(3-a proba. Juz jasne)
Na koniec polecam "What the Bible Says - And Doesnt Say - About Homosexuality by Rev. Mel White, co-founder of Soulforce" http://www.soulforce.org/article/homosexuality-bible-gay-christian - jedno z lepszych opracowan na ten temat.
Oczywiscie, nie ma jak pogodzic bycia homo z naukami KRK. Ale 1) Chrzescijanstwo to nie tylko KRK, 2) KRK nijak nie da sie pogodzic z naukami Jezusa.
Na koniec polecam "What the Bible Says - And Doesnt Say - About Homosexuality by Rev. Mel White, co-founder of Soulforce" http://www.soulforce.org/article/homosexuality-bible-gay-christian - jedno z lepszych opracowan na ten temat.
Oczywiscie, nie ma jak pogodzic bycia homo z naukami KRK. Ale 1) Chrzescijanstwo to nie tylko KRK, 2) KRK nijak nie da sie pogodzic z naukami Jezusa.
(Komentarze dzialaja czy nie bardzo? 6-ta proba :| , po kawalku)
Co jest naciaganego np. w stwierdzeniu ze "prostytucja sakralna" nie oznacza "homoseksualizmu" tylko "prostytucje sakralna"?
Ile z osob ktore sa przekonane ze wiedza co mowi Biblia zna hebrajski, grecki i aramejski? Wiekszosc pewnie nawet nie wie ze Jezus mowil po aramejsku.
Jesli odrzucic ewidentne bledy i przeklamania w tlumaczeniu, jak chocby wlasnie tlumaczenie "prostytucji sakralnej" jako "homoseksualizmu", to zostaje tylko jeden fragment ktory mozna interpretowac jako potepienie homoseksualizmu, Leviticus. Problem w tym ze Leviticus stawia w tej samej kategorii rowniez np. jedzenie krewetek, noszenie ubran z dwoch roznych materialow, wchodzenie do kosciola majac wade wzroku, i dziesiatki innych rzeczy z ktorych duzej czesci po prostu nie da sie uniknac, i jest ogolnie delikatnie mowiac _dziwny_.
Z ciekawostek - Leviticus i Exodus nie tylko zakazuja pracy w sobote, ale wprost _nakazuja zabijanie pracujacych w sobote_.
Czyli jezeli Leviticus - jedyny fragment Biblii ktory potepia homoseksualizm - obowiazuje dzisiaj, to tak samo obowiazuje zakaz jedzenia krewetek i pracy w sobote pod kara smierci.
Co jest naciaganego np. w stwierdzeniu ze "prostytucja sakralna" nie oznacza "homoseksualizmu" tylko "prostytucje sakralna"?
Ile z osob ktore sa przekonane ze wiedza co mowi Biblia zna hebrajski, grecki i aramejski? Wiekszosc pewnie nawet nie wie ze Jezus mowil po aramejsku.
Jesli odrzucic ewidentne bledy i przeklamania w tlumaczeniu, jak chocby wlasnie tlumaczenie "prostytucji sakralnej" jako "homoseksualizmu", to zostaje tylko jeden fragment ktory mozna interpretowac jako potepienie homoseksualizmu, Leviticus. Problem w tym ze Leviticus stawia w tej samej kategorii rowniez np. jedzenie krewetek, noszenie ubran z dwoch roznych materialow, wchodzenie do kosciola majac wade wzroku, i dziesiatki innych rzeczy z ktorych duzej czesci po prostu nie da sie uniknac, i jest ogolnie delikatnie mowiac _dziwny_.
Z ciekawostek - Leviticus i Exodus nie tylko zakazuja pracy w sobote, ale wprost _nakazuja zabijanie pracujacych w sobote_.
Czyli jezeli Leviticus - jedyny fragment Biblii ktory potepia homoseksualizm - obowiazuje dzisiaj, to tak samo obowiazuje zakaz jedzenia krewetek i pracy w sobote pod kara smierci.
Niezależnie od tego, na ile przytaczane argumenty mogą wydawać się naciągane, podoba mi się sam fakt, że ktoś próbuje poruszyć temat, skłonić ludzi do myślenia i do rozważenia tych kwestii, chociażby we własnym sercu.
Gdybym wierzyła w istnienie Boga, wierzyłabym, że jest dobrem, cierpliwością i miłością.
Gdybym wierzyła w istnienie Boga, wierzyłabym, że jest dobrem, cierpliwością i miłością.
Przykro mi, że system dodawania komentarzy jest tak pierdolnięty, że nie mogę dodać pierwszej połowy swojego tekstu. Pozostaje tylko (2) pod spodem. Brava dla innej strony, jak dotąd wszystko tu pracowało bez zastrzeżeń i nie maiłem na co się wkurwić....no ale w końcu ci się udało !!
nie szkoda wam czasu na te puste dywagacje? bóg istnieje, nie istnieje. był prohomo, nie był.
róbcie ludzie ze swoim czasem i myślami co chcecie, wyznajcie wiarę w nawet w różowe jednorożce i anioły moroni z gór skalistych, ale bardzo proszę,
obchodźcie swoje boże narodzenia i wielkienoce prywatnie, niech znikną z państwowego kalendarza jako dni wolne od pracy i niech kościół wreszcie będzie opodatkowany.
róbcie ludzie ze swoim czasem i myślami co chcecie, wyznajcie wiarę w nawet w różowe jednorożce i anioły moroni z gór skalistych, ale bardzo proszę,
obchodźcie swoje boże narodzenia i wielkienoce prywatnie, niech znikną z państwowego kalendarza jako dni wolne od pracy i niech kościół wreszcie będzie opodatkowany.
(2)
Mój Bóg na zarzuty o łamaniu prawa szabatu pyta, czy w szabat nie powinno sie ratować tonącego zwierzęcia... a po chwili przytacza opowieść, której bohater zjadł jedzenie zabronione przez prawo mojżeszowe, gdyż nie miał NIC innego do jedzenia i umarłby z głodu. Mój Bóg powiedział "szabat jest dla ludzi, a nie ludzie dla szabatu" . Mój Bóg powiada Pawłowi, że w późniejszych czasach niektórzy odstąpią od Nauki Chrystusa. Że zaczną słuchać demonów i zabronią ludziom zawierania małżeństw, ale Ci którzy znają PRAWDĘ wiedzą, że wszystko co Bóg stworzył jest dobre i dozwolone dla tych, którzy wdzięcznie i z modlitwą chcą brać.
A wiesz co w Nim kocham najbardziej ?
To, że jest nieskończenie doskonały, że przenika wgłąb serca i myśli, zanim cokolwiek powiesz. Że człowiekowi który się modli patrzy W DUSZĘ, a nie na ręce, by sprawdzić czy są umyte. Nie przejmuje się tak żałosnymi pierdołami jak płeć i orientacja. Patrzy wgłąb człowieka, a tam nikt nie jest ani mężczyzną ani kobietą. Widzi treść, a nie formę... mówi, że biedna kobieta wysypująca w świątyni kilka drobnych monet DAŁA NAJWIĘCEJ, bo wszystko co miała..... Dziełem MOJEGO BOGA nie było fałszowanie dwóch fragmentów w listach Pawła, mówiących o świątynnej prostytucji i molestowaniu dzieci, przerobionych przez kler na "fagmenty o gejach".. Mój Bóg spogląda, jak mnożą się "Eminencje", "Ekscelencje", "PSEUDOojcowie" i "czcigodni kardynałowie". Spogląda jak setki milionów osób wprowadzane są w błąd przez pseudoposłańców, którzy zastrzegli sobie wyłączne "prawo" do interpretowania Pism, wmawiając ludziom, że są za tępi, by poszukiwać prawdy własnym sercem i modlitwą. Spogląda tak samo jak na głód i śmierć w Afryce, jak na wojny i dyktatury.... spogląda bo jest cierpliwy. Spogląda ze spokojem, bo każde cierpienie wynagrodzi..... ale to, że pozwala, by działo się tyle zła nie znaczy, że Jego intencją jest ten koszmar...
Mój Bóg na zarzuty o łamaniu prawa szabatu pyta, czy w szabat nie powinno sie ratować tonącego zwierzęcia... a po chwili przytacza opowieść, której bohater zjadł jedzenie zabronione przez prawo mojżeszowe, gdyż nie miał NIC innego do jedzenia i umarłby z głodu. Mój Bóg powiedział "szabat jest dla ludzi, a nie ludzie dla szabatu" . Mój Bóg powiada Pawłowi, że w późniejszych czasach niektórzy odstąpią od Nauki Chrystusa. Że zaczną słuchać demonów i zabronią ludziom zawierania małżeństw, ale Ci którzy znają PRAWDĘ wiedzą, że wszystko co Bóg stworzył jest dobre i dozwolone dla tych, którzy wdzięcznie i z modlitwą chcą brać.
A wiesz co w Nim kocham najbardziej ?
To, że jest nieskończenie doskonały, że przenika wgłąb serca i myśli, zanim cokolwiek powiesz. Że człowiekowi który się modli patrzy W DUSZĘ, a nie na ręce, by sprawdzić czy są umyte. Nie przejmuje się tak żałosnymi pierdołami jak płeć i orientacja. Patrzy wgłąb człowieka, a tam nikt nie jest ani mężczyzną ani kobietą. Widzi treść, a nie formę... mówi, że biedna kobieta wysypująca w świątyni kilka drobnych monet DAŁA NAJWIĘCEJ, bo wszystko co miała..... Dziełem MOJEGO BOGA nie było fałszowanie dwóch fragmentów w listach Pawła, mówiących o świątynnej prostytucji i molestowaniu dzieci, przerobionych przez kler na "fagmenty o gejach".. Mój Bóg spogląda, jak mnożą się "Eminencje", "Ekscelencje", "PSEUDOojcowie" i "czcigodni kardynałowie". Spogląda jak setki milionów osób wprowadzane są w błąd przez pseudoposłańców, którzy zastrzegli sobie wyłączne "prawo" do interpretowania Pism, wmawiając ludziom, że są za tępi, by poszukiwać prawdy własnym sercem i modlitwą. Spogląda tak samo jak na głód i śmierć w Afryce, jak na wojny i dyktatury.... spogląda bo jest cierpliwy. Spogląda ze spokojem, bo każde cierpienie wynagrodzi..... ale to, że pozwala, by działo się tyle zła nie znaczy, że Jego intencją jest ten koszmar...
Nie podoba mi się tłumaczenie: "Kościół powitał homoseksualnego mężczyznę". Z tym witaniem to niestety jest kalka z angielskiego. Tutaj chodzi o to, że kościół jako społczeczność przyjęła "tego kogoś" w swe szeregi. Powitać można wujka homofoba, kiedy go się spotkać idąc ulicą.
Moim zdaniem Bóg kocha nas takimi, jakimi nas stworzył i życie wbrew sobie jest życiem wbrew Jego woli. Przecież sami sobie nie wmawiamy, że jesteśmy homo-, bi- czy transseksualni. Tacy się rodzimy. Skoro On nas kocha, na pewno nie chce, abyśmy byli nieszczęśliwi w związkach z ludźmi, których nie kochamy.
strony: 1 2

































0
0






















