Niestety i w tym roku nie obyło się bez ekscesów: "06.09.2009, 10:18h
Wieder Gewalt beim Gay Pride in Budapest
Wie schon in den vergangenen Jahren war auch in diesem Jahr der CSD in Ungarns Hauptsstadt Ziel rechtsradikaler Gewalt. Trotz zahlreicher Polizisten haben nur etwa 500 bis 700 Personen an der Demonstration teilgenommen, deutlich weniger als von den Veranstaltern erwartet. Gegendemonstranten warfen Flaschen und Steine, griffen Eisatzfahrzeuge der Polizei an und verbrannten die Regenbogenfahne. Im Vorfeld unterstützten zahlreiche ungarische Politiker und mehr als 40 Botschaften den Gay Pride"
Wieder Gewalt beim Gay Pride in Budapest
Wie schon in den vergangenen Jahren war auch in diesem Jahr der CSD in Ungarns Hauptsstadt Ziel rechtsradikaler Gewalt. Trotz zahlreicher Polizisten haben nur etwa 500 bis 700 Personen an der Demonstration teilgenommen, deutlich weniger als von den Veranstaltern erwartet. Gegendemonstranten warfen Flaschen und Steine, griffen Eisatzfahrzeuge der Polizei an und verbrannten die Regenbogenfahne. Im Vorfeld unterstützten zahlreiche ungarische Politiker und mehr als 40 Botschaften den Gay Pride"
Wiadomo, że mentalności się od razu nie zmieni, na to potrzeba czasu, nie pomogą w tym nawet rozwiązania prawne. Jednak mimo są one bardzo ważne, znacznie ułatwiają życie parom homoseksualnym i warto o nie walczyć nawet jeśli i tak nie zmieni to ogólnego nastawienia otoczenia. A dla Whoopi wielkie brawa :)
Ależ ja nie napisałem,że ustawy nie powinno być.Wprost przeciwnie.Popieram ją,sam podpisałem się pod petycją.chodzi mi o to aby ludziom myślącym,że jakiś przepis prawny jest panaceum na wszystkie nasze bolączki uzmysłowić,że potrzeba także pracy "ze społeczeństwem".Organizacje prowadzą działania na obu frontach z jednej strony mamy akcje mające na celu ustanowienie w Polsce przepisów prawnych umożliwjających społeczności LGBT funkcjonowanie na równych prawach i akcje dzięki którym społeczeństwo może się czegos o nas dowiedzieć i bardzo dobrze,bo potrzebujemy i zabezpieczenia prawnego i społecznego zrozumienia.Także wszystko jest ok.
Słusznie zauważyłeś, że ustawy wszystkiego nie załatwią, ale to nie znaczy, że lepiej, żeby ich nie było.
Ustawy nie mają na celu szerzenia pozytywnego wizerunku LGBT, ale są nam potrzebne. Ustawa o związkach partnerskich jest potrzebna z oczywistych powodów: decydowanie o leczeniu partnera, wspólne prawa majątkowe, kwestie dziedziczenia, kwestia opieki nad wspólnie wychowanymi dziećmi itp Ustawa o mowie nienawiści jest potrzebna nam do wyeliminowania mowy nienawiści chociażby wśród polityków itp. itd. Nie można oczywiście napisać ustawy, która będzie kazała nas lubić :), ale na szacunek i na nie włażenie z buciarami w życie drugiego człowieka zasługuje każdy. A państwa demokratyczne powinny chronić mniejszości (etniczne, wyznaniowe i ze względu na orientację) przed dyskryminacją.
Wiele razy słuchając wypowiedzi ludzi związanych z organizacjami LGBT odniosłem takie wrażenie,że gdyby w Polsce funkcjonowały ustawy chroniące mniejszości to wszystko byłoby ok,może było to mylne wrażenie ba, ja chcę się mylić!Mam świadomośc,że np.KPH robi wiele by społeczeństwo przestało się bać homoseksualistów i chwała im za to,te wszystkie spotkania,warsztaty z myślą o ludziach młodych to niezwykle wartościowe działania,na szczęście były już minister edukacji Giertych chciał je zablokować bo sam wiedział,że są to metody skuteczne.To co się dzieje na węgrzech,to jest bardo ważny sygnał właśnie dla osób myślących,że ustawa wszystko załatwi i bardzo mnie cieszy Twoja reakcja jeśli wielu ludzi myśli tak samo to oznacza,że idziemy we właściwym kierunku.Sam niestety nie mam "duszy społecznika" ale nie myślę przeszkadzać,mogę popierać i wspierać walkę o prawa dla mniejszości podpisując petycje i przekazując 1% z podatku np. dla KPH.Przynajmniej taki jest ze mnie pożytek.
nie wiem co rozumiesz pod hasłem "polski aktywista lgbt", ale nikt przecież nie twierdzi, że odpowiednia ustawa obali przesądy polaków na temat mniejszości takich czy innych
"Mimo funkcjonowania na Węgrzech ustawy o związkach partnerskich, a także licznych zapisów zakazujących dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, Znaczna część społeczeństwa nadal jest uprzedzona w stosunku do osób LGBT. Według badań opinii publicznej z 2007 roku aż 60% Węgrów potępia homoseksualizm, a jedynie 12% uważa związki jednopłciowe za oczywiste i normalne." To powinno dać wiele do myślenia polskim aktywistom LGBT.Ustawy ustawami a w życiu różnie bywa.

























0
0























