> Bo czy zwiazki trwaja 2 tygodnie, czy 50 lat - kazdy wybiera takie zycie, jakie mu odpowiada.
Dokladnie, i orientacja po prostu nie jest czynnikiem wplywajacym na to. I wsrod homo i wsrod hetero sa przypadki i takie i takie.
Dokladnie, i orientacja po prostu nie jest czynnikiem wplywajacym na to. I wsrod homo i wsrod hetero sa przypadki i takie i takie.
Ale tak w ogole, to jakie to ma znaczenie? Czy trwale zwiazki to jakis fetysz, wyznacznik normy badz odchylenia? Z moich obserwacji wynika, ze ludzie hetero nie zwracaja na to uwagi, nie ma to specjalnego znaczenia. I facet, ktory lata z kwiatka na kwiatek, lub jakas pani o wybujalych ambicjach w tym temacie nie czuja sie przez to gorsi.
Ja twierdze, ze w osobach LGBT siedzi jakis pomroczek, i za wszelka cene staraja sie byc normalni (czyli tacy, jak reszta). Nie wiem, czy to ma sens. Bo czy zwiazki trwaja 2 tygodnie, czy 50 lat - kazdy wybiera takie zycie, jakie mu odpowiada.
Ja twierdze, ze w osobach LGBT siedzi jakis pomroczek, i za wszelka cene staraja sie byc normalni (czyli tacy, jak reszta). Nie wiem, czy to ma sens. Bo czy zwiazki trwaja 2 tygodnie, czy 50 lat - kazdy wybiera takie zycie, jakie mu odpowiada.
Oczywiscie, zeby jakies organizacje dzialaly, musza miec liderow. Rownie oczywisty jest konflikt interesow polegajacy na tym, ze liderzy (w tym przypadku ruchu LGBT) sa tym bardziej potrzebni, im ludziom LGBT jest gorzej. Ja nie znam tych ludzi, nie wiem jak jest w istocie - ale to jest mozliwe. Nie musi przy tym wcale chodzic o same koryto (a ida na to pieniazki, oj ida), ale takze o inne wzgledy, np. jakies formy samorealizacji i polityke. Dobrym przykladem jest afera czajnikowa u zarania dziejow, jak i np. nowszy thriller sadowy pod tytulem "Azotoxem w Biedrone".
Wlasne obserwacje, przemyslenia, intuicje i z jednej strony, przeczytana literature z drugiej.
Zreszta to nie ja (lub my jako ogol) musze cos udowadniac "reszcie", jezeli ktos wychodzi z idiotyczna teza ze zwiazki osob homoseksualnych / rudych / leworecznych sa mniej trwale ze wzgledu na homoseksualnosc / kolor wlosow / recznosc, to burden of proof (ciezar dowodu? nie wiem jak to sie tlumaczy) jest po jego stronie. Semper necessitas probandi incumbit ei qui agit. I "tak mi sie wydaje" to za malo.
Zreszta to nie ja (lub my jako ogol) musze cos udowadniac "reszcie", jezeli ktos wychodzi z idiotyczna teza ze zwiazki osob homoseksualnych / rudych / leworecznych sa mniej trwale ze wzgledu na homoseksualnosc / kolor wlosow / recznosc, to burden of proof (ciezar dowodu? nie wiem jak to sie tlumaczy) jest po jego stronie. Semper necessitas probandi incumbit ei qui agit. I "tak mi sie wydaje" to za malo.
A na jakiej podstawie twierdzisz, ze zwiazki jedne i drugie sa tak samo trwale? Na takiej samej, jak zostalo przez norberta przedstawione, ze sa mniej trwale? Kwestia uznania, chcenia i widzimisie, czy sa na to jakies argumenty? Ja sadze, ze sa mniej trwale. Argumentow nie mam, najwyzej intuicje. I wcale mi sie nie wydaje, ze to przez presje otoczenia, zlego ksiedza i dzieci.
> Pytam - po co legalizować związki, które, w ogromnej większości, trwają po kilka tygodni?
Ogromna wiekszosc czyli kto? Ty i Twoi znajomi?
Jesli porownac z jednej strony zwiazki gejowskie i lesbijskie, z drugiej hetero nieformalne i bezdzietne, to nie ma roznicy, jedne i drugie sa tak samo trwale ( / nietrwale).
Ogromna wiekszosc czyli kto? Ty i Twoi znajomi?
Jesli porownac z jednej strony zwiazki gejowskie i lesbijskie, z drugiej hetero nieformalne i bezdzietne, to nie ma roznicy, jedne i drugie sa tak samo trwale ( / nietrwale).
i tak nic z tego nie bedzie:P
zakladamy sie ??
za rok bedzie nowa "parada manifa" nowa petycja i nowy marsz pod sejm i tak do 2089 roku pewnie
jezeli w Polske mozna zbojkotowac koncert Madonny bo jest w ten sam dzien co kosciolowe swieto, to zwiazki gejow i lesbijek??hahaha
-->
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1345,title,Walesa-jestem-przeciwko-show-Madonny-ale,wid,11292830,wiadomosc.html?ticaid=1858e
smiech:P
nie liczylabym na kokosy !!:PPP
zakladamy sie ??
za rok bedzie nowa "parada manifa" nowa petycja i nowy marsz pod sejm i tak do 2089 roku pewnie
jezeli w Polske mozna zbojkotowac koncert Madonny bo jest w ten sam dzien co kosciolowe swieto, to zwiazki gejow i lesbijek??hahaha
-->
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1345,title,Walesa-jestem-przeciwko-show-Madonny-ale,wid,11292830,wiadomosc.html?ticaid=1858e
smiech:P
nie liczylabym na kokosy !!:PPP
Jak na razie najwięcej hałasu w tym temacie zrobił mój przedmówca, który jest kolejną osobą na nie, przeciw i w opozycji do wszystkich i wszystkiego. Retoryka "koryta i rzygania" poraża siłą argumentu, a przede wszystkim niechęcią do jakichkolwiek konstruktywnych rozwiązań. Odwoływanie się do pojęcia "koryta" w odniesieniu do osób publicznych świadczy o niezrozumieniu zasad działania społeczności oraz społeczeństwa w ogóle. Społeczeństwo winno być z zasady zorganizowane, wobec czego muszą być osoby (także w organizacjach lgbt), które pełnią funkcje kierownicze. Taka forma ataku na osoby działające w tej roli jest atakiem na ład społeczny. Jeżeli bowiem każdy kto czemuś przewodniczy jest z zasady i definicji zły, to oznacza że jakiekolwiek formy zorganizowania się są pozbawione sensu. Nie jestem działaczem, nie reprezentuję żadnej organizacji. Mało tego - wcale nie jestem zachwycony działalnością polskich organizacji lgbt, jednak stwierdzenia które padły w powyższej wypowiedzi są przejawem niechęci "z zasady", "bo oni są źli i koniec". Jestem zwolennikiem rzeczowej dyskusji, także o organizacjach lgbt, niestety jednym z najpoważniejszych problemów debaty publicznej w Polsce jest właśnie personalizacja sporów, która do niczego nie prowadzi, podobnie jak obrzucanie inwektywami.
Zachęcam również do przeczytania własnej wypowiedzi i zastanowienia się nad jej spójnością i logiką. Wszak skoro, jak twierdzi mój przedmówca, „związki trwają po kilka tygodni” to po co zajmować się kwestią odwiedzin w szpitalu lub, co trąci absurdem w przypadku wspomnianych kilku tygodni, dziedziczenia?
Zalecałbym również ostrożność w wydawaniu, tego typu sądów, osobiste niepowodzenia w związkach oraz kwestia środowiska w którym się kolega obraca nie rzutują na całość społeczności lgbt w Polsce. Notabene pośród osób heteroseksualnych również jest mnóstwo tego typu, krótkich znajomości, co w żaden sposób nie przekłada się na ogół społeczeństwa. Społeczeństwa heteroseksualnego, w którym większość długoletnich związków jest podtrzymywana przez presję otoczenia oraz kościoła katolickiego, ze strony którego padają różnorakie groźby i napomnienia duszpasterskie pod adresem osób chcących rozwodu. Że o dzieciach nie wspomnę.
Zachęcam również do przeczytania własnej wypowiedzi i zastanowienia się nad jej spójnością i logiką. Wszak skoro, jak twierdzi mój przedmówca, „związki trwają po kilka tygodni” to po co zajmować się kwestią odwiedzin w szpitalu lub, co trąci absurdem w przypadku wspomnianych kilku tygodni, dziedziczenia?
Zalecałbym również ostrożność w wydawaniu, tego typu sądów, osobiste niepowodzenia w związkach oraz kwestia środowiska w którym się kolega obraca nie rzutują na całość społeczności lgbt w Polsce. Notabene pośród osób heteroseksualnych również jest mnóstwo tego typu, krótkich znajomości, co w żaden sposób nie przekłada się na ogół społeczeństwa. Społeczeństwa heteroseksualnego, w którym większość długoletnich związków jest podtrzymywana przez presję otoczenia oraz kościoła katolickiego, ze strony którego padają różnorakie groźby i napomnienia duszpasterskie pod adresem osób chcących rozwodu. Że o dzieciach nie wspomnę.
"Zróbmy hałas" ... te słowa doskonale oddają intencje autorów tego protestu. Tu wcale nie chodzi o pomoc osobom homoseksualnym, takim jak ja czy Ty, tu chodzi tylko o "hałas", inaczej nie przyjdą pieniądze z Unii, panowie działacze nie dostaną swojego koryta, nie będzie "efektów"... Panowie! Mi się chce rzygać, jak na to wszystko patrzę. Po co właściwie chcecie legalizować gejowskie związki partnerskie? Pytam - po co legalizować związki, które, w ogromnej większości, trwają po kilka tygodni? I tak niewielu homoseksualistów z tego skorzysta. Zajmijcie się tym, co naprawdę ważne - kwestią odwiedzin w szpitalu, problemami dziedziczenia, to w zupełności wystarczy. Robiąc z siebie pajaców pod Sejmem, przebierając się w kobiece stroiki i wrzeszcząc jak gwałcone dziewki ze wsi przynosicie wstyd mi i wszystkim innym homoseksualistom! Bo stajecie się powoli śmieszni, żałośni, a całe społeczeństwo, nawet jeśli na początku było do was pozytywnie nastawione, teraz ma was dosyć i śmieje się z was!
strony: 1 2











0
0






















