniu zapewniają ochronę - skoro same osoby homo nie chcą się z tą policją kontaktować? Jeśli zaproszę nieznanego mężczyznę do domu, będziemy uprawiać seks, a on mnie okradnie to w jaki sposób mam zgłosić to na policję (aby miało to sens) nie ujawniając swojej orientacji?
Z jednego przegięcia - dyskryminacji na przestrzeni dziejów w drugie, rozumiane jako szczególną ochronę. A nie mogłoby być po prostu normalnie?
 

Ostatnie newsy 


Mamy prawo do szacunku! Relacja ze spotkania "Kierunek: równość" Waszyngton: małżeństwa za 3 miesiące? W przyszłym tygodniu głosowanie w New Jersey 1% dla Huberta! Twoja pomoc zaprocentuje zdrowiem Huberta! Kalifornia: Propozycja 8 niezgodna z konstytucją! Kolejna odsłona w walce o małżeństwa jednopłciowe w USA
 

Inne tematy 

Podobnie otagowane newsy 


Przewodniczący PE: "możecie na mnie liczyć" Martin Schulz podpisał manifest ILGA-Europe Jamajka: będą zmiany? Nowa premier przeciwko homofobii Zróbmy coś z homo- oraz transfobią w sporcie! Nowy projekt przed Euro 2012 Petersburg: kto następny? Kampania przeciwko homofobicznej ustawie
 




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu

 
teraz wszystkich online: 278
Mamy już 74033 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.03 s.