Bergitka,
nie chodzi o moje uczucia, tylko o jasne stanowisko polskiej medycyny i psychiatrii, żeby uniknąć tego typu historii w przyszłości, że osoba prywatna stawiana jest w pozycji tej, która ma udowadniać, że nie jest chora będąc homo.
bergitka:
nie chodzi o moje uczucia, tylko o jasne stanowisko polskiej medycyny i psychiatrii, żeby uniknąć tego typu historii w przyszłości, że osoba prywatna stawiana jest w pozycji tej, która ma udowadniać, że nie jest chora będąc homo.
bergitka:
gandi:
Ale czujesz się chory czy nie? Ja się nie czuję, także dziękuję za oświadczenie, niech sobie będzie jakiekolwiek.
A moze bysmy sie skrzykneli i zazadali do tych Towarzystw oficjalnego oswiadczenia na temat homoseksualizmy, czy jest to choroba, czy nie. Mamy prawo wiedziec, czy jestesmy chorzy, czy nie.
Ale czujesz się chory czy nie? Ja się nie czuję, także dziękuję za oświadczenie, niech sobie będzie jakiekolwiek.
gandi:
Ale czujesz się chory czy nie? Ja się nie czuję, także dziękuję za oświadczenie, niech sobie będzie jakiekolwiek.
A moze bysmy sie skrzykneli i zazadali do tych Towarzystw oficjalnego oswiadczenia na temat homoseksualizmy, czy jest to choroba, czy nie. Mamy prawo wiedziec, czy jestesmy chorzy, czy nie.
Ale czujesz się chory czy nie? Ja się nie czuję, także dziękuję za oświadczenie, niech sobie będzie jakiekolwiek.
Sąd cywilny nie ustala stanu faktycznego. Opiera się o dowody przedstawione przez strony. Argumentacja Legierskiego widać była słaba. A polskie stowarzyszenia psychologiczne nie mają do tej pory oficjalnego zdania na temat homoseksualizmu.
Nie wiem jak bylo na pewno, bo nic prawie nie mozna na ten temat znalezc, ale zdaje sie sad nie ocenial prawdziwosci twierdzenia ze wzgledu na brak takiej mozliwosci, a rozpatrzyl pozew Legierskiego. Wiec moze nie nalezy tak sie zaraz grzac :-)
Dziękuję.
Jeżeli taka była linia Legierskiego, to się nie dziwię przegranej. Ech, a czy on przypadkiem nie jest prawnikiem...
Jeżeli taka była linia Legierskiego, to się nie dziwię przegranej. Ech, a czy on przypadkiem nie jest prawnikiem...
"materiał dowodowy zebrany w sprawie nie pozwala na przyjęcie, iż sformułowanie użyte przez uczestniczkę postępowania jest nieprawdziwe"
"W uzasadnieniu decyzji sąd podał też, że Legierski w swoim wniosku powołał się na fakty nieistotne dla sprawy. Zarzucał Mięsikowskiej-Szreder nazwanie homoseksualizmu wadą genetyczną, a tymczasem powoływał się na to, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatrycznego skreśliło homoseksualizm z listy chorób psychiatrycznych oraz na to, że nie widnieje on już na liście chorób, sporządzonej przez Światową Organizację Zdrowia"
Poza tym ta kobieta jest glupia, ale sad chyba zadzialal prawidlowo.
"W uzasadnieniu decyzji sąd podał też, że Legierski w swoim wniosku powołał się na fakty nieistotne dla sprawy. Zarzucał Mięsikowskiej-Szreder nazwanie homoseksualizmu wadą genetyczną, a tymczasem powoływał się na to, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatrycznego skreśliło homoseksualizm z listy chorób psychiatrycznych oraz na to, że nie widnieje on już na liście chorób, sporządzonej przez Światową Organizację Zdrowia"
Poza tym ta kobieta jest glupia, ale sad chyba zadzialal prawidlowo.
A ja chciałbym się dowiedzieć, co konkretnie zawierał pozew, bo niestety z treści tej noty nie dowiadujemy się niczego na ten temat, oraz poznać jakieś większe fragmenty orzeczenia sądu. Dopiero wtedy można by choć w przybliżeniu określić, gdzie leży problem i ewentualnie pluć jadem.











0
0
























